Dziennikarz — charakterystyka postaci

Redaktor krakowskiej gazety w utworze Wesele. Cechy z uzasadnieniem, cytaty i miejsce postaci w świecie przedstawionym.

Dziennikarz jest w dramacie pierwszym rozmówcą i pierwszym rozczarowaniem. Czepiec pyta go o Chiny i o wielką politykę; on odpowiada, że ma polityki dosyć po uszy i że chłopu wystarczy własna parafia. Pada wtedy zdanie, które przeszło do języka: niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna.

Brzmi to sielankowo, a jest wyznaniem wygody. Dziennikarz nie chce, żeby cokolwiek się poruszyło, bo każdy ruch oznacza pracę i ryzyko. To człowiek, który o sprawach narodowych pisze zawodowo i dokładnie dlatego przestał w nie wierzyć.

W akcie II staje przed nim Stańczyk, nadworny błazen Zygmunta Starego. Rozmowa jest bezlitosna: Dziennikarz nazywa błazna złym duchem i przyznaje, że dusza stała mu się trupem, a Stańczyk podaje mu swoją laskę jako kaduceus polski, żeby mącił nią wodę. Dziennikarz przyjmuje ją bez sprzeciwu — bo to jedyne, do czego się poczuwa.

Jego pierwowzorem był Rudolf Starzewski, redaktor konserwatywnego „Czasu”, pisma krakowskich stańczyków. Wyspiański wybrał więc zjawę, która dla tej redakcji była wręcz patronem — i kazał jej wydać wyrok.

Cechy — Dziennikarz

Cechy postaci Dziennikarz wraz z uzasadnieniem
CechaUzasadnienie w tekście
Zmęczony politykąZawodowo zajmuje się sprawami publicznymi i ma ich, jak sam mówi, dosyć po uszy.
ProtekcjonalnyOdpowiada chłopu z góry i sugeruje, że świat parafii powinien mu wystarczyć.
Zwolennik świętego spokoju„Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna” — to jego kredo, nie tylko żart.
Świadomy własnego upadkuW rozmowie ze Stańczykiem przyznaje, że dusza stała mu się trupem.
Bierny wobec wyrokuPrzyjmuje błazeńską laskę jako polskie berło bez jednego słowa sprzeciwu.

Częste pytania — Dziennikarz

Kim jest Dziennikarz w „Weselu”?

Redaktorem krakowskiej gazety, gościem na weselu. Jego pierwowzorem był Rudolf Starzewski, redaktor konserwatywnego dziennika „Czas”, organu krakowskich stańczyków.

Co znaczą słowa „niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna”?

To odpowiedź Dziennikarza na pytania Czepca o politykę, z pierwszej sceny aktu I. Brzmi jak sielankowe życzenie, a jest wyznaniem wygody: niech się nic nie dzieje, byle mnie nie ruszali. Zdanie stało się w polszczyźnie synonimem politycznej bierności.

Dlaczego Dziennikarzowi ukazuje się Stańczyk?

Bo Stańczyk jest ucieleśnieniem jego wyrzutów sumienia. Królewski błazen troszczył się o państwo mądrze i bez złudzeń; Dziennikarz zajmuje się tym samym zawodowo, ale przestał w cokolwiek wierzyć. Stańczyk podaje mu swoją laskę jako „kaduceus polski” i każe mącić nią wodę.

Co oznacza kaduceus w scenie ze Stańczykiem?

Kaduceus to laska Hermesa, symbol władzy i pośrednictwa. Stańczyk wręcza Dziennikarzowi zamiast niej błazeńską laskę i nazywa ją „kaduceusem polskim” — to gest pogardy. Jedyna władza, jaka pozostała publicyście, to mącenie wody.

Czy Dziennikarz jest postacią negatywną?

Raczej przegraną niż złą. Nie jest podły, tylko wypalony: wie, co powinien robić, i nie wierzy, że to ma sens. Wyspiański pokazuje go jako typ inteligenta, który zamienił zaangażowanie na zawodową rutynę.

Kto był pierwowzorem Dziennikarza?

Rudolf Starzewski (1870–1920), redaktor naczelny krakowskiego „Czasu”, przyjaciel Wyspiańskiego i jeden z pierwszych recenzentów „Wesela”. Pismo, które prowadził, było organem stronnictwa nazywanego od Stańczyka stańczykami — stąd wybór właśnie tej zjawy.