Mała Apokalipsa
Tadeusz Konwicki
lektura obowiązkowa klasy 1–4 liceum

Mała Apokalipsa

Starzejący się pisarz dostaje od kolegów z opozycji żądanie, by wieczorem podpalił się przed Pałacem Kultury na znak protestu. Przez jeden dzień wędruje po rozpadającej się Warszawie. Groteskowa powieść Tadeusza Konwickiego o zniewoleniu, apatii i sensie ofiary.

Materiały do lektury

O książce

Mała Apokalipsa to powieść Tadeusza Konwickiego wydana w 1979 roku poza cenzurą, nakładem podziemnej Niezależnej Oficyny Wydawniczej NOWa. Jest najsłynniejszym utworem pisarza i jedną z najważniejszych polskich powieści o rzeczywistości późnego PRL. Krytyk Maciej Parowski nazwał ją pierwszą polską powieścią typu political fiction.

Narratorem i bohaterem jest starzejący się pisarz, który od lat nic nie napisał. Pewnego ranka odwiedzają go dwaj znajomi z opozycji, Hubert i Rysio, i oznajmiają, że wybrali go do dokonania samospalenia. Ma podpalić się wieczorem pod gmachem, w którym obraduje zjazd partii, na znak protestu przeciw przyłączeniu Polski do Związku Radzieckiego. Bohater nie odmawia wprost, ale też się nie zgadza. Przez cały dzień wędruje po Warszawie, spotyka dawnych znajomych, urzędników, agentów i kobiety, a wieczorem staje na placu przed Pałacem Kultury.

Świat powieści jest groteskowy: daty się rozjeżdżają, mosty się walą, a władza i opozycja przypominają dwie strony tego samego teatru. Na poziomie rozszerzonym powieść należy do lektur obowiązkowych w liceum i technikum. Utwór jest chroniony prawem autorskim, dlatego opracowanie nie zawiera cytatów.

Czas i miejsce akcji

Akcja trwa jeden dzień, od rana do wieczora. Nie wiadomo jednak, jaki to dzień. Bohater jest przekonany, że trwa jesień, milicjant mówi mu, że mamy 22 lipca, a kalendarze i transparenty wskazują różne lata i różne rocznice PRL. Rano pada deszcz, wieczorem śnieg. Ten rozpad czasu jest świadomym zabiegiem: w państwie, które kłamie o wszystkim, nawet data przestaje być pewna. Tłem wydarzeń jest wizyta radzieckiego sekretarza i zjazd partii, na którym Polska ma zostać przyłączona do ZSRR.

Miejscem akcji jest Warszawa, pokazana jako miasto w rozpadzie:

  • mieszkanie narratora w starej kamienicy, z oknem, z którego widać Pałac Kultury;
  • ulice Śródmieścia z uroczystościami, transparentami i milicyjnymi patrolami oraz bar mleczny, w którym bohater spotyka Edka Szmidta;
  • mieszkanie przy ulicy Wiślanej na Powiślu, gdzie czekają Halina, Nadieżda i sparaliżowany starzec;
  • most Poniatowskiego, którego przęsło na oczach bohatera wpada do Wisły;
  • kino „Wołga”, gdzie w biurze kierownika leży umierający Hubert;
  • restauracja z tajnym lokalem, w którym bohater zostaje przesłuchany i pobity, oraz podziemna sala z bankietem dla najwyższych władz;
  • ruiny dawnej redakcji „Szpilek” w okolicy placu Trzech Krzyży, gdzie bohater spędza chwilę z Nadieżdą;
  • szpital, w którym Hubert leży pod respiratorem;
  • ogródki działkowe, gdzie przy ognisku siedzą dawne kochanki bohatera, i mieszkanie Jana;
  • plac Defilad przed Salą Kongresową w Pałacu Kultury, miejsce planowanego samospalenia.

Kluczowe wątki

Wyrok. Hubert i Rysio przychodzą rano i mówią, że kraj umiera, a społeczeństwo trzeba obudzić. Uzasadniają wybór tym, że bohater jest znany za granicą, a jego obsesja śmierci sprawi, że łatwiej mu będzie umrzeć. Pisarz się broni, kłóci i nie daje jasnej odpowiedzi. Mimo to tego samego dnia idzie na umówione spotkanie.

Wędrówka po mieście. Każde spotkanie pokazuje inną twarz systemu. Edek Szmidt, dawny filozof, szkoli cenzorów w wychwytywaniu aluzji. Milicjanci i agenci co chwilę legitymują bohatera. W telewizji towarzysz Kobiałka zdziera z siebie ubranie na mównicy. Opozycjoniści okazują się tak samo zbiurokratyzowani jak władza, a do tajnego lokalu opozycji „pozytywnej” należy podobno sam pierwszy sekretarz.

Nadieżda. W mieszkaniu przy Wiślanej bohater poznaje młodą Rosjankę, która wyznaje mu miłość od pierwszego wejrzenia. Proponuje wspólną ucieczkę. Bohater po raz pierwszy od dawna naprawdę kogoś kocha. Nadieżda towarzyszy mu aż do placu i próbuje go powstrzymać własnym ciałem.

Tadzio Skórko. Młodzieniec z prowincji chodzi za bohaterem przez cały dzień i recytuje jego wiersze. Okazuje się, że jest donosicielem, a do tego grafomanem. Obiecuje, że napisze reportaż o ostatniej drodze pisarza. Jest groteskowym cieniem bohatera i świadkiem jego końca.

Śmierć Huberta. Inicjator samospalenia umiera tego samego dnia. Leży w kinie, potem w szpitalu pod respiratorem. Bohater prosi lekarza, by odłączył aparaturę dopiero o ósmej, gdy on sam ma umrzeć.

Ostatnia droga. Wieczorem pada śnieg. Bohater żegna się z dawnymi kochankami, odwiedza milczącego przyjaciela Jana i idzie na plac Defilad. Czekają tam kamery, opozycjoniści, reżyser i Nadieżda. Ktoś robi mu zastrzyk przeciwbólowy. Bohater z zapałkami w dłoni rusza w stronę trybuny i prosi w myślach ludzi, by dodali mu sił. Powieść nie mówi, czy dokonał samospalenia.

Geneza utworu

Konwicki napisał Małą Apokalipsę pod koniec lat siedemdziesiątych, w czasach rządów Edwarda Gierka. Był to okres narastającego kryzysu gospodarczego, braków w sklepach, propagandy sukcesu i coraz silniejszej opozycji demokratycznej. Pisarz od 1966 roku był poza partią, podpisywał listy protestacyjne, a jego wcześniejszy Kompleks polski (1977) ukazał się już w drugim obiegu. Również Mała Apokalipsa nie przeszłaby przez cenzurę, więc trafiła do czytelników w wydaniu podziemnym.

Motyw samospalenia ma historyczne źródła. W 1968 roku podczas dożynek na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie podpalił się Ryszard Siwiec, protestując przeciw inwazji na Czechosłowację, a w 1969 roku w Pradze Jan Palach. Przyłączenie Polski do ZSRR było w latach siedemdziesiątych obawą obecną w rozmowach opozycji, zwłaszcza po wprowadzeniu do konstytucji w 1976 roku zapisu o przyjaźni ze Związkiem Radzieckim.

Wiele elementów powieści ma związek z życiem autora. Konwicki od 1956 roku mieszkał w kamienicy na tyłach Nowego Światu, z której okien widać było Pałac Kultury, tak jak z okna narratora. Postać reżysera Bułata odczytywano jako aluzję do Andrzeja Wajdy. W 1993 roku na motywach powieści powstał film Costy-Gavrasa.

Znaczenie tytułu

Apokalipsa to w Biblii objawienie końca świata i ostatecznego sądu. Konwicki łączy to wielkie słowo z przymiotnikiem „mała”. Koniec świata dotyczy tu jednego kraju i jednego człowieka: Polski, która ma przestać istnieć jako państwo, i pisarza, który ma tego dnia umrzeć. Jest to koniec bez majestatu, rozgrywający się w kolejkach, na zepsutych ulicach i w groteskowych biurach.

Tytuł ma też znaczenie ironiczne. Apokalipsa to tu powolny, codzienny rozkład, do którego ludzie przywykli. Nikt nie zauważa, że świat się kończy. W powieści powraca także motyw Antychrysta, który zstępuje na ziemię i zamieszkuje w duszach ludzi.

Kompozycja, narracja, język

Powieść ma budowę linearną. Śledzimy jeden dzień bohatera, od przebudzenia do wieczornego wyjścia na plac. Jest to wędrówka, podczas której bohater spotyka kolejne postacie, podobnie jak w dawnych powieściach drogi albo w pasyjnej drodze krzyżowej. Wiele razy wraca motyw ostatniego dnia, ofiary i czekania na godzinę ósmą.

Narracja jest pierwszoosobowa. Narrator opowiada o sobie z ironią i nieufnością, kompromituje się w oczach czytelnika, przyznaje się do strachu, lenistwa i słabości. Nie ma imienia, ale wiele szczegółów łączy go z samym Konwickim. W jego relacji opis zdarzeń przeplata się z refleksjami o Polsce, Rosji, literaturze, Bogu i śmierci.

Styl łączy realizm z groteską i absurdem. Konkretne warszawskie ulice i realia PRL, takie jak bary mleczne, kartki na mięso czy sklepy walutowe, sąsiadują z sytuacjami nieprawdopodobnymi: walącymi się mostami, sprzedażą województwa Niemcom czy insygniami koronacyjnymi na bankiecie partyjnym. Język jest potoczny, pełen sarkazmu, parodii nowomowy i haseł propagandowych, a jednocześnie liryczny w scenach z Nadieżdą i w ostatniej modlitwie bohatera.

Bohaterowie — Mała Apokalipsa

Tadeusz Konwicki O autorze Tadeusz Konwicki (1926–2015)

Polski prozaik, scenarzysta i reżyser, autor „Małej Apokalipsy”, „Sennika współczesnego” i „Kompleksu polskiego”. Jeden z najważniejszych pisarzy polskich drugiej połowy XX wieku.

Twórczość — Tadeusz Konwicki

Częste pytania — Mała Apokalipsa

O czym jest „Mała Apokalipsa”?

O starzejącym się pisarzu, któremu koledzy z opozycji każą podpalić się wieczorem przed Pałacem Kultury na znak protestu przeciw przyłączeniu Polski do ZSRR. Przez jeden dzień bohater wędruje po Warszawie i spotyka ludzi, którzy pokazują rozkład PRL.

Kto jest autorem „Małej Apokalipsy”?

Tadeusz Konwicki, polski pisarz, scenarzysta i reżyser filmowy, autor między innymi „Sennika współczesnego” i „Kompleksu polskiego”.

Kiedy ukazała się „Mała Apokalipsa”?

W 1979 roku w wydawnictwie podziemnym, Niezależnej Oficynie Wydawniczej NOWa. Cenzura nie dopuściłaby jej do oficjalnego druku.

Kto żąda od bohatera samospalenia?

Hubert i Rysio Szmidt, jego znajomi z opozycji demokratycznej. Twierdzą, że zdecydowali o tym razem z innymi kolegami.

Dlaczego wybrano właśnie tego pisarza?

Hubert i Rysio tłumaczą, że jego nazwisko jest znane na Zachodzie, więc jego śmierć odbije się szerokim echem, a on sam od lat myśli o śmierci. Bohater uważa te argumenty za wykrętne.

Kiedy i gdzie ma nastąpić samospalenie?

O ósmej wieczorem. Najpierw mowa jest o gmachu Komitetu Centralnego, potem o placu przed Salą Kongresową w Pałacu Kultury, gdzie obraduje zjazd partii.

Kiedy rozgrywa się akcja?

W ciągu jednego dnia, ale nie wiadomo, jakiego. Bohater myśli, że jest jesień, milicjant podaje datę 22 lipca, a kalendarze i transparenty wskazują różne lata. Rozpad czasu jest znakiem rozpadu państwa.

Kim jest Nadieżda?

Młodą Rosjanką, którą bohater poznaje w mieszkaniu przy Wiślanej. Zakochuje się w nim od pierwszego wejrzenia, proponuje mu ucieczkę i towarzyszy mu aż na plac Defilad.

Kim jest Tadzio Skórko?

Młodym człowiekiem z prowincji, który chodzi za bohaterem przez cały dzień i recytuje jego wiersze. Okazuje się donosicielem i grafomanem, który chce opisać ostatnią drogę pisarza.

Czy bohater się podpala?

Powieść tego nie rozstrzyga. Kończy się, gdy bohater z zapałkami w dłoni idzie w stronę trybuny i prosi ludzi o siłę. Zakończenie jest otwarte.

Co oznacza niebieski kanister?

Pojemnik z rozpuszczalnikiem, który ma posłużyć do samospalenia. Bohater wybiera kolor przypadkiem, przez telefon. Szczegół pokazuje, jak groteskowo i biurokratycznie przygotowuje się tragiczny czyn.

Dlaczego „Mała Apokalipsa” uważana jest za powieść groteskową?

Bo realistyczne obrazy Warszawy przeplatają się z absurdem: przęsło mostu wpada do Wisły, dygnitarz rozbiera się na mównicy, a na partyjnym bankiecie Niemcy kupują województwo. Groteska ośmiesza system i pokazuje jego rozkład.

Czy „Mała Apokalipsa” została sfilmowana?

Tak. W 1993 roku film na jej motywach nakręcił Costa-Gavras.

Z czym można porównać „Małą Apokalipsę”?

Z „Rokiem 1984” George’a Orwella, który także pokazuje państwo totalitarne, oraz z „Tangiem” Mrożka i „Innym światem” Herlinga-Grudzińskiego, w których pojawia się problem zniewolenia i utraty wartości.

Dlaczego w opracowaniu nie ma cytatów?

Utwór jest chroniony prawem autorskim, bo Tadeusz Konwicki zmarł w 2015 roku, i nie ma go w serwisach z lekturami na wolnej licencji. Dlatego opracowanie opisuje treść własnymi słowami.

Pozostałe lektury obowiązkowe — liceum i technikum