Wesele
Stanisław Wyspiański
lektura obowiązkowa klasy 1–4 liceum

Wesele

Jedna noc w bronowickiej chacie: inteligencja i chłopi piją razem, a potem przychodzą zjawy i mówią każdemu prawdę o nim samym. Rano zostaje sznur po złotym rogu i taniec, z którego nikt się nie budzi.

Przeczytaj lub pobierz — bezpłatnie
Audiobook — Wesele 3:55:38
214 rozdziałów · czyta Karolina Szeptycka, Robert Koszucki

Stanisław Wyspiański, Wesele. Książka pochodzi z serwisu Wolne Lektury — domena publiczna, opracowanie redakcyjne na licencji CC BY-SA 3.0.

Materiały do lektury

O książce

„Wesele” to dramat w trzech aktach, napisany wierszem, którego prapremiera odbyła się 16 marca 1901 roku w krakowskim Teatrze Miejskim. Wyspiański wziął wydarzenie, o którym całe miasto plotkowało — ślub poety Lucjana Rydla z chłopką z Bronowic — i w ciągu kilku zimowych miesięcy zamienił je w rachunek sumienia narodu. Widzowie na prapremierze rozpoznawali na scenie siebie i swoich znajomych; część wyszła urażona, reszta zrozumiała, że ogląda coś, czego w polskim teatrze jeszcze nie było.

Dramat ma dwie warstwy, zszyte jedną nocą. W akcie pierwszym jest wesele jak wesele: goście rozmawiają, flirtują, przechwalają się, mijają się w drzwiach i nie słuchają jeden drugiego. W akcie drugim do tej samej izby zaczynają wchodzić zjawy — każda przywołana przez konkretnego człowieka i mówiąca mu prosto w twarz to, co on sam o sobie wie, ale wolałby przemilczeć. W akcie trzecim nadchodzi świt i rozliczenie.

Od ponad stu lat „Wesele” jest w Polsce tekstem, po który sięga się zawsze wtedy, kiedy trzeba nazwać zbiorową niemoc. Chochoł, złoty róg i „chocholi taniec” weszły do języka na stałe — używa ich dziś w publicystyce mnóstwo ludzi, którzy dramatu nigdy nie czytali.

Czas i miejsce akcji

Cała akcja mieści się w jednej izbie i w jednej nocy. Miejsce: chłopska chata w Bronowicach pod Krakowem — wtedy jeszcze wieś, dziś dzielnica miasta. Czas: listopadowa noc roku, który didaskalia podają wprost — tysiąc dziewięćsetnego. Od późnego wieczora do pierwszych kurów i świtu, czyli mniej więcej tyle, ile trwa przedstawienie w teatrze.

Izba jest sceną, ale nie jest całym weselem. Zabawa odbywa się obok, w sieni: przez cały dramat słychać stamtąd basy, skrzypce i klarnet, a postacie co chwila zerkają w tamtą stronę. Wyspiański umieścił widza dokładnie tam, gdzie stoi się na prawdziwym weselu, kiedy chce się odetchnąć i pogadać — w przejściowym pokoju, przez który przewijają się wszyscy.

Jedno miejsce, jedna doba, jedna sprawa: Wyspiański zachował klasyczne trzy jedności, żeby tym mocniej uderzył kontrast między codziennością chaty a tym, co się w niej tej nocy pojawi. Dworek, w którym odbywało się autentyczne wesele Rydlów, stoi w Bronowicach do dziś i nazywa się Rydlówka — mieści się w nim muzeum.

Kluczowe wątki

Spotkanie dwóch Polsk. Na weselu zeszli się krakowska inteligencja i bronowiccy chłopi. Rozmawiają ze sobą przez cały akt pierwszy i przez cały akt pierwszy się mijają. Inteligenci zachwycają się wsią, ale patrzą na nią jak na obrazek; chłopi pamiętają rzeczy, o których panowie woleliby zapomnieć. Radczyni podsumowuje to jednym zdaniem: „Wyście sobie, a my sobie”.

Siedem zjaw. W akcie drugim do izby wchodzą kolejno Chochoł, Widmo, Stańczyk, Rycerz, Hetman, Upiór i Wernyhora. Żadna z nich nie jest przypadkowa: każda przychodzi do tej postaci, której sumienie lub marzenie ucieleśnia. Stańczyk staje przed Dziennikarzem, Hetman przed Panem Młodym żeniącym się z chłopką, Upiór — czyli Jakub Szela, przywódca rzezi galicyjskiej — przed Dziadem, który tamte wydarzenia pamięta.

Złoty róg. Wernyhora daje Gospodarzowi złoty róg i rozkaz: zwołać lud przed kaplicę, nim zapieje trzeci kur. Gospodarz przekazuje róg parobkowi Jaśkowi z jednym warunkiem — „nie chylaj się nigdzie po nic”. Jaśkowi spada w drodze czapka z pawich piór, schyla się po nią i gubi róg. Zostaje mu sznur. To najsłynniejszy obraz polskiej literatury o zaprzepaszczonej szansie.

Poezja kontra czyn. Rachela, córka karczmarza, chodzi po sadzie i widzi poezję wszędzie; to ona zaprasza na wesele chochoła. Poeta marzy o wielkim dziele, Dziennikarz o Polsce, Pan Młody o sielance. Wszyscy oni mówią pięknie i żaden nie robi nic. Kiedy w akcie trzecim trzeba wreszcie działać, Gospodarz śpi na krześle.

Geneza utworu

20 listopada 1900 roku w kościele Mariackim w Krakowie Lucjan Rydel — poeta, kolega Wyspiańskiego jeszcze z gimnazjum świętej Anny — poślubił Jadwigę Mikołajczykównę, córkę gospodarza z Bronowic. Wesele odbyło się we wsi, w drewnianym dworku malarza Włodzimierza Tetmajera, który dziesięć lat wcześniej ożenił się ze starszą siostrą panny młodej i sam mieszkał na wsi. Kraków plotkował, a część towarzystwa uznała małżeństwo za skandal.

Wyspiański był na tym weselu gościem. Nie tańczył: stał pod ścianą i patrzył. Tadeusz Boy-Żeleński, który znał wszystkich uczestników, napisał później o tej nocy szkic „Plotka o «Weselu»” — to z niego wiemy, kto jest kim. Gospodarz to Tetmajer, Gospodyni to jego żona Anna, Pan Młody to Rydel, Panna Młoda to Jadwiga, Poeta to Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Dziennikarz to Rudolf Starzewski z „Czasu”, Rachela to Pepa Singer, córka bronowickiego karczmarza, a Maryna i Zosia to panny Pareńskie.

Dramat powstał w ciągu zimy. Prapremiera odbyła się niecałe cztery miesiące po weselu, 16 marca 1901 roku, w reżyserii Adolfa Walewskiego; w tym samym roku ukazało się pierwsze wydanie książkowe. Wyspiański miał wtedy trzydzieści dwa lata i sześć lat życia przed sobą.

Znaczenie tytułu

Tytuł jest najzwyklejszy z możliwych i właśnie to jest w nim istotne. Wyspiański nie nazwał dramatu „Chochołem”, „Złotym rogiem” ani „Polską” — dał mu nazwę jednej z najbardziej codziennych uroczystości, jakie zna polska wieś. Wielkie rzeczy dzieją się tu w miejscu i czasie, w których nikt się ich nie spodziewa.

Wesele jest jednak też najbardziej dosłowną metaforą tego, o czym dramat opowiada: zaślubin dwóch stanów. Inteligent bierze za żonę chłopkę — na papierze dokładnie to, o czym marzyli działacze ludowi. Noc pokazuje, że ślub sam z siebie nie łączy nikogo z nikim, a taniec, w którym wszyscy krążą razem, może być tańcem uśpionych.

Kompozycja, narracja, język

Trzy akty i sto pięć krótkich scen: trzydzieści osiem w pierwszym, trzydzieści w drugim, trzydzieści siedem w trzecim. Sceny liczy się tu tak jak we francuskim teatrze klasycznym — nowa zaczyna się, gdy zmienia się skład rozmawiających. Stąd wrażenie ciągłego ruchu: ktoś wchodzi, ktoś wychodzi, rozmowa się urywa w pół zdania.

Całość jest napisana wierszem, najczęściej ośmiozgłoskowcem z rymami, ale rytm zmienia się zależnie od tego, kto mówi. Chłopi mówią gwarą małopolską z mazurzeniem („cóz”, „syćko”, „scęście”), inteligenci polszczyzną literacką, zjawy — językiem podniosłym i archaizowanym. Stylizacja nie jest ozdobą: to po niej najłatwiej poznać, że dwie grupy na scenie mówią dosłownie różnymi językami.

Osobną wartość mają didaskalia. Wyspiański, malarz z wykształcenia, opisuje izbę, barwy strojów, światło kuchennej lampy i ruch tancerzy tak dokładnie, że jego wskazówki czyta się jak samodzielny utwór. Finałowy opis chocholego tańca — z muzyką „usypiającą, leniwą, w omdleniu a jak źródło krwi żywą” — jest jednym z najpiękniejszych fragmentów prozy poetyckiej Młodej Polski.

Bohaterowie — Wesele

Stanisław Wyspiański O autorze Stanisław Wyspiański (1869–1907)

Malarz, który dramat układał jak witraż — z kawałków światła i ołowiu. Zmarł w wieku trzydziestu ośmiu lat, zostawiając teatr, jakiego w Polsce jeszcze nie było, i pytanie, którego nikt dotąd nie odwołał.

Twórczość — Stanisław Wyspiański

Częste pytania — Wesele

O czym jest „Wesele” Wyspiańskiego?

O jednej nocy weselnej w chłopskiej chacie w Bronowicach pod Krakowem, podczas której spotykają się krakowska inteligencja i wieś, a potem przychodzą zjawy i mówią każdemu prawdę o nim samym. Nad ranem chłopi stoją gotowi do powstania, ale sygnał nie pada, bo parobek zgubił złoty róg, a gospodarz zaspał. Dramat kończy się chocholim tańcem — obrazem zbiorowej niemocy.

Kiedy i gdzie rozgrywa się akcja „Wesela”?

W jednej izbie chłopskiej chaty w Bronowicach pod Krakowem, w ciągu jednej listopadowej nocy — od późnego wieczora do świtu. Didaskalia podają rok tysiąc dziewięćsetny. Wyspiański zachował więc klasyczne trzy jedności: miejsca, czasu i akcji.

Kto jest kim w „Weselu”? Czy postacie miały pierwowzory?

Prawie wszystkie. Gospodarz to malarz Włodzimierz Tetmajer, Gospodyni to jego żona Anna, Pan Młody to poeta Lucjan Rydel, Panna Młoda to Jadwiga Mikołajczykówna, Poeta to Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Dziennikarz to Rudolf Starzewski z „Czasu”, Rachela to Pepa Singer, córka bronowickiego karczmarza, Radczyni to Antonina Domańska, a Maryna i Zosia to panny Pareńskie. Tadeusz Boy-Żeleński opisał te pierwowzory w szkicu „Plotka o «Weselu»”.

Co symbolizuje chochoł?

Chochoł to krzak róży okryty na zimę słomą — czyli coś, co wygląda na martwe, a w środku żyje. Bywa więc odczytywany jako uśpiona nadzieja. W finale dramatu pełni jednak rolę odwrotną: to on gra do tańca i usypia weselników. Symbolizuje zarazem uśpienie i to, co pod uśpieniem może przetrwać.

Co oznacza złoty róg?

Szansę na czyn. Wernyhora daje go Gospodarzowi razem z rozkazem zwołania chłopów; zadęcie w róg ma być sygnałem do powstania. Jasiek gubi go, bo schyla się po czapkę z pawich piór — czyli przez próżność. Zostaje mu sznur, pusta oprawa po utraconej okazji.

Czym jest chocholi taniec?

To finałowa scena dramatu: Chochoł gra na patykach podanych mu przez Jaśka, a wszyscy weselnicy — z chłopami z kosami włącznie — ruszają w powolny, senny taniec wokół stołu. Jasiek krzyczy, żeby chwytali za broń, ale nikt go nie słyszy. W polszczyźnie „chocholi taniec” znaczy od tego czasu: zbiorowe działanie pozorne, kręcenie się w kółko zamiast zrobienia czegokolwiek.

Ile jest zjaw w „Weselu” i do kogo przychodzą?

Siedem. Chochoł przychodzi do Isi, Widmo (zmarły narzeczony) do Marysi, Stańczyk do Dziennikarza, Rycerz — Zawisza Czarny — do Poety, Hetman, czyli targowiczanin Franciszek Ksawery Branicki, do Pana Młodego, Upiór, czyli Jakub Szela z rzezi galicyjskiej, do Dziada, a Wernyhora do Gospodarza. Każda zjawa jest ucieleśnieniem sumienia albo marzenia tej osoby, której się ukazuje.

Dlaczego Jasiek zgubił złoty róg?

Bo schylił się po czapkę z pawich piór, która spadła mu z głowy. Gospodarz, wręczając mu róg, wyraźnie zakazał: „nie chylaj się nigdzie po nic, ino leć”. Jasiek złamał jedyny warunek — nie ze złej woli, tylko z próżności. To najkrótsze wyjaśnienie, dlaczego w tym dramacie nic się nie udaje.

Jaki jest główny problem „Wesela”?

Pytanie, dlaczego Polacy nie potrafią wspólnie działać. Wyspiański ustawia wszystkie warunki po stronie sukcesu — wezwanie, znak, gotowych ludzi, broń w izbie — i pokazuje, że i tak nic z tego nie wyjdzie. Przyczyną nie jest tchórzostwo ani zdrada, tylko brak wzajemnego zaufania, pamięci i skupienia.

Czy „Wesele” to dramat realistyczny czy symboliczny?

Jedno i drugie. Akt pierwszy jest realistyczną komedią obyczajową z gwarą, plotkami i flirtami. Akty drugi i trzeci to dramat symboliczny, w którym zjawy, przedmioty i taniec znaczą więcej, niż pokazują. Ta dwoistość jest zamierzona: Wyspiański pokazuje, że wielkie sprawy narodu rozgrywają się w tych samych izbach co zwykłe życie.

Do jakiej epoki należy „Wesele”?

Do Młodej Polski — polskiego modernizmu przełomu XIX i XX wieku. Dramat wydano w 1901 roku, w samym środku epoki. Widać w nim wszystkie jej cechy: symbolizm, zainteresowanie wsią i ludowością, kult sztuki, nastrojowość i zarazem gorzki rozrachunek z nią samą.

Jak Wyspiański stylizuje język w „Weselu”?

Chłopi mówią gwarą małopolską z mazurzeniem („cóz”, „syćko”, „scęście”), inteligenci polszczyzną literacką, a zjawy językiem podniosłym i archaizowanym. Stylizacja nie jest ozdobą — służy pokazaniu, że obie grupy na scenie mówią dosłownie różnymi językami i dlatego się nie rozumieją.

Kim jest Wernyhora?

Legendarnym kozackim lirnikiem i wieszczem z XVIII wieku, któremu przypisywano przepowiednię odzyskania przez Polskę niepodległości. W „Weselu” przychodzi do Gospodarza, oddaje mu złoty róg i wydaje rozkaz zwołania chłopów. Jego koń gubi pod progiem złotą podkowę, którą Gospodyni znajduje i chowa do skrzyni — kolejny znak, którego nikt nie wykorzysta.

Czy „Wesele” jest lekturą obowiązkową?

Tak, w liceum i technikum w zakresie podstawowym, w całości. Jest też jedną z najczęściej pojawiających się lektur na maturze z języka polskiego — zarówno w zadaniach testowych, jak i jako materiał do wypracowania o niemocy, micie ludowym czy rozliczeniu z romantyzmem.

Pozostałe lektury obowiązkowe — liceum i technikum