Zawiadowca — charakterystyka postaci
Opiekun Lampo, zawiadowca stacji Marittima w utworze O psie, który jeździł koleją. Cechy z uzasadnieniem, cytaty i miejsce postaci w świecie przedstawionym.
Zawiadowca kieruje ruchem na małej stacji Marittima. W książce nie ma imienia. Mieszka z żoną i trojgiem dzieci w Piombino i codziennie dojeżdża do pracy pociągiem. Pierwszego dnia dzieli się z bezpańskim psem śniadaniem i od razu chce zabrać go do swoich dzieci.
Jest człowiekiem dobrym i wrażliwym. Martwi się o psa, gdy ten znika, a po jego powrocie chce go zganić, choć szybko mięknie. Odmawia sprzedaży Lampo, nawet za pięćset dolarów. Gdy naczelnik każe pozbyć się psa, zawiadowca nie chce go krzywdzić. Wybiera dom wuja na Sycylii, a pożegnanie na przystani bardzo przeżywa.
W ostatnim rozdziale zawiadowca widzi swoją córeczkę na torach. Biegnie z zastępcą na ratunek, ale jest za daleko. Lampo ratuje Adele, a zawiadowca traci przyjaciela. Postać przypomina prawdziwego opiekuna psa, kolejarza Elvio Barlettaniego, ale to bohater wymyślony przez Pisarskiego.
Cechy — Zawiadowca
| Cecha | Uzasadnienie w tekście |
|---|---|
| Dobry | Karmi bezpańskiego psa i daje mu dom. |
| Odpowiedzialny | Sumiennie odprawia pociągi i dba o porządek na stacji. |
| Wierny w przyjaźni | Odmawia sprzedaży psa, nawet za pięćset dolarów. |
| Troskliwy | Szuka psa po całych Włoszech i wzywa do niego weterynarza. |
| Rozdarty | Musi wybierać między przepisami a przyjaźnią z Lampo. |
| Kochający ojciec | Cieszy się szczęściem swoich dzieci i biegnie ratować Adele. |
Częste pytania — Zawiadowca
Kim jest zawiadowca?
Kierownikiem ruchu na stacji Marittima i opiekunem Lampo. W książce nie ma imienia.
Gdzie mieszka zawiadowca?
W Piombino, razem z żoną i trojgiem dzieci, Giną, Robertem i Adele. Do pracy dojeżdża pociągiem.
Jak zawiadowca próbował przewieźć psa do domu?
Najpierw kazał mu biec za pociągiem, ale pies opadł z sił. Potem ukrył go pod ubraniem i przewiózł pociągiem, choć przepisy na to nie pozwalały.
Dlaczego zawiadowca oddał Lampo wujowi?
Bo naczelnik dyrekcji kolei kazał mu pozbyć się psa. Zawiadowca nie chciał trzymać go na łańcuchu, więc wysłał go na Sycylię, do wuja z domem i ogrodem.
Czy zawiadowca sprzedałby psa?
Nie. Odmówił właścicielowi winnicy i amerykańskiemu filmowcowi, który oferował pięćset dolarów. Uważał, że przyjaciela się nie sprzedaje.
Czy zawiadowca istniał naprawdę?
Prawdziwy Lampo miał opiekuna, kolejarza Elvio Barlettaniego ze stacji Campiglia Marittima. Książkowy zawiadowca jest jednak postacią wymyśloną przez Pisarskiego.