Dywizjon 303
Reportaż Arkadego Fiedlera o polskich lotnikach myśliwskich, którzy jesienią 1940 roku bronili Londynu w bitwie o Anglię. Autor pisał go na bieżąco, w bazie dywizjonu, wśród pilotów i mechaników.
Materiały do lektury
O książce
Dywizjon 303 to książka reportażowa Arkadego Fiedlera o polskiej jednostce myśliwskiej, która walczyła w bitwie o Anglię. Autor napisał ją w 1940 roku, w ostatnich tygodniach bitwy i krótko po niej. Pierwsze wydanie wyszło w Londynie w 1942 roku, po polsku nakładem M.I. Kolina i po angielsku jako Squadron 303. Książka stała się najbardziej poczytnym dziełem pisarza.
Fiedler opisuje około sześciu tygodni walk, od pierwszego starcia 31 sierpnia 1940 roku do jesieni. Nie ma tu jednego głównego bohatera ani ciągłej fabuły. Każdy z dwudziestu rozdziałów to osobny obraz. Raz jest to wielka bitwa powietrzna, innym razem przygoda jednego pilota albo praca mechaników na lotnisku. Najczęściej powracają porucznik Witold Urbanowicz, podporucznik Jan Zumbach, porucznik Mirosław Ferić, porucznik Ludwik Paszkiewicz i czeski sierżant Józef Frantiszek.
Wszyscy bohaterowie to prawdziwi ludzie, a opisane walki naprawdę się odbyły. Fiedler pisał jednak w czasie wojny i opierał się na relacjach lotników oraz na ówczesnych komunikatach. Dlatego opracowanie oddziela to, co pokazuje książka, od tego, co dziś ustalili historycy. Dotyczy to zwłaszcza liczby zestrzelonych samolotów, którą po wojnie wyraźnie zweryfikowano.
W rozporządzeniu z 2017 roku Dywizjon 303 znalazł się wśród lektur uzupełniających dla klas VII i VIII szkoły podstawowej i pozostał tam po zmianie z 2021 roku. Od 2024 roku jest na liście przykładowych lektur uzupełniających dla klas IV–VIII. Nowa podstawa programowa z 2026 roku wymienia go wśród przykładowych tekstów do omówienia w klasach IV–VIII, w grupie literatury faktu. Opracowanie obejmuje całą książkę. Utwór jest chroniony prawem autorskim, dlatego opracowanie nie zawiera cytatów.
Czas i miejsce akcji
Akcja toczy się w Wielkiej Brytanii od końca sierpnia do października 1940 roku. Pierwszy rozdział przypomina tło, czyli klęski Polski, Norwegii, Belgii i Francji oraz niemieckie plany podboju Wysp. Właściwa opowieść zaczyna się 31 sierpnia, gdy dywizjon toczy pierwszą walkę. Najważniejsze daty to 6, 7 i 11 września oraz 15 września, uznawany za przełom bitwy. Ostatni rozdział podsumowuje drugą połowę września. Wojenne losy niektórych lotników sprzed 1940 roku poznajemy z krótkich wspomnień.
Według historyków bitwa o Anglię zaczęła się 10 lipca, a skończyła 31 października 1940 roku. Fiedler liczy natarcie Luftwaffe od 8 sierpnia. Dywizjon 303 został utworzony 2 sierpnia 1940 roku w Northolt, a 31 sierpnia uzyskał gotowość bojową. 11 października odesłano go na odpoczynek z dala od Londynu.
Miejsca akcji w kolejności, w jakiej pojawiają się w książce:
- Europa w 1940 roku, przypomniana w rozdziale wstępnym, gdy kolejne kraje upadają pod naporem Niemiec;
- lotnisko Northolt pod Londynem, baza dywizjonu, do której wracają piloci i gdzie pracują mechanicy;
- niebo nad Londynem i południowo-wschodnią Anglią, gdzie toczy się większość walk;
- Dover, port strzeżony przez balony zaporowe, nad którym Ferić traci silnik;
- kanał La Manche, nad który Ferić szybuje bez napędu, a Frantiszek i Łokuciewski polują na wracających Niemców;
- okolice ujścia Tamizy, gdzie Karubin goni niemiecki samolot bez amunicji;
- płonące doki i domy Londynu po nalocie 7 września;
- opustoszałe lotnisko na wschód od Londynu, na którym Urbanowicz uzupełnia paliwo i widzi Anglików przy herbacie;
- chmury, w których szukają schronienia Zumbach i Wünsche;
- pola i łąki, na które spadają na spadochronach zestrzeleni piloci;
- szpital, w którym miesiącami leczy się Daszewski;
- przyjęcie koktajlowe wydane na cześć polskich lotników;
- Polska, Rumunia i Francja z lat 1939–1940, znane z biografii Urbanowicza i Frantiszka.
Kluczowe wątki
Polacy w obronie Anglii. Gdy Polska przegrała wojnę obronną w 1939 roku, a potem upadła Francja, polscy lotnicy trafili do Wielkiej Brytanii. Fiedler pokazuje, jak z ludzi bez własnego kraju i bez własnych samolotów powstaje jedna z najskuteczniejszych jednostek RAF. Walczą na brytyjskich Hurricane’ach, ale za każdym razem myślą o Polsce.
Od nieufności do podziwu. Brytyjski dowódca, major Kellett, początkowo wątpi w polskich pilotów. Uważa ich za odważnych, lecz nie wie, czy można im powierzyć obronę stolicy. Pierwsza walka zmienia jego zdanie. Tytuł ostatniego rozdziału pokazuje, że cała Anglia przechodzi podobną drogę.
Portrety lotników. Wiele rozdziałów opowiada o jednym człowieku. Karubin pokonuje wroga bez naboi, Daszewski znosi straszny ból po zestrzeleniu, Zumbach uchodzi z pułapki kilku Messerschmittów, a Wünsche przeżywa grozę w chmurze. Osobne rozdziały dostają Urbanowicz i czeski sierżant Frantiszek.
Wielkie bitwy nad Londynem. Książka relacjonuje kolejne dni walk, od 6 i 7 września przez 11 września aż po niedzielę 15 września. Fiedler opisuje szyk niemieckich wypraw, liczbę samolotów, przebieg ataku i wynik. W tych dniach Londyn płonie, a polscy piloci giną albo trafiają do szpitali.
Ludzie na ziemi. Rozdział o mechanikach przypomina, że sukces pilotów zależał od pracy obsługi naziemnej. Mechanicy naprawiają samoloty w ciągu jednej nocy, choć nie dostaną za to orderów bojowych. Obok nich autor wspomina lekarza dywizjonu i oficerów, którzy pracowali w cieniu.
Codzienność lotników. Między walkami piloci żartują, tańczą na przyjęciach i flirtują z Angielkami. Fiedler pokazuje też tęsknotę za domem i dziewczętami, które zostały w Polsce. Dzięki temu bohaterowie są zwykłymi młodymi ludźmi, a nie pomnikami.
Geneza utworu
Wybuch wojny zastał Arkadego Fiedlera na Tahiti. Pisarz wrócił do Europy i przez Francję dotarł w 1940 roku do Wielkiej Brytanii. Tam usłyszał o sukcesach polskich lotników, o których pisała prasa brytyjska. Napisanie książki o Dywizjonie 303 poparł generał Władysław Sikorski, premier i Naczelny Wódz.
Fiedler przebywał w bazie dywizjonu w Northolt w czasie bitwy. Rozmawiał z pilotami i mechanikami, robił zdjęcia i od razu pisał kolejne rozdziały. Później sam podkreślał, że żadna jego książka nie powstała tak bardzo na gorąco. Według syna pisarza, Marka Fiedlera, autor dawał rozdziały do przeczytania Witoldowi Urbanowiczowi, żeby nie pomylić się w sprawach lotniczych.
Po londyńskim wydaniu z 1942 roku egzemplarze książki zrzucano do okupowanej Polski. W Warszawie w 1943 roku i w Kielcach w 1944 roku powstały wydania podziemne. Książka podnosiła na duchu ludzi w okupowanym kraju. Pod jej wpływem w oddziale Armii Krajowej powstała pieśń o Dywizjonie 303. W czasie wojny ukazały się też przekłady, między innymi na francuski, portugalski i niderlandzki.
W 2010 roku, w 70. rocznicę bitwy, amerykańskie wydawnictwo Aquila Polonica wydało nowy przekład angielski, przygotowany we współpracy z synem pisarza. W polskich wydaniach, z których dziś korzystają szkoły, lotnicy występują pod prawdziwymi nazwiskami, na przykład Urbanowicz, Zumbach, Ferić czy Paszkiewicz.
Różne wydania i opracowania zapisują jednak różnie niektóre nazwiska. W książce brytyjski dowódca nazywa się Kellet, a w dokumentach Ronald Kellett. Czeski pilot Josef František występuje w polskim tekście jako Józef Frantiszek. Podporucznika nazywanego Długim Joe Fiedler przedstawia jako Kazimierza Daszewskiego. Naprawdę nazywał się on Jan Kazimierz Daszewski, a w książce występuje pod drugim imieniem.
W 2009 roku wydawnictwo Bernardinum opublikowało trzydzieste polskie wydanie, uzupełnione o zdjęcia Fiedlera z Northolt, epilog, biogramy pilotów i posłowie Marka Fiedlera. Na motywach książki powstał film Dywizjon 303. Historia prawdziwa w reżyserii Denisa Delicia z 2018 roku. W tym samym roku wszedł do kin brytyjsko-polski film 303. Bitwa o Anglię.
Znaczenie tytułu
Tytuł to nazwa jednostki, czyli 303 Dywizjonu Myśliwskiego Warszawskiego im. Tadeusza Kościuszki. Liczba 303 odróżniała go od innych dywizjonów RAF. Polscy lotnicy nawiązywali do tradycji Eskadry Kościuszkowskiej i malowali na samolotach jej godło.
Tytuł mówi też, kto jest bohaterem książki. Fiedler nie wybiera jednego pilota. Bohaterem jest cały dywizjon, z dowódcami, pilotami, mechanikami i lekarzem. Poszczególni lotnicy zmieniają się w kolejnych rozdziałach, a wspólna pozostaje jednostka, w której walczą.
Dla czytelników w okupowanej Polsce suchy wojskowy numer stał się nazwą legendy. Do dziś słowa „Dywizjon 303” kojarzą się z odwagą i skutecznością polskich lotników. Noszą je ulice, szkoły i drużyny harcerskie.
Kompozycja, narracja, język
Książka składa się z dwudziestu rozdziałów z tytułami, od „Bitwy o Brytanię w 1940 roku” do „Zaczynamy poznawać Polaków”. Dwa pierwsze wyjaśniają tło bitwy i charakter pracy pilota myśliwca. Dalsze opisują walki w porządku chronologicznym, a między nie wpleciono portrety ludzi i rozdział o mechanikach. Kulminację tworzą dwa rozdziały o 15 września. Wydanie z 2009 roku uzupełniono epilogiem.
Narratorem jest sam autor, świadek i sprawozdawca. Mówi głównie w trzeciej osobie, ale nie ukrywa swoich uczuć. Podziwia pilotów, wzrusza się ich losem i ocenia przeciwnika. Często oddaje głos bohaterom i przytacza ich relacje z walk. Lektura przypomina słuchanie pilotów, którzy dopiero co wylądowali.
To reportaż, czyli literatura faktu, ale pisany z dużą swobodą literacką. Fiedler używa porównań i metafor, nadaje rozdziałom obrazowe tytuły i buduje napięcie jak w opowieści przygodowej. W tekście jest dużo słownictwa lotniczego i wojskowego, na przykład klucz, eskadra, beczka czy korkociąg. Pojawiają się też nazwy samolotów, takie jak Hurricane, Spitfire, Messerschmitt, Dornier i Heinkel. Część ocen i liczb odpowiada wiedzy z 1940 roku, a nie późniejszym ustaleniom historyków.
Bohaterowie — Dywizjon 303
O autorze
Arkady Fiedler (1894–1985)
Polski pisarz, podróżnik i przyrodnik z Poznania, autor książek o Amazonii, Kanadzie i Madagaskarze. W czasie wojny napisał reportaż „Dywizjon 303”, swoją najpopularniejszą książkę.
Twórczość — Arkady FiedlerCzęste pytania — Dywizjon 303
O czym jest „Dywizjon 303”?
O polskich pilotach myśliwskich, którzy jesienią 1940 roku walczyli w bitwie o Anglię i bronili Londynu przed nalotami Luftwaffe. Książka opisuje kolejne walki, losy pilotów i pracę mechaników od 31 sierpnia do października 1940 roku.
Kto napisał „Dywizjon 303” i kiedy książka się ukazała?
Arkady Fiedler, pisarz i podróżnik z Poznania. Napisał ją w 1940 roku, a dwa lata później książkę wydano w Londynie, po polsku i po angielsku.
Czy „Dywizjon 303” jest powieścią?
Nie. To reportaż, czyli literatura faktu. Bohaterowie są prawdziwymi ludźmi, a walki naprawdę się odbyły. Fiedler opisuje je jednak barwnie, z użyciem porównań i metafor, dlatego książkę czyta się jak opowieść przygodową.
Dla których klas jest ta lektura?
Od 2017 roku była lekturą uzupełniającą dla klas VII i VIII. Od 2024 roku jest wśród przykładowych lektur uzupełniających dla klas IV–VIII, a nowa podstawa programowa z 2026 roku wymienia ją wśród przykładowych tekstów do omówienia w klasach IV–VIII.
Gdzie i kiedy toczy się akcja?
W Wielkiej Brytanii, głównie na lotnisku Northolt pod Londynem i na niebie nad południowo-wschodnią Anglią. Akcja trwa od 31 sierpnia do października 1940 roku, a kulminacją jest 15 września.
Kto jest głównym bohaterem książki?
Bohaterem zbiorowym jest cały dywizjon. Najwięcej miejsca autor poświęca Witoldowi Urbanowiczowi, którego uważa za najwybitniejszego pilota. Często pojawiają się też Zumbach, Ferić, Paszkiewicz, Łokuciewski i czeski sierżant Frantiszek.
Czy w książce występują prawdziwe nazwiska lotników?
Tak. W polskich wydaniach używanych w szkołach piloci noszą prawdziwe nazwiska. Niektóre zapisano jednak inaczej niż w dokumentach, na przykład Kellet zamiast Kellett i Frantiszek zamiast František, a Jan Kazimierz Daszewski występuje pod drugim imieniem.
Czy liczby zestrzeleń podane przez Fiedlera są prawdziwe?
To liczby z czasów wojny. Dywizjonowi zaliczono wtedy 126 zestrzeleń w bitwie o Anglię. Po wojnie okazało się, że alianci zawyżali swoje wyniki. Historycy różnią się w szacunkach. Jerzy Cynk mówi o około 55–60 pewnych zwycięstwach, Jacek Kutzner o mniej więcej sześćdziesięciu, a brytyjski badacz John Alcorn o 44. Także po takiej weryfikacji dywizjon zostaje w ścisłej czołówce jednostek walczących w tej bitwie.
Co wydarzyło się 15 września 1940 roku?
Luftwaffe przeprowadziła wielki nalot, który miał rozstrzygnąć bitwę. Alianci odparli go w dwóch wielkich walkach, rano i po południu. Fiedler podaje według ówczesnych danych, że Niemcy stracili 185 samolotów. Dziś historycy mówią o około sześćdziesięciu. Wkrótce potem Hitler odłożył inwazję na Wielką Brytanię.
Kim był sierżant Frantiszek?
Czeskim pilotem Josefem Františkiem, który walczył w Dywizjonie 303. Był jego najskuteczniejszym pilotem, bo w bitwie o Anglię zaliczono mu 17 zwycięstw. Często odłączał się od szyku, żeby polować na Niemców nad kanałem. Zginął w wypadku 8 października 1940 roku.
Jaką rolę w książce odgrywają mechanicy?
Opowiada o nich rozdział „Szare korzenie bujnych kwiatów”. Mechanicy naprawiają uszkodzone samoloty, często przez całą noc. Fiedler porównuje ich do korzeni, których nie widać, choć bez nich kwiat by nie zakwitł.
Jak zbudowana jest książka?
Ma dwadzieścia rozdziałów z tytułami. Dwa pierwsze wyjaśniają tło bitwy i pracę pilota myśliwca, a dalsze opisują kolejne walki i sylwetki lotników. Kulminację tworzą dwa rozdziały o 15 września, a ostatni podsumowuje udział Polaków w bitwie.
Kto opowiada historię?
Sam autor jako świadek i sprawozdawca. Pisze głównie w trzeciej osobie, często przytacza relacje pilotów i nie ukrywa swojego podziwu dla nich.
Skąd pochodzi tytuł „Dywizjon 303”?
To nazwa polskiej jednostki, 303 Dywizjonu Myśliwskiego Warszawskiego im. Tadeusza Kościuszki. Dywizjon powstał 2 sierpnia 1940 roku w Northolt i kontynuował tradycje Eskadry Kościuszkowskiej.
Czy książka została sfilmowana?
Tak. Na jej motywach powstał film „Dywizjon 303. Historia prawdziwa” z 2018 roku w reżyserii Denisa Delicia. W tym samym roku wszedł do kin także film „303. Bitwa o Anglię”.
Dlaczego w opracowaniu nie ma cytatów?
Arkady Fiedler zmarł w 1985 roku, więc jego książki są nadal chronione prawem autorskim. Nie ma ich w serwisach z lekturami na wolnej licencji. Dlatego opisujemy treść własnymi słowami, a fakty sprawdziliśmy w kilku niezależnych źródłach.