Cytaty — Dziady część II
17 cytatów z kontekstem — gotowe do wykorzystania w wypracowaniu i na lekcji.
„Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie?”
Refren powracający osiem razy w całym utworze, po raz pierwszy zaraz na początku obrzędu, po raz ostatni w przedostatniej strofie. Spina całość i utrzymuje napięcie: pytanie jest zadawane bez przerwy i nigdy nie dostaje odpowiedzi.
„Zamknijcie drzwi od kaplicy i stańcie dokoła truny; żadnej lampy, żadnej świécy, w oknach zawieście całuny.”
Pierwsze polecenia obrzędu. Guślarz buduje przestrzeń rytuału: odcina kaplicę od świata i gasi wszystkie światła poza blaskiem księżyca. Bez tego duchy nie przyjdą.
„W raju wszystkiego dostatek, co dzień to inna zabawka: gdzie stąpim, wypływa trawka, gdzie dotkniem, rozkwita kwiatek.”
Opis raju z ust dzieci. Zaraz po tych słowach pada jednak zdanie, które wszystko odwraca: mimo dostatku dręczy je nuda i trwoga, bo droga do nieba pozostaje dla nich zamknięta.
„Ach, ja w mojem życiu całem nic gorzkiego nie doznałem. Pieszczoty, łakotki, swawole, a co zrobię, wszystko caca.”
Wyjaśnienie, dlaczego dzieci nie mogą wejść do nieba. Ich życie było zbyt łatwe — i to jest w tym utworze wadą, nie zasługą.
„Kto nie doznał goryczy ni razu, ten nie dozna słodyczy w niebie.”
Pierwsza nauka obrzędu. Pada w formie dwuwiersza i zostaje natychmiast powtórzona przez chór — tak jak wszystkie trzy prawdy utworu.
„Ja nieboszczyk pan wasz, dzieci! Wszak to moja była wioska. Dziś ledwo rok mija trzeci, jak mnie złożyliście w grobie.”
Widmo ukazuje się za oknem kaplicy i przedstawia się gromadzie. To ci sami ludzie, którzy trzy lata wcześniej nieśli jego trumnę — i ci sami, których krzywdził.
„Ach, jak mnie pragnienie pali; gdyby mała wody miarka! Ach! gdybyście mnie podali choćby dwa pszenicy ziarka!”
Prośba dziedzica, powtórzona zaraz przez chór. Gromada chciałaby pomóc i nie może — cokolwiek położy, ptaki zabiorą, zanim dotrze do widma.
„Darmo żebrze, darmo płacze: my tu czarnym korowodem, sowy, kruki i puchacze, niegdyś, panku, sługi twoje. Któreś ty pomorzył głodem.”
Ptaki wyjaśniają, kim są. To dusze poddanych zagłodzonych przez pana — a ich zemsta polega dokładnie na tym, czym była ich krzywda.
„Przed panem toczy się sprawa, o co? o owoce z lasu, które na wspólną wygodę Bóg dał jak ogień i wodę.”
Opowieść chłopa zakatowanego za strząśnięcie kilku jabłek w pańskim sadzie. Zdanie o darach Bożych danych na wspólną wygodę jest najbliższe wykładowi społecznemu, na jaki Mickiewicz sobie w tym utworze pozwala.
„Ale ty, panie, bez duszy! Hulając w pjanej ochocie, przewalając się po złocie, hajdukowi rzekłeś z cicha: „Kto tam gościom trąbi w uszy? Wypędź żebraczkę, do licha”.”
Opowieść kobiety wypędzonej z niemowlęciem na mróz w noc wigilijną. Data jest istotna: pan każe wyrzucić matkę z dzieckiem dokładnie w tę noc, w którą według zwyczaju nikomu nie wolno odmówić gościny.
„Bo kto nie był ni razu człowiekiem, temu człowiek nic nie pomoże.”
Druga nauka obrzędu, wypowiedziana przez samego potępionego. Widmo uznaje wyrok za sprawiedliwy, zanim jeszcze ktokolwiek zdąży je potępić.
„Tak, Zosią byłam, dziewczyną z tej wioski. Imię moje u was głośne, że chociaż piękna, nie chciałam zamęścia i dziewiętnastą przeigrawszy wiosnę, umarłam nie znając troski ani prawdziwego szczęścia.”
Przedstawienie się trzeciego ducha. Zwróć uwagę na czasownik „przeigrawszy” — całe jej życie mieści się w jednym słowie oznaczającym zabawę.
„Ani wzbić się pod niebiosa, ani ziemi dotknąć nie mogę.”
Opis kary. Zosia unosi się w powietrzu, niesiona wiatrem jak piórko, i sama nie wie, czy należy jeszcze do tego, czy już do tamtego świata. Nic jej nie boli — i właśnie to jest najgorsze.
„Kto nie dotknął ziemi ni razu, ten nigdy nie może być w niebie.”
Trzecia i ostatnia nauka obrzędu. Domyka system: po cierpieniu i po człowieczeństwie wobec innych przychodzi trzeci warunek — trzeba żyć wśród ludzi, a nie obok nich.
„Patrzcie, ach, patrzcie na serce! Jaka to pąsowa pręga, tak jakby pąsowa wstęga albo jak sznurkiem korale, od piersi aż do nóg sięga.”
Opis ostatniego widma, jedynej postaci, której Guślarz nie potrafi rozpoznać ani nazwać. Sam przyznaje zaraz potem, że nie zgadnie wcale, co to znaczy.
„Próżno palę, próżno święcę, nie znika przeklęta dusza.”
Bezradność przewodnika obrzędu. Ani stuła, ani gromnica, ani święcenie nie działają — po raz pierwszy i jedyny rytuał zawodzi.
„Przebóg, widmo kroku rusza! Gdzie my z nią, on za nią wszędzie… Co to będzie, co to będzie?”
Ostatnie słowa utworu. Pasterkę wyprowadzają z kaplicy, widmo idzie za nią, a dramat urywa się w pół gestu — bez rozwiązania, bez nauki i bez formuły odprawiającej.
Cytaty pochodzą z utworu Dziady część II, którego autorem jest Adam Mickiewicz. Przytaczamy je w zakresie dozwolonego użytku, na potrzeby omówienia lektury.