Problematyka — Doktor Dolittle i jego zwierzęta

Motywy, symbole i interpretacja — z odwołaniem do konkretnych scen utworu.

Przyjaźń ludzi i zwierząt

Doktor Dolittle traktuje zwierzęta jak równych sobie przyjaciół. Słucha ich, pyta o zdanie i dotrzymuje słowa. Zwierzęta odwdzięczają się tym samym. Gdy Doktor biednieje, same przejmują obowiązki w domu, a w kłopotach wymyślają, jak go ratować. Polinezja dwa razy wyciąga go z więzienia, Dżip odnajduje zaginionego rybaka, a Tu-Tu doradza, jak przechytrzyć piratów. Tym trudniej przychodzi im rozstanie. Gdy Polinezja, Czi-Czi i krokodyl zostają w Afryce, płaczą na brzegu i machają, dopóki statek nie zniknie im z oczu.

Szacunek dla zwierząt

Doktor nie pozwala krzywdzić zwierząt. Zabiera kataryniarzowi małpkę w za ciasnej obroży, a Sprzedawcy Mięsa dla Kotów zakazuje celowo psuć mięso, by zwierzęta chorowały. Małpy dziwią się, że ludzie trzymają zwierzęta w klatkach w zoo, i mówią, że to zwykłe więzienie. Doktor zgadza się zabrać dwugłowca tylko wtedy, gdy ten sam tego chce. Na jarmarkach odmawia sprzedania go do zoo, bo zwierzę ma pozostać panem swojego losu.

Pomaganie innym

Doktor jedzie do Afryki, choć nie ma pieniędzy na bilet. Leczy tysiące małp, aż sam pada ze zmęczenia. Ratuje chłopca zamkniętego przez piratów i szuka jego wujka, choć to zupełnie obcy ludzie. Historia lwa pokazuje drugą stronę pomagania. Lew odmawia pomocy chorym małpom, bo uważa się za lepszego od nich. Zmienia zdanie dopiero wtedy, gdy zachoruje jego własne dziecko. Doktor uprzedza go, że kto nie pomaga innym, zostanie sam, gdy przyjdą kłopoty.

Pieniądze i szczęście

Doktor powtarza, że pieniądze to utrapienie i że byłoby lepiej, gdyby ich nie wymyślono. Nie przejmuje się długami, oddaje ostatnią dwupensówkę na gryzak dla borsuka i wpuszcza dzieci za darmo. Małpy w ogóle nie rozumieją, po co ludziom pieniądze. Brak pieniędzy ciągle jednak sprawia kłopoty, a o rachunki muszą dbać Dab-Dab i Tu-Tu. Na końcu Doktor przyznaje, że miło jest nie martwić się o jutro.

Mądrość zwierząt i pycha ludzi

Polinezja śmieje się z ludzi, którzy mają o sobie wysokie mniemanie, a z mowy zwierząt rozumieją tylko machanie ogonem. Zwierzęta w książce często są mądrzejsze od ludzi. Koń wie, że potrzebuje okularów, choć weterynarz go nie zbadał. Sowa słyszy łzę spadającą na rękaw, pies wyczuwa zapach tabaki z odległości wielu kilometrów, a szczury wiedzą, kiedy statek zatonie. Ludzie, którzy lekceważą zwierzęta, wychodzą w książce na głupców, jak piraci, którzy nie zauważyli, że szczury opuściły łódź, na którą weszli.

Obraz Afryki i jego ograniczenia

Afryka jest w książce baśniową krainą, z Krainą Małp, mówiącymi lwami i zwierzęciem o dwóch głowach. Król Jolliginki ma jednak powód do nieufności, bo wcześniej oszukał go biały przybysz, który wykopał złoto i zabił słonie. Inne fragmenty pokazują Afrykanów w sposób stereotypowy, a wątek księcia Bumpo, który chce mieć białą twarz, by spodobać się królewnie z baśni, dziś budzi sprzeciw. W poprawionych wydaniach angielskich z 1988 roku ten wątek usunięto. Niektórzy polscy wydawcy dodają do książki uwagę, że są w niej słowa uważane dziś za obraźliwe.

Pozostałe materiały — Doktor Dolittle i jego zwierzęta