Woland — charakterystyka postaci
Szatan, profesor czarnej magii w utworze Mistrz i Małgorzata. Cechy z uzasadnieniem, cytaty i miejsce postaci w świecie przedstawionym.
Woland pojawia się na Patriarszych Prudach jako cudzoziemiec i przedstawia się jako profesor czarnej magii oraz specjalista od odczytywania dawnych rękopisów. Imię wziął Bułhakow z „Fausta” Goethego, gdzie tak nazwany jest diabeł. Do Moskwy przybywa w konkretnym celu: musi wydać doroczny Bal Wiosennej Pełni, zwany też Balem Stu Królów.
Najciekawsze w tej postaci jest to, czego nie robi. Woland nikogo nie kusi i nikogo nie namawia do zła. Nie proponuje układów jak Mefistofeles i nie żąda dusz. Zamiast tego przeprowadza coś w rodzaju eksperymentu — seans w Variétés jest po prostu testem, czy mieszkańcy nowego miasta bardzo się zmienili. Odpowiedź, którą sam formułuje, jest gorzka: ludzie są tacy jak dawniej, tylko zepsuła ich kwestia mieszkaniowa.
Kary, które wymierza jego świta, spadają wyłącznie na tych, którzy sami się skompromitowali: na biorącego łapówki prezesa komitetu domowego, na pijącego dyrektora teatru, na donosiciela, na chciwą publiczność. Wobec uczciwych Woland jest nie tylko łagodny, ale wręcz hojny — zwraca Mistrzowi spalony rękopis i spełnia prośbę Małgorzaty, która prosi nie za siebie.
Stąd bierze się paradoks, na którym stoi cała powieść, zapisany w motcie z „Fausta”: to siła, która pragnąc zła, czyni dobro. W Moskwie lat trzydziestych, gdzie nie działa żaden sąd i żadna instancja odwoławcza, diabeł jest jedynym, kto wymierza sprawiedliwość — i to jest najostrzejsza rzecz, jaką Bułhakow powiedział o swoich czasach.
Cechy — Woland
| Cecha | Uzasadnienie w tekście |
|---|---|
| Wszechwiedza | Zna przyszłość, zna przeszłość każdego rozmówcy i był świadkiem procesu Jeszui. |
| Bezstronność | Nie kusi i nie namawia — sprawdza i osądza na podstawie tego, co ludzie robią sami. |
| Ironiczna uprzejmość | Prowadzi rozmowy z nienaganną kurtuazją, także wtedy, gdy zapowiada czyjąś śmierć. |
| Sprawiedliwość | Karze wyłącznie winnych, a uczciwym wynagradza to, co im odebrano. |
| Powiązanie z tradycją literacką | Imię i motto pochodzą z „Fausta” Goethego; Woland jest jego świadomym nawiązaniem. |
Częste pytania — Woland
Kim jest Woland?
Szatanem, który przyjeżdża do Moskwy lat trzydziestych, by wydać doroczny bal wiosennej pełni. Przedstawia się jako profesor czarnej magii i specjalista od dawnych rękopisów, a jego imię pochodzi z „Fausta” Goethego.
Po co Woland przyjechał do Moskwy?
Oficjalnie — żeby wydać Bal Stu Królów, który odbywa się w noc wiosennej pełni. Przy okazji sprawdza jednak, czy mieszkańcy nowego, ateistycznego miasta zmienili się wewnętrznie. Seans w teatrze Variétés jest wprost pomyślany jako taki test.
Czy Woland jest postacią negatywną?
Nie w zwykłym sensie. Nikogo nie kusi, nie namawia do zła i nie handluje duszami. Karze wyłącznie tych, którzy sami się skompromitowali, a Mistrzowi i Małgorzacie oddaje to, co im odebrano. W świecie bez sprawiedliwości pełni rolę jedynego sędziego.
Skąd pochodzi imię Woland?
Z „Fausta” Goethego, gdzie pojawia się jako jedno z określeń diabła; w średniowiecznej niemczyźnie słowo to oznaczało właśnie diabła. Motto powieści również pochodzi z „Fausta” — mówi o sile, która pragnąc zła, czyni dobro.
Co Woland mówi o mieszkańcach Moskwy?
Po seansie w Variétés stwierdza, że ludzie w gruncie rzeczy są tacy sami jak dawniej — tyle że zepsuła ich kwestia mieszkaniowa. To jedno zdanie jest podsumowaniem całej moskiewskiej satyry powieści.
Dlaczego Woland zwraca Mistrzowi rękopis?
Bo powieść o Piłacie okazuje się zgodna z tym, co Woland sam widział. Zwracając spalony tekst, wypowiada zdanie o tym, że rękopisy nie płoną — najsłynniejsze w całej książce i najbardziej gorzkie w kontekście losów samego Bułhakowa.