Streszczenie — Dywizjon 303

Arkady Fiedler · streszczenie krótkie i szczegółowe, plan wydarzeń oraz odsyłacze do charakterystyk bohaterów.

Streszczenie krótkie

Latem 1940 roku Niemcy podbili znaczną część Europy i uderzyli z powietrza na Wielką Brytanię. Obok Brytyjczyków walczą polscy lotnicy z Dywizjonu 303 w Northolt pod Londynem. Brytyjski dowódca major Kellett wątpi w nich, ale 31 sierpnia Polacy wygrywają pierwszą walkę. W kolejnych tygodniach piloci strącają niemieckie bombowce i myśliwce, ratują rannych kolegów i sami bywają zestrzeleni. Fiedler opisuje Urbanowicza, Zumbacha, Fericia, Daszewskiego i Czecha Frantiszka. Pokazuje też pracę mechaników. Kulminacją jest 15 września, gdy alianci w dwóch wielkich walkach odpierają ogromny nalot. Niemcy rezygnują z inwazji, a Dywizjon 303 kończy bitwę jako jedna z najskuteczniejszych jednostek RAF. Na końcu Anglicy zaczynają doceniać Polaków.

Streszczenie szczegółowe — Dywizjon 303

Bitwa o Brytanię w 1940 roku

Latem 1940 roku Europę ogarnia lęk i zwątpienie. Niemcy w krótkim czasie pokonali Polskę, a potem Norwegię, Belgię i Francję. Następna w kolejce jest Wielka Brytania. Najgroźniejszą bronią Rzeszy jest lotnictwo. Według Fiedlera niemiecka ofensywa powietrzna rusza 8 sierpnia, a Luftwaffe rzuca do niej około sześciu tysięcy samolotów i przeprowadza blisko sto wielkich nalotów. Wysp broni około 250 myśliwców. Wśród obrońców są polscy lotnicy z Dywizjonu 303, spadkobiercy Eskadry Kościuszkowskiej. Wchodzą do walki dopiero w ostatniej fazie bitwy, a mimo to w samym wrześniu odnoszą według autora 108 zwycięstw.

Myśliwiec

Autor wyjaśnia, kim jest pilot myśliwca. Porównuje go do rycerza, który broni ziemi przed bombowcami. Myśliwiec zawsze atakuje, a o życiu decydują w powietrzu ułamki sekund. Największe walki nad Anglią trwały zaledwie kilkanaście minut. Pilot zrasta się ze swoją maszyną w jedną całość, a silnik staje się jego sercem. Najważniejszym zmysłem jest wzrok. Fiedler przekonuje, że Polacy wyróżniali się bystrym okiem i śmiałą taktyką. Strzelali dopiero z bardzo małej odległości od przeciwnika. Inni brali to za brawurę, ale dzięki temu Polacy strącali więcej i rzadziej ginęli.

Pierwsza walka

Jest 31 sierpnia 1940 roku. Dywizjon odbywa nad okolicami Londynu ostatni lot ćwiczebny. Dowódca, Brytyjczyk major Kellet, nie jest pewny wartości Polaków. Nagle z ziemi przychodzi rozkaz zmiany kursu i ćwiczenie zamienia się w prawdziwą walkę. Klucz Kelleta atakuje Messerschmitty, a porucznik Ferić i sierżant Wünsche strącają kolejne. Porucznik Henneberg ściga uciekających Niemców i zestrzeliwuje jednego z nich. Wracające samoloty kręcą nad lotniskiem beczki na znak zwycięstwa. Major Kellet zmienia zdanie o swoich pilotach i serdecznie im gratuluje.

Koleżeńskość

Nad Dover wiszą balony zaporowe, które mają chronić port przed nalotami. Niemieckie myśliwce trafiają tu na Dywizjon 303 i po krótkiej walce zawracają w stronę Francji. Porucznik Ferić rusza za jednym z nich i strzela. Nagle w kabinie robi się ciemno, bo szybę zalewa płyn z uszkodzonego silnika. Silnik się zaciera. Ferić wyłącza go i szybuje w stronę lądu, choć pod nim jest tylko morze. Obok niego pojawiają się podporucznik Łokuciewski i porucznik Paszkiewicz. Osłaniają bezbronnego kolegę, a gdy nadlatują niemieckie myśliwce, przygotowują się do obrony. Niemcy rezygnują z ataku. Ferić przelatuje nad brzegiem i bezpiecznie ląduje.

A gdy kul zabrakło…

Bohaterem rozdziału jest sierżant Karubin, bardzo młody pilot. Podczas pościgu za bombowcami w rejonie Tamizy traci łączność z dywizjonem. Wkrótce goni tuż nad ziemią niemieckiego myśliwca. Trafia go, ale Niemiec leci dalej. Gdy Karubin chce strzelić znowu, okazuje się, że nie ma już amunicji. Nie rezygnuje. Zbliża się do Messerschmitta na niebezpiecznie małą odległość, jakby chciał go staranować. Przerażony Niemiec traci panowanie nad maszyną i rozbija się o ziemię. Dla Fiedlera to przykład, że upór pilota potrafi zastąpić mu broń.

Raz na wozie, raz pod podwoziem

5 września dywizjon strąca osiem niemieckich samolotów. Dzień później Luftwaffe wysyła nad Londyn ogromne siły. Polacy ruszają na zgrupowanie bombowców, ale z góry spadają na nich Messerschmitty. Zestrzelony zostaje major Zdzisław Krasnodębski, polski dowódca dywizjonu, który ratuje się skokiem na spadochronie. Porucznik Witold Urbanowicz strąca wroga. Sierżant Karubin trafia bombowiec, lecz sam też dostaje serię. Sierżant Wünsche przychodzi z pomocą brytyjskiemu Spitfire’owi. Dywizjon traci tego dnia pięć maszyn, a czterech pilotów jest rannych. Generał Sikorski przesyła lotnikom gratulacje. Polskie dowództwo dywizjonu obejmuje porucznik Urbanowicz.

Tłusta przekąska: Dorniery

7 września jest sobotą. Po południu nad Londyn nadlatują niemieckie bombowce i zrzucają bomby na doki, magazyny i domy. Miasto płonie, giną ludzie. Dywizjon 303 startuje i zbliża się do wyprawy Dornierów. Prowadzi go kapitan Forbes, ale inicjatywę przejmuje porucznik Paszkiewicz, który pierwszy rusza do ataku. Polacy otaczają bombowce i strącają je, zanim zdążą pomóc im myśliwce osłony. Porucznik Pisarek wyskakuje ze spadochronem i gubi przy tym but. Podporucznik Zumbach na moment traci przytomność, ale odzyskuje ją w porę. Według autora dywizjon zestrzeliwuje czternaście maszyn. Urbanowicz ląduje na opustoszałym lotnisku po paliwo i amunicję. Widzi w schronie żołnierzy spokojnie pijących herbatę i wpada w gniew. Wracając w powietrze, zaczyna rozumieć, że ten spokój jest siłą Anglików.

Ból

Podporucznik Kazimierz Daszewski, przez kolegów nazywany Długim Joe, ma łagodny uśmiech, ale twardy charakter. W czasie jednej z wrześniowych walk otaczają go Messerschmitty. Pocisk rozrywa kabinę i rani pilota, a gorący glikol parzy mu twarz. Prawa strona ciała jest sparaliżowana. Samolot wpada w korkociąg. Daszewski z trudem wydostaje się z kabiny i spada, opóźniając otwarcie spadochronu. W końcu otwiera go lewą ręką. Na ziemi ludzie chcą mu pomóc, ale nieświadomie sprawiają mu jeszcze większy ból. W karetce traci przytomność. Po około trzech miesiącach leczenia wraca do dywizjonu i znów lata.

Uśmiech poprzez krew

Podporucznik Zumbach leci na końcu klucza nad warstwą chmur. W pewnej chwili traci z oczu samolot dowódcy. Gdy dogania maszynę przed sobą, z bliska rozpoznaje, że to Messerschmitt. Zumbach natychmiast go zestrzeliwuje. Zaraz atakują go kolejne niemieckie myśliwce, aż jest otoczony przez kilka maszyn. Pilot schodzi coraz niżej i nurkuje w chmury. Tam gubi pościg i wraca na lotnisko. Koledzy witają go z radością. Zumbach krwawi, ale mimo to się do nich uśmiecha.

Chmura

Chmura może być dla pilota pułapką albo kryjówką. Sierżant Wünsche ucieka w obłoki przed Messerschmittami i krąży w nich, czekając. Kiedy wychyla się z chmury, widzi czyhających wrogów i wraca do ukrycia. Paliwa jest coraz mniej, a nerwy pilota są napięte do granic. W końcu Wünsche wylatuje z chmury i zostaje trafiony. Gorący olej zalewa mu twarz. Wyskakuje i zbyt wcześnie otwiera spadochron, przez co staje się łatwym celem. Ratują go trzy Spitfire’y, które odpędzają Niemców.

Najliczniejsze zwycięstwo

Od 7 września Niemcy bombardują Londyn dzień i noc. 11 września po południu nadlatuje wielka wyprawa, około sześćdziesięciu bombowców osłanianych przez liczne myśliwce. Dywizjon 303 rusza do ataku. Kapitan Forbes uderza na bombowce, a porucznik Paszkiewicz ze swoim kluczem również wchodzi do walki. Niemców ogarnia panika i wyprawa rozpada się na uciekające grupy. Według Fiedlera dywizjon strąca tego dnia siedemnaście samolotów. To jego największy sukces w książce. Giną jednak dwaj Polacy, porucznik Arsen Cebrzyński i sierżant Stefan Wójtowicz.

Wróg tańczy taniec śmierci

Piloci uczą się polować na zmęczonych Niemców nad brzegiem kanału, gdy wracają do Francji. Nazywają to metodą Frantiszka. Po walce 11 września podporucznik Witold Łokuciewski, zwany Tolem, zostaje sam i czeka nad wybrzeżem. Dostrzega samotnego Dorniera i trafia jego silnik. Bombowiec zaczyna dziwnie wznosić się i opadać, jakby tańczył. W końcu wpada do morza, które zamyka się nad nim jak kurtyna w teatrze.

Sierżant Frantiszek – dzielny Czech

Józef Frantiszek to czeski pilot, który po zajęciu jego kraju przez Niemców uciekł do Polski, by walczyć. Przez kolejne kraje dotarł do Anglii i trafił do Dywizjonu 303. Jest znakomitym lotnikiem, ale złym żołnierzem. W czasie walki odłącza się od szyku i leci nad kanał, by tam polować na Niemców. Urbanowicz tłumaczy mu, że to łamanie dyscypliny, lecz Frantiszek szybko wraca do swoich zwyczajów. W końcu dowódcy pozwalają mu latać po swojemu. Czech woli zostać z Polakami niż przejść do innego dywizjonu. Raz Niemiec udaje, że ląduje i się poddaje, a potem znów podrywa maszynę. Frantiszek natychmiast go zestrzeliwuje. Pod koniec września zaczyna dziwnie bać się ziemi. 8 października ginie, zahaczając skrzydłem o wzniesienie terenu przy lądowaniu.

Szare korzenie bujnych kwiatów

Ten rozdział jest hołdem dla mechaników. To oni tankują samoloty, uzupełniają amunicję i naprawiają uszkodzenia. Piloci kręcą nad lotniskiem beczki także dla nich, na znak, że praca się udała. Autor porównuje mechaników do korzeni, których nie widać, choć bez nich kwiat by nie zakwitł. Pewnego dnia wiele maszyn wraca z walki ciężko uszkodzonych. Mechanicy bez rozkazu pracują przez całą noc i rano dywizjon znów może wystartować. Kieruje nimi porucznik inżynier Wiórkiewicz. Obsługa naziemna nie może liczyć na Virtuti Militari ani Krzyż Walecznych, bo te odznaczenia przyznaje się za walkę z wrogiem. Fiedler wspomina też lekarza dywizjonu, doktora Wodeckiego, i innych oficerów pracujących na ziemi.

Lotnik bez lęku i skazy

Wojna lotnicza to wojna zespołów, ale w walce każdy pilot zostaje w końcu sam. Wtedy widać, kto jest najdzielniejszy. Fiedler wymienia wielu asów dywizjonu, lecz za najwybitniejszego uważa Witolda Urbanowicza. We wrześniu 1939 roku Urbanowicz poprowadził grupę podchorążych do Rumunii, a potem wrócił do kraju, by walczyć dalej. Trafił do niewoli, uciekł i przez Rumunię oraz Francję dotarł do Anglii. Najpierw latał w dywizjonie brytyjskim. W Dywizjonie 303 został dowódcą po zestrzeleniu majora Krasnodębskiego. Autor podziwia jego szybkie decyzje, odwagę i zaciekłość w ataku. W jednej z ostatnich walk Urbanowicz w ciągu kilkunastu minut strąca kilka samolotów i zyskuje uznanie Anglików.

Mit Messerschmitta 110

Niemiecka propaganda przedstawiała dwusilnikowego Messerschmitta 110 jako samolot prawie niezniszczalny. W bitwie o Anglię ten mit się rozpada. Pewnego wrześniowego dnia dywizjon walczy z bombowcami, gdy Urbanowicz dostrzega w pobliżu około czterdziestu Messerschmittów 110. Niemcy tworzą obronne koło, w którym jeden samolot osłania drugi. Polscy i brytyjscy piloci atakują ten krąg i wybijają z niego kolejne maszyny. Niemcy ponoszą ciężką porażkę.

Podstępy

W powietrzu piloci próbują się nawzajem przechytrzyć. Niemiec ostrzelany przez Zumbacha udaje, że wpada w korkociąg i spada. Zumbach nie daje się nabrać. Leci za nim w dół i czeka. Gdy Niemiec wyrównuje lot, Polak go zestrzeliwuje. Druga część rozdziału opowiada o podstępach innego rodzaju. Polscy lotnicy są w Anglii bardzo popularni, także u kobiet. Na przyjęciu na ich cześć piękna Angielka flirtuje z Zumbachem. Ten na chwilę ulega urokowi, ale zaraz przypomina sobie dziewczynę, która została w Polsce. Tęsknota za krajem dopada pilotów nagle i podstępnie.

Losy się ważą

Niedziela 15 września ma rozstrzygnąć bitwę. Niemcy chcą zniszczyć brytyjskie lotnictwo i otworzyć sobie drogę do inwazji. Nad Anglię nadciągają kolejne fale samolotów. Do walki rusza Dywizjon 303, prowadzony przez Kanadyjczyka, kapitana Kenta. W czasie walki szyk dywizjonu się rozpada i klucze walczą osobno. Łokuciewski zostaje ranny, ale dolatuje do bazy. Według autora dywizjon zestrzeliwuje w tej walce dziewięć maszyn. Bitwę śledzi premier Winston Churchill.

Losy się rozstrzygnęły

Po południu Niemcy uderzają ponownie. Do walki startuje niepełny dywizjon, kilka maszyn pod dowództwem Kelleta i kilka pod dowództwem Urbanowicza. Piloci przebijają się przez chmury i dostrzegają dużą wyprawę bombowców, nad którą wysoko krążą myśliwce. Urbanowicz prowadzi atak na bombowce. Niemcy wpadają w popłoch i formacja się rozsypuje. Tego dnia ginie sierżant Brzezowski, a sierżant Andruszków ratuje się skokiem ze spadochronem. Fiedler podaje, że 15 września Luftwaffe straciła 185 samolotów, i uznaje ten dzień za zwycięstwo w bitwie o Anglię.

„Zaczynamy poznawać Polaków”

Po 15 września niemieckie naloty słabną, a plan inwazji upada. Fiedler podsumowuje udział Polaków. Według niego Dywizjon 303 strącał trzy razy więcej wrogów niż inne dywizjony i ponosił mniejsze straty. Łącznie zalicza mu 126 zestrzeleń. Anglicy patrzyli najpierw na Polaków z rezerwą, potem brali ich za szaleńców, a w końcu zrozumieli, że to świetni i opanowani piloci. Tytuł rozdziału pokazuje tę zmianę. Anglicy dopiero teraz naprawdę poznają Polaków.

Plan wydarzeń — Dywizjon 303

  1. Tło bitwy.
    1. Klęski Polski, Norwegii, Belgii i Francji.
    2. Niemieckie natarcie powietrzne na Wielką Brytanię.
    3. Dywizjon 303 w obronie Wysp.
    4. Opis pracy i taktyki pilota myśliwca.
  2. Pierwsze walki.
    1. Lot ćwiczebny 31 sierpnia zmieniony w walkę.
    2. Nieufny major Kellet przekonany do Polaków.
    3. Silnik Fericia zatarty nad morzem i osłona Łokuciewskiego i Paszkiewicza.
    4. Karubin strąca Messerschmitta bez amunicji.
  3. Wielkie naloty na Londyn.
    1. Ciężkie straty dywizjonu 6 września i zestrzelenie Krasnodębskiego.
    2. Urbanowicz nowym dowódcą dywizjonu.
    3. Atak na Dorniery nad płonącym Londynem 7 września.
    4. Herbata w schronie i gniew Urbanowicza.
  4. Losy pojedynczych lotników.
    1. Ciężkie rany Daszewskiego i długie leczenie.
    2. Zumbach wymyka się kilku Messerschmittom.
    3. Wünsche w pułapce chmury i ratunek ze strony Spitfire’ów.
    4. Największe zwycięstwo dywizjonu 11 września i śmierć Cebrzyńskiego i Wójtowicza.
    5. Łokuciewski strąca Dorniera nad kanałem.
    6. Frantiszek, jego metoda polowania i śmierć 8 października.
    7. Nocna praca mechaników.
    8. Sylwetka Urbanowicza.
    9. Upadek mitu Messerschmitta 110.
    10. Podstęp niemieckiego pilota i flirt na przyjęciu.
  5. Rozstrzygnięcie.
    1. Poranna walka 15 września pod dowództwem Kenta.
    2. Popołudniowy atak na bombowce pod wodzą Urbanowicza i Kelleta.
    3. Klęska Luftwaffe i porzucenie planu inwazji.
    4. Podsumowanie wyników dywizjonu i zmiana stosunku Anglików do Polaków.

Pozostałe materiały — Dywizjon 303