O psie, który jeździł koleją
Na włoską stację Marittima przyjeżdża bezpański kundel. Dostaje imię Lampo, zaprzyjaźnia się z zawiadowcą i uczy się sam podróżować pociągami po całych Włoszech. To wzruszająca opowieść o przyjaźni i wierności, oparta na prawdziwej historii.
Materiały do lektury
O książce
O psie, który jeździł koleją to opowieść dla dzieci Romana Pisarskiego. Pierwsze wydanie ukazało się w 1967 roku w Warszawie nakładem Biura Wydawniczego „Ruch”. Od tamtej pory książka miała bardzo wiele wydań i ukazuje się do dziś w różnych wydawnictwach.
Bohaterem jest kundel, który pewnego lipcowego dnia wyskakuje z pociągu na małej włoskiej stacji Marittima. Zawiadowca stacji dzieli się z nim jedzeniem, a pies dostaje imię Lampo. Kundel nie chce jednak zamieszkać w domu swojego pana w Piombino. Woli stację, kolejarzy i pociągi. Wkrótce zaczyna sam wyruszać w podróże po Włoszech i zawsze wraca do Marittimy. Staje się sławny, a gazety piszą o nim artykuły.
Opowieść powstała na podstawie prawdziwej historii psa Lampo, który w latach pięćdziesiątych XX wieku żył przy stacji Campiglia Marittima w Toskanii. Pisarski zmienił jednak wiele szczegółów i dodał wydarzenia, których nie było. Dlatego opracowanie osobno opisuje fabułę książki i osobno sprawdzone fakty o prawdziwym psie.
W 2017 roku książka trafiła do propozycji lektur do wspólnego i indywidualnego czytania dla klas I–III. Została na tej liście także po zmianach podstawy programowej w 2021 i 2024 roku. Nowa podstawa programowa z 2026 roku, którą od roku szkolnego 2026/2027 stosuje się najpierw w klasie I, nie podaje już tytułów lektur dla klas I–III. Opracowanie obejmuje całą książkę, czyli dwadzieścia rozdziałów. Utwór jest chroniony prawem autorskim, dlatego opracowanie nie zawiera cytatów.
Czas i miejsce akcji
Autor nie podaje roku. Na końcu zapewnia jednak, że opisał prawdziwą historię, a prawdziwy Lampo żył w latach pięćdziesiątych XX wieku. Opowieść zaczyna się w lipcu, gdy pies pojawia się na stacji. Potem mijają jesień, zima, wiosna i kolejna jesień. Cała historia trwa więc ponad rok.
Akcja toczy się we Włoszech. Najważniejszym miejscem jest mała stacja Marittima. W książce zawiadowca dojeżdża do niej z Piombino, gdzie mieszka z rodziną. Lampo podróżuje jednak po całym kraju, od Turynu na północy aż po południe Włoch i Sycylię.
Miejsca akcji:
- stacja Marittima z peronem, torami, biurem zawiadowcy i bufetem, czyli dom Lampo;
- dom zawiadowcy w Piombino, gdzie mieszkają jego żona i dzieci;
- pociągi, którymi pies jeździ sam, w tym wagon restauracyjny i przedział służbowy;
- Turyn, z którego Lampo wraca po pierwszej samodzielnej wyprawie;
- Rzym, gdzie pies trafia na tamtejszą stację;
- stacja w Paoli na południu Włoch, gdzie pies zostaje przytrzaśnięty drzwiami wagonu;
- zarośla przy torach i wiejski dom ubogiego małżeństwa, które leczy rannego psa;
- siedziba dyrekcji kolei, gdzie naczelnik każe pozbyć się psa;
- przystań, z której statek zabiera Lampo na Sycylię;
- dom wuja z ogrodem na Sycylii;
- brzeg morza, nad którym dzieci zawiadowcy tęsknią za psem;
- Reggio, gdzie kolejarz widzi Lampo w drodze powrotnej;
- grób Lampo przy stacji, o którym mówi zakończenie.
Kluczowe wątki
Przyjaźń psa i zawiadowcy. Zawiadowca od pierwszego dnia dzieli się z Lampo śniadaniem. Pies odwdzięcza mu się wiernością. Każdego ranka czeka pod drzwiami jego biura i towarzyszy mu przy pracy.
Pies, który kocha stację. Lampo lubi dzieci zawiadowcy, ale po kolacji zawsze wraca ostatnim pociągiem do Marittimy. Stacja jest dla niego domem, a kolejarze rodziną.
Samotne podróże. Lampo uczy się rozkładu jazdy i sam jeździ do Turynu, Rzymu i dalej na południe. Zawsze trafia z powrotem. Kolejarze w całych Włoszech zaczynają go rozpoznawać.
Wypadek i powrót. Na stacji w Paoli drzwi wagonu przytrzaskują psa. Ranny Lampo trafia do ubogich wieśniaków, którzy go leczą. Wiosną odchodzi od nich i wraca do Marittimy.
Rozstanie. Naczelnik dyrekcji kolei każe pozbyć się psa, więc zawiadowca wysyła go do wuja na Sycylię. Lampo ucieka z wyspy i po długiej wędrówce wraca wyczerpany na swoją stację.
Ofiarna śmierć. Mała Adele, córka zawiadowcy, wchodzi na tory przed nadjeżdżający pociąg. Lampo dobiega do niej pierwszy i odpycha ją w bezpieczne miejsce. Adele wychodzi z tego cało, a pies ginie.
Geneza utworu
Prawdziwy Lampo był kundlem w łaty. W sierpniu 1953 roku wysiadł z pociągu towarowego na stacji Campiglia Marittima w Toskanii. Przygarnął go kolejarz Elvio Barlettani, który pracował na tej stacji, a mieszkał w pobliskim Piombino. Pies szybko nauczył się, kiedy odjeżdżają pociągi. Prawie co rano sam wsiadał do pociągu i jechał do Piombino, żeby odprowadzić do szkoły córkę Barlettaniego, Mirnę. Potem wracał innym pociągiem. Często wyruszał też sam w dalsze podróże.
Po kilku latach dyrekcja kolei kazała usunąć psa ze stacji. Najpierw wysłano go pociągiem towarowym do Neapolu, ale po kilku dniach wrócił. Potem oddano go pewnemu człowiekowi w okolicach Barletty, daleko od Toskanii. Po mniej więcej pięciu miesiącach znów pojawił się w Campiglii i mógł już zostać na stacji. Pisały o nim gazety na całym świecie.
Lampo zginął wieczorem 22 lipca 1961 roku w Campiglii, potrącony przez pociąg towarowy. Pochowano go obok budynku stacji, pod akacją. Niedługo potem kolejarze i amerykańskie czasopismo „This Week” ufundowali mu tam pomnik. W 1962 roku Elvio Barlettani wydał wspomnienia Lampo, il cane viaggiatore, czyli Lampo, pies podróżnik. Książkę przełożono na kilka języków.
Roman Pisarski zapewniał, że tych wspomnień nie czytał. Historię psa poznał z artykułu w tygodniku „Kulisy”. Napisał więc własną opowieść dla dzieci. Zawiadowca nie ma w niej imienia, a jego dzieci to Gina, Roberto i Adele. Pies w książce trafia na Sycylię, a nie do Neapolu i Barletty. Inny jest też koniec. Prawdziwy Lampo zginął w wypadku, a książkowy oddaje życie, ratując dziecko.
W 2023 roku powstał polski film O psie, który jeździł koleją w reżyserii Magdaleny Nieć. Film swobodnie korzysta z pomysłu książki i opowiada nową historię. W 2025 roku pojawiła się jego druga część.
Znaczenie tytułu
Tytuł mówi wprost, czym Lampo różni się od innych psów. Jeździ koleją sam, bez opiekuna i bez biletu. Wsiada do właściwych pociągów i wraca do domu jak doświadczony podróżny.
Brzmi przy tym jak początek bajki opowiadanej dzieciom. Autor zapewnia jednak, że ta historia zdarzyła się naprawdę. Słowo „kolej” przypomina też, że cały świat Lampo to tory, stacje i kolejarze. Pies jest jednym z nich.
Kompozycja, narracja, język
Książka liczy dwadzieścia krótkich rozdziałów oznaczonych numerami. Wydarzenia biegną po kolei, od przybycia Lampo na stację do jego śmierci. Na samym końcu autor dodaje kilka zdań o tym, że historia jest prawdziwa, a grób psa znajduje się przy stacji.
Historię opowiada narrator, który nie bierze udziału w wydarzeniach. Często pokazuje świat oczami zawiadowcy, a czasem zagląda do myśli innych ludzi, na przykład kelnera z pociągu. Pozwala też czytelnikowi zgadywać, co czuje pies.
Język jest prosty i ciepły. Dużo jest dialogów i opisów codziennej pracy na kolei. Na początku przeważają zabawne sceny, a później smutne i wzruszające. Ostatni rozdział kończy się tragicznie, ale autor opowiada o tym spokojnie i bez drastycznych szczegółów.
Bohaterowie — O psie, który jeździł koleją
Polski pisarz i nauczyciel (1912–1969), autor wierszy, opowiadań i słuchowisk dla dzieci. Najbardziej znany jest z książki „O psie, który jeździł koleją” z 1967 roku.
Twórczość — Roman PisarskiCzęste pytania — O psie, który jeździł koleją
O czym jest „O psie, który jeździł koleją”?
O kundlu Lampo, który zamieszkał na włoskiej stacji Marittima. Pies zaprzyjaźnia się z zawiadowcą i jego dziećmi, sam podróżuje pociągami po Włoszech i zawsze wraca do swojej stacji. Na końcu ratuje małą córkę zawiadowcy przed pociągiem.
Kto napisał książkę i kiedy się ukazała?
Napisał ją Roman Pisarski, polski autor książek dla dzieci. Pierwsze wydanie ukazało się w 1967 roku w Biurze Wydawniczym „Ruch”.
Gdzie toczy się akcja?
We Włoszech. Najważniejsze miejsca to stacja Marittima i dom zawiadowcy w Piombino. Lampo podróżuje też do Turynu, Rzymu, Paoli i na Sycylię.
Co znaczy imię Lampo?
Po włosku słowo „lampo” znaczy błyskawica. Pies dostał takie imię, bo był żywy i pełen energii.
Ile rozdziałów ma książka?
Dwadzieścia krótkich rozdziałów oznaczonych numerami. Na końcu jest kilka zdań o tym, że historia wydarzyła się naprawdę.
Dlaczego Lampo nie chciał mieszkać w domu zawiadowcy?
Bo jego domem była stacja. Lubił dzieci i chętnie je odwiedzał, ale na noc zawsze wracał pociągiem do Marittimy i czekał pod drzwiami biura swojego pana.
Co się stało z Lampo w Paoli?
Gdy wskakiwał do pociągu, przytrzasnęły go drzwi wagonu. Miał połamane żebra i łapę. Ukrył się w krzakach, a potem zaopiekowali się nim ubodzy wieśniacy.
Dlaczego zawiadowca wysłał Lampo na Sycylię?
Naczelnik dyrekcji kolei kazał mu pozbyć się psa, bo przepisy nie pozwalały trzymać zwierzęcia na stacji. Zawiadowca nie chciał zamykać Lampo, więc oddał go wujowi na Sycylii.
Jak kończy się książka?
Mała Adele wchodzi na tory, gdy nadjeżdża pociąg. Lampo dobiega do niej pierwszy i odpycha ją w bezpieczne miejsce. Dziewczynka ocalała, ale pies zginął pod kołami.
Czy to prawdziwa historia?
Częściowo. Pies Lampo żył naprawdę przy stacji Campiglia Marittima we Włoszech od 1953 do 1961 roku i sam podróżował pociągami. Pisarski wymyślił jednak rodzinę zawiadowcy, wiele wydarzeń i zakończenie.
Jak naprawdę zginął Lampo?
22 lipca 1961 roku potrącił go pociąg towarowy na stacji Campiglia Marittima. To był wypadek, a nie ratowanie dziecka. Psa pochowano przy stacji pod akacją, a niedługo potem postawiono mu pomnik.
Kim był prawdziwy opiekun Lampo?
Elvio Barlettani, kolejarz ze stacji Campiglia Marittima, który mieszkał w Piombino. W 1962 roku wydał książkę „Lampo, il cane viaggiatore” o swoim psie.
Czy „O psie, który jeździł koleją” jest lekturą?
Tak, dla klas I–III. Od 2017 roku książka była w propozycji lektur do wspólnego i indywidualnego czytania, także po zmianach z 2021 i 2024 roku. Nowa podstawa programowa z 2026 roku, stosowana najpierw w klasie I, nie wymienia już tytułów lektur dla najmłodszych.
Czy książka ma ekranizację?
Tak. W 2023 roku powstał polski film „O psie, który jeździł koleją” w reżyserii Magdaleny Nieć, a w 2025 roku jego druga część. Film swobodnie korzysta z pomysłu książki.
Ile czasu zajmuje przeczytanie książki?
Około półtorej godziny. Rozdziały są krótkie, więc można ją czytać po kawałku.
Dlaczego w opracowaniu nie ma cytatów?
Książka Romana Pisarskiego jest chroniona prawem autorskim i nie ma jej w serwisach z lekturami na wolnej licencji. Dlatego opisujemy ją własnymi słowami, a przebieg wydarzeń sprawdziliśmy w kilku niezależnych źródłach.