Problematyka — Zdążyć przed Panem Bogiem
Motywy, symbole i interpretacja — z odwołaniem do konkretnych scen utworu.
Zagłada i godność umierania
Edelman odrzuca podział na tych, którzy zginęli z bronią w ręku, i tych, którzy poszli do wagonów. Uważa, że ludzie idący spokojnie na śmierć zachowali godność, a umieranie w walce było łatwiejsze. Powstanie nie miało szans na zwycięstwo. Było wyborem sposobu śmierci. Według Edelmana o godności nie świadczy heroiczny gest. Niegodne było tylko ratowanie siebie cudzym kosztem.
Odpowiedzialność za życie drugiego człowieka
Przy bramie Umschlagplatzu Edelman decydował, kogo wyprowadzić, i wiedział, że każdy uratowany oznacza kogoś, kto zostaje. Jako lekarz podejmuje decyzje o ryzykownych operacjach. W obu sytuacjach chodzi o odpowiedzialność, której nie da się przerzucić na przepisy ani podręczniki. Edelman mówi, że każdy, kto oswoił się ze śmiercią, ma większą odpowiedzialność za życie.
Człowiek wobec Boga
Bóg w tej książce nie ratuje niewinnych. Jest raczej przeciwnikiem, którego trzeba przechytrzyć, niż opiekunem. Lekarz osłania płomień świecy, gdy Bóg przez chwilę nie patrzy. Ta wizja wyrasta z doświadczenia Zagłady, po której trudno mówić o sprawiedliwości świata. Człowiek musi sam wziąć odpowiedzialność za drugiego człowieka.
Pamięć, mit i prawda
Edelman prostuje legendy: powstańców było dwustu dwudziestu, a nie pięciuset, a on sam nie widział flag nad gettem. Nie chce, by o getcie mówiono z patosem. Jego relacja budzi sprzeciw, bo ludzie potrzebują bohaterskiej opowieści. Książka pyta, czy wolno upiększać przeszłość, by była łatwiejsza do zniesienia, i odpowiada, że prawda o zwykłym ludzkim strachu jest ważniejsza niż pomnik.
Obojętność świata
Za murem getta kręci się karuzela i gra muzyka. Raporty o komorach gazowych docierają do Londynu i Waszyngtonu, ale nikt nie chce w nie uwierzyć. Nawet mieszkańcy getta nie wierzą zwiadowcy, który widział pociągi wracające z Treblinki puste. Książka pokazuje samotność ofiar wobec świata, który nie chciał wiedzieć.
Życie w czasach pogardy
W getcie ludzie ratowali się miłością, żenili się tuż przed wywózką, a kobiety oddawały dzieciom swoje szanse na przeżycie. Jednocześnie głód doprowadzał ludzi do rozpaczy, a warunki getta zmuszały do okrutnych wyborów. Krall nie ocenia swoich bohaterów. Pokazuje ludzi w sytuacji skrajnej, w której miarą człowieczeństwa bywa zwykły gest wobec drugiej osoby.