Akademia Pana Kleksa
Powieść z 1946 roku o szkole przy ulicy Czekoladowej, do której przyjmuje się wyłącznie chłopców o imionach na literę A. Adaś Niezgódka uczy się tam kleksografii i przędzenia liter — dopóki lalka skonstruowana przez golarza Filipa nie zniszczy sekretów pana Kleksa.
Materiały do lektury
O książce
Akademia pana Kleksa to powieść fantastyczna dla dzieci, którą Jan Brzechwa ogłosił w 1946 roku — w pierwszym roku po wojnie, gdy Warszawa dopiero wychodziła z gruzów. Pierwsze wydanie, z ilustracjami Jana Marcina Szancera, ukazało się nakładem samych autorów i od razu zrosło się z tekstem tak mocno, że rysunki Szancera do dziś współtworzą wyobrażenie o Akademii. Książka otwiera trylogię: jej dalsze części to Podróże pana Kleksa (1961) i Tryumf pana Kleksa (1965).
Bohaterem i zarazem narratorem jest dwunastoletni Adaś Niezgódka — rudy, roztargniony chłopiec, przekonany, że ma gliniane ręce: wszystko mu wypada, na wszystko się spóźnia. Pewnego dnia przylatuje do niego uczony szpak Mateusz z zaproszeniem od Ambrożego Kleksa i Adaś trafia do szkoły, w której nie ma ani jednego zwyczajnego przedmiotu. Opisuje jej rozkład dnia, lekcje, mieszkańców i sekrety, a na końcu jest świadkiem jej upadku.
To jedna z najczęściej czytanych polskich książek dla dzieci i stała pozycja na liście lektur obowiązkowych szkoły podstawowej. Czyta się ją jako baśń o wyobraźni, ale też jako opowieść o szkole, która nie karze za błędy, tylko robi z nich materiał do nauki.
Czas i miejsce akcji
Czas akcji
Czasu akcji Brzechwa nie określa. Nie pada żadna data, nie ma odniesień do wydarzeń historycznych ani do realiów konkretnej dekady, a świat przedstawiony rządzi się prawami baśni, nie kalendarza. Z narracji wynika tylko tyle, że Adaś spędza w Akademii mniej więcej rok szkolny — od przybycia do rozpadu szkoły — i że opowiada o tym z perspektywy czasu, już po powrocie do domu. Do czasu fabularnego dochodzi jeszcze czas opowieści wstawionych: historia Mateusza rozgrywa się w nieokreślonej przeszłości baśniowej, na długo przed powstaniem Akademii.
Akademia przy ulicy Czekoladowej
Miejsce główne opisane jest bardzo dokładnie — dokładniej niż jakikolwiek bohater. Akademia mieści się przy ulicy Czekoladowej, w kolorowym, trzypiętrowym gmachu. Rozkład pięter jest zarazem mapą tajemnicy: im wyżej, tym mniej wolno wiedzieć.
- Parter — sale szkolne, w których odbywają się kleksografia, przędzenie liter i leczenie chorych sprzętów.
- Pierwsze piętro — sypialnie chłopców i jadalnia. To tutaj ze śluz w suficie kapie o piątej rano woda na nosy śpiących.
- Drugie piętro — mieszkanie pana Kleksa i szpaka Mateusza.
- Trzecie piętro — sekrety pana Kleksa. Schody doprowadzono tylko do drugiego piętra, więc wejść tam można wyłącznie kominem, a prawo wstępu ma jedynie dyrektor. To właśnie tu włamie się Alojzy.
Park i mur z furtkami
Gmach otacza ogromny park, a park — mur. W murze są furtki i za każdą z nich zaczyna się inna bajka. Uczniowie chodzą tam jak na wycieczki szkolne: Adaś odwiedza między innymi bajkę o dziewczynce z zapałkami oraz bajkę o śpiącej królewnie i siedmiu braciach. Ten jeden pomysł rozsadza geografię powieści — Akademia nie stoi w żadnym mieście, tylko w sąsiedztwie całej literatury baśniowej naraz.
Pozostałe miejsca akcji
Akademia jest punktem wyjścia, ale akcja wychodzi poza nią wielokrotnie. Warto znać całą listę, bo to pytanie wraca na sprawdzianach.
- Dom rodzinny Adasia — miejsce, z którego chłopiec wyrusza i do którego wraca w finale. Klamra całej powieści; miasto nie jest nazwane.
- Fabryka dziur i dziurek — zakład przemysłowy poza Akademią, po którym oprowadza chłopców jego dyrektor Bogumił Kopeć, stary przyjaciel pana Kleksa.
- Psi raj — zaświaty dla psów, dokąd Adaś trafia w rozdziale „Moja wielka przygoda” i gdzie spotyka swojego Reksa.
- Bajki za furtkami — osobne, zamknięte światy przy murze Akademii.
- Kraj z opowieści Mateusza — królestwo opanowane przez wilcze stado, z pałacem, z którego książę ucieka pod postacią ptaka. Miejsce z opowieści wstawionej, nie z głównego toku akcji.
- Księżyc — sceneria historii o księżycowych ludziach, kolejnej opowieści snutej w Akademii wieczorem.
- Zakład golarza Filipa — sąsiedztwo Akademii i jedyne miejsce w powieści, w którym mieszka niechęć do pana Kleksa.
Miejsca dzielą się więc na trzy kręgi: Akademia i jej park, świat wokół niej (dom Adasia, fabryka, zakład fryzjerski) oraz światy wstawione — bajki, psi raj, kraj wilków i Księżyc. Ta konstrukcja pozwala Brzechwie wprowadzać nowe scenerie bez żadnego uzasadnienia fabularnego: wystarczy otworzyć kolejną furtkę.
Kluczowe wątki
Nauka w Akademii. Podstawowy wątek to po prostu rok szkolny Adasia: rozkład dnia, lekcje, obyczaje i przygody dwudziestu czterech chłopców o imionach na literę A. Wokół niego narastają wszystkie pozostałe.
Tajemnica szpaka Mateusza. Ptak, który wymawia wyłącznie końcówki wyrazów, opowiada historię swojego zaczarowania — o zastrzelonym królu wilków, o zemście wilczej zgrai, o ranie wyleczonej przez doktora Paj-Chi-Wo i o czapce Bogdychanów, dzięki której uciekł z pałacu jako ptak.
Golarz Filip i Alojzy. Wątek, który doprowadza do katastrofy. Fryzjer, który nie znosi ani pana Kleksa, ani jego uczniów, przyprowadza do Akademii dwóch synów: prawdziwego chłopca Anatola i lalkę Alojzego własnej konstrukcji.
Sekrety i upadek Akademii. Alojzy, ożywiony i nauczony myślenia, dostaje się na trzecie piętro i niszczy sekrety pana Kleksa. Szkoła przestaje istnieć, a jej twórca — wraz z nią.
Dojrzewanie Adasia. Chłopiec, który na początku nie potrafi utrzymać niczego w rękach, kończy opowieść jako ktoś, kto zdaje relację, rozumie i pamięta. Akademia jest dla niego szkołą w najbardziej dosłownym sensie.
Strata i pamięć. Wątek najcichszy: pies Reks, którego Adaś odnajduje w psim raju, i sama Akademia, która znika. Brzechwa nie obiecuje, że to, co dobre, trwa — obiecuje, że można o tym opowiedzieć.
Geneza utworu
Jan Brzechwa przyszedł do literatury dziecięcej okrężną drogą. Z zawodu był adwokatem wyspecjalizowanym w prawie autorskim i wieloletnim radcą prawnym ZAiKS-u; wiersze dla dorosłych ogłaszał od lat dwudziestych, a pierwszy zbiór dla dzieci wydał dopiero w 1938 roku. Gdy pisał o Akademii, miał więc za sobą i doświadczenie poety, i nawyk prawnika, który umie zbudować spójny system reguł — a Akademia pana Kleksa jest przede wszystkim światem o bardzo precyzyjnych, choć absurdalnych, zasadach.
Książka powstała w czasie okupacji. Brzechwa, mimo żydowskiego pochodzenia rodziny, przetrwał wojnę w Warszawie — nie trafił do getta ani do obozu, pracował jako robotnik rolny w gospodarstwie na Służewcu — i właśnie wtedy napisał Akademię pana Kleksa oraz Pana Dropsa i jego trupę. Druk przyszedł dopiero po wojnie, w 1946 roku, gdy w Polsce brakowało wszystkiego, łącznie z papierem; Brzechwa i Szancer wydali książkę własnym sumptem.
Nie ma w niej ani jednego zdania o wojnie. Jest w niej za to dokładnie to, czego wtedy brakowało: kolor, obfitość, bezpieczeństwo i szkoła, w której nikomu nie dzieje się krzywda. Trudno o wyraźniejszy przykład literatury pisanej wbrew okolicznościom.
Ostatnie rozdziały dopisują do tego jeszcze jedno piętro. Okazuje się, że opowieść Mateusza o zaczarowanym księciu była zmyślona, a sam Mateusz jest w rzeczywistości autorem całej historii — tym, który ją pisze. Brzechwa wpisał więc siebie do własnej książki jako ptaka mówiącego samymi końcówkami wyrazów: to żart, ale i wskazówka, żeby wszystkiego, co opowiada narrator, nie brać całkiem dosłownie.
Znaczenie tytułu
Dwa słowa tytułu ciągną w przeciwne strony i na tym polega cały dowcip. Akademia to najpoważniejsza z możliwych nazw dla instytucji nauki — kojarzy się z uczonymi, togami i powagą. Kleks to atramentowa plama w zeszycie, znak niechlujstwa, coś, za co w szkole dostaje się uwagę. Zestawienie jednego z drugim jest programową deklaracją: to szkoła, w której błąd nie jest wstydem.
Deklaracja zostaje dotrzymana w treści. Jednym z przedmiotów jest kleksografia — sztuka robienia z plamy atramentu obrazka i opowieści. To, co gdzie indziej byłoby pomyłką do wytarcia, tutaj jest materiałem twórczym. Adaś, który przyjeżdża do Akademii przekonany, że wszystko psuje i upuszcza, trafia dokładnie tam, gdzie takiego chłopca potrzeba.
Nazwisko dyrektora działa też w drugą stronę. Pan Kleks jest plamą w uporządkowanym świecie dorosłych: nie mieści się w regułach, zmienia rozmiar, chowa płomyki świec w kieszeniach bez dna. A na końcu okazuje się, że sam jest przedmiotem zamienionym w człowieka — guzikiem od czapki Bogdychanów, któremu doktor Paj-Chi-Wo nadał ludzką postać. Tytułowy kleks jest więc i metodą nauczania, i tajemnicą bohatera.
Kompozycja, narracja, język
Narracja. Opowiada Adaś Niezgódka — narrator pierwszoosobowy, uczestnik zdarzeń, relacjonujący je z pamięci, już po zakończeniu przygody. Dzięki temu czytelnik ogląda Akademię oczami dziecka, które samo nie wszystko rozumie: dowiaduje się rzeczy w tym samym tempie co bohater. Ostatnie rozdziały tę perspektywę podważają, bo prawdziwym autorem opowieści okazuje się Mateusz.
Kompozycja. Luźna i epizodyczna. Powieść jest łańcuchem samodzielnych rozdziałów-przygód (wizyta w fabryce dziur i dziurek, wyprawa do psiego raju, historia o księżycowych ludziach), które można czytać niemal osobno. Spina je klamra: przybycie Adasia do Akademii i jej rozpad. Wewnątrz pojawia się kompozycja szkatułkowa — opowieść Mateusza i historie opowiadane wieczorami są osobnymi utworami wstawionymi w główny tok akcji.
Język. Brzechwa pisze prosto, krótkim zdaniem, ale nasyca tekst wymyślonymi nazwami: kleksografia, przędzenie liter, leczenie chorych sprzętów, gra w piłkę-globus, fabryka dziur i dziurek. Neologizmy brzmią jak terminy z prawdziwego planu lekcji i właśnie to jest źródłem komizmu — absurd podany z kamienną twarzą urzędowego języka. Osobnym chwytem jest mowa Mateusza, który wymawia wyłącznie końcówki wyrazów, więc czytelnik musi odgadywać jego kwestie; to zabawa językowa wciągająca dziecko w rolę tłumacza.
Bohaterowie — Akademia Pana Kleksa
O autorze
Jan Brzechwa (1898–1966)
Poeta, satyryk i adwokat — jeden z twórców, którzy w XX wieku ukształtowali polską literaturę dla dzieci. Z zawodu specjalista prawa autorskiego, stryjeczny brat Bolesława Leśmiana; pisać dla dzieci zaczął dopiero po czterdziestce.
Twórczość — Jan BrzechwaCzęste pytania — Akademia Pana Kleksa
Kto napisał Akademię pana Kleksa i kiedy powstała?
Autorem jest Jan Brzechwa. Książka ukazała się w 1946 roku, nakładem samych autorów, z ilustracjami Jana Marcina Szancera.
Kto jest narratorem Akademii pana Kleksa?
Narratorem pierwszoosobowym jest Adaś Niezgódka, dwunastoletni uczeń Akademii. W finale okazuje się jednak, że autorem całej opowieści jest szpak Mateusz.
Ile lat ma Adaś Niezgódka?
Dwanaście. Jest rudy, roztargniony i przekonany, że ma gliniane ręce — wszystko mu wypada i wszędzie się spóźnia.
Gdzie znajduje się Akademia pana Kleksa?
Przy ulicy Czekoladowej, w kolorowym trzypiętrowym gmachu otoczonym ogromnym parkiem i murem z furtkami prowadzącymi do sąsiednich bajek.
Dlaczego wszyscy uczniowie mają imiona na literę A?
To jedna z reguł Akademii. Pan Kleks przyjmuje wyłącznie chłopców o imionach zaczynających się na A — Adaś, Anatol, Alojzy i pozostali. Reguła jest absurdalna, ale w świecie powieści przestrzegana bez wyjątku.
Ilu uczniów uczyło się w Akademii?
Dwudziestu czterech: Adaś i dwudziestu trzech kolegów.
Jakich przedmiotów uczono w Akademii pana Kleksa?
Między innymi kleksografii, przędzenia liter i leczenia chorych sprzętów. Geografii uczono przez grę w piłkę-globus. Do zajęć należały też wyprawy za furtki w murze, czyli wizyty w innych bajkach.
Jak wyglądał dzień w Akademii?
Pobudka o piątej rano, gdy ze śluz w suficie zaczynała kapać woda na nosy śpiących. Potem prysznic z wodą zaprawioną sokiem, o wpół do szóstej śniadanie, o szóstej apel i oddawanie sennych lusterek, a od siódmej lekcje.
Czym są senne lusterka?
Lusterkami, w których odbijały się sny uczniów. Pan Kleks zbierał je po porannym apelu i oceniał sny; sen Adasia o siedmiu szklankach uznał za jeden z najciekawszych.
Kim jest szpak Mateusz?
Uczonym ptakiem pana Kleksa, który wymawia wyłącznie końcówki wyrazów. Opowiada, że jest zaczarowanym księciem uratowanym przez doktora Paj-Chi-Wo, ale w finale wychodzi na jaw, że historia była zmyślona, a Mateusz jest autorem całej opowieści.
Kim jest Alojzy i dlaczego zniszczył Akademię?
Alojzy to lalka skonstruowana przez golarza Filipa i przyprowadzona do Akademii jako jego syn. Pan Kleks ożywił go i nauczył mówić, ale Alojzy nabrał przekonania, że niszczenie jest czymś dobrym. Dostał się na trzecie piętro i zniszczył sekrety dyrektora.
Kim naprawdę jest pan Kleks?
Nie jest człowiekiem z urodzenia. Okazuje się guzikiem od czapki Bogdychanów, któremu doktor Paj-Chi-Wo nadał ludzką postać.
Jak kończy się Akademia pana Kleksa?
Po zniszczeniu sekretów Akademia traci moc i przestaje istnieć. Uczniowie wracają do domów, pan Kleks znika, a Mateusz odzyskuje ludzką postać i okazuje się autorem całej historii.
Czy Akademia pana Kleksa ma dalsze części?
Tak, tworzy trylogię. Kolejne części to Podróże pana Kleksa z 1961 roku i Tryumf pana Kleksa z 1965 roku.
Czego uczy Akademia pana Kleksa?
Przede wszystkim tego, że błąd nie jest powodem do wstydu, lecz materiałem do pracy — cała kleksografia jest o robieniu czegoś z plamy. Poza tym: że wyobraźnia jest sprawnością do ćwiczenia, że rzeczy i zwierzęta zasługują na uważność, i że wiedza bez sumienia bywa niebezpieczna, co pokazuje historia Alojzego.