Zdążyć przed Panem Bogiem
Zapis rozmów Hanny Krall z Markiem Edelmanem, jednym z przywódców powstania w getcie warszawskim, a po wojnie łódzkim kardiologiem. Reportaż o Zagładzie, godności i o tym, jak ratować życie tam, gdzie wydaje się to niemożliwe.
Materiały do lektury
O książce
Zdążyć przed Panem Bogiem to reportaż Hanny Krall oparty na rozmowach z Markiem Edelmanem. Edelman był w 1943 roku jednym z dowódców Żydowskiej Organizacji Bojowej w powstaniu w getcie warszawskim, a jako jedyny z jej sztabu przeżył wojnę. Po wojnie został kardiologiem w Łodzi. Tekst ukazał się najpierw w 1976 roku w miesięczniku „Odra”, a w 1977 roku jako książka w Wydawnictwie Literackim.
Książka splata dwie opowieści. Pierwsza dotyczy getta: głodu, wywózek z Umschlagplatzu do Treblinki w 1942 roku i powstania w kwietniu i maju 1943 roku. Druga toczy się w latach siedemdziesiątych w łódzkich szpitalach, gdzie Edelman razem z profesorem Janem Mollem ratuje pacjentów z ciężkimi zawałami, decydując się na operacje, których wcześniej nikt nie przeprowadzał. Obie łączy to samo pytanie: jak odpowiadać za cudze życie i jak zdążyć przed śmiercią.
Edelman nie opowiada o powstaniu tak, jak oczekiwali tego słuchacze. Nie używa wielkich słów, prostuje legendy, mówi o strachu, przypadku i o tym, że getto walczyło o wybór sposobu umierania. Książka jest lekturą obowiązkową w liceum i technikum na poziomie podstawowym. Utwór jest chroniony prawem autorskim, dlatego opracowanie nie zawiera cytatów.
Czas i miejsce akcji
Książka ma dwa plany czasowe. Plan przeszły obejmuje lata 1940–1943: zamknięcie getta, wielką akcję wysiedleńczą od 22 lipca do września 1942 roku, akcję styczniową 1943 roku i powstanie, które wybuchło 19 kwietnia 1943 roku i trwało około trzech tygodni. Plan teraźniejszy to połowa lat siedemdziesiątych, gdy trwają rozmowy autorki z Edelmanem. Oba plany przeplatają się bez zachowania chronologii, tak jak w rozmowie nasuwają się wspomnienia.
Miejsca akcji:
- getto warszawskie: ulice pełne głodujących ludzi, szpital, w którym Edelman pracował jako goniec;
- Umschlagplatz, plac przy bocznicy kolejowej, skąd odchodziły pociągi do Treblinki, i budynek szkoły, w którym ludzie czekali na wywózkę; przy bramie placu stał Edelman i wyprowadzał wybranych jako chorych;
- teren szopu szczotkarzy w rejonie ulic Franciszkańskiej, Świętojerskiej i Wałowej, którego Edelman bronił w czasie powstania;
- bunkier przy Miłej 18, gdzie 8 maja 1943 roku zginęli Mordechaj Anielewicz i jego towarzysze;
- kanały, którymi ostatni powstańcy przeszli na stronę aryjską, wychodząc na ulicy Prostej;
- strona aryjska: ulice za murem, gdzie kręciła się karuzela, Żoliborz, gdzie Edelman składał sprawozdanie z powstania;
- Łódź: szpitale i gabinet profesora Molla, sale operacyjne i korytarze, na których lekarze czekają na decyzję;
- współczesna Warszawa: osiedle Inflancka zbudowane na miejscu Umschlagplatzu, pomnik i cmentarz żydowski przy ulicy Okopowej.
Kluczowe wątki
Umschlagplatz. Latem 1942 roku Niemcy wywożą codziennie tysiące ludzi. Edelman, goniec szpitalny, stoi przy bramie placu i wyprowadza pojedyncze osoby jako chore. Wybiera tych, którzy są potrzebni podziemiu, i musi odmawiać innym. Obok niego do wagonów przechodzą setki tysięcy osób. Zostaje w nim poczucie, że odpowiada za każde życie, którego nie ocalił.
Decyzja o powstaniu. Po wywózkach w getcie zostaje kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Ci, którzy przeżyli, rozumieją, że nie ma na co czekać. Żydowska Organizacja Bojowa gromadzi broń, wykonuje wyroki na kolaborantach i w styczniu 1943 roku po raz pierwszy stawia opór. Jej członkowie wiedzą, że nie wygrają. Chodzi im o to, by nie dać się zabić bez walki.
Powstanie. 19 kwietnia 1943 roku Niemcy wkraczają do getta i napotykają opór. Edelman dowodzi grupą na terenie szopu szczotkarzy. Po kilku dniach Niemcy podpalają getto, dom po domu. Bojownicy chowają się w piwnicach i bunkrach. 8 maja w bunkrze przy Miłej 18 ginie komendant Mordechaj Anielewicz razem z kilkudziesięcioma ludźmi. Edelman z grupą ocalałych przechodzi kanałami na stronę aryjską.
Kardiologia. W latach siedemdziesiątych Edelman pracuje jako kardiolog w Łodzi. Przekonuje profesora Jana Molla, kardiochirurga, do operowania chorych w ostrym stanie zawału, co podręczniki uważały za zbyt niebezpieczne. Pierwsza pacjentka, pani Bubnerowa, przeżywa operację, a po niej kolejni chorzy, między innymi pan Rudny i prezes Rzewuski.
Pamięć i legenda. Po wyjściu z getta Edelman składa sprawozdanie z powstania, ale mówi bez nienawiści i patosu, więc nikt nie chce go słuchać. Milczy przez trzydzieści lat. Gdy wreszcie opowiada, jego słowa budzą sprzeciw, bo nie pasują do legendy. Dawni towarzysze chcą, by powstańców było więcej, a bohaterowie wydawali się wspanialsi. Edelman odmawia też udziału w filmie Andrzeja Wajdy: uważa, że tę historię można opowiedzieć tylko raz.
Geneza utworu
Hanna Krall, reporterka tygodnika „Polityka”, przeprowadziła z Markiem Edelmanem cykl rozmów w połowie lat siedemdziesiątych. Wcześniej opowiedział on o powstaniu tylko kilka razy, między innymi w broszurze Getto walczy wydanej przez Bund w 1945 roku. Autorka nie spisała wywiadu słowo w słowo. Wybrała fragmenty, połączyła je z własnymi relacjami oraz opisami ludzi i dokumentów, po czym ułożyła w całość opartą na skojarzeniach.
Książka powstała niedługo po Marcu 1968 roku, gdy antysemicka kampania władz zmusiła do wyjazdu z Polski tysiące Żydów. Edelman stracił wtedy pracę w szpitalu. Kontekst ten nie jest nazwany wprost, ale przewija się w tle, na przykład w uwadze, że tylko w 1968 roku Edelman nie dostał kwiatów w rocznicę powstania.
Reportaż szybko przetłumaczono na wiele języków. Stał się on jedną z najważniejszych polskich książek o Zagładzie. Krall wracała do tematu Zagłady w kolejnych utworach, między innymi w powieści Sublokatorka i reportażach z tomu Taniec na cudzym weselu.
Znaczenie tytułu
Tytuł pochodzi od słów Edelmana o pracy lekarza. Mówi on, że gdy Pan Bóg chce zgasić świeczkę, trzeba szybko osłonić płomień, korzystając z Jego chwilowej nieuwagi. Uratowanie chorego to dla niego chwila, w której udaje się przechytrzyć Boga i zdążyć przed Nim.
Tytuł łączy oba plany książki. W getcie Edelman ratował pojedynczych ludzi przy bramie Umschlagplatzu, a po wojnie ratuje pacjentów z zawałem. Za każdym razem ściga się ze śmiercią. Bóg jest w tej opowieści przeciwnikiem, który nie ratuje niewinnych, więc ratować ich musi człowiek.
Kompozycja, narracja, język
Książka nie ma rozdziałów ani chronologicznego porządku. Składa się z krótkich fragmentów, które przeplatają przeszłość i teraźniejszość. Przejścia następują nagle: opowieść o getcie urywa się, a akcja następnego akapitu toczy się w gabinecie profesora albo na sali operacyjnej. Między fragmentami powstają znaczące zestawienia, na przykład wyprowadzanie ludzi z Umschlagplatzu i decyzja o operacji chorego w zawale.
Narratorką jest autorka, która zadaje pytania, relacjonuje odpowiedzi, dodaje własne komentarze i opisy. Czasem przytacza dokumenty, listy albo wyniki badań lekarzy z getta nad chorobą głodową. Edelman bywa niecierpliwy, zaprzecza, poprawia pytania i odmawia wzniosłych interpretacji.
Język jest rzeczowy, oszczędny i pozbawiony patosu. Najstraszniejsze wydarzenia opisane są krótkimi zdaniami, bez przymiotników wyrażających uczucia. Ta powściągliwość jest świadomą decyzją: bohater nie chce, by o getcie mówiono pięknie, a czytelnik sam musi zrozumieć ciężar tego, co czyta. Gatunkowo tekst łączy reportaż, wywiad, wspomnienie i esej.
Bohaterowie — Zdążyć przed Panem Bogiem
O autorze
Hanna Krall (1935–)
Polska reporterka i pisarka, autorka „Zdążyć przed Panem Bogiem”. Jej książki o Zagładzie i losach polskich Żydów przetłumaczono na wiele języków.
Twórczość — Hanna KrallCzęste pytania — Zdążyć przed Panem Bogiem
O czym jest „Zdążyć przed Panem Bogiem”?
O powstaniu w getcie warszawskim w 1943 roku i o powojennej pracy Marka Edelmana jako kardiologa w Łodzi. Książka łączy wspomnienia z getta z opowieścią o ratowaniu chorych z zawałem serca.
Kto jest autorem „Zdążyć przed Panem Bogiem”?
Hanna Krall, polska reporterka, która w latach siedemdziesiątych pracowała w tygodniku „Polityka”. Książka powstała na podstawie jej rozmów z Markiem Edelmanem.
Kiedy ukazała się książka?
Najpierw w 1976 roku w miesięczniku „Odra”, a w 1977 roku jako książka w Wydawnictwie Literackim w Krakowie.
Jakim gatunkiem jest „Zdążyć przed Panem Bogiem”?
Reportażem w formie wywiadu. Łączy rozmowę, wspomnienie, relację autorki i fragmenty dokumentów. Czasem nazywa się go reportażem-wywiadem albo wywiadem-rzeką.
Kim był Marek Edelman?
Jednym z przywódców powstania w getcie warszawskim, zastępcą komendanta Żydowskiej Organizacji Bojowej i jedynym członkiem jej sztabu, który przeżył wojnę. Po wojnie został kardiologiem w Łodzi, a później działał w opozycji demokratycznej.
Co oznacza tytuł?
Pochodzi od słów Edelmana, że lekarz, wykorzystując chwilową nieuwagę Boga, musi osłonić płomień świecy, zanim On go zgasi. Chodzi o wyścig ze śmiercią, który Edelman prowadził w getcie i na oddziale szpitalnym.
Co to był Umschlagplatz?
Plac przeładunkowy przy bocznicy kolejowej w Warszawie, z którego Niemcy w 1942 roku wywozili Żydów z getta do obozu zagłady w Treblince.
Co robił Edelman na Umschlagplatzu?
Jako goniec szpitalny stał przy bramie i wyprowadzał pojedyncze osoby, podając je za chore. Wybierał przede wszystkim ludzi potrzebnych podziemiu.
Kiedy wybuchło powstanie w getcie warszawskim?
19 kwietnia 1943 roku, gdy Niemcy weszli do getta, by je ostatecznie zlikwidować. Walki trwały około trzech tygodni, a potem Niemcy do połowy maja burzyli i palili getto.
Ilu było powstańców według Edelmana?
Dwustu dwudziestu członków Żydowskiej Organizacji Bojowej. Edelman spiera się o tę liczbę z tymi, którzy chcieliby, by było ich więcej.
Jak zginął Mordechaj Anielewicz?
8 maja 1943 roku w bunkrze przy ulicy Miłej 18, otoczonym przez Niemców. On i kilkudziesięciu bojowników popełnili samobójstwo, by nie wpaść w ręce wroga.
Kim był profesor Jan Moll?
Łódzkim kardiochirurgiem, pionierem operacji serca w Polsce. Razem z Edelmanem zdecydował się operować chorych w ostrym stanie zawału.
Dlaczego Edelman nie zgodził się wystąpić w filmie Wajdy?
Uważał, że historię getta może opowiedzieć tylko raz, a już ją opowiedział w rozmowach z Hanną Krall.
Jak Edelman ocenia ludzi, którzy szli do wagonów?
Z szacunkiem. Uważa, że szli na śmierć godnie, a umieranie z bronią w ręku było łatwiejsze niż spokojne wejście do wagonu.
Dlaczego w opracowaniu nie ma cytatów?
Utwór jest chroniony prawem autorskim, a jego tekstu nie ma w serwisach z lekturami na wolnej licencji. Dlatego opracowanie opisuje treść własnymi słowami i nie przytacza fragmentów książki.