Wybrane opowiadania z tomu Sklepy cynamonowe
Piętnaście opowiadań o rodzinie kupca z galicyjskiego miasteczka, widzianej oczami dorastającego syna. Ojciec, Jakub, hoduje ptaki i wygłasza traktaty o manekinach, a potem zmienia się na oczach domowników. Zwykły świat prowincji nabiera tu cech mitu.
Materiały do lektury
O książce
Sklepy cynamonowe to pierwszy tom opowiadań Brunona Schulza. Ukazał się w grudniu 1933 roku w warszawskim wydawnictwie „Rój”, choć na karcie tytułowej wydrukowano datę 1934. Składa się z piętnastu powiązanych ze sobą tekstów. Opowiada je dorosły już narrator, który wraca pamięcią do dzieciństwa spędzonego w kupieckim domu przy rynku małego galicyjskiego miasteczka. Badacze bez trudu rozpoznają w nim Drohobycz, rodzinne miasto pisarza.
Najważniejszą postacią tomu jest ojciec narratora, Jakub, kupiec bławatny i zarazem szalony wynalazca, filozof i prorok. Hoduje egzotyczne ptaki, wygłasza dwóm szwaczkom wykłady o tworzeniu nowych istot, walczy z karakonami, a w końcu sam się do nich upodabnia. Obok niego żyją matka zajęta sklepem, służąca Adela, która rządzi domem i ojcem, subiekci i dalsi krewni. Opowiadania nie składają się na jedną fabułę. Każde pokazuje inny fragment świata dzieciństwa, a razem tworzą jego mityczną kronikę.
Podstawa programowa dla liceum wymienia wybrane opowiadania z tego tomu. To opracowanie obejmuje jednak cały zbiór, wszystkie piętnaście tekstów, w kolejności z pierwszego wydania. Cytaty pochodzą z tekstu udostępnionego przez Wolne Lektury. W samych opowiadaniach narrator ani razu nie podaje swojego imienia. Imię Józef pada dopiero w drugim zbiorze Schulza, Sanatorium pod Klepsydrą, ale badacze i podręczniki stosują je do bohatera obu książek.
Czas i miejsce akcji
Akcja toczy się w latach dzieciństwa narratora. Schulz nie podaje dat, a czas w opowiadaniach płynie raczej rytmem pór roku niż kalendarza. Są tu upalne lato i sierpień, długa, senna zima i jesień Wielkiego Sezonu. Ostatnie opowiadanie dzieje się w „trzynastym miesiącu”, dodatkowym i fałszywym, który według narratora wyrasta czasem z lata. Realia, takie jak sklep bławatny z subiektami, dorożki i lampy naftowe, odpowiadają epoce dzieciństwa samego Schulza, czyli przełomowi XIX i XX wieku w austriackiej Galicji.
Miasto nie ma w tekście nazwy. Pojawiają się jednak prawdziwe nazwy drohobyckich ulic i okolic, na przykład ulica Stryjska, Podwale, ulica Leszniańska i Żupy Solne, a na mapie ojca dolina Tyśmienicy.
Miejsca akcji:
- mieszkanie rodziny na pierwszym piętrze kamienicy w rynku, czyli ciemne pokoje pełne szaf i luster, kuchnia Adeli, paradny salon z wypchanym kondorem, dolne pokoje subiektów, rupieciarnie na poddaszu i strych, na którym ojciec urządza ptaszarnię;
- sklep bławatny ojca z półkami pełnymi sukna i tylnym kontuarem pełnym papierów;
- rynek i okoliczne ulice, wśród nich ulica Stryjska z apteką i Podwale;
- przedmieście z małymi domkami i ogródkami, gdzie mieszka ciotka Agata, oraz śmietnisko, na którym stoi łóżko Tłui, i izba starej Maryśki;
- podwórze z zaułkiem przy kurniku i zdziczały ogród za parkanem, w którym chłopiec spotyka Pana;
- mieszkanie wuja Karola, opuszczone na lato przez żonę i dzieci;
- teatr, nocne ulice miasta i gimnazjum z salą rysunkową profesora Arendta oraz wspaniałym skrzydłem dyrektora;
- podmiejskie parki, lasy i wzgórza, przez które chłopiec jedzie nocą dorożką;
- ulica Krokodyli, nowa dzielnica handlowa z szarymi sklepami, sklepem krawca kryjącym antykwarnię, torami i niedokończonym dworcem;
- miasto w czasie wichury i przedmieście, na którym wybucha pożar;
- miejsca tylko wspominane, czyli wody, do których ojciec wyjeżdża w lipcu, i letnisko, gdzie przebywa rodzina wuja Karola.
Kluczowe wątki
Upalne lato dzieciństwa. W Sierpniu chłopiec spaceruje z matką przez rozpalony rynek na przedmieście. Widzi wariatkę Tłuję na śmietnisku i odwiedza ciotkę Agatę, jej męża Marka, córkę Łucję i syna Emila. Świat jest tu bujny, przejrzały i trochę niepokojący. Do lata wracają też Nemrod, Pan i Pan Karol.
Choroba i przemiany ojca. Ojciec choruje, kłóci się z Bogiem, maleje i zachowuje się coraz dziwniej. Wspina się na szafy, przesiaduje na karniszu obok wypchanego sępa i znika w zakamarkach mieszkania. Rodzina przestaje go traktować poważnie. W Karakonach ojciec upodabnia się do znienawidzonych owadów i przepada, a matka twierdzi, że wyjechał jako komiwojażer.
Ptaki i walka z nudą. Ojciec sprowadza z daleka jaja egzotycznych ptaków, wylęga je i zamienia strych w ptasią gospodę. Adela podczas porządków rozpędza całe ptactwo szczotką. Ojciec traci swoje królestwo, a narrator z czasem rozumie, że była to samotna walka z nudą zimowego miasta. Ptaki wracają w Nocy wielkiego sezonu jako zdegenerowane, papierowe potomstwo.
Traktat o manekinach. Zimowymi wieczorami ojciec wygłasza szwaczkom Poldzie i Paulinie wykłady o materii. Głosi, że tworzenie nie jest wyłącznym przywilejem Boga i że można powołać do życia istoty tandetne i krótkotrwałe, na wzór manekina. Adela przerywa te wykłady, upokarzając ojca.
Miasto realne i miasto ze snu. W Sklepach cynamonowych chłopiec wysłany nocą po zapomniany portfel ojca gubi się w mieście, które zmienia kształt, trafia do nieznanego skrzydła gimnazjum i odbywa magiczną jazdę dorożką. W Ulicy Krokodyli narrator opisuje dzielnicę szarą, tandetną i nierzeczywistą, w której nic nie dochodzi do skutku. W Wichurze miasto zamienia się w labirynt huczących strychów.
Kupiec i prorok. W Nocy wielkiego sezonu ojciec broni sklepu przed tłumem kupujących, jakby był biblijnym prorokiem. Zrzuca z półek bele sukna, które układają się w górzysty krajobraz, i gromi tłum jak Mojżesz bałwochwalców. Pod koniec tego ostatniego opowiadania tomu ojciec patrzy bezradnie, jak powracające ptaki giną od kamieni.
Geneza utworu
Schulz zaczął pisać prawdopodobnie około 1925 roku. Pierwsze szkice opowiadań, które weszły potem do Sklepów cynamonowych, wysyłał w listach do przyjaciół, Władysława Riffa i Debory Vogel. Debora Vogel, pisarka i krytyczka, próbowała znaleźć dla nich wydawcę, ale bez skutku. Nie udało się to także psychologowi Stefanowi Szumanowi, którego zachwycił rękopis.
Przełomem było spotkanie Schulza z Zofią Nałkowską w 1933 roku. Nałkowska ciepło przyjęła rękopis i pomogła go wydać. Tom ukazał się nakładem Towarzystwa Wydawniczego „Rój” w grudniu 1933 roku, z datą 1934. Wcześniej, w 1933 roku, „Wiadomości Literackie” wydrukowały opowiadanie Ptaki. Schulz był też grafikiem i rysownikiem, projektował okładki własnych książek i ilustrował swoje opowiadania.
Opowiadania mają tło autobiograficzne. Schulz wychował się w domu przy rynku w Drohobyczu, na którego parterze rodzice prowadzili sklep z tekstyliami. Jego ojciec, Jakub Schulz, długo chorował i zmarł w 1915 roku. Pisarz przetworzył te wspomnienia w sposób, który sam nazywał mityzacją rzeczywistości. Nie chodziło mu o wierny opis rodziny, tylko o odnalezienie w jej dziejach treści mitycznej i ostatecznego sensu.
Znaczenie tytułu
Sklepy cynamonowe to tytuł całego zbioru i jednego z opowiadań. Narrator nazywa tak osobliwe sklepy otwarte późną nocą w bocznych uliczkach miasta. Wyjaśnia, że nazwa pochodzi od ciemnych boazerii w kolorze cynamonu, którymi są wyłożone. Można w nich kupić rzeczy rzadkie i cudowne, na przykład ognie bengalskie, żywe salamandry, korzeń mandragory i stare folianty z rycinami.
Chłopiec marzy o tych sklepach, ale nie potrafi do nich trafić. Tytuł oznacza więc miejsce wymarzone, pachnące dalekimi krajami i przygodą, a zarazem nieuchwytne. Przeciwieństwem sklepów cynamonowych jest szara, tandetna ulica Krokodyli, gdzie wszystko jest podróbką. Kolor i zapach cynamonu stały się z czasem znakiem całej prozy Schulza i jego mitycznego Drohobycza.
Kompozycja, narracja, język
Tom tworzy piętnaście opowiadań: Sierpień, Nawiedzenie, Ptaki, Manekiny, Traktat o manekinach albo Wtóra Księga Rodzaju, Traktat o manekinach. Ciąg dalszy, Traktat o manekinach. Dokończenie, Nemrod, Pan, Pan Karol, Sklepy cynamonowe, Ulica Krokodyli, Karakony, Wichura i Noc wielkiego sezonu. Każde da się czytać osobno, ale łączą je bohaterowie, miejsca i motywy. Opowiadania o ptakach i manekinach tworzą wyraźną ciągłość, a ostatnie opowiadanie zamyka ją powrotem ptaków.
Narrator mówi w pierwszej osobie. Jest dorosły i wspomina dzieciństwo, często z dystansem i ironią, na przykład wtedy, gdy przyznaje, że rodzina nie doceniała ojca. Chwilami przechodzi na „my”, jakby mówił w imieniu domowników albo całego miasta. W Ulicy Krokodyli prowadzi czytelnika jak przewodnik. Granica między tym, co się zdarzyło, a tym, co ktoś opowiedział lub wyśnił, jest płynna. Sam narrator w Karakonach nie wie, czy pamięta zdarzenia, czy zna je z opowieści Adeli.
Język Schulza jest bardzo bogaty i poetycki. Zdania są długie, wielokrotnie złożone, pełne metafor, porównań i wyliczeń. Przedmioty ożywają, tapety szepczą, a sukno w sklepie układa się w góry i doliny. Ludzie bywają porównani do zwierząt i rzeczy. Pisarz chętnie używa słów obcych, naukowych i dawnych, takich jak „telluryczny”, „analogon” czy „reparatury”. Krytyk Tadeusz Breza pisał, że obce słowa brzmią u Schulza nie cudzoziemsko, ale zaziemsko. Dialogów jest niewiele, a fabułę zastępuje opis i obraz.
Bohaterowie — Wybrane opowiadania z tomu Sklepy cynamonowe
O autorze
Bruno Schulz (1892–1942)
Polski prozaik i grafik żydowskiego pochodzenia z Drohobycza, autor „Sklepów cynamonowych” i „Sanatorium pod Klepsydrą”. Zginął zastrzelony przez gestapowca w 1942 roku.
Twórczość — Bruno SchulzCzęste pytania — Wybrane opowiadania z tomu Sklepy cynamonowe
O czym są „Sklepy cynamonowe”?
To zbiór piętnastu opowiadań o dzieciństwie narratora w kupieckim domu przy rynku małego galicyjskiego miasteczka. Najwięcej miejsca zajmuje ojciec, Jakub, który choruje, hoduje ptaki, wygłasza traktaty o manekinach i zmienia się w coraz dziwniejszą istotę.
Kto jest autorem „Sklepów cynamonowych”?
Bruno Schulz, pisarz i grafik z Drohobycza, który żył w latach 1892–1942. To jego pierwsza książka.
Kiedy ukazały się „Sklepy cynamonowe”?
W grudniu 1933 roku w warszawskim wydawnictwie „Rój”. Na karcie tytułowej wydrukowano jednak datę 1934, dlatego oba lata pojawiają się w opracowaniach.
Czy opracowanie obejmuje cały tom, czy tylko wybrane opowiadania?
Cały tom, czyli wszystkie piętnaście opowiadań. Podstawa programowa dla liceum wymienia wybrane opowiadania, a nauczyciel decyduje, które z nich omawia. Dlatego opracowanie obejmuje każde z nich.
Ile opowiadań liczy zbiór i jaka jest ich kolejność?
Piętnaście. Są to kolejno „Sierpień”, „Nawiedzenie”, „Ptaki”, „Manekiny”, trzy części „Traktatu o manekinach”, „Nemrod”, „Pan”, „Pan Karol”, „Sklepy cynamonowe”, „Ulica Krokodyli”, „Karakony”, „Wichura” i „Noc wielkiego sezonu”.
Gdzie toczy się akcja?
W małym galicyjskim miasteczku, którego nazwa nie pada. Badacze rozpoznają w nim Drohobycz, rodzinne miasto Schulza. W tekście pojawiają się prawdziwe nazwy drohobyckich ulic, na przykład Stryjskiej i Podwala.
Kim jest narrator „Sklepów cynamonowych”?
To dorosły mężczyzna, który wspomina dzieciństwo. W tym tomie nie podaje imienia. W drugim zbiorze Schulza, „Sanatorium pod Klepsydrą”, ojciec zwraca się do niego „Józefie” i to imię przyjęło się w opracowaniach.
Dlaczego zbiór nazywa się „Sklepy cynamonowe”?
Tak narrator nazywa nocne sklepy z rzadkimi towarami, wyłożone ciemnymi boazeriami w kolorze cynamonu. Szuka ich w tytułowym opowiadaniu, ale nie może znaleźć. Stały się symbolem wymarzonego, pachnącego przygodą świata.
Co to jest mityzacja rzeczywistości?
To określenie samego Schulza na jego sposób pisania. Pisarz opowiada o zwykłej rodzinie i miasteczku, ale szuka w ich dziejach treści mitycznej. Ojciec staje się prorokiem i stwórcą, sklep górzystą krainą, a wichura armią.
Co się dzieje z ojcem w „Sklepach cynamonowych”?
Choruje, rozmawia z Bogiem i stopniowo maleje. Hoduje ptaki, wygłasza wykłady o manekinach, a w „Karakonach” upodabnia się do owadów i znika. W „Wichurze” domownicy przypuszczają, że jest w sklepie, a w „Nocy wielkiego sezonu” znowu w nim pracuje, bo opowiadania nie układają się w jedną chronologię.
Czym jest ulica Krokodyli?
Nowa, tandetna dzielnica handlowa miasta, szara jak fotografia z gazety. Udaje wielkie miasto, kusi obietnicą zepsucia, ale nic w niej nie dochodzi do skutku. Narrator nazywa ją papierową imitacją.
O czym mówi „Traktat o manekinach”?
Ojciec przekonuje szwaczki, że stwórca nie ma monopolu na tworzenie i że materia jest żywa i płodna. Chce stworzyć człowieka na obraz i podobieństwo manekina, z tandetnych materiałów i tylko na chwilę.
Jakim językiem napisane są „Sklepy cynamonowe”?
Bardzo bogatym i poetyckim. Schulz pisze długimi zdaniami pełnymi metafor i porównań, ożywia przedmioty i używa słów obcych, naukowych i dawnych. Dialogów jest mało.
Czy „Sklepy cynamonowe” zekranizowano?
Bracia Quay nakręcili w 1986 roku częściowo animowany film krótkometrażowy „Street of Crocodiles” („Ulica krokodyli”), dla którego opowiadanie było punktem wyjścia. Znany film Wojciecha Jerzego Hasa „Sanatorium pod Klepsydrą” z 1973 roku łączy wątki z kilku opowiadań, a tytuł i główny wątek bierze z drugiego zbioru Schulza.
Skąd pochodzą cytaty w opracowaniu?
Z tekstu „Sklepów cynamonowych” udostępnionego przez Wolne Lektury, gdzie każde opowiadanie jest osobnym plikiem. Przy każdym cytacie podajemy tytuł opowiadania. Utwór jest w domenie publicznej.