Problematyka — Skąpiec

Motywy, symbole i interpretacja — z odwołaniem do konkretnych scen utworu.

Skąpstwo jako namiętność

Dla Harpagona pieniądz stał się celem samym w sobie. Nie wydaje go, nie cieszy się nim, tylko się o niego boi. Po kradzieży nazywa złoto przyjacielem, podporą i radością, a bez niego czuje się martwy. Molier pokazuje, jak jedna namiętność wypiera w człowieku miłość do dzieci, przyzwoitość i zdrowy rozsądek. Śmiejemy się z Harpagona, ale widzimy też, że jest samotny i wszystkich podejrzewa.

Konflikt pokoleń

Harpagon uważa, że ma prawo decydować o małżeństwach dzieci, i wybiera dla nich partnerów według jednego kryterium: pieniędzy. Kleant i Eliza szanują formalnie jego władzę, ale mówią wprost, że skąpstwo ojca popycha ich do długów i myśli o ucieczce. Kleant w złości przyznaje, że młodzi przez skąpych ojców życzą im śmierci. W XVII-wiecznej Francji władza ojca nad dorosłymi dziećmi sięgała bardzo daleko, także w sprawie małżeństwa.

Pieniądz a miłość

W utworze ścierają się dwa sposoby myślenia o małżeństwie. Dla Harpagona to interes: Eliza ma wyjść za mąż bez posagu, a Marianna powinna wnieść coś „w gotowiźnie”. Dla młodych liczą się uczucie i wzajemny szacunek. Tak samo myśli Frozyna, zawodowa swatka: radzi Mariannie wyjść za starego bogacza, bo wkrótce zostanie wdową. Marianna odpowiada, że straszną rzeczą jest czekać na czyjąś śmierć, żeby być szczęśliwą.

Pochlebstwo i obłuda

Walery otwarcie mówi Elizie, że najlepszym sposobem na zdobycie ludzi jest schlebianie ich wadom. Przytakuje Harpagonowi, chwali jego oszczędność i dzięki temu zyskuje jego zaufanie. Frozyna prawi mu komplementy, licząc na zapłatę. Jakub mówi prawdę i dostaje kije. W tym domu szczerość się nie opłaca.

Władza pana nad służbą

Służący Harpagona chodzą w podartych liberiach, a konie ledwie trzymają się na nogach. Strzałka mówi, że okradzenie takiego pana byłoby chwalebnym uczynkiem, i w końcu to robi. Jakub, uczciwy i przywiązany do koni, ostatecznie kłamie z zemsty. Skąpstwo pana demoralizuje służbę.

Komizm i jego gorycz

Skąpiec bawi przerysowaniem, powtórzeniami i nieporozumieniami. Harpagon nie zmienia się jednak ani trochę. Szczęśliwe zakończenie zawdzięczamy przypadkowi i hojności Anzelma. Bohater się nie zmienia: na koniec domaga się nowego ubrania na wesele i biegnie do szkatułki. Śmiech miesza się tu z niepokojem, bo przywara okazuje się nieuleczalna.

Pozostałe materiały — Skąpiec