Problematyka — Akademia Pana Kleksa

Motywy, symbole i interpretacja — z odwołaniem do konkretnych scen utworu.

„Akademia Pana Kleksa” wygląda na beztroską bajkę o dziwacznej szkole, ale prowadzi do zakończenia, które tę beztroskę odwołuje. Warto czytać ją z pamięcią o tym, kiedy powstała: Brzechwa pisał ją w czasie okupacji, pracując jako robotnik rolny pod Warszawą.

Wyobraźnia jako miejsce ucieczki

Akademia to świat zbudowany wyłącznie z pomysłu. Woda w prysznicu ma smak soku, potrawy powstają z kolorowych szkiełek, a mur wokół parku ma furtki do cudzych bajek. Nic tu nie służy praktycznemu celowi i właśnie to jest sensem: profesor tworzy przestrzeń, w której wyobraźnia nie musi się tłumaczyć. Dla dziecka czytającego książkę tuż po wojnie taka szkoła była odwrotnością wszystkiego, co znało.

Szkoła, która nie przypomina szkoły

Przedmioty w akademii to kpina z siatki godzin. Kleksografia, przędzenie liter i leczenie chorych sprzętów nie przygotowują do żadnego zawodu. Geografii uczy się przez grę w piłkę-globus, a najważniejszym zadaniem domowym jest przyśnić coś ciekawego — sny odbijają się w sennych lusterkach i to je profesor sprawdza. Brzechwa proponuje szkołę, w której ocenia się to, co dziecko wymyśli, a nie to, co zapamięta.

Sekret i granica

Trzecie piętro jest jedynym miejscem, którego nie wolno zobaczyć. Schody tam nie docierają, profesor wchodzi kominem. Ta granica trzyma cały świat akademii w całości — i w momencie, gdy zostaje przekroczona, świat się rozpada. To jeden z najciekawszych wątków książki: magia działa dopóty, dopóki ktoś jej nie rozbierze na części.

Alojzy, czyli co się dzieje bez sumienia

Alojzy niszczy nie ze złości. Niszczy, bo tak go skonstruowano i bo uważa, że robi coś dobrego. Jest lalką bez własnego rozeznania, wprowadzoną do akademii przez człowieka, który profesora nienawidzi. Postać Alojzego to pytanie, które w 1946 roku brzmiało bardzo poważnie: czym jest narzędzie, które wykonuje polecenia i nie odróżnia dobra od zła.

Kto tu naprawdę opowiada

Zakończenie odwraca całą konstrukcję. Pan Kleks okazuje się guzikiem od czapki, a Mateusz — nie szpakiem, tylko autorem opowieści. Historia sama przyznaje się do tego, że jest zmyślona. Nie unieważnia to jednak akademii: skoro ktoś ją opowiedział, to znaczy, że istniała na tyle, na ile istnieją wszystkie opowieści. Dla dwunastolatka jest to pierwsze w życiu spotkanie z literaturą, która mówi o samej sobie.

Motywy do wypracowania

  • Dzieciństwo i dorastanie — Adaś przyjeżdża jako chłopiec, któremu wszystko leci z rąk, a wyjeżdża jako ktoś, kto widział, jak rozpada się świat dorosłego.
  • Szkoła i nauczyciel — Kleks jako przeciwieństwo belfra; autorytet oparty na ciekawości, nie na strachu.
  • Wyobraźnia i twórczość — sny jako zadanie domowe, słowa jako materiał, z którego można prząść.
  • Zazdrość i zemsta — golarz Filip jako postać napędzana wyłącznie niechęcią.
  • Prawda i zmyślenie — podwójne zakończenie: opowieść Mateusza okazuje się nieprawdziwa, a zaraz potem cała książka przyznaje się do zmyślenia.

Pozostałe materiały — Akademia Pana Kleksa