Bankructwo małego Dżeka
Uczeń trzeciego oddziału Dżek Fulton dostaje od dziadka dolara i zakłada w klasie bibliotekę, a potem szkolną kooperatywę. Przez cały rok uczy się handlu, rachunków i współpracy z ludźmi, aż kradzież dwóch rowerów doprowadza jego sklepik do bankructwa.
Janusz Korczak, Bankructwo małego Dżeka. Książka pochodzi z serwisu Wolne Lektury — domena publiczna, opracowanie redakcyjne na licencji CC BY-SA 3.0.
Materiały do lektury
O książce
Bankructwo małego Dżeka to powieść Janusza Korczaka, lekarza, pedagoga i pisarza, który od 1912 roku prowadził w Warszawie Dom Sierot. Książka ukazała się w 1924 roku, rok po obu tomach przygód króla Maciusia. Sam autor nazywa ją w pierwszych zdaniach powieścią amerykańską i finansową. Bohater mieszka bowiem w Ameryce, a cała fabuła kręci się wokół pieniędzy, rachunków i handlu.
Dżek Fulton jest synem uczciwego robotnika i chodzi do trzeciego oddziału szkoły powszechnej. Od maleńkości lubi liczyć i chce zostać kupcem. Gdy dziadek przysyła mu w liście dolara, Dżek kupuje za niego książki do klasowej biblioteczki. Potem zakłada w klasie kooperatywę, czyli szkolną spółdzielnię, w której koledzy kupują taniej zeszyty, ołówki i papier. Przez rok szkolny organizuje świąteczny kiermasz, kupuje łyżwy, piłki i dwa rowery na raty. Gdy rowery zostają skradzione, kooperatywa nie ma z czego spłacić długów i bankrutuje.
Bankructwo małego Dżeka należy do przykładowych lektur uzupełniających dla klas IV–VIII szkoły podstawowej. Opracowanie obejmuje całą powieść, od opisu rodziny Fultonów do odnalezienia skradzionych rowerów w sierpniu.
Cytaty pochodzą z tekstu udostępnionego przez Wolne Lektury według wydania Naszej Księgarni z 1966 roku. Tekst zachowuje niektóre dawne formy, na przykład „doktór”, „sprobować” czy „kajet”, oraz spolszczoną pisownię imion, na przykład Dżek, Dżon, Dżems i Czarli. Jeden z kolegów Dżeka nazywa się w tym tekście Iim i tak też piszemy jego imię w opracowaniu.
Czas i miejsce akcji
Akcja trwa mniej więcej jeden rok. Zaczyna się na początku roku szkolnego, gdy Dżek po dwóch latach nauki zaczyna trzeci oddział. Przez jesień prowadzi bibliotekę, przed Bożym Narodzeniem urządza kiermasz, zimą kupuje łyżwy, a wiosną piłki i rowery. Rowery giną w niedzielę 6 czerwca, a policja wzywa Dżeka po ich odbiór 14 sierpnia, w czasie wakacji. Roku narrator nie podaje. Wiadomo tylko, że wszystko dzieje się po wojnie europejskiej, bo ceny są dużo wyższe niż „przed wojną”, a na targu żebrze inwalida tej wojny.
Miasto nie ma nazwy. Narrator zapewnia, że to Ameryka, w której są drapacze nieba, ale wiele szczegółów brzmi swojsko. Ulice nazywają się Długa, Żurawia i Owocowa, a plac targowy narrator „dla wygody” nazywa Kercelakiem, czyli tak jak słynny targ na warszawskiej Woli. Dżems poleca do biblioteczki Ogniem i mieczem, które nazywa powieścią tłumaczoną z polskiego. Amerykańskie imiona i dolary sąsiadują więc z obrazem miasta, który polski czytelnik znał z codzienności.
Miejsca akcji:
- mieszkanie Fultonów z podwórzem i schodami, na których mieszkają też Sandersowie, oraz drewniana skrzynka Dżeka, w której chłopiec trzyma swoje skarby i dolara od dziadka,
- szkoła powszechna, a w niej klasa trzeciego oddziału z szafą, w której stoją biblioteczka i towary kooperatywy, kancelaria kierownika, korytarze, szatnia, mieszkanie woźnego i podwórze ze sztuczną ślizgawką,
- zamknięty sklep kolonialny na rogu ulicy Długiej, którego właściciel zbankrutował, a w jego miejsce otwiera się fryzjer,
- sklep mister Tafta, księgarnia i skład materiałów piśmiennych z dzwonkiem nad drzwiami, a za nim pokój, w którym od sześciu lat leży jego osiemdziesięcioletnia matka,
- plac targowy, który narrator nazywa Kercelakiem, ze straganami, sztukmistrzami, loteriami, gramofonami i targiem ptaków i psów,
- hurtownia zabawek mister Dale’a, ogromna jak skarbiec Sezamu, oraz warsztaty introligatorów i fabryka kajetów,
- mieszkania kolegów, czyli Pennellów, Nelly i jej matki oraz Graya, który za dwa centy dostaje dla braciszka drewnianego bąka,
- śródmieście z bankiem, urzędem podatkowym i kancelarią notariusza, sklep z łyżwami, cyrk z dzikimi zwierzętami, zakład fotograficzny, ptasznicy na ulicach Żurawiej i Owocowej, welodrom i sklep z rowerami mister Faya,
- dworzec kolejki, z którego giną rowery, i komisariat, w którym Dżek w sierpniu odbiera je z powrotem,
- okolice miasta, czyli boiska, na których chłopcy grają mecze, droga rowerowej wycieczki Forda i Taylora oraz rzeka, którą klasa płynie statkiem do ruin zamku na leśnej górze,
- miejsca znane tylko z opowieści, czyli inne miasto, gdzie dziadek Dżeka ma sklep, i wieś, na której umiera ojciec Nelly.
Kluczowe wątki
Rodzina i dolar od dziadka. Rodzice Dżeka są uczciwi i spokojni, nie biją dzieci i nie robią długów. Ojciec jest dumnym robotnikiem i nie lubi rodziny żony, bo jej ojciec, kupiec, długo nie zgadzał się na ich ślub. Gdy dziadek przysyła wnukowi dolara, ojciec pozwala Dżekowi wydać go według własnej woli. Scyzoryk kupuje mu sam, a przez dwa wieczory nie pali cygar.
Biblioteczka klasy. Nowa nauczycielka chce, żeby trzeci oddział płynnie czytał, i zakłada klasową bibliotekę. Ani Dżems, ani Fanny nie umieją jej prowadzić. Dopiero Dżek zostaje bibliotekarzem i za pieniądze od dziadka kupuje wesołe i praktyczne książki, o które pytali koledzy. Fil robi mu głośną reklamę i cały oddział zaczyna czytać.
Kooperatywa. Za zgodą nauczycielki i z pomocą mister Tafta Dżek zakłada spółdzielnię na wzór siódmego oddziału. Pożycza dwa dolary od matki Williama Pennella, prowadzi książkę magazynową, wydaje kwity i daje rachunki do sprawdzenia komisji rewizyjnej. Pomaga mu Nelly, która ładnie pisze. Przed świętami dzięki hurtownikowi Dale’owi klasa kupuje za bezcen całą skrzynię zabawek i ozdób choinkowych.
Zazdrość i szacherka. Czarli Rok, Adams i Sanders zazdroszczą Dżekowi i rozpuszczają plotki, że kooperatywa jest droga, a bibliotekarz zarozumiały. Czarli zaczyna w klasie handel markami i rupieciami, oszukując naiwnych kolegów. Gdy matka Hamiltona skarży się kierownikowi, przez chwilę podejrzenie pada także na Dżeka. Rachunki kooperatywy dowodzą jednak, że prowadził ją uczciwie.
Bankructwo. Wiosną Dżek pisze memoriał do rodziców i kupuje dwa futbale, a potem dwa rowery na raty u mister Faya. Gdy Ford i Taylor gubią kwit z kolejki i rowery zostają skradzione, kooperatywa ma długi, których nie może spłacić. Dżek sprzedaje część jej majątku, a w nocy dręczą go sny o wierzycielach.
Bank dla dzieci. Latem Dżek pracuje w sklepie mister Tafta i dochodzi do wniosku, że dzieciom potrzebny jest bank, który pożyczałby im pieniądze. Pisze memoriał do Ministra Finansów, ale urzędnicy odsyłają pismo, bo są w nim trzy błędy gramatyczne. Kilka dni później policja odnajduje skradzione rowery.
Geneza utworu
Janusz Korczak, czyli Henryk Goldszmit, od 1912 roku prowadził razem ze Stefanią Wilczyńską Dom Sierot w Warszawie, a od 1919 roku współtworzył też zakład Nasz Dom w Pruszkowie. Życie w obu domach organizowały instytucje prowadzone przez same dzieci. Był tam sejm, sąd i gazeta, a także notariat i kasa pożyczkowa. Te dwie ostatnie Dżek wymyśla wiosną, gdy po rozmowach z mister Taftem planuje szkolną książkę notarialną i kasę pożyczkową. Bohater dochodzi więc samodzielnie do rozwiązań, które Korczak stosował w swojej pracy wychowawczej.
Narrator mówi o sobie, że nigdy nie był w Ameryce. Pisze, że ceny zeszytów, cukierków i rowerów sprawdzał w liście od znajomej amerykańskiej dziewczynki, i nazywa to robieniem studiów do powieści. Ta uwaga jest częścią żartobliwej gry z czytelnikiem. Wiele realiów, jak Kercelak czy polskie nazwy ulic, przypomina raczej Warszawę lat dwudziestych.
Powieść ukazała się w 1924 roku, tuż po Królu Maciusiu Pierwszym i Królu Maciusiu na wyspie bezludnej z 1923 roku. Wszystkie trzy książki pokazują dziecko, które próbuje urządzić świat sprawiedliwiej, i dorosłych, którzy nie zawsze traktują je poważnie. Maciuś robi to jako król, a Dżek jako zwykły uczeń szkoły powszechnej. Dwa lata później, w 1926 roku, Korczak założył „Mały Przegląd”, pismo pisane w większości przez dzieci. W 2000 roku na podstawie Bankructwa małego Dżeka powstał spektakl telewizyjny o tym samym tytule, a powieść wystawił też warszawski Teatr Lalka.
Znaczenie tytułu
Słowo „bankructwo” pojawia się już na pierwszych stronach. Dżek widzi zamknięty sklep kolonialny, a podwórkowy spryciarz Kaczor tłumaczy mu, co znaczy zbankrutować, zjadając jego jabłko. Narrator zapowiada wtedy, że Dżek wkrótce dowie się boleśnie, czym jest bankructwo. Tytuł zdradza więc zakończenie, ale nie odbiera opowieści napięcia. Czytelnik wie, że kooperatywa upadnie, i z niepokojem patrzy na każdy nowy pomysł Dżeka.
Połączenie słów „bankructwo” i „mały” brzmi trochę zabawnie. Poważne słowo z języka finansistów dotyczy chłopca, który ma długi na kilka dolarów. Dla Dżeka to jednak prawdziwa katastrofa, bo zawiódł kolegów i ludzi, którzy mu zaufali. Bankructwo okazuje się też tylko przejściowe. Rowery się odnajdują, a Dżek z porażki wynosi pomysł banku dla dzieci.
Kompozycja, narracja, język
Powieść nie ma numerowanych ani zatytułowanych rozdziałów. Tekst płynie ciągiem krótkich akapitów, w które wplecione są listy, ogłoszenia, rachunki i memoriały Dżeka. Dla wygody w streszczeniu dzielimy powieść na osiemnaście części według wydarzeń. Akcja biegnie chronologicznie przez jeden rok szkolny, od dolara od dziadka przez bibliotekę i kooperatywę do bankructwa i wakacji. Pierwsze strony, o sklepie kolonialnym i zabawie w bankructwo, zapowiadają zakończenie.
Narratorem jest autor, który mówi o sobie w pierwszej osobie. Pisze na przykład „Muszę więc wyjaśnić” albo „Właściwie chciałem znów napisać, że się udało”. Często przerywa opowieść, żeby objaśnić trudne słowo, takie jak kapitał, rabat, reklama, kalkulacja, petycja, memoriał, asekuracja czy rzeczoznawca. Lubi też porównywać świat dorosłych ze światem dzieci i żartuje z dorosłych, którzy dla zwykłych rzeczy wymyślają mądre nazwy. Opowiada przy tym z perspektywy Dżeka i dobrze oddaje jego wątpliwości, wstyd i radość.
Język jest prosty i bliski mowie dzieci. Pełno w nim szkolnych słów tamtych czasów, jak „oddział” zamiast klasy, „kajet” zamiast zeszytu, „stalka” czy „bibuła”. Kooperatywa to dawna nazwa spółdzielni, a „na krydę” znaczy na kredyt. Koledzy mówią podwórkową gwarą, a Fil sypie zabawnymi powiedzonkami, na przykład „Psiakość słoniowa”. Imiona amerykańskie są spolszczone, jak Dżek, Dżon, Dżems czy Czarli. Skoro narrator zapowiada powieść finansową, w tekście pełno jest liczb, cen i rachunków, które czytelnik może sam sprawdzić.
Bohaterowie — Bankructwo małego Dżeka
O autorze
Janusz Korczak (1878–1942)
Polski lekarz, pedagog i pisarz żydowskiego pochodzenia, właściwie Henryk Goldszmit, twórca Domu Sierot w Warszawie i autor „Króla Maciusia Pierwszego”. Zginął w 1942 roku w Treblince razem ze swoimi wychowankami.
Twórczość — Janusz KorczakCzęste pytania — Bankructwo małego Dżeka
O czym jest „Bankructwo małego Dżeka”?
O uczniu trzeciego oddziału, który za dolara od dziadka kupuje książki do klasowej biblioteki, a potem zakłada w klasie kooperatywę, czyli szkolną spółdzielnię. Przez cały rok uczy się handlu i rachunków. Gdy ktoś kradnie dwa rowery kupione na raty, kooperatywa bankrutuje.
Kto jest autorem „Bankructwa małego Dżeka”?
Janusz Korczak, właściwie Henryk Goldszmit, warszawski lekarz, pedagog i pisarz, który od 1912 roku prowadził Dom Sierot. Napisał też „Króla Maciusia Pierwszego”.
Kiedy ukazało się „Bankructwo małego Dżeka”?
W 1924 roku, rok po obu częściach przygód króla Maciusia.
Czy „Bankructwo małego Dżeka” jest lekturą obowiązkową?
Nie. To jedna z przykładowych lektur uzupełniających dla klas IV–VIII szkoły podstawowej, którą nauczyciel może wybrać do omówienia. To opracowanie obejmuje całą powieść.
Gdzie i kiedy toczy się akcja?
W nienazwanym mieście w Ameryce, w szkole powszechnej, w domu Dżeka i w sklepach. Akcja trwa jeden rok szkolny, od jesieni do sierpnia, po pierwszej wojnie światowej. Część szczegółów, na przykład targ nazwany Kercelakiem, przypomina jednak Warszawę.
Ile rozdziałów ma „Bankructwo małego Dżeka”?
Powieść nie ma numerowanych ani zatytułowanych rozdziałów. Tekst płynie ciągiem, a w tym opracowaniu streszczenie podzielono na osiemnaście części według wydarzeń.
Co to jest kooperatywa?
Dawna nazwa spółdzielni. Szkolna kooperatywa Dżeka to klasowy sklepik, w którym uczniowie kupują zeszyty, ołówki, papier i inne rzeczy taniej niż w sklepie. Członkowie decydują na posiedzeniach, co kupić, a komisja rewizyjna sprawdza rachunki.
Skąd Dżek wziął pieniądze na kooperatywę?
Najpierw wydał dolara od dziadka na książki do biblioteki, a koledzy zwrócili mu część kosztów. Na kooperatywę pożyczył dwa dolary od matki Williama Pennella, ale dopiero gdy zgodziła się na to cała klasa.
Dlaczego kooperatywa zbankrutowała?
Dżek kupił na raty dwa rowery, a na spłatę rat pożyczył pieniądze od kilku dorosłych. Ford i Taylor zgubili kwit z kolejki i ktoś inny odebrał rowery. Kooperatywa została z długami, których nie mogła spłacić.
Kto pomagał Dżekowi w kooperatywie?
Księgarz mister Taft, który radził mu w każdej sprawie, nauczycielka, woźny i Nelly, która przepisywała rachunki. Pomagali też Fil, Iim i Harry, a mister Dale i mister Fay sprzedawali kooperatywie towar tanio i na raty.
Jak kończy się „Bankructwo małego Dżeka”?
Latem Dżek pisze do Ministra Finansów memoriał z prośbą o bank dla dzieci. Ministerstwo odrzuca go, bo są w nim trzy błędy gramatyczne. Kilka dni później policja wzywa Dżeka do komisariatu, gdzie odbiera skradzione rowery.
Z jakiego wydania pochodzą cytaty?
Z tekstu Wolnych Lektur opracowanego według wydania Naszej Księgarni z 1966 roku. Tekst zachowuje niektóre dawne formy, na przykład „doktór” i „sprobować”, oraz spolszczone imiona, takie jak Dżek, Dżems czy Iim.
Czy „Bankructwo małego Dżeka” było adaptowane?
Tak. W 2000 roku powstał spektakl telewizyjny o tym samym tytule, a powieść wystawiał też warszawski Teatr Lalka.
Jakim gatunkiem jest „Bankructwo małego Dżeka”?
To powieść dla dzieci i młodzieży o szkole i codziennym życiu. Sam autor nazywa ją powieścią amerykańską i finansową, bo tłumaczy w niej czytelnikom pojęcia z handlu i bankowości.
Czego uczy „Bankructwo małego Dżeka”?
Że z cudzymi pieniędzmi trzeba obchodzić się bardzo ostrożnie, że każdy popełnia błędy i może się na nich uczyć, a porażka nie musi oznaczać końca. Powieść pokazuje też, że dzieci potrzebują zaufania dorosłych i pieniędzy na swoje sprawy.