Katarynka
Stary mecenas, pan Tomasz, od lat nie znosi katarynek. Gdy jednak widzi, jak muzyka z podwórza cieszy niewidomą dziewczynkę z sąsiedztwa, zmienia zdanie i postanawia jej pomóc.
Bolesław Prus, Katarynka. Książka pochodzi z serwisu Wolne Lektury — domena publiczna, opracowanie redakcyjne na licencji CC BY-SA 3.0.
Materiały do lektury
O książce
Katarynka to nowela Bolesława Prusa, wydrukowana po raz pierwszy w 1880 roku w „Kurierze Warszawskim”. Jej bohaterem jest pan Tomasz, emerytowany adwokat z Warszawy, kawaler i miłośnik sztuki. Jest człowiekiem łagodnym i wyrozumiałym, ale ma jedno dziwactwo – nienawidzi katarynek i płaci stróżom, żeby nie wpuszczali kataryniarzy na podwórze.
Naprzeciw okien jego gabinetu zamieszkują dwie ubogie kobiety z mniej więcej ośmioletnią dziewczynką. Pan Tomasz zauważa, że dziecko jest smutne i nieruchawe, a potem odkrywa, że jest niewidome. Pewnego dnia nowy stróż wpuszcza na podwórze kataryniarza. Mecenas chce go zwymyślać, ale widzi, że dziewczynka tańczy z radości. Wtedy zmienia swój dawny rozkaz i postanawia poszukać dla niej lekarza.
Nowela jest krótka i czyta się ją w około dwadzieścia minut. Uczniowie szkoły podstawowej czytają ją w całości, dlatego w całości omawia ją też to opracowanie. Cytaty pochodzą z tekstu udostępnionego przez Wolne Lektury. Tekst nie ma rozdziałów, dlatego streszczenie szczegółowe dzieli go na jedenaście części według kolejnych etapów opowieści, a lokalizacje cytatów odwołują się do tych części.
Czas i miejsce akcji
Akcja toczy się w Warszawie, w drugiej połowie XIX wieku. Narrator nie podaje roku. Sprawa spadkowa, nad którą pracuje pan Tomasz, dotyczy lat 1869–1875, a obywatel X już nie żyje, więc wydarzenia rozgrywają się po 1875 roku, zapewne w czasach współczesnych pierwszym czytelnikom. Wydarzenia przypadają na lato. Sąsiadki wprowadzają się po świętym Janie, okna są przez cały dzień otwarte, a znajoma doktorowa wyjeżdża z dziećmi na letnie mieszkanie. Właściwa akcja obejmuje kilka tygodni, a scena z katarynką trwa zaledwie kilkanaście minut. Retrospekcje sięgają młodości mecenasa sprzed około trzydziestu lat i choroby dziewczynki sprzed dwóch lat.
Miejsca akcji:
- ulica Miodowa, którą pan Tomasz codziennie około południa spaceruje od placu Krasińskich ku ulicy Senatorskiej, mijając kościół Kapucynów, zakład Pika z barometrem i termometrem oraz wystawę Mieczkowskiego z fotografiami Modrzejewskiej;
- mieszkanie pana Tomasza, złożone z sześciu pokoi, czyli czterech paradnych od ulicy, przeznaczonych dla gości, i dwóch mniejszych od podwórza, wśród nich gabinetu, w którym mecenas spędza całe dnie;
- podwórze kamienicy, ciche, bo stróże nie wpuszczają tam handlarzy, druciarzy ani kataryniarzy;
- mieszkanie sąsiadek po drugiej stronie podwórza, wynajmowane osobom mniej zamożnym, z ubogimi sprzętami i turkoczącymi maszynami, przy których kobiety szyją i robią pończochy;
- poprzedni dom dziewczynki, w którym mogła chodzić do piwnicy i na strych, skąd słyszała ptaki i drzewa w sąsiednim ogrodzie;
- miejsca tylko wspomniane, czyli sądy, w których dawniej bronił pan Tomasz, Praga, dokąd przeniósł się stary urzędnik sądowy, i wieś, dokąd krewni zabrali emerytkę.
Najważniejszą przestrzenią noweli jest podwórze między dwoma mieszkaniami. Z jednej strony stoi wygodny gabinet bogatego mecenasa, z drugiej skromny pokój, w którym kobiety pracują przy maszynach. Okna naprzeciw siebie pozwalają panu Tomaszowi obserwować sąsiadki i dostrzec cierpienie dziecka.
Kluczowe wątki
Pan Tomasz i jego dziwactwo. Mecenas jest zamożnym kawalerem, znawcą sztuki i gospodarzem wieczorów koncertowych. Nigdy się nie ożenił, choć długo o tym myślał. Łagodny wobec wszystkich, wpada w gniew na dźwięk katarynki. Gdy ktoś dla żartu przysłał mu pod okna dwóch kataryniarzy, wyzwał żartownisia na pojedynek.
Niewidoma sąsiadka. Pan Tomasz obserwuje z gabinetu nowe lokatorki. Dziwi go mała dziewczynka, która nigdy się nie śmieje i nie biega. Pewnego popołudnia widzi, jak patrzy szeroko otwartymi oczami prosto w słońce, i rozumie, że jest niewidoma.
Choroba i tęsknota dziecka. Dziewczynka straciła wzrok dwa lata wcześniej po ciężkiej gorączce. Długo czekała, aż wzrok wróci. Z czasem nauczyła się poznawać świat dotykiem i słuchem. W cichym domu pana Tomasza brakuje jej dźwięków, więc marnieje i smutnieje.
Katarynka na podwórzu. Gdy mecenas pracuje nad zawiłą sprawą spadkową, nowy stróż wpuszcza kataryniarza. Popsuty instrument gra fałszywie i głośno. Pan Tomasz w gniewie podbiega do okna, ale widzi niewidomą dziewczynkę, która tańczy i klaszcze z radości.
Przemiana mecenasa. Pan Tomasz zmienia dawny rozkaz. Stróż ma odtąd przez jakiś czas codziennie wpuszczać kataryniarzy. Mecenas rzuca kataryniarzowi pieniądze, wypisuje adresy okulistów i wychodzi, by szukać pomocy dla dziecka.
Geneza utworu
Bolesław Prus, czyli Aleksander Głowacki, od 1874 roku pisał do „Kuriera Warszawskiego”. Na łamach tej gazety od 1875 roku ukazywała się jego Kronika tygodniowa, w której komentował życie Warszawy i sprawy społeczne. Tam też w 1880 roku wydrukował Katarynkę. Nowela ukazała się w numerach 224 i 225, a jej pierwsza część wyszła 8 października.
W tym samym roku Prus opublikował także Antka, opowiadanie o biednym wiejskim chłopcu. W czasach pozytywizmu pisarze chętnie pokazywali krzywdę dzieci i ludzi ubogich, a od czytelników oczekiwali współczucia i czynnej pomocy. W Katarynce Prus łączy ten temat z obserwacją warszawskiej ulicy, którą dobrze znał jako kronikarz. Wymienia prawdziwe miejsca i postacie, na przykład kościół Kapucynów i fotografie Heleny Modrzejewskiej.
Nowela była później wielokrotnie przedrukowywana i tłumaczona między innymi na czeski, francuski, niemiecki, rosyjski i włoski. W 1967 roku Stanisław Jędryka nakręcił na jej podstawie telewizyjny film Katarynka, w którym pana Tomasza zagrał Tadeusz Fijewski.
Znaczenie tytułu
Katarynka to przenośny instrument z korbą, na którym uliczni grajkowie wygrywali melodie na podwórzach. W noweli jest przedmiotem, wokół którego skupia się cała akcja. Dla pana Tomasza oznacza hałas i zepsutą muzykę, dla niewidomej dziewczynki jest oknem na świat i źródłem radości.
Tytuł ma też znaczenie przenośne. Ta sama rzecz może być dla jednego człowieka udręką, a dla drugiego szczęściem. Dzięki katarynce mecenas po raz pierwszy patrzy na świat oczami kogoś innego i rezygnuje ze swojej wygody dla dobra dziecka.
Kompozycja, narracja, język
Katarynka ma budowę noweli. Jest krótka, ma jeden główny wątek i niewielu bohaterów, a akcja zmierza do wyraźnego punktu kulminacyjnego. Jest nim scena, w której pan Tomasz biegnie do okna, by zwymyślać kataryniarza, i nagle widzi tańczącą dziewczynkę. Rolę przedmiotu, wokół którego toczy się fabuła, pełni tytułowa katarynka. Pierwsza część utworu to obszerny portret mecenasa, druga przedstawia dziewczynkę i jej chorobę, a trzecia doprowadza do spotkania tych dwóch światów. Zakończenie jest otwarte, bo nie wiemy, czy lekarze pomogą dziecku.
Narrator jest trzecioosobowy i wszechwiedzący. Zna myśli pana Tomasza i uczucia dziewczynki, a historię jej choroby opowiada w retrospekcji. Często komentuje zachowanie bohaterów z łagodną ironią. Kiedy na podwórzu odzywa się katarynka, mecenas według narratora żałuje, że nie jest królem dahomejskim, który może zabijać poddanych, i skacze do okna jak tygrys.
Język jest prosty i barwny. Prus używa słów typowych dla dawnej Warszawy, takich jak mecenas, obrońca, komorne, stójkowy czy faworyty. Dialogi są żywe i naturalne. Rozmowy dziewczynki z matką brzmią jak prawdziwa mowa dziecka. Rozmowy pana Tomasza ze stróżami powtarzają ten sam schemat, więc czytelnik od razu zauważa, że mecenas zmienił decyzję.
Bohaterowie — Katarynka
O autorze
Bolesław Prus (1847–1912)
Szesnastoletni powstaniec, który stracił wiarę w powstania i przez blisko czterdzieści lat pisał co tydzień felieton o Warszawie. Na jego grobie wyryto dwa słowa: Serce serc.
Twórczość — Bolesław PrusCzęste pytania — Katarynka
O czym jest „Katarynka”?
O starym mecenasie, panu Tomaszu, który nienawidzi katarynek. Gdy odkrywa, że muzyka z podwórza cieszy niewidomą dziewczynkę z sąsiedztwa, każe codziennie wpuszczać kataryniarzy i postanawia szukać dla dziecka lekarza.
Kto jest autorem „Katarynki”?
Bolesław Prus, czyli Aleksander Głowacki, pisarz epoki pozytywizmu, autor między innymi „Lalki”, „Faraona”, „Kamizelki” i „Antka”.
Kiedy powstała „Katarynka”?
W 1880 roku. Nowela ukazała się w „Kurierze Warszawskim” w numerach 224 i 225, a jej pierwsza część 8 października 1880 roku.
Gdzie i kiedy rozgrywa się akcja „Katarynki”?
W Warszawie, w drugiej połowie XIX wieku, latem. Pan Tomasz spaceruje ulicą Miodową, a główne wydarzenia dzieją się w jego gabinecie i na podwórzu kamienicy, w której mieszka.
Czy pan Tomasz mieszka na ulicy Miodowej?
Nowela tego nie mówi. Wiemy tylko, że mecenas od trzydziestu lat codziennie spaceruje ulicą Miodową od placu Krasińskich ku Senatorskiej. Adresu jego kamienicy narrator nie podaje.
Dlaczego pan Tomasz nienawidził katarynek?
Był znawcą muzyki i uważał, że w katarynce muzyka zamienia się w pracę maszyny. Fałszywe dźwięki go rozdrażniały. Mówił też, że ma tylko jedno życie i nie chce go trwonić na słuchanie takiej muzyki.
Dlaczego dziewczynka straciła wzrok?
W szóstym roku życia zachorowała na ciężką gorączkę. Po kilku tygodniach nieprzytomności zaczęła wracać do sił, ale okazało się, że nie widzi. Gdy poznajemy ją w noweli, jest niewidoma od dwóch lat.
Jak pan Tomasz odkrył, że dziewczynka jest niewidoma?
Pewnego popołudnia zobaczył przez binokle, że dziewczynka leży w oknie i szeroko otwartymi oczami patrzy prosto w słońce. Zrozumiał, że zdrowe oczy by tego nie zniosły.
Dlaczego dziewczynka była smutna w nowym mieszkaniu?
W poprzednim domu mogła chodzić na strych i do piwnicy, słyszała ptaki, drzewa i gwar ulicy. W domu pana Tomasza musiała siedzieć w pokoju, a na podwórzu panowała cisza, bo stróż nie wpuszczał handlarzy ani grajków.
Kto wpuścił kataryniarza na podwórze?
Nowy stróż Paweł. Przyjechał ze wsi tydzień wcześniej i nie znał umowy mecenasa z poprzednim stróżem Kazimierzem, który trafił na tydzień do aresztu.
Co zmieniło się w panu Tomaszu?
Zobaczył, że katarynka, której nienawidził, daje radość niewidomemu dziecku. Zrezygnował z własnej wygody, kazał wpuszczać kataryniarzy codziennie i postanowił znaleźć dla dziewczynki okulistę.
Jak kończy się „Katarynka”?
Pan Tomasz rzuca kataryniarzowi pieniądze, wypisuje z kalendarza adresy kilku okulistów i wychodzi z domu, mrucząc, że powinien był zająć się dzieckiem dawno. Nie wiemy, czy dziewczynka odzyska wzrok, więc zakończenie jest otwarte.
Czy „Katarynka” ma rozdziały?
Nie. To krótka nowela bez podziału na rozdziały. W tym opracowaniu streszczenie szczegółowe dzieli ją na jedenaście części według kolejnych etapów akcji.
Dlaczego „Katarynka” jest nowelą?
Jest krótka, ma jeden wątek, niewielu bohaterów i wyraźny punkt kulminacyjny, po którym następuje zwrot akcji. Wszystko skupia się wokół jednego przedmiotu, czyli tytułowej katarynki.
Jakie są główne tematy „Katarynki”?
Wrażliwość na krzywdę innych, życie dziecka niewidomego, kontrast bogactwa i biedy, różne spojrzenia na muzykę, przemiana bohatera i samotność.
Czy powstał film na podstawie „Katarynki”?
Tak. W 1967 roku Stanisław Jędryka nakręcił telewizyjny film „Katarynka”. Pana Tomasza zagrał w nim Tadeusz Fijewski.