Problematyka — Martwe dusze
Motywy, symbole i interpretacja — z odwołaniem do konkretnych scen utworu.
Martwe dusze żywych ludzi
Ziemianie, których odwiedza Cziczikow, żyją wygodnie albo przynajmniej bezpiecznie, ale nic w nich nie płonie. Maniłow tylko marzy, Koroboczka myśli wyłącznie o cenach, Nozdriow kłamie i awanturuje się bez celu, Sobakiewicz je i pogardza wszystkimi, a Pluszkin gromadzi rzeczy, które gniją. Każdy jest zamknięty w jednej przywarze. Gogol pokazuje, że człowiek może umrzeć duchowo dużo wcześniej niż fizycznie. Najmocniej widać to w historii Pluszkina, który był kiedyś rozsądnym gospodarzem i kochającym ojcem.
Satyra na urzędników
Miasto N. jest pełne urzędników, którzy biorą łapówki, oszukują skarb i bawią się na koszt mieszkańców. Policmajster bierze od kupców, co chce, a w izbie cywilnej nic nie da się załatwić bez pieniędzy. W komisji budowlanej, w której pracował Cziczikow, gmach stoi na fundamentach, a członkowie budują sobie domy. Gdy rozchodzi się wieść o przyjeździe generała-gubernatora, wszyscy chudną ze strachu, bo każdy ma coś na sumieniu. Gogol śmieje się z całego systemu, w którym urząd służy prywatnym interesom.
Człowiek jako towar
Powieść rozgrywa się w czasach pańszczyzny, gdy chłopów sprzedawano, zastawiano i przegrywano w karty. Ziemianie mówią o zmarłych tak samo jak o miodzie czy koniach, a Sobakiewicz wychwala zalety rzemieślników, których już nie ma. Koroboczka wspomina, że sprzedała kiedyś dwie żywe dziewczyny po sto rubli. Interes Cziczikowa jest absurdalny, ale dobrze odsłania prawdę o tym świecie, w którym człowiek liczy się tylko jako pozycja w spisie. Jedynie Cziczikow, czytając listy zmarłych, przez chwilę myśli o ich życiu i śmierci.
Pieniądz i kariera
Cziczikow przez całe życie wypełnia ojcowską radę, by zbierać grosz do grosza. Nie jest okrutny ani rozrzutny. Chce tylko mieć dom, powóz i dobrą kuchnię, a dla tego celu gotów jest kłamać, schlebiać i kraść. Za każdym razem, gdy traci majątek, z uporem zaczyna od nowa. Gogol pokazuje w nim nowy typ człowieka, sprytnego dorobkiewicza, który dobrze wie, jak działają urzędy i ludzka próżność. Jego uprzejmość i czystość ubrania kryją zupełną obojętność na dobro i zło.
Plotka i strach
Gdy Nozdriow mówi na balu o martwych duszach, nikt mu właściwie nie wierzy, a mimo to wszyscy powtarzają jego słowa. Damy tworzą z nich romans o porwaniu córki gubernatora, a urzędnicy podejrzewają fałszerza, szpiega, rozbójnika i Napoleona. Każda kolejna wersja jest bardziej absurdalna, a jednak prowadzi do realnych skutków. W domu gubernatora zamyka się przed Cziczikowem drzwi, a prokurator umiera z przerażenia. Rozdziały VIII–X to studium tego, jak w zamkniętym środowisku rodzi się i rośnie zbiorowa panika.
Rosja i droga
Mimo satyry narrator kocha kraj, który opisuje. W dygresjach mówi o bystrym języku ludu, o pieśniach flisaków i o urokach długiej podróży. Bryczka Cziczikowa staje się obrazem drogi przez całą Rosję. W oryginale tom kończy się porównaniem Rosji do pędzącej trójki, przed którą ustępują inne narody, i pytaniem, dokąd ona pędzi, na które nie ma odpowiedzi. W tej podróży jest więc nadzieja, że kraj kiedyś się przebudzi, choć tom pierwszy pokazuje głównie jego przywary.