Mały Tim — charakterystyka postaci
Najmłodszy syn Cratchitów w utworze Opowieść wigilijna. Cechy z uzasadnieniem, cytaty i miejsce postaci w świecie przedstawionym.
Mały Tim jest najmłodszym dzieckiem Cratchitów. Chodzi o kuli, a nogi ma ujęte w żelazne szyny; Dickens nigdy nie nazywa jego choroby. Jest tak lekki, że ojciec nosi go na ramieniu, i tak cichy, że siostra żartuje, iż robi się coraz spokojniejszy.
Wracając z kościoła, chłopiec mówi ojcu, że chciał, żeby ludzie patrzyli na niego w świątyni — bo skoro jest kaleką, to może komuś przyjemnie będzie sobie przypomnieć w Boże Narodzenie, kto sprawił, że ślepi widzą, a chromi chodzą. Bob powtarza te słowa żonie drżącym głosem.
Przy wigilijnym stole Tim wypowiada ostatnie zdanie obiadu, to samo, które kończy jedną z najczęściej cytowanych scen literatury angielskiej: żeby Bóg błogosławił wszystkich i każdego z osobna.
Los chłopca jest jedyną rzeczą w tej książce, która pozostaje naprawdę otwarta. Duch Tegorocznego Bożego Narodzenia mówi, że widzi puste krzesło i kule bez właściciela, i że jeżeli przyszłość się nie zmieni, dziecko umrze. W wizji trzeciej zjawy Tim rzeczywiście nie żyje. W ostatnim zdaniu utworu narrator prostuje to jednym wtrąceniem: Mały Tim wcale nie umarł.
Cechy — Mały Tim
| Cecha | Uzasadnienie w tekście |
|---|---|
| Chory | Chodzi o kuli, nosi żelazne szyny na nogach; choroba nie zostaje nazwana. |
| Pogodny | Nie skarży się ani razu; w kościele myśli o tym, żeby jego widok komuś dobrze zrobił. |
| Łagodny | Ojciec po jego śmierci prosi bliskich, żeby zapamiętali przede wszystkim jego cierpliwość. |
| Stawka całej opowieści | To od niego zależy, czy przemiana Scrooge’a przychodzi na czas. |
Częste pytania — Mały Tim
Na co choruje Mały Tim?
Dickens nigdy tego nie mówi. Wiadomo tylko, że chłopiec chodzi o kuli i nosi żelazne szyny na nogach oraz że jego stan da się poprawić, jeżeli rodzinie poprawi się byt. Lekarze spekulowali później o krzywicy albo gruźlicy kości, ale to już domysły spoza tekstu.
Co mówi Mały Tim przy wigilijnym stole?
Wznosi ostatnie słowa obiadu: żeby Bóg błogosławił wszystkich i każdego z osobna. To jedno z najczęściej cytowanych zdań całej literatury angielskiej i zarazem punkt, w którym Scrooge po raz pierwszy pyta ducha o los konkretnego dziecka.
Czy Mały Tim umiera?
W wizji przyszłości tak — trzecia zjawa pokazuje puste krzesełko i ojca wracającego z cmentarza. Ale to obraz tego, co się stanie, jeżeli nic się nie zmieni. Ostatnie zdanie książki mówi wprost, że Tim wcale nie umarł, a Scrooge był dla niego odtąd drugim ojcem.
Co Tim mówi ojcu po powrocie z kościoła?
Że chciał, żeby ludzie go w kościele widzieli — skoro jest kaleką, to może komuś przyjemnie będzie sobie przypomnieć w Boże Narodzenie, kto sprawił, że ślepi widzą, a chromi chodzą. Bob powtarza te słowa żonie drżącym głosem.
Dlaczego Mały Tim jest tak ważny dla wymowy utworu?
Bo zamienia abstrakcję w konkret. Scrooge mówił o „nadmiarze ludności” jak o liczbie; duch pokazuje mu jedno dziecko z imieniem, kulą i pustym krzesłem. Od tego momentu pytanie nie brzmi, czy bohater się zmieni, tylko czy zdąży.