Cytaty — Chłopi
16 cytatów z kontekstem — gotowe do wykorzystania w wypracowaniu i na lekcji.
„Z cudzego woza to złaź choć i w pół morza.”
Tom I „Jesień”, rozdz. I — pierwsza scena powieści. Stara Agata tłumaczy księdzu, dlaczego sama wychodzi ze wsi na żebry: krewni jej nie wypędzili, ale nie ma u nich swojego kąta. Wszystkie cytaty pochodzą z tekstu dostępnego w Wolnych Lekturach (domena publiczna).
„Póki rucham tymi kulasami, to ani jednej morgi nie odpiszę i do waju na wycug nie pójdę…”
Tom I „Jesień”, rozdz. II — myśli gospodarza o naciskach dzieci. Zdanie, z którego wynika cała fabuła: dopóki żyje, nie odda ziemi nikomu.
„Kpicie czy co‽… A dyć na Zielną skończyłem pięćdziesiąt i osiem roków. Co wama też w głowie, jeszcze tamta dobrze nie ostygła…”
Tom I „Jesień”, rozdz. II — pierwsza reakcja na podsuniętą przez wójta myśl o trzecim ożenku. Chwilę później Boryna zaczyna o niej myśleć serio.
„A jak zapis zrobi, to już go tak narychtuję, żeby gront wypadł w podle naszego… a choćby i ze sześć morgów zapisał.”
Tom I „Jesień”, rozdz. VI — matka namawia Jagnę do małżeństwa ze starym Boryną. Cała rozmowa o przyszłości córki sprowadza się do położenia i wielkości gruntu.
„Maciej był przywiózł z miasta kolorowych papierów, a ona wystrzygnęła z nich kółek strzępiastych, to kwiatuszków, to cudaków różnych, jako: kiedy psy gonią owce, a pasterz z kijem za nimi leci, abo zaś i procesję całą, z księdzem, z chorągwiami, z obrazami.”
Tom I „Jesień”, rozdz. XI — przygotowania do wesela. Jedyne miejsce, w którym widać w Jagnie artystkę: jej wycinanki zdobią pułap izby, a wieś dziwuje się im na rozplecinach.
„Juści, sam sobie obciął. Bał się szpitala, myślał głupi, że sobie pomoże, ale twardy chłop, ale zawzięty! Jezus, żeby sobie samemu obcinać kulasa!”
Tom I „Jesień”, rozdz. XII — po powrocie postrzelonego parobka. Kuba odrąbał sobie nogę siekierą na progu stajni, bo bał się szpitala; wkrótce umiera.
„Za ciasno dla nas obydwóch w Lipcach!”
Tom II „Zima”, rozdz. VIII — słowa powiedziane Rochowi po tym, jak Boryna dostrzegł w oczach syna nienawiść większą niż spór o grunt. Zapowiedź finału tomu.
„Kto zawinił, niech weźmie karę. A niechta, a niechta…”
Tom IV „Lato”, rozdz. XIII — Antek kosi żyto i słyszy krzyki z wsi, wiedząc, że to wywożą Jagnę. Nie idzie na ratunek. Zdanie pokazuje, jak daleko odszedł od dawnej gwałtowności — i jak wysoka jest cena tej przemiany.
„Boryna naraz przyklęknął na zagonie i jął w nastawioną koszulę nabierać ziemi, niby z tego wora zboże naszykowane do siewu. Aż nagarnąwszy tyla, iż się ledwie podźwignął, przeżegnał się, spróbował rozmachu i począł obsiewać…”
Tom III „Wiosna”, rozdz. XI — początek najsłynniejszej sceny powieści. Konający gospodarz wstaje z łóżka, wychodzi nocą w pole i sieje ziemię zamiast ziarna.
„Przychylił się pod ciężarem i z wolna, krok za krokiem szedł i tym błogosławiącym, półkolistym rzutem posiewał ziemię na zagonach.”
Tom III „Wiosna”, rozdz. XI — ciąg dalszy sceny siewu. Reymont opisuje ruch siewcy jako gest błogosławieństwa; to język stylizatora młodopolskiego, nie wiejskiego gawędziarza.
„A Boryna, zapatrzony przed się w cały ten urokliwy świat nocy zwiesnowej, szedł zagonami cicho, niby widmo błogosławiące każdej grudce ziemi, każdemu źdźbłu, i siał — siał wciąż, siał niestrudzenie.”
Tom III „Wiosna”, rozdz. XI — gospodarz obchodzi swoje pola po raz ostatni. Jest już bardziej zjawą niż człowiekiem.
„— Gospodarzu! Gospodarzu! (…) — Ostańcie! Ostańcie z nami! Ostańcie!”
Tom III „Wiosna”, rozdz. XI — zboża i trawy wołają do umierającego. Scena, w której powieść obyczajowa przechodzi w mit: ziemia żegna się ze swoim gospodarzem.
„Swojego bronić! Nie dajta się, chłopy!”
Tom III „Wiosna”, rozdz. II — jedyne przytomne zdanie, jakie stary wypowiada po bitwie o las. Nawet w malignie wraca do tego samego: obrony tego, co swoje.
„Zaś Jagusia — w postronkach, na gnoju, zbita do krwi, w porwanym odzieniu, pohańbiona na wieki, skrzywdzona ponad człowiecze wyrozumienie i nieszczęsna ponad wszystko — leżała jakby już nie słysząc ni czując, co się dzieje dokoła.”
Tom IV „Lato”, rozdz. XIII — wyrok gromady. Wieś wywozi Jagnę poza swoje granice na wozie z gnojem; wiezie ją Pietrek, bo żaden inny parobek nie chciał powozić.
„Straszna rzecz gniew całego narodu, straszna! (…) Juści, ale głupia i zła, i niesprawiedliwa!”
Tom IV „Lato”, rozdz. XIII — rozmowa pod chałupą, w której leży nieprzytomna Jagna. Reymont nie komentuje wyroku gromady sam, tylko każe to zrobić dwóm postaciom.
„Ostańcie z Bogiem, ludzie kochane.”
Tom IV „Lato”, rozdz. XIII — ostatnie zdanie powieści. Kończy ją to samo, czym się zaczęła: żebrak na drodze i pożegnanie ze wsią.
Cytaty pochodzą z utworu Chłopi, którego autorem jest Władysław Stanisław Reymont. Przytaczamy je w zakresie dozwolonego użytku, na potrzeby omówienia lektury.