Kochanek (w wierszu „Do trupa”) — charakterystyka postaci

Podmiot liryczny sonetu „Do trupa” Jana Andrzeja Morsztyna w utworze Wybrane wiersze poetów epoki baroku. Cechy z uzasadnieniem, cytaty i miejsce postaci w świecie przedstawionym.

Kochanek przemawia do zmarłego. Zaczyna od słów „Leżysz zabity i jam też zabity”. Śmierć zabiła zmarłego swoją strzałą, a jego trafiła strzała miłości. Zakochany wylicza kolejne podobieństwa. Obaj są bladzi, przy trupie palą się świece, a w kochanku płonie ukryty ogień. Trup ma zakrytą twarz i związane ręce, a kochanek ma zamknięte zmysły i rozum spętany łańcuchem.

W drugiej części sonetu kochanek pokazuje różnice. Zmarły milczy i nic nie czuje, a on płacze i cierpi. Trup jest zimny jak lód, a zakochany płonie w piekielnym żarze. Ciało zmarłego wkrótce rozsypie się w proch, a kochanek nie może nawet rozsypać się w popiół.

To postać typowa dla poezji Morsztyna. Nie wiemy, kim jest ani kogo kocha. Jego cierpienie służy przede wszystkim jako pretekst do kunsztownego konceptu, który zestawia miłość ze śmiercią.

Cechy — Kochanek (w wierszu „Do trupa”)

Cechy postaci Kochanek (w wierszu „Do trupa”) wraz z uzasadnieniem
CechaUzasadnienie w tekście
CierpiącyMówi „ja cierpię ból srodze”.
Zniewolony przez miłośćStracił wolność i ma „rozum łańcuchem powity”.
Rozpalony uczuciemNosi w sobie „płomień skryty” i jest „w piekielnej śreżodze”.
PłaczliwyW przeciwieństwie do milczącego trupa „mój język kwili”.
PrzenikliwyDostrzega w sobie i w zmarłym podobieństwa, których inni by nie zauważyli.
Pozbawiony nadzieiNie może nawet „rozsypać popiołem”, bo jego ogień jest wieczny.

Częste pytania — Kochanek (w wierszu „Do trupa”)

Do kogo zwraca się kochanek w wierszu Morsztyna?

Do trupa, czyli zmarłego, który leży przy świecach, nakryty żałobnym suknem.

Co łączy kochanka i trupa?

Obaj są zabici, jeden strzałą śmierci, drugi strzałą miłości. Obaj są bladzi, mają coś zakrytego i coś związanego.

Czym kochanek różni się od zmarłego?

Zmarły milczy, nic nie czuje i jest zimny. Kochanek płacze, cierpi i płonie.

Dlaczego kochanek nie może rozsypać się w popiół?

Bo stał się „żywiołem wiecznym” swoich ogni. Miłość pali go bez końca, więc nie spłonie do reszty.

Czy kochanek z wiersza to postać prawdziwa?

Nie wiemy tego. Wiersz nie podaje ani imienia kochanka, ani ukochanej. To raczej postać poetycka, potrzebna do zbudowania konceptu.