Problematyka — Przedwiośnie
Motywy, symbole i interpretacja — z odwołaniem do konkretnych scen utworu.
Polska wyśniona i Polska zastana
Cała konstrukcja powieści opiera się na jednym zderzeniu. Cezary przyjeżdża do kraju, którego nie zna, z wyobrażeniem otrzymanym od umierającego ojca — i to wyobrażenie jest bajką o szklanych domach. Rzeczywistość wita go błotem, dziurawym dachem i zapachem miasteczka bez kanalizacji.
Żeromski nie potępia jednak Seweryna. Ojciec opowiada bajkę, bo umiera i chce, żeby syn miał po co jechać. To jest właśnie mechanizm, który powieść bada: naród bez państwa przez sto dwadzieścia trzy lata karmił się obrazami, a kiedy państwo wreszcie powstało, żadne z tych obrazów nie dały się od razu zrealizować.
Nierówność społeczna
Najmocniejszy zarzut powieści nie dotyczy polityki, tylko sąsiedztwa. W Nawłoci je się sześć razy dziennie i nikt nie pracuje; na Chłodku, kilka kilometrów dalej, komornicy śpią na klepisku razem ze zwierzętami. Te dwa obrazy stoją obok siebie i nikogo w powieści to nie zdumiewa poza Cezarym.
Żeromski nie robi przy tym z ziemian potworów. Wielosławscy są serdeczni, gościnni i uczciwi w swoim rozumieniu; symbolem ich świata jest luźny słup na ganku rządcówki, którego od dwudziestu czterech lat nikt nie przybił, bo nie ma dyspozycji. Nie złość, tylko bezwład.
Trzy drogi i żadna
W ostatniej części Cezary dostaje dwie oferty. Gajowiec proponuje państwo, reformy, oświatę, pracę u podstaw i prośbę o cierpliwość. Lulek proponuje rewolucję i pewność, że dziś jest za późno na cierpliwość. Cezary odrzuca obie: pierwszej nie wierzy, drugą widział już w Baku na własne oczy.
Trzecią drogą jest ta, którą wybiera w ostatnim zdaniu — wyjście z szeregów i pójście samemu na czele tłumu. Nie jest to przystąpienie do rewolucji, bo Cezary opuszcza szeregi robotników. Nie jest to też program. To gest rozpaczy i sprzeciwu, którego sens Żeromski świadomie zostawił nierozstrzygnięty.
Rewolucja widziana z bliska
Pierwsza część powieści to jedno z najostrzejszych w polskiej literaturze świadectw rewolucji rosyjskiej — tym mocniejsze, że opowiedziane oczami jej zwolennika. Cezary zaczyna jako entuzjasta i kończy przy grzebaniu zwłok. Jego matka, jedyna osoba, która od początku ma rację, umiera zapracowana na śmierć przez władzę, którą syn wspierał.
To doświadczenie tłumaczy jego późniejszą postawę. Cezary nie odrzuca komunizmu z powodów klasowych ani patriotycznych, tylko dlatego, że widział, co ten system robi z ludźmi. I jednocześnie nie potrafi bronić porządku, który pozwala na Chłodek.
Tytuł i temperatura książki
Przedwiośnie to pora, gdy śnieg jeszcze leży, a pod nim coś już rusza. Gajowiec używa tego obrazu z nadzieją: dopiero zaczynamy, dajcie nam czas. Powieść jednak przypomina, że przedwiośnie bywa też porą przednówka i największego głodu, a wiosna wcale nie musi po nim nadejść.
Ten spór o temperaturę książki trwa od 1924 roku. Prawica czytała ją jako wezwanie do rewolucji, lewica jako jej zdradę, a Żeromski odpowiadał, że napisał ostrzeżenie. Dziś najczęściej czyta się „Przedwiośnie” jako pytanie bez odpowiedzi — postawione w chwili, gdy odpowiedzi jeszcze nie było.