Kamienie na szaniec
Aleksander Kamiński
lektura obowiązkowa klasy 7–8

Kamienie na szaniec

Trzej warszawscy harcerze, od matury w czerwcu 1939 do strzałów pod Sieczychami. Kamiński napisał to kilka miesięcy po śmierci dwóch z nich i wydał w podziemiu pod obcym nazwiskiem.

Materiały do lektury

O książce

Kamienie na szaniec to powieść dokumentalna o trzech warszawskich harcerzach: Tadeuszu Zawadzkim „Zośce”, Janie Bytnarze „Rudym” i Aleksym Dawidowskim „Alku”. Aleksander Kamiński napisał ją w 1943 roku, kilka miesięcy po śmierci dwóch z nich, i wydał jeszcze w lipcu tego samego roku w podziemnej oficynie, pod pseudonimem Juliusz Górecki.

Wszystkie postacie są autentyczne, wszystkie akcje wydarzyły się naprawdę, a autor znał bohaterów osobiście — jako szef Organizacji Małego Sabotażu „Wawer” współpracował z nimi przez całą okupację. To sprawia, że książka nie jest ani powieścią przygodową, ani opracowaniem historycznym, tylko czymś pośrednim: świadectwem spisanym na gorąco, w mieście, w którym wciąż trwała okupacja.

Opowieść obejmuje cztery lata — od matury w czerwcu 1939 roku do śmierci Zośki w sierpniu 1943 — i pokazuje drogę od szkolnych przyjaźni, przez napisy na murach, po akcje zbrojne, w których giną wszyscy trzej.

Czas i miejsce akcji

Czas. Od czerwca 1939 roku, gdy bohaterowie zdają maturę w Liceum imienia Stefana Batorego, do 20 sierpnia 1943 roku, gdy pod Sieczychami ginie Zośka. Kamiński podaje daty precyzyjnie, bo pisze o wydarzeniach, które się wydarzyły: 26 marca 1943 akcja pod Arsenałem, 30 marca śmierć Rudego i Alka, 20 maja akcja pod Celestynowem, 20 sierpnia Sieczychy.

Miejsce. Przede wszystkim okupowana Warszawa, ale opisana bardzo konkretnie, ulica po ulicy.

Miejsca życia codziennego: Liceum imienia Stefana Batorego przy ulicy Myśliwieckiej, gdzie bohaterowie zdają maturę; ich domy rodzinne — mieszkanie Bytnarów na Ochocie przy alei Niepodległości 159, dom Zawadzkich, mieszkanie Dawidowskich; kawiarnie i mieszkania konspiracyjne, w których odbywają się odprawy.

Miejsca małego sabotażu: ulice śródmieścia, pomnik Kopernika na Krakowskim Przedmieściu, z którego Alek zdejmuje niemiecką tablicę; gmach Zachęty; witryny sklepów i kina, na których pojawiają się napisy; mury całego miasta, na których rysuje się kotwice Polski Walczącej.

Miejsca terroru: aleja Szucha z siedzibą gestapo, gdzie przesłuchiwany i katowany jest Rudy; więzienie Pawiak; ulice, na których odbywają się łapanki.

Miejsca akcji zbrojnych: ulica Bielańska przy Arsenale, gdzie 26 marca 1943 roku odbija się więźniów z policyjnej ciężarówki; stacja kolejowa Celestynów pod Otwockiem, gdzie zatrzymuje się transport do Oświęcimia; wieś Sieczychy koło Wyszkowa, gdzie stoi strażnica niemieckiej straży granicznej i gdzie ginie Zośka.

Poza tym w tle: Auschwitz, dokąd jadą transporty, i Góry Świętokrzyskie oraz Puszcza Kampinoska, gdzie chłopcy odpoczywają między akcjami.

Kluczowe wątki

Przyjaźń — najważniejszy wątek książki. Trzej bohaterowie znają się od szkoły i to więź między nimi, a nie ideologia, decyduje o ich wyborach. Akcja pod Arsenałem jest przeprowadzona nie dla Polski w ogóle, tylko dla jednego konkretnego kolegi.

Dojrzewanie — Kamiński pokazuje przemianę licealistów w żołnierzy, od żartów i szkolnych kawałów po decyzje, od których zależy czyjeś życie.

Mały sabotaż — napisy na murach, kotwice, zdejmowanie niemieckich tablic i flag. Opór bez broni, którego celem jest podtrzymanie ludzi na duchu i pokazanie okupantowi, że miasto nie jest jego.

Wielka dywersja — akcje zbrojne: Arsenał, Celestynów, Sieczychy. Kamiński opisuje je szczegółowo, minuta po minucie, bo pisał także po to, żeby uczyć.

Tortury i wierność — trzy dni przesłuchań Rudego na Szucha. Nie wydał nikogo; to jest w tej książce ostateczna próba charakteru.

Cena — wszyscy trzej bohaterowie giną, żaden nie dożywa dwudziestu trzech lat. Książka nie ukrywa tego ani nie łagodzi.

Geneza utworu

Alek i Rudy zginęli 30 marca 1943 roku, w odstępie kilku godzin. Kamiński zaczął pisać niedługo potem, korzystając z własnych wspomnień, relacji Zośki oraz rozmów z rodzinami i kolegami poległych. Zośka zdążył przeczytać fragmenty; zginął, zanim książka wyszła, i w pierwszym wydaniu jego śmierć jest dopisana na końcu.

Powstawała w konkretnym celu. Kamiński kierował podziemną propagandą i wiedział, że społeczeństwu potrzebne są nie tylko rozkazy i komunikaty, ale też wzory. Książka miała pokazać młodym ludziom, jak się w tej sytuacji zachować, i jednocześnie upamiętnić trzech chłopców, zanim wojna zdąży ich zatrzeć.

Wydrukowano ją w lipcu 1943 roku w nakładzie około dwóch tysięcy egzemplarzy, w konspiracyjnym wydawnictwie, pod pseudonimem Juliusz Górecki. Drugie wydanie ukazało się jeszcze w czasie okupacji, w 1944 roku, trzecie, poszerzone o rzeczy, których wcześniej nie wolno było ujawnić — po wojnie.

Znaczenie tytułu

Tytuł pochodzi z wiersza Juliusza Słowackiego Testament mój, z jego ostatniej strofy. Poeta zaklina żywych, żeby nie tracili nadziei, nieśli przed narodem oświaty kaganiec, a gdy trzeba, szli na śmierć po kolei — jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec.

Szaniec to ziemne umocnienie obronne. Kamienie rzucane na szaniec to materiał, z którego buduje się wał — coś, co samo w sobie zostaje zużyte, ale z czego powstaje obrona. Metafora jest twarda i Kamiński używa jej świadomie: jego bohaterowie są tymi kamieniami.

Warto zauważyć, że w wierszu Słowackiego śmierć jest ostatecznością — „a kiedy trzeba”. Najpierw poeta mówi o oświacie, o nadziei i o pracy dla narodu. Kamiński przejmuje ten porządek: jego chłopcy najpierw uczą się, potem malują napisy, a dopiero na końcu biorą broń.

Kompozycja, narracja, język

Kompozycja jest chronologiczna i przejrzysta: od matury 1939 przez pierwsze miesiące okupacji, mały sabotaż, wstąpienie do Grup Szturmowych, aresztowanie Rudego, Arsenał, śmierć przyjaciół, aż po Sieczychy. Podział na rozdziały odpowiada kolejnym etapom dojrzewania bohaterów i eskalacji ich działań.

Narracja jest trzecioosobowa, ale narrator nie jest bezstronny i nawet nie udaje. Zna bohaterów, mówi o nich ciepło, czasem zwraca się wprost do czytelnika i czasem przerywa opowieść komentarzem. To narracja gawędziarska, wywodząca się z harcerskich książek Kamińskiego — ten sam ton, którym pisał Antka Cwaniaka.

Dokument a literatura. Książka miesza obie rzeczy świadomie. Z jednej strony daty, nazwiska, godziny, przebieg akcji minuta po minucie i przytaczane dokumenty; z drugiej — sceny odtworzone, dialogi zrekonstruowane i wyraźna kompozycja literacka. To sprawia, że jest jednocześnie źródłem historycznym i powieścią, i że w obu tych rolach trzeba ją czytać ostrożnie.

Język jest prosty, rzeczowy i pozbawiony patosu tam, gdzie patos byłby najłatwiejszy. Sceny śmierci Kamiński opisuje krótko i bez ozdobników. Za to swobodnie używa gwary harcerskiej i konspiracyjnej: pseudonimy, „wsypa”, „kocioł”, „buki”, nazwy akcji. Warto zwrócić uwagę na styl reportażowy, elementy gawędy, charakterystykę bezpośrednią bohaterów i na to, że najmocniejsze sceny są napisane najbardziej oszczędnie.

Bohaterowie — Kamienie na szaniec

Aleksander Kamiński O autorze Aleksander Kamiński (1903–1978)

Twórca polskich zuchów, szef małego sabotażu i redaktor największego pisma podziemnego okupowanej Europy. Kamienie na szaniec napisał kilka miesięcy po śmierci swoich bohaterów, w mieście, w którym wciąż trwała okupacja.

Twórczość — Aleksander Kamiński

Częste pytania — Kamienie na szaniec

Czy bohaterowie Kamieni na szaniec istnieli naprawdę?

Tak, wszyscy. Zośka to Tadeusz Zawadzki, Rudy to Jan Bytnar, Alek to Aleksy Dawidowski — trzej harcerze z warszawskiego Liceum imienia Stefana Batorego. Autor znał ich osobiście, a wszystkie opisane akcje wydarzyły się naprawdę.

Skąd pochodzi tytuł książki?

Z ostatniej strofy wiersza Juliusza Słowackiego Testament mój, w której poeta zaklina żywych, by nie tracili nadziei, a gdy trzeba, szli na śmierć po kolei jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec. Szaniec to ziemne umocnienie obronne, a kamienie to materiał, z którego się je buduje.

Czym był mały sabotaż?

Formą oporu bez użycia broni: napisy na murach, kotwice Polski Walczącej, zrywanie niemieckich flag i tablic, zakłócanie seansów w kinach. Celem było podtrzymanie ludzi na duchu i pokazanie okupantowi, że nie panuje nad miastem nawet na poziomie ścian.

Na czym polegała akcja Alka pod pomnikiem Kopernika?

Niemcy zastąpili polski napis na pomniku własną tablicą głoszącą, że Kopernik był Niemcem. Alek odkręcił ją w nocy i zabrał. To akcja bez znaczenia militarnego, za to o ogromnym znaczeniu symbolicznym, bo dotyczyła pamięci i tożsamości.

Dlaczego Rudy został aresztowany?

Przez wsypę: jego adres znalazł się w notatniku innego konspiratora, który wpadł w ręce gestapo. Zatrzymano go 23 marca 1943 roku w mieszkaniu rodziców przy alei Niepodległości 159, razem z ojcem.

Co działo się z Rudym na Szucha?

Przez trzy dni był przesłuchiwany i bity z wyjątkowym okrucieństwem. Nie wydał nikogo — ani nazwisk, ani adresów, ani struktury organizacji. Na Pawiak wrócił w stanie, w którym nie mógł już chodzić o własnych siłach, i zmarł kilka dni po uwolnieniu wskutek tych obrażeń.

Na czym polegała akcja pod Arsenałem?

26 marca 1943 roku oddział Grup Szturmowych zaatakował na ulicy Bielańskiej policyjną ciężarówkę wiozącą więźniów z alei Szucha na Pawiak. Akcja trwała kilka minut i przyniosła uwolnienie dwudziestu jeden osób, w tym Rudego. Alek został w niej ciężko ranny.

Dlaczego dowództwo nie chciało zgodzić się na Arsenał?

Bo uznało ryzyko za nieproporcjonalne: atak na konwój policyjny w centrum miasta, w biały dzień, dla uwolnienia jednego człowieka. Zośka nie ustąpił i zgodę wymusił. Akcja skończyła się sukcesem, ale kosztowała życie Alka.

Kiedy i jak zginęli bohaterowie?

Rudy i Alek umarli tego samego dnia, 30 marca 1943 roku, w odstępie kilku godzin — Rudy wskutek tortur, Alek od rany odniesionej pod Arsenałem. Zośka zginął 20 sierpnia 1943 roku w ataku na niemiecką strażnicę w Sieczychach. Wszyscy trzej mieli po dwadzieścia dwa lata.

Co to była akcja pod Celestynowem?

Zatrzymanie w nocy z 19 na 20 maja 1943 roku pociągu wiozącego więźniów z Lublina do Oświęcimia i uwolnienie czterdziestu dziewięciu osób. Uchodzi za jedną z najlepiej przeprowadzonych akcji polskiego podziemia; dowodził nią Zośka.

Czym były Szare Szeregi i Grupy Szturmowe?

Szare Szeregi to konspiracyjna nazwa Związku Harcerstwa Polskiego w czasie okupacji. Najmłodsi zajmowali się łącznością i małym sabotażem, starsi — dywersją. Grupy Szturmowe to najstarsza grupa wiekowa, szkolona do akcji zbrojnych; z niej wyrósł późniejszy batalion „Zośka”.

Co oznacza hasło „Dziś, jutro, pojutrze”?

To program Szarych Szeregów: „dziś” oznaczało walkę bieżącą, „jutro” udział w powstaniu, „pojutrze” pracę przy odbudowie Polski. Dlatego bohaterowie równocześnie prowadzili akcje i uczyli się na tajnych kompletach oraz podziemnych studiach.

Dlaczego książka wyszła pod pseudonimem?

Bo ukazała się w lipcu 1943 roku w konspiracyjnym wydawnictwie, w okupowanej Warszawie, w nakładzie około dwóch tysięcy egzemplarzy. Podpisanie jej prawdziwym nazwiskiem oznaczałoby wyrok dla autora i jego bliskich. Kamiński użył pseudonimu Juliusz Górecki.

Czy Kamienie na szaniec to wiarygodne źródło historyczne?

Częściowo. Daty, miejsca i przebieg akcji są autentyczne, ale dialogi zostały zrekonstruowane, a bohaterowie przedstawieni jako wzory. Kamiński świadomie pominął też rzeczy, których w 1943 roku ujawnić nie mógł. To świadectwo epoki, nie opracowanie naukowe — i tak należy je czytać.

Dlaczego w książce nie ma cytatów na tej stronie?

Bo utwór jest nadal chroniony prawem autorskim — Aleksander Kamiński zmarł w 1978 roku, więc majątkowe prawa autorskie wygasną dopiero z końcem 2048 roku. Nie przepisujemy fragmentów utworów objętych ochroną; podstrona z cytatami dla tej lektury po prostu nie istnieje.

Pozostałe lektury obowiązkowe — klasy 7–8