Streszczenie — Akademia Pana Kleksa
Jan Brzechwa · streszczenie krótkie i szczegółowe, plan wydarzeń oraz odsyłacze do charakterystyk bohaterów.
Streszczenie krótkie
Dwunastoletni Adaś Niezgódka dostaje od uczonego szpaka Mateusza zaproszenie do Akademii pana Kleksa przy ulicy Czekoladowej. Uczy się tam razem z dwudziestoma trzema chłopcami, których imiona — tak jak jego — zaczynają się na literę A.
Życie w akademii rządzi się własnymi prawami. Zamiast dzwonka budzi woda kapiąca ze śluz w suficie, zamiast geografii jest gra w piłkę-globus, a na apelu profesor zbiera senne lusterka i czyta z nich sny uczniów. Przez furtki w murze chłopcy zaglądają do sąsiednich bajek, zwiedzają fabrykę dziur i dziurek, a Adaś odwiedza psi raj i spotyka tam swojego Reksa.
Wszystko kończy się, gdy golarz Filip przyprowadza dwóch synów: prawdziwego Anatola i Alojzego, który okazuje się skonstruowaną przez niego lalką. Alojzy niszczy sekrety przechowywane na trzecim piętrze. Wtedy wychodzi na jaw, że pan Kleks jest guzikiem od czapki Bogdychanów, zamienionym w człowieka przez doktora Paj-Chi-Wo, a szpak Mateusz — autorem całej opowieści. Akademia przestaje istnieć.
Streszczenie szczegółowe — Akademia Pana Kleksa
Zaproszenie
Adaś Niezgódka ma dwanaście lat, rude włosy i opinię chłopca, któremu nic się nie udaje. Sam mówi o sobie, że ma gliniane ręce: wszystko mu wypada, wszystko tłucze, na lekcje się spóźnia. Pewnego dnia przylatuje do niego szpak — ptak mówiący ludzkim głosem, choć wymawiający wyłącznie końcówki wyrazów. To Mateusz, przyboczny uczonego Ambrożego Kleksa. Przynosi zaproszenie do Akademii pana Kleksa i tym samym zamienia zwyczajne życie chłopca w baśń. Adaś zaproszenie przyjmuje i rusza pod wskazany adres.
Gmach przy ulicy Czekoladowej
Akademia mieści się przy ulicy Czekoladowej, w kolorowym, trzypiętrowym gmachu otoczonym ogromnym parkiem. Adaś szybko poznaje jej topografię. Na parterze są sale szkolne, na pierwszym piętrze sypialnie i jadalnia, na drugim mieszka sam pan Kleks razem z Mateuszem. Trzecie piętro to piętro sekretów: schody doprowadzono tylko do drugiego, więc wejść tam można wyłącznie kominem, a prawo wstępu ma jedynie dyrektor. Park otacza mur, w którym są furtki prowadzące wprost do sąsiednich bajek.
Uczniów jest dwudziestu czterech — Adaś i dwudziestu trzech kolegów. Łączy ich jedno: wszyscy mają imiona zaczynające się na literę A. To pierwsza z reguł Akademii, absurdalnych i całkowicie konsekwentnych zarazem.
Dyrektor
Ambroży Kleks nie przypomina żadnego znanego Adasiowi nauczyciela. Nosi cytrynowo-żółtą kamizelkę zrobioną, jak twierdzi, z samych kieszeni — bezdennych, bo mieści w nich nawet płomyki świec. Ma twarz pokrytą kolorowymi piegami i uważa, że piegi są piękne i modne. Potrafi unosić się w powietrzu, powiększać i zmniejszać przedmioty, przyrządzać potrawy z kolorowych szkiełek. Nigdy nie krzyczy i nigdy nie karze za błąd — z błędu robi temat lekcji.
Dzień w Akademii
Rozkład dnia jest ścisły i zupełnie nieprawdopodobny. Pobudka wypada o piątej rano, a budzikiem są śluzy w suficie, z których na nosy śpiących chłopców zaczyna kapać woda. Wszyscy pędzą wtedy pod prysznic, gdzie z kranu leci woda z dodatkiem soku — innego każdego dnia. O wpół do szóstej jest śniadanie, o szóstej apel.
Po apelu następuje najdziwniejszy z porannych obowiązków: pan Kleks zbiera od chłopców senne lusterka, w których odbiły się ich sny z minionej nocy. Sny są w Akademii przedmiotem oceny i kolekcją dyrektora. Jeden ze snów Adasia, ten o siedmiu szklankach, pan Kleks uznaje za szczególnie udany. Lekcje zaczynają się o siódmej.
Lekcje
Plan zajęć nie ma nic wspólnego ze zwykłą szkołą. Kleksografia uczy robienia z atramentowej plamy obrazka i opowieści — czyli dokładnie tego, za co w każdej innej szkole dostaje się uwagę. Na przędzeniu liter uczniowie obchodzą się z literami jak z nitkami. Leczenie chorych sprzętów to zajęcia praktyczne z empatii wobec rzeczy: zepsuty przedmiot nie jest śmieciem, tylko pacjentem. Geografii uczy się przez grę w piłkę-globus, więc wiedza o świecie wchodzi razem z ruchem i zabawą.
Najbardziej niezwykłe są jednak lekcje odbywające się za murem. Furtki w ogrodzeniu prowadzą do kolejnych baśni i chłopcy chodzą tam jak na wycieczki. Adaś trafia między innymi do bajki o dziewczynce z zapałkami oraz do bajki o śpiącej królewnie i siedmiu braciach.
Fabryka dziur i dziurek
Jedną z wypraw jest wizyta w fabryce dziur i dziurek. Oprowadza po niej jej dyrektor, Bogumił Kopeć, stary przyjaciel Ambrożego Kleksa. Chłopcy oglądają produkcję dziur wszelkiego rodzaju i dowiadują się, że brak też trzeba wytworzyć. To jeden z najczystszych przykładów humoru Brzechwy: pomysł absurdalny, przedstawiony z powagą sprawozdania z zakładu przemysłowego.
Niezwykła opowieść Mateusza
Osobne miejsce zajmuje historia szpaka. Mateusz opowiada, że nie jest ptakiem z urodzenia, lecz zaczarowanym księciem. Jako chłopiec zastrzelił króla wilków, a jego kraj padł ofiarą okrutnej zemsty wilczej zgrai. Sam został ranny w nogę. Uleczył go tajemniczy doktor Paj-Chi-Wo, a dzięki podarowanej przez niego cudownej czapce Bogdychanów książę zamienił się w ptaka i uciekł z opanowanego przez wilki pałacu. Opowieść tłumaczy wszystko: i mądrość szpaka, i jego dziwną mowę, i to, dlaczego jest przy panu Kleksie. W finale okaże się, że nie była prawdziwa.
Moja wielka przygoda
Najbardziej osobisty rozdział należy do Adasia. Chłopiec trafia do psiego raju — miejsca, dokąd po śmierci idą psy — i spotyka tam swojego Reksa, który zginął pod kołami samochodu. Brzechwa nie łagodzi faktu śmierci ani go nie dramatyzuje. Daje bohaterowi to, czego dziecku po stracie psa najbardziej potrzeba: jedno spotkanie i pewność, że pies ma się dobrze.
Anatol i Alojzy
Do Akademii przychodzi golarz Filip, fryzjer pana Kleksa. Filip nie znosi ani dyrektora, ani jego uczniów; obcinanie im włosów jest dla niego udręką. Pewnego dnia przyprowadza dwóch synów i prosi o przyjęcie ich do szkoły. Starszy, Anatol Kukuryk, jest zwyczajnym chłopcem. Młodszy, Alojzy, jest lalką, którą Filip skonstruował własnoręcznie.
Pan Kleks podejmuje wyzwanie: postanawia tchnąć w Alojzego życie, nauczyć go mówić i myśleć. Przez pewien czas eksperyment wygląda na udany. Alojzy uczy się szybko, ale uczy się wyłącznie tego, co widzi, i nie ma czym tego zważyć — nikt nie dał mu sumienia.
Historia o księżycowych ludziach
W tok akcji wplecione są opowieści snute wieczorami, a wśród nich historia o księżycowych ludziach. Takie wstawki nadają książce budowę szkatułkową: w środku głównej opowieści mieszczą się kolejne, samodzielne. Dla czytelnika są odpoczynkiem, dla fabuły — odwlekaniem tego, co nieuchronne. Alojzy jest przy nich obecny i coraz wyraźniej widać, że traktuje świat jak zbiór rzeczy do rozebrania.
Sekrety pana Kleksa
Katastrofa przychodzi z najbardziej strzeżonej strony. Alojzy dostaje się na trzecie piętro i niszczy sekrety pana Kleksa. Robi to bez złości i bez planu — w przekonaniu, że niszczenie jest czymś dobrym. Pan Kleks demontuje lalkę, ale szkody nie da się cofnąć: to sekrety trzymały Akademię przy życiu.
Wtedy wychodzi na jaw prawda o samym dyrektorze. Pan Kleks nie jest człowiekiem z urodzenia. Jest guzikiem od czapki Bogdychanów, który zginął właścicielowi i któremu doktor Paj-Chi-Wo nadał ludzką postać. Razem z sekretami znika podstawa jego istnienia.
Koniec Akademii
Akademia traci moc i przestaje istnieć. Uczniowie wracają do domów, a pan Kleks znika ze świata, który sam stworzył. Mateusz odzyskuje ludzką postać — ale nie jako książę z własnej opowieści. Ta historia była zmyślona. Mateusz okazuje się autorem całej książki o panu Kleksie, więc czytelnik ma prawo utożsamić go z samym Janem Brzechwą.
Adaś wraca do zwykłego życia. Nie przywozi z Akademii żadnego magicznego przedmiotu ani mocy — przywozi opowieść i to ona jest jedynym trwałym śladem po szkole przy ulicy Czekoladowej.
Plan wydarzeń — Akademia Pana Kleksa
- Kłopoty Adasia Niezgódki w domu i w szkole.
- Przekonanie chłopca, że ma gliniane ręce.
- Ciągłe spóźnienia i potłuczone przedmioty.
- Przylot szpaka Mateusza z zaproszeniem od Ambrożego Kleksa.
- Pierwsze zetknięcie z ptakiem mówiącym samymi końcówkami wyrazów.
- Decyzja Adasia o wyjeździe.
- Przybycie do Akademii przy ulicy Czekoladowej.
- Kolorowy, trzypiętrowy gmach w ogromnym parku.
- Mur z furtkami prowadzącymi do sąsiednich bajek.
- Poznanie dwudziestu trzech kolegów o imionach na literę A.
- Pierwsze spotkanie z panem Kleksem.
- Cytrynowo-żółta kamizelka z bezdennymi kieszeniami.
- Kolorowe piegi i przekonanie dyrektora, że piegi są modne.
- Zwiedzanie gmachu i odkrycie trzeciego piętra.
- Schody kończące się na drugim piętrze.
- Wejście do sekretów wyłącznie przez komin, dostępne tylko dla dyrektora.
- Pierwsza pobudka o piątej rano.
- Woda kapiąca na nosy ze śluz w suficie.
- Prysznic z wodą zaprawioną sokiem.
- Poranny apel i oddawanie sennych lusterek.
- Ocena snów przez pana Kleksa.
- Wyróżnienie snu Adasia o siedmiu szklankach.