Streszczenie — Wybrane opowiadania z tomu Sklepy cynamonowe

Bruno Schulz · streszczenie krótkie i szczegółowe, plan wydarzeń oraz odsyłacze do charakterystyk bohaterów.

Streszczenie krótkie

Narrator wspomina dzieciństwo w kupieckim domu przy rynku galicyjskiego miasteczka. Latem chodzi z matką na przedmieście, gdzie mieszkają wariatka Tłuja i ciotka Agata. Zimą choruje ojciec, Jakub. Rozmawia z Bogiem, maleje, hoduje na strychu egzotyczne ptaki, które przepędza służąca Adela, a potem wygłasza szwaczkom traktat o tworzeniu manekinów. W kuchni pojawia się szczeniak Nemrod, chłopiec widzi w ogrodzie Pana, a wysłany nocą po portfel ojca błądzi po zaczarowanym mieście. Narrator opisuje tandetną ulicę Krokodyli. Ojciec zamienia się w karakona i znika, przez miasto przechodzi wichura, a w trzynastym miesiącu ojciec broni swego sklepu przed tłumem i patrzy na zagładę powracających ptaków.

Streszczenie szczegółowe — Wybrane opowiadania z tomu Sklepy cynamonowe

Sierpień

W lipcu ojciec wyjeżdża do wód, a narrator zostaje z matką i starszym bratem. Służąca Adela przynosi z targu owoce i mięso. Mieszkanie na pierwszym piętrze kamienicy w rynku tonie w letnim świetle. W sobotę chłopiec idzie z matką przez rozpalony, pusty rynek i ulicę Stryjską na przedmieście. Za parkanem jednego z ogrodów, na śmietnisku, stoi łóżko niedorozwiniętej dziewczyny, którą wszyscy nazywają Tłują. Tłuja wrzeszczy i w szale uderza ciałem o pień dzikiego bzu. Kiedyś Adela prowadzi chłopca do izby starej Maryśki, matki Tłui. Matka z synem odwiedzają ciotkę Agatę, wielką, piegowatą kobietę, która ciągle narzeka. Jej mąż, wuj Marek, jest mały i zgarbiony. Córka Łucja rumieni się przy każdym pytaniu. Najstarszy syn, Emil, wrócił z dalekich krajów i jest mistrzem gry w karty. Wabi chłopca do drugiego pokoju i pokazuje mu nieprzyzwoite fotografie, a jego twarz rozwiewa się w nicość.

Nawiedzenie

Nadchodzi zima. Mieszkanie popada w zaniedbanie, bo matka przesiaduje w sklepie, a Adela całymi dniami stroi się przed lustrami. Ojciec, który wcześnie rano budzi subiektów śpiących w dolnych pokojach, zaczyna chorować. Leży w łóżku wśród ksiąg handlowych, kłóci się z matką o rachunki, a potem pogrąża się w obliczeniach. Pewnej nocy jakby duch w niego wstępuje. Ojciec prowadzi z Bogiem groźny dialog, krzyczy jak prorok Starego Testamentu i wylewa przez okno zawartość nocnika. Później uspokaja się, ale zaczyna maleć i dziwaczeć. Wspina się na szafy, siedzi na karniszu obok wypchanego sępa i pieje jak kogut, a matka musi go długo wołać „Jakubie!” na obiad. Rodzina przestaje się nim przejmować, a on oddala się od wszystkiego, co ludzkie.

Ptaki

Ojciec nie wychodzi z domu. Majstruje coś pod sufitem i zaniedbuje interesy. Czci za to Adelę, która ma nad nim wielką władzę, bo on panicznie boi się łaskotek. Ojciec sprowadza z Hamburga, Holandii i Afryki zapłodnione jaja egzotycznych ptaków i każe je wysiadywać belgijskim kurom. Z jaj wykluwają się dziwaczne pisklęta, które wkrótce zapełniają pokoje. Narrator zapamiętał szczególnie kondora, uderzająco podobnego do ojca. Ojciec urządza na strychu ptasie wesela, a dach domu staje się ptasią arką Noego. Sam przenosi się do pokoi na poddaszu i coraz bardziej przypomina ptaka. Podczas generalnych porządków Adela wchodzi na strych, otwiera okno i szczotką przepędza całe ptactwo. Ojciec schodzi na dół jak król, który stracił tron.

Manekiny

Narrator ocenia ptasią przygodę ojca jako ostatni wybuch fantazji w walce z nudą miasta. Ojciec, zdradzony przez wszystkich, wycofuje się do pustego pokoju. Zimowe dni mijają w sennym bezładzie. Wieczorami w jadalni pracują szwaczki, Polda i Paulina, przy krawieckim manekinie z drewnianą gałką zamiast głowy. Ojciec odkrywa je podczas wieczornej wędrówki po mieszkaniu i od tej pory codziennie prowadzi z nimi uczone rozmowy, badając przy tym budowę ich ciał. Mówi, że świat byłby doskonalszy, gdyby miał mniej treści, a więcej formy. Wtedy wchodzi Adela z podwieczorkiem. Zamiast awantury daje ojcu prztyczka w nos, a dziewczęta ze śmiechem tańczą z nim dookoła stołu. Tak zaczynają się zimowe prelekcje ojca o heretyckiej doktrynie.

Traktat o manekinach albo Wtóra Księga Rodzaju

Ojciec głosi, że Demiurg, czyli stwórca, nie ma monopolu na tworzenie. Materia jest bierna, podatna i nieskończenie płodna, a materii martwej w ogóle nie ma. Ludzie mogą więc tworzyć po swojemu, choć w niższej sferze. Ich twory mają być tandetne, krótkotrwałe, zrobione z pstrej bibułki, papier-mâché i trocin, czasem tylko z jedną ręką czy połową twarzy, potrzebną do roli. Ojciec kończy stwierdzeniem, że chce stworzyć człowieka na obraz i podobieństwo manekina. W tej chwili Adela, porozumiawszy się wzrokiem z Poldą, wysuwa nogę w jedwabnej pończosze. Ojciec milknie, czerwienieje i jak automat osuwa się przed nią na kolana.

Traktat o manekinach. Ciąg dalszy

Następnego wieczoru ojciec mówi o gabinetach figur woskowych. Materia nie zna żartów, a pałuby z kłaków i płótna cierpią, uwięzione w narzuconej im formie, podczas gdy tłum się z nich śmieje. Ojciec przywołuje woskowe postaci anarchisty Luccheniego, mordercy cesarzowej Elżbiety, i królowej Serbii Dragi, pytając, kim naprawdę są te nieszczęsne twory. Zastyga przy tym rozgorączkowany jak zacięty automat. Adela prosi wszystkich, by zamknęli oczy, podchodzi do ojca i czegoś stanowczo od niego żąda. Tekst urywa się w pół zdania, a po przerwie widać tylko szwaczki siedzące sztywno ze spuszczonymi oczami.

Traktat o manekinach. Dokończenie

Ojciec opisuje pokolenie istot na wpół żywych, powstających z fermentacji materii, i rośliny, które wyrastają w starych, zapomnianych pokojach. Opowiada, jak w jednym z takich pokoi zobaczył bujny, różowy rozkwit, który do wieczora zniknął, bo był tylko złudzeniem materii. Mówi o cierpieniu mebli zbitych z obcych sobie gatunków drewna, o balsamowanych zmarłych i lampie zrobionej z ciała kochanki pewnego kapitana. W końcu wspomina brata, który zamienił się w zwój gumowych kiszek. Polda nie może tego słuchać i prosi Adelę, by uciszyła ojca. Adela grozi mu palcem, jakby chciała go połaskotać, i wypiera go tyłem z pokoju.

Nemrod

W sierpniu w kuchni pojawia się mały piesek, przyniesiony przez pomywaczkę z przedmieścia. Chłopiec jest zachwycony, że ma na własność „odrobinkę życia”. Piesek dostaje dumne imię Nemrod. Początkowo jest niezdarny, osamotniony i ciągle skomli, ale z czasem zaczyna cieszyć się życiem i zadomawia się w kuchni. Gdy widzi sunącego po podłodze karakona, odkrywa w sobie nowy głos i szczeka na niego. Owad nie zwraca na to uwagi, a szczekanie zamienia się w radosną zabawę.

Pan

Na tyłach podwórza, za kurnikiem i wychodkiem, chłopcy wyważają deskę w parkanie. Za nim rozciąga się wielki, zdziczały ogród, który w głębi przechodzi w gąszcz pokrzyw, bodiaków i ogromnych łopuchów. W skwarne południe narrator ściga tam motyle. Na granicy łopuchów nagle widzi przykucniętego mężczyznę w brudnej koszuli, o twarzy włóczęgi lub pijaka, spoconej i wykrzywionej wysiłkiem. Czarne oczy wpatrują się w chłopca z bólem albo natchnieniem. Grymas twarzy przechodzi w ryczący śmiech, a mężczyzna ucieka wielkimi skokami. Narrator nazywa go Panem bez fletu, czyli greckim bogiem dzikiej natury.

Pan Karol

Wuj narratora, Karol, spędza lato sam w mieście, bo żona i dzieci wyjechały na letnisko. W soboty wybiera się do nich pieszo. Wraca do domu późno w nocy po hulankach i zapada się w nieposłaną pościel, z którą we śnie walczy jak pływak z wodą. Budzi się zdyszany, ziewa, zapisuje w notesie wydatki i długo leży bez ruchu. Jego ciało tyje, a on czuje, że dojrzewa w nim nieznana przyszłość. Opuszczone mieszkanie traktuje go jak intruza. Gdy wreszcie wychodzi, w głębi lustra oddala się ktoś odwrócony do niego plecami.

Sklepy cynamonowe

Zimą ojciec żyje już w innej sferze i wsłuchuje się w życie pod podłogą. Matka zabiera go do teatru, ale przed przedstawieniem ojciec odkrywa, że zapomniał portfela. Narrator zostaje wysłany po niego do domu. Noc jest jasna i ciepła, a ulice zaczynają się mnożyć i mylić. Chłopiec postanawia zajrzeć do nocnych sklepów cynamonowych, ale nie może ich znaleźć. Trafia na tylną stronę gimnazjum, gdzie przypomina sobie nocne lekcje rysunku u profesora Arendta. Błądząc po budynku, przechodzi przez wspaniałe mieszkanie dyrektora i wychodzi na plac. Wsiada do dorożki, ale woźnica po drodze rzuca mu lejce na kolana i zostaje z kolegami przed szynkiem. Koń wiezie chłopca przez lasy i wzgórza, w zaczarowaną zimową noc pachnącą fiołkami. W końcu staje w śniegu. Chłopiec widzi na jego brzuchu ranę, a koń zmienia się w małego konika z drzewa. Narrator wraca do miasta i zapomina o portfelu. Spotyka kolegów, którzy, obudzeni jasnością nocy, idą już do szkoły, i rusza z nimi na spacer.

Ulica Krokodyli

Ojciec przechowuje w biurku starą mapę miasta. Okolica ulicy Krokodylej jest na niej pustą białą plamą. To nowa dzielnica handlowa, tandetna i szara jak fotografia z gazety, pełna sklepów z obcojęzycznymi szyldami. Mieszkańcy starego miasta unikają jej, ale czasem ulegają pokusie. Narrator prowadzi czytelnika do sklepu krawca, w którym usłużny subiekt pokazuje zamiast sukna dwuznaczne druki i ryciny, a panienki sklepowe krążą wśród regałów. Potem opisuje ulicę, po której jeżdżą dorożki bez woźniców i papierowe tramwaje, a pociąg przyjeżdża, gdzie chce. Na końcu zdradza tajemnicę dzielnicy. Nic tu nie dochodzi do skutku, a cała obietnica zepsucia jest pozorem. Ulica Krokodyli to papierowa imitacja wielkiego miasta.

Karakony

Ojca już nie ma. Z ptasiego gospodarstwa został tylko wypchany kondor w salonie. Narrator ma żal do matki, że tak łatwo pogodziła się ze stratą. Podejrzewa, że kondor to ojciec, i pyta o to matkę, gdy ta leży z migreną na sofie. Matka jest zmieszana, ale twierdzi, że historia z karakonami jest prawdziwa. Narrator przypomina sobie, jak ojciec polował na karakony z dzirytem, a potem sam zaczął się do nich upodabniać. Na jego paznokciach pojawiły się czarne plamy, a nocą czołgał się nagi na czworakach, jakby odprawiał rytuał karakonów. W końcu zlał się z czarnym plemieniem owadów i przepadł. Narrator upiera się, że kondor to ojciec. Matka odpowiada, że ojciec jeździ po kraju jako komiwojażer i czasem nocą przyjeżdża do domu.

Wichura

Długiej zimy ciemność fermentuje na strychach, aż wybucha z niej wichura, która szaleje trzy dni i trzy noce. Matka nie puszcza syna do szkoły. Wiatr ogałaca rynek, a domy i drzewa zdają się krzyczeć i prorokować. Po południu na przedmieściu wybucha pożar, a matka z Adelą pakują pościel i kosztowności. Domownicy przypuszczają, że ojciec od rana jest w sklepie. Starszy subiekt Teodor i brat narratora próbują zanieść mu posiłek, ale wracają, bo nie poznali miasta. Do kuchni przychodzą sąsiedzi i ciotka Perazja. Gdy Adela opala nad ogniem oskubanego koguta, ptak nagle trzepocze skrzydłami, pieje i spala się. Ciotka wpada we wściekłość, maleje, staje na drzazgach jak na szczudłach, biega po półkach i w końcu obraca się w popiół. Domownicy z ulgą wracają do swoich zajęć.

Noc wielkiego sezonu

Narrator opowiada o trzynastym, fałszywym miesiącu, który czasem wyrasta po sierpniu. W tym czasie ojciec znowu pracuje w sklepie, pełnym jesiennych zapasów sukna. Boi się sprzedawać, bo żal mu rozbijać zgromadzone bogactwo kolorów. Nadchodzi Wielki Sezon. Wieczorem ojciec sam czeka w sklepie i słyszy nadciągające tłumy. Subiektów nie ma, a ojciec wyobraża sobie, jak gonią Adelę po domu i wyciągają ją przez okno. Tłum wdziera się do sklepu, a ojciec z wysokich półek trąbi na alarm. Kupujący odpowiadają mu śmiechem i chórem „Jakubie, handlować!”. Wtedy ojciec zrzuca z półek bele sukna, które rozwijają się w górzysty krajobraz. Jak prorok gromi z wysoka kupujących, w których narrator widzi bałwochwalczy lud Baala. Gdy się uspokaja, widzi na niebie powracające ptaki, potomstwo dawnej ptasiej generacji. Są ślepe, papierowe i nie poznają go. Wesołki z tłumu strącają je kamieniami. Nad ranem subiekci budzą się wśród sukna, Adela miele kawę, a kot myje się w słońcu.

Plan wydarzeń — Wybrane opowiadania z tomu Sklepy cynamonowe

  1. Lato na przedmieściu (Sierpień).
    1. Wyjazd ojca do wód i letnie dni z matką, bratem i Adelą.
    2. Spacer z matką przez rynek i ulicę Stryjską.
    3. Tłuja na śmietnisku i izba starej Maryśki.
    4. Wizyta u ciotki Agaty, wuja Marka, Łucji i Emila.
    5. Emil pokazuje chłopcu fotografie.
  2. Choroba ojca (Nawiedzenie).
    1. Zaniedbane mieszkanie i zimowe budzenie subiektów.
    2. Ojciec chory w łóżku wśród ksiąg handlowych.
    3. Nocna rozmowa ojca z Bogiem.
    4. Ojciec maleje, dziwaczeje i znika w zakamarkach mieszkania.
  3. Ptasie królestwo (Ptaki).
    1. Władza Adeli nad ojcem przez łaskotki.
    2. Wylęganie egzotycznych ptaków i kondor podobny do ojca.
    3. Ptasie wesela na strychu.
    4. Adela przepędza ptaki szczotką.
  4. Wykłady ojca (Manekiny i trzy części Traktatu o manekinach).
    1. Szwaczki Polda i Paulina przy manekinie.
    2. Pierwsze rozmowy ojca ze szwaczkami i prztyczek Adeli.
    3. Nauka o materii i wtórej demiurgii.
    4. Stopa Adeli i ojciec na kolanach.
    5. Wykład o figurach woskowych i ich cierpieniu.
    6. Opowieść o rozkwicie w zapomnianym pokoju i bracie zamienionym w kiszkę.
    7. Adela wypiera ojca z pokoju.
  5. Letnie przygody (Nemrod, Pan, Pan Karol).
    1. Piesek Nemrod w kuchni i jego pierwsze szczekanie.
    2. Wyłom w parkanie i zdziczały ogród.
    3. Spotkanie z Panem w łopuchach.
    4. Samotne dni i noce wuja Karola w pustym mieszkaniu.
  6. Nocna wędrówka (Sklepy cynamonowe).
    1. Wyjście do teatru i zapomniany portfel ojca.
    2. Poszukiwanie sklepów cynamonowych.
    3. Gimnazjum, wspomnienie lekcji profesora Arendta i mieszkanie dyrektora.
    4. Jazda dorożką przez zaczarowany las.
    5. Ranny koń i powrót do miasta.
  7. Ulica Krokodyli.
    1. Stara mapa ojca z białą plamą.
    2. Szara, tandetna dzielnica handlowa.
    3. Wizyta w sklepie krawca.
    4. Dorożki, tramwaje i pociąg ulicy Krokodyli.
    5. Tajemnica dzielnicy, w której nic się nie spełnia.
  8. Zniknięcie ojca (Karakony).
    1. Wypchany kondor w salonie.
    2. Rozmowa narratora z matką.
    3. Wspomnienie walki ojca z karakonami.
    4. Przemiana ojca w karakona.
    5. Matka twierdzi, że ojciec jest komiwojażerem.
Pełny plan wydarzeń — Wybrane opowiadania z tomu Sklepy cynamonowe

Pozostałe materiały — Wybrane opowiadania z tomu Sklepy cynamonowe