Mistrz i Małgorzata
Diabeł przyjeżdża do Moskwy lat trzydziestych i zostaje na cztery dni. Powieść o odwadze i tchórzostwie, pisana dwanaście lat bez żadnej nadziei na publikację.
Materiały do lektury
O książce
Pewnego wiosennego popołudnia na Patriarszych Prudach dwóch literatów rozmawia o tym, że Jezus nigdy nie istniał. Przysiada się do nich cudzoziemiec, który twierdzi co innego, opowiada im, jak to było naprawdę, i mimochodem przepowiada jednemu z nich śmierć przez odcięcie głowy. Godzinę później przepowiednia się spełnia. Tak zaczyna się powieść, w której diabeł przyjeżdża do Moskwy lat trzydziestych i zostaje tam na cztery dni.
Z tej sytuacji Bułhakow buduje trzy równoległe opowieści: satyrę na sowiecką rzeczywistość, historię miłości pisarza zwanego Mistrzem i kobiety, która dla niego zostaje czarownicą, oraz — jako powieść w powieści — relację z jednego dnia w Jerozolimie, w którym Poncjusz Piłat skazał na śmierć Jeszuę Ha-Nocri. Trzy plany łączą się w całość dopiero na ostatnich stronach.
To utwór o odwadze i tchórzostwie, o cenie, jaką płaci się za milczenie, i o tym, co zostaje z człowieka, gdy odbierze mu się możliwość mówienia. Bułhakow pisał go dwanaście lat, wiedząc, że nie ma szans na publikację.
Czas i miejsce akcji
Plan moskiewski rozgrywa się w ciągu czterech dni — od środowego popołudnia do nocy z soboty na niedzielę — w Moskwie lat trzydziestych. Miejsca są konkretne i rozpoznawalne: Patriarsze Prudy, teatr Variétés, siedziba stowarzyszenia literackiego Massolit, klinika psychiatryczna doktora Strawińskiego i „złe mieszkanie” numer 50 przy Sadowej 302a.
Plan jerozolimski obejmuje jedną dobę: od przesłuchania Jeszui przed Piłatem, przez egzekucję na Łysej Górze, po nocne zabójstwo Judy z Kiriatu. Oba plany łączy ta sama data w kalendarzu — bal u szatana odbywa się w noc wiosennej pełni, która odpowiada czternastemu dniu miesiąca nisan, a więc dokładnie temu dniu, w którym rozegrał się proces w Jerozolimie.
Kluczowe wątki
Woland w Moskwie. Szatan ze świtą przyjeżdża, żeby wydać doroczny bal, a przy okazji przeprowadza coś w rodzaju eksperymentu: sprawdza, czy mieszkańcy nowego, ateistycznego miasta bardzo się zmienili. Kolejne ofiary jego świty łączy jedno — łapówka, donos, kłamstwo albo chciwość.
Mistrz i Małgorzata. Wątek miłosny i zarazem opowieść o cenie twórczości. Mistrz napisał powieść o Piłacie, został za nią zaszczuty przez krytykę, spalił rękopis i sam oddał się do szpitala psychiatrycznego. Małgorzata, żona wybitnego specjalisty, oddaje wszystko, żeby go odzyskać.
Piłat i Jeszua. Powieść w powieści: historia namiestnika, który wie, że skazuje niewinnego, i robi to ze strachu. Za to tchórzostwo płaci dwoma tysiącami lat bezsenności.
Literatura i władza. Massolit z restauracją, daczami i przydziałami to obraz literatury zamienionej w urząd. Bezdomny, poeta na zamówienie, przechodzi w tej powieści najdalszą drogę: od pisania wierszy o niczym do porzucenia pisania w ogóle.
Geneza utworu
Pierwszą wersję powieści Bułhakow napisał w 1928 roku pod tytułem „Konsultant z kopytem”. Jeden rozdział posłał do wydawnictwa Niedra, nie licząc na to, że cenzura go przepuści, a całość — niezadowolony z efektu — zniszczył. Do pracy wrócił i prowadził ją szczególnie intensywnie od jesieni 1932 roku; utwór doczekał się sześciu albo ośmiu redakcji, a ostateczny tytuł pojawił się dopiero w szóstej.
Ostatnią kropkę w rękopisie, zapisanym w sześciu zeszytach, autor postawił 28 maja 1938 roku. Przepisywaniem na maszynie, pod dyktando wciąż wprowadzającego poprawki Bułhakowa, zajęła się siostra jego żony, Olga Bokszanska. Poprawek nie skończył nigdy — nanosił je do śmierci w marcu 1940 roku.
Powieść była pisana bez perspektywy druku i w warunkach nieustannej inwigilacji: pisarza obserwowało GPU, jego sztuki zdejmowano z afisza, a w 1926 roku milicja skonfiskowała mu rękopis „Psiego serca”. Doświadczenie autora, którego tekst nie ma prawa istnieć, jest wpisane w samą fabułę.
Znaczenie tytułu
Tytuł wskazuje parę, która pojawia się dopiero w trzynastym rozdziale, i pomija tego, kto zajmuje najwięcej miejsca — Wolanda. To celowe przesunięcie: powieść nie jest o diable, tylko o tym, co diabeł ujawnia w ludziach, i o dwojgu, którzy jako jedyni nie dają się przez niego skompromitować.
Znaczące jest też to, że Mistrz nie ma imienia. Sam mówi, że wyrzekł się nazwiska; dla szpitala jest „pacjentem z pokoju numer 118”. Tytuł nadaje mu jedyne określenie, jakie mu zostało — to, którym nazywa go ukochana kobieta.
Kompozycja, narracja, język
Powieść ma trzydzieści dwa rozdziały plus epilog i opiera się na trzech przeplatających się wątkach. Wątek Piłata jest powieścią szkatułkową — opowieścią w opowieści, podaną za każdym razem inaczej: raz jako relacja Wolanda, raz jako sen Bezdomnego, raz jako rozdział z rękopisu Mistrza. Bułhakow łączy je techniką przypominającą montaż filmowy.
Ogromna jest rozpiętość konwencji: satyra obyczajowa, groteska, powieść kryminalna, baśń, romans i przypowieść biblijna spotykają się w jednym utworze. Odpowiada temu dwoistość stylu — rozdziały moskiewskie są szybkie, potoczne i pełne dowcipu, jerozolimskie mają rytm powolny, opisowy i uroczysty, a ich styl konsekwentnie stroni od humoru.
Realizm magiczny, z którym często zestawia się „Mistrza i Małgorzatę”, polega tu na tym, że zdarzenia nadprzyrodzone nikogo w Moskwie nie dziwią dłużej niż chwilę — są natychmiast tłumaczone hipnozą, spiskiem albo chorobą psychiczną. To najostrzejszy chwyt satyryczny całej książki.
Bohaterowie — Mistrz i Małgorzata
O autorze
Michaił Bułhakow (1891–1940)
Lekarz, który porzucił medycynę dla pisania, i pisarz, którego najważniejszej książki nie wydano za jego życia. Pierwszą wersję „Mistrza i Małgorzaty” zniszczył sam; ostatnią poprawiał do dnia śmierci.
Twórczość — Michaił BułhakowCzęste pytania — Mistrz i Małgorzata
O czym jest „Mistrz i Małgorzata”?
O przyjeździe szatana do Moskwy lat trzydziestych. Woland ze świtą przez cztery dni wystawia mieszkańców na próbę, a równolegle biegną dwie inne historie: miłość zaszczutego pisarza i Małgorzaty oraz opowieść o Poncjuszu Piłacie, który ze strachu skazał niewinnego Jeszuę.
Dlaczego powieść ukazała się dopiero w latach sześćdziesiątych?
Bo w ZSRR nie było dla niej miejsca. Bułhakow pisał ją bez perspektywy druku, poprawiając do śmierci w 1940 roku. Ocenzurowana wersja ukazała się w miesięczniku „Moskwa” dopiero w numerach 11/1966 i 1/1967, a pełny tekst oryginału w 1969 roku w RFN.
Kim jest Woland?
Szatanem, który przybywa do Moskwy, by wydać doroczny bal wiosennej pełni. Przedstawia się jako profesor czarnej magii i specjalista od dawnych rękopisów. Imię pochodzi z „Fausta” Goethego, gdzie tak nazwany jest diabeł.
Kogo tworzy świta Wolanda?
Korowiew, zwany Fagotem, w kraciastej marynarce — prawdopodobnie rycerz odbywający pokutę za nieudany żart; Azazello, demon pustyni i wyborny morderca; wampirzyca Hella; oraz Behemot, demon-paź występujący jako ogromny czarny kot, który mówi, pije wódkę i gra w szachy.
Dlaczego Mistrz nie ma imienia?
Sam się go wyrzekł, gdy zaszczuty przez krytykę spalił powieść i oddał się do szpitala. W klinice jest „pacjentem z pokoju numer 118”. Jedyne określenie, jakie mu zostaje, nadała mu Małgorzata — i to ono trafiło do tytułu.
Co oznacza zdanie „rękopisy nie płoną”?
Woland wypowiada je, zwracając Mistrzowi spalony rękopis. W planie fabuły to cud; w planie sensu — zapewnienie, że raz napisanego dzieła nie da się unicestwić. Losy samej powieści Bułhakowa, wydanej ćwierć wieku po jego śmierci, są najlepszym potwierdzeniem tych słów.
O co Małgorzata prosi Wolanda po balu?
Nie o Mistrza. Zamiast wykorzystać jedyną obietnicę dla siebie, prosi, by Frydzie — dzieciobójczyni poznanej na balu — przestano co rano podawać chustkę, którą udusiła dziecko. Dopiero zapytana po raz drugi mówi o Mistrzu.
Dlaczego Piłat skazał Jeszuę?
Ze strachu. Był przekonany o jego niewinności i chciał go ocalić, ale gdy pojawiło się oskarżenie o wypowiedzi przeciw cesarzowi, uniewinnienie oznaczałoby dla namiestnika śmiertelne ryzyko. Za to tchórzostwo płaci dwoma tysiącami lat bezsenności.
Jak kończy się wątek Piłata?
Mistrz uwalnia własnego bohatera. Na skalistej pustce, gdzie Piłat od dwóch tysięcy lat siedzi ze swoim psem, autor powieści wypowiada zdanie, które kończy jego karę — namiestnik biegnie księżycową drogą, żeby dokończyć przerwaną rozmowę z Jeszuą.
Co dzieje się z Mistrzem i Małgorzatą?
Mateusz Lewita przynosi wiadomość, że Mistrz zasłużył nie na światłość, lecz na spokój. Azazello podaje obojgu zatrute wino; ich ciała umierają, a oni sami odlatują z Wolandem na czarnych koniach do miejsca, gdzie czeka ich wieczny dom.
Jak zbudowana jest powieść?
Z trzydziestu dwóch rozdziałów i epilogu, opartych na trzech przeplatających się wątkach: pobycie szatana w Moskwie, miłości Mistrza i Małgorzaty oraz historii Piłata i Jeszui. Ten ostatni jest powieścią szkatułkową — utworem wewnątrz utworu.
Czym różnią się rozdziały moskiewskie od jerozolimskich?
Wszystkim prócz tematu. Moskiewskie są szybkie, groteskowe, pełne dialogu i dowcipu; jerozolimskie powolne, opisowe, uroczyste i całkowicie pozbawione humoru. To zderzenie dwóch tonacji jest jednym z głównych środków artystycznych powieści.
Kto był pierwowzorem Małgorzaty?
Jelena Siergiejewna Szyłowska, trzecia żona Bułhakowa, poślubiona w 1931 roku. To ona po śmierci pisarza zajmowała się rękopisem i doprowadziła do jego wydania.
Dlaczego na tej stronie nie ma cytatów?
Bo „Mistrz i Małgorzata” nie ma polskiego przekładu w domenie publicznej ani na wolnej licencji. Zarówno oryginał, jak i wszystkie polskie tłumaczenia — Lewandowskiej i Dąbrowskiego, Drawicza czy Przebindów — są chronione prawem autorskim, więc nie przepisujemy z nich fragmentów.
W jakim przekładzie czytać powieść?
Najczęściej używany w szkole jest przekład Ireny Lewandowskiej i Witolda Dąbrowskiego z 1969 roku, w wydaniach uzupełnionych o fragmenty usunięte wcześniej przez cenzurę. Alternatywy to tłumaczenia Andrzeja Drawicza z 1995 roku i rodziny Przebindów z 2016.