Wybrane utwory polskiego średniowiecza: Lament świętokrzyski, Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią
Opracowanie obejmuje dwa słynne wiersze polskiego średniowiecza. W „Lamencie świętokrzyskim” Maryja pod krzyżem opłakuje umierającego Syna, a w „Rozmowie mistrza Polikarpa ze Śmiercią” uczony mędrzec spotyka w kościele Śmierć, która przypomina, że nikt jej nie ujdzie.
Materiały do lektury
O książce
Opracowanie obejmuje dwa anonimowe utwory polskiego średniowiecza, które szkoła często omawia razem. Oba pochodzą z XV wieku, oba mówią o cierpieniu i śmierci, a każdy pokazuje je zupełnie inaczej. Pierwszy to Lament świętokrzyski, znany też jako Żale Matki Boskiej pod krzyżem albo od pierwszych słów Posłuchajcie, bracia miła. Drugi to Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią. W samym tekście Wolnych Lektur nagłówek brzmi Dialog mistrza Polikarpa ze Śmiercią.
Lament świętokrzyski to monolog Maryi stojącej pod krzyżem w Wielki Piątek. Matka zwraca się do ludzi, do umierającego Syna, do anioła Gabriela i do wszystkich matek. Utwór należy do liryki, a jego gatunek to plankt, czyli lament. Powstał prawdopodobnie około 1470 roku w klasztorze benedyktynów na Łysej Górze.
Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią to wierszowany dialog moralistyczno-dydaktyczny. Uczony mistrz Polikarp prosi Boga, by mógł zobaczyć Śmierć. Gdy zostaje sam w kościele, ukazuje mu się ona jako odrażająca kobieta z kosą. Odpowiada na jego pytania, przechwala się swoją władzą i wylicza ludzi wszystkich stanów, których zabierze. Utwór łączy powagę z humorem i satyrą.
Oba teksty opracowaliśmy w całości, jako równorzędne części jednej pozycji. Lament ma w Wolnych Lekturach osiem strof i trzydzieści osiem wersów. Rozmowa liczy czterysta dziewięćdziesiąt osiem wersów i urywa się w połowie odpowiedzi Śmierci, bo rękopis nie zawierał zakończenia. Na lekcjach Rozmowę czyta się zwykle we fragmentach.
Oba utwory Wolne Lektury opracowały na podstawie Chrestomatii staropolskiej. Tekstów do roku 1543 Wiesława Wydry i Wojciecha Ryszarda Rzepki (Ossolineum, Wrocław 1995). Teksty mają postać transkrypcji, czyli są zapisane współczesnymi literami, ale z zachowaniem dawnej wymowy i dawnych form wyrazów. Stąd w cytatach słowa takie jak „cirpi”, „jidziesz”, „barzo”, „śmirci”, „wszytki” czy „sirce”.
Czas i miejsce akcji
Lament świętokrzyski. Akcja trwa jedną chwilę. Maryja stoi pod krzyżem, na którym umiera jej Syn. Sama mówi, że jej nieszczęście wydarzyło się w Wielki Piątek. Miejsce ukrzyżowania nie zostało nazwane, ale tradycja umieszcza tę scenę na Golgocie. Wokół krzyża stoją ludzie, do których Matka woła „bracia miła”, oraz oprawca, który bije i męczy Syna. W szóstej strofie Maryja wraca myślą do chwili zwiastowania, gdy anioł Gabriel nazwał ją pełną miłości.
Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią. Spotkanie odbywa się w kościele. Polikarp długo się modli, wszyscy ludzie wychodzą, a on zostaje sam i wtedy widzi Śmierć. Czas spotkania nie jest określony. Śmierć opowiada jednak o dziejach całego świata. Mówi o raju i grzechu pierwszych ludzi, o postaciach z Biblii, o męce Chrystusa, a na koniec o męczennicach z żywotów świętych. Zapowiada też sąd ostateczny.
Miejsca przywołane w obu utworach i związane z ich historią:
- Golgota, czyli miejsce ukrzyżowania, gdzie Maryja stoi pod krzyżem Syna („na krzyżu rozbitego”), bez nazwy w tekście (Lament, strofy 1–8),
- chwila zwiastowania, przywołana w zwrocie do anioła Gabriela (Lament, strofa 6),
- klasztor benedyktynów na Łysej Górze, czyli na Świętym Krzyżu, skąd pochodzi zaginiony rękopis Lamentu i jego nazwa,
- kościół, w którym Polikarp zostaje sam i widzi Śmierć (Rozmowa, wersy 23–24), a Śmierć grozi, że utnie mu szyję „i w kościele” (wers 255),
- rajskie sady, które Bóg oddał Adamowi, i drzewo zakazane, z którego owocu narodziła się Śmierć (wersy 117–144),
- cały świat, po którym Śmierć chodzi na wschód, południe, północ i zachód (wersy 162–165),
- cesarska sień i dwór królewski, gdzie Śmierć zdejmuje królowi koronę (wersy 184–187),
- karczma, w której karczmarze źle nalewają piwo (wersy 194–199),
- łaźnia z ironicznej rady mistrza, by Śmierć się w niej wypociła (wersy 245–249),
- apteka i ogród z ziołami, które nie pomagają przeciw Śmierci (wersy 301–324),
- sądy, czyli roki, na które jeżdżą nieuczciwi sędziowie (wersy 329–342),
- ziemia i żelazne okowy, w których mistrz chciałby się ukryć (wersy 351–363),
- lisie jamy, barcie i płoty, gdzie Śmierć poluje na zwierzęta i ptaki (wersy 376–391),
- grody i pałace z żelaznymi wrotami, które nie chronią przed kosą (wersy 396–399),
- klasztor, z którego uciekają źli mnisi (wersy 440–479),
- niebo i piekło, do których trafią dobrzy i źli po śmierci (wersy 420–433),
- ciemnice, do których wtrącano męczennice (wersy 484–498),
- Płock, gdzie w Bibliotece Seminaryjnej przechowywano rękopis Rozmowy aż do II wojny światowej.
Kluczowe wątki
Ból matki pod krzyżem (Lament). Maryja prosi ludzi, by ją wysłuchali i się nad nią ulitowali. Miała jednego Syna i właśnie go traci. Widzi jego krew i patrzy, jak oprawca go bije. Prosi Syna, by przemówił do niej choć słowo i podzielił się z nią ranami. Chciałaby podeprzeć mu głowę, otrzeć krew i podać wodę, ale nie może dosięgnąć jego ciała.
Żal do Gabriela i przestroga dla matek (Lament). Maryja przypomina sobie anioła, który obiecał jej wielką radość i nazwał ją pełną miłości. Teraz jest pełna smutku, a jej ciało i kości jakby spróchniały. Prosi wszystkie matki, by modliły się do Boga, aby nigdy nie zobaczyły swoich dzieci w takim stanie. Kończy wyznaniem, że nie ma i nie będzie miała nikogo poza Synem na krzyżu.
Spotkanie ze Śmiercią (Rozmowa). Mądry mistrz Polikarp prosi Boga, by zobaczył Śmierć w jej prawdziwej postaci. Gdy ją ujrzał, padł ze strachu na ziemię. Śmierć szydzi z jego lęku i z jego uczoności. Mówi, że każdemu ukaże się tak samo, kiedy przyjdzie zabrać mu życie.
Władza Śmierci nad wszystkimi (Rozmowa). Śmierć opowiada, że narodziła się w jabłku, które Ewa podała Adamowi. Wylicza królów, książąt, filozofów, kupców, chłopów, duchownych, sędziów i lekarzy, a nawet zwierzęta. Nikt jej nie przekupi i nikt się przed nią nie ukryje. Pokonał ją tylko Chrystus, który zmartwychwstał trzeciego dnia.
Satyra i nauka o dobrym życiu (Rozmowa). Śmierć wyśmiewa grubych plebanów, karczmarzy, tłuste panie, przekupnych sędziów i rozpustnych mnichów. Dobrym ludziom nie zagraża, bo po śmierci pójdą do nieba. Kiedy mistrz pyta o kobiety żyjące w czystości, Śmierć zaczyna opowiadać o męczennicach. W tym miejscu tekst się urywa.
Geneza utworu
Lament świętokrzyski. Autor utworu jest nieznany. Tekst pochodzi z klasztoru benedyktynów na Łysej Górze, w Górach Świętokrzyskich, i od tego miejsca wzięła się jego nazwa. Rękopis datuje się na około 1470 rok, czyli na lata siedemdziesiąte XV wieku. Według noty Wolnych Lektur odnalazł go Łukasz Gołębiowski, który sporządził też odpis. Sam rękopis zaginął po wywiezieniu zbiorów warszawskiej Biblioteki Uniwersyteckiej do Petersburga po powstaniu listopadowym. Tekst znamy więc tylko z odpisu, a drukiem ukazał się po raz pierwszy w 1852 roku w wydaniu Wacława Aleksandra Maciejowskiego.
Badacze przypuszczają, że Lament mógł być częścią wielkopiątkowego misterium, czyli przedstawienia o męce Chrystusa. Spośród ewangelistów tylko święty Jan wspomina, że Matka stała pod krzyżem. Autor czerpał więc raczej z apokryfów, które rozbudowywały scenę cierpienia Maryi. Pomysł zbliża utwór do słynnej łacińskiej sekwencji Stabat Mater Dolorosa (Stała Matka Bolejąca).
Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią. Utwór powstał prawdopodobnie na początku XV wieku. Jego polski autor wzorował się na łacińskim dialogu o mistrzu Polikarpie, ale stworzył dzieło dość samodzielne, pełne humoru. Tekst zachował się w kodeksie z lat 1463–1465, który należał do Mikołaja z Mirzyńca, kanonika płockiego. Dialog zapisał prawdopodobnie około 1463 roku jego bratanek Dawid z Mirzyńca. Niektórzy badacze uważają go nawet za autora, inni tylko za kopistę. Rękopis przechowywano w Bibliotece Seminaryjnej w Płocku. Zaginął w czasie II wojny światowej. Według noty Wolnych Lektur wcześniej odpisał go językoznawca Jan Rozwadowski, a jego odpis, ogłoszony w 1904 roku, stał się podstawą dalszych wydań.
Przekaz płocki nie miał zakończenia. W 1925 roku Jan Łoś próbował je odtworzyć na podstawie staroruskiego przekładu z XVI wieku. Jesienią 2017 roku profesor Wiesław Wydra odnalazł w Bibliotece Uniwersyteckiej w Erlangen pełne drukowane wydanie utworu z 1542 roku. Liczy ponad dziewięćset wersów i ma więcej postaci, a w 2018 roku Wydra opublikował jego edycję. Wolne Lektury podają jednak tekst z rękopisu płockiego, który kończy się na wersie 498.
Znaczenie tytułu
Lament świętokrzyski. Średniowieczny autor nie nadał utworowi tytułu. Słowo „lament” określa gatunek, czyli żałobną skargę, a „świętokrzyski” wskazuje miejsce, z którego pochodzi rękopis, czyli klasztor na Świętym Krzyżu. Inne nazwy podkreślają treść (Żale Matki Boskiej pod krzyżem) albo pierwszy wers (Posłuchajcie, bracia miła). Tytuł od pierwszych słów nazywa się incipitem.
Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią. Tytuł nazywa formę utworu i jego dwie postacie. To rozmowa, czyli dialog uczonego człowieka ze Śmiercią. Słowo „mistrz” oznaczało wtedy człowieka wykształconego, magistra. Jest w tym ironia, bo wielki mędrzec drży przed Śmiercią jak uczeń przed surowym nauczycielem. W tekście z Wolnych Lektur pierwszy nagłówek brzmi po łacinie De morte prologus, czyli „wstęp o śmierci”. Kwestie poprzedzają łacińskie zapowiedzi Mors dicit (Śmierć mówi) i Magister dicit albo Magister respondit (mistrz mówi, mistrz odpowiada).
Kompozycja, narracja, język
Lament świętokrzyski. Utwór ma osiem strof o różnej długości, od dwóch do sześciu wersów. Całość to monolog Maryi, czyli liryka roli. Matka mówi w pierwszej osobie i zmienia adresatów. Najpierw zwraca się do ludzi (strofy 1–3), potem do Syna (strofy 4–5), do Gabriela (strofa 6) i do matek (strofa 7). Ostatnia strofa wraca do Syna. W dwóch pierwszych strofach wersy mają po osiem sylab, dalej pojawiają się wersy znacznie dłuższe i nierówny rytm oddaje rosnące wzburzenie Matki. Rymy są przeważnie parzyste, czasem łączą trzy albo cztery wersy, jak „nosiła”, „służyła”, „ucieszyła”, „miła”.
Język Lamentu jest prosty i bardzo uczuciowy. Pełno w nim zdrobnień („Synku”, „główka”, „dziatki”), apostrof i pytań. Słowo „krew” i przymiotnik „krwawy” wracają w obrazach męki. Autor używa staropolskich form, np. „kcęć” (chcę), „zamętek” (smutek), „ożalała” (opłakałam), „nie lza” (nie można), „maciory” (matki), „ninie” (teraz), „krasny” (piękny). Częste są dawne konstrukcje z partykułą „-ć”, jak „widzęć”, „tęć bych ja podparła”.
Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią. Utwór zaczyna się prologiem. Narrator prosi Boga o pomoc w ułożeniu dzieła, a ludzi wzywa, by poznali okrucieństwo śmierci. Następnie opowiada, jak Polikarp ujrzał Śmierć. Dalej jest już dialog, w którym kwestie Śmierci są długie, a mistrza krótkie. Polikarp pyta, a Śmierć odpowiada, grozi i poucza. Przeważająca część wersów ma osiem sylab, a rymy są parzyste.
Język Rozmowy łączy powagę z rubasznym humorem. Śmierć mówi potocznie, kpi z mistrza i obrazowo zapowiada, że musi go kosą „podgolić”. Utwór jest pełen staropolszczyzny, np. „uźrzał” (ujrzał), „skarady” (szkaradny), „łoktusza” (chusta), „wiła” (głupiec), „morzyć” (uśmiercać), „zbawić żywota” (pozbawić życia), „przez dzięki” (wbrew woli). Długie wyliczenia stanów i zawodów tworzą obraz społeczeństwa XV wieku.
Bohaterowie — Wybrane utwory polskiego średniowiecza: Lament świętokrzyski, Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią
Częste pytania — Wybrane utwory polskiego średniowiecza: Lament świętokrzyski, Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią
O czym jest „Lament świętokrzyski”?
O cierpieniu Maryi, która w Wielki Piątek stoi pod krzyżem i patrzy na mękę Syna. Prosi ludzi o współczucie, mówi do Syna, wyrzuca aniołowi Gabrielowi niespełnioną obietnicę radości i przestrzega wszystkie matki przed takim bólem.
O czym jest „Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią”?
O spotkaniu uczonego mistrza ze Śmiercią. Polikarp prosi Boga, by ją zobaczył, a gdy zostaje sam w kościele, ukazuje mu się ona z kosą. Odpowiada na jego pytania i przekonuje go, że zabierze każdego, bez względu na stan i majątek.
Kto napisał te utwory?
Oba są anonimowe. Autorstwo „Rozmowy” bywa przypisywane Dawidowi z Mirzyńca, kanonikowi płockiemu, ale część badaczy uważa go tylko za kopistę.
Kiedy powstały „Lament świętokrzyski” i „Rozmowa”?
Oba w XV wieku. „Rozmowa” powstała prawdopodobnie na początku tego stulecia, a zapisano ją około 1463 roku. „Lament” znamy z odpisu datowanego na około 1470 rok.
Skąd nazwa „Lament świętokrzyski”?
Od klasztoru benedyktynów na Łysej Górze, czyli na Świętym Krzyżu, skąd pochodzi rękopis. Utwór nosi też nazwy „Żale Matki Boskiej pod krzyżem” i „Posłuchajcie, bracia miła”.
Czym jest plankt?
To średniowieczny lament, czyli żałobna skarga. Najczęściej mówi w nim Matka Boża opłakująca Syna pod krzyżem. „Lament świętokrzyski” jest najsłynniejszym polskim planktem.
Do jakiego gatunku należy „Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią”?
To wierszowany dialog moralistyczno-dydaktyczny. Ma pouczyć czytelnika, jak przygotować się do śmierci, a przy tym zawiera wiele satyry i humoru.
Co to jest danse macabre?
To taniec śmierci, popularny motyw późnego średniowiecza. Przedstawia korowód ludzi wszystkich stanów prowadzony przez śmierć i przypomina, że wobec niej wszyscy są równi. W „Rozmowie” Śmierć mówi o swoim tańcu z kosą i wylicza ludzi od papieża po żebraka.
Dlaczego „Rozmowa” urywa się w połowie?
Bo rękopis płocki nie miał zakończenia. Tekst kończy się na wersie 498, w odpowiedzi Śmierci o męczennicach. Pełny tekst, liczący ponad 900 wersów, zachował się w druku z 1542 roku, który profesor Wiesław Wydra odnalazł w 2017 roku w Erlangen.
Gdzie Polikarp spotyka Śmierć?
W kościele. Długo się modlił, wszyscy ludzie wyszli i wtedy, zostawszy sam, zobaczył Śmierć.
Jak wygląda Śmierć w „Rozmowie”?
To naga, chuda i blada kobieta przepasana chustą. Ma żółtą twarz, odpadły koniec nosa, nie ma warg, z oczu płynie jej krwawa rosa, zgrzyta zębami, ma łysą głowę i wystające żebra. W ręku trzyma kosę.
Kogo Śmierć wymienia jako swoje ofiary?
Ludzi wszystkich stanów, m.in. króla, książąt, wojewodów, filozofów, kupców, rzemieślników, oraczy, karczmarzy, lekarzy, sędziów, plebanów, mnichów, opatów, kardynałów, papieża i żebraka. Wymienia też zwierzęta i postacie biblijne.
Czy w „Lamencie świętokrzyskim” pojawia się święty Jan?
Nie. Według Ewangelii świętego Jana stał on pod krzyżem obok Maryi, ale w „Lamencie” Matka zwraca się tylko do zgromadzonych ludzi, do Syna, do anioła Gabriela i do matek.
Co łączy oba utwory?
Oba pochodzą z XV wieku, są anonimowe i mówią o śmierci. „Lament” pokazuje ją oczami matki, która traci dziecko, a „Rozmowa” jako potęgę, której nikt nie ujdzie. Oba przypominają o przemijaniu i wzywają do współczucia albo do dobrego życia.
Czy w szkole czyta się oba utwory w całości?
„Lament” jest krótki i zwykle omawia się go w całości. „Rozmowę” czyta się najczęściej we fragmentach. Opracowanie obejmuje oba teksty w całości, czyli osiem strof „Lamentu” i 498 wersów „Rozmowy” w wersji Wolnych Lektur.
Dlaczego tekst w cytatach brzmi tak dziwnie?
Bo to polszczyzna XV wieku w transkrypcji, czyli zapisana współczesnymi literami, ale z dawną wymową i dawnymi słowami, np. „barzo” (bardzo), „cirpi” (cierpi), „uźrzał” (ujrzał), „wiła” (głupiec), „morzyć” (zabijać).