Zaczarowana zagroda
Polscy polarnicy na Antarktydzie chcą zaobrączkować pingwiny Adeli i zamykają je w lodowej zagrodzie. Rano zagroda jest pusta, został w niej tylko Elegancik. Krótka, zabawna opowieść o sprycie zwierząt i o pracy badaczy.
Materiały do lektury
O książce
Zaczarowana zagroda to krótka opowieść dla dzieci, którą napisali razem Alina i Czesław Centkiewiczowie, małżeństwo pisarzy i podróżników. Pierwsze wydanie ukazało się w 1963 roku nakładem Biura Wydawniczego „Ruch” z ilustracjami Jana Samuela Miklaszewskiego. Później książkę wydawała Krajowa Agencja Wydawnicza, a od 1993 roku głównie Nasza Księgarnia. W 2016 roku ta oficyna wypuściła nowe wydanie z ilustracjami Agnieszki Żelewskiej.
Akcja toczy się na Antarktydzie, w polskiej stacji badawczej imienia profesora Dobrowolskiego. Profesor i jego trzej pomocnicy chcą się dowiedzieć, dokąd pingwiny Adeli wędrują zimą i czy potem wracają do swoich gniazd. W tym celu muszą założyć ptakom obrączki. Budują więc z lodu zagrodę i zamykają w niej pingwiny. Rano okazuje się, że prawie wszystkie zniknęły. Badacze długo nie mogą zrozumieć, jak nieloty wydostają się zza wysokiego muru.
Książka powstała na styku fabuły i faktów. Stacja imienia Dobrowolskiego istnieje naprawdę, a Centkiewiczowie byli na Antarktydzie na przełomie 1958 i 1959 roku. Sama historia z zagrodą jest jednak opowiadaniem dla dzieci, a nie reportażem. Dlatego opracowanie osobno opisuje to, co dzieje się w książce, i osobno sprawdzone fakty o prawdziwej wyprawie, stacji i pingwinach.
Przez wiele lat była to lektura młodszych klas szkoły podstawowej. W 2017 roku trafiła do propozycji lektur do wspólnego i indywidualnego czytania dla klas I–III. Po zmianie rozporządzenia w 2021 roku nie ma jej już w tym spisie, ale nauczyciel może ją wybrać, bo lista ma charakter propozycji. Utwór jest chroniony prawem autorskim, dlatego opracowanie nie zawiera cytatów.
Czas i miejsce akcji
Autorzy nie podają roku. Stacja nosi już imię Antoniego Bolesława Dobrowolskiego, a tę nazwę nadano jej w styczniu 1959 roku. Akcja toczy się więc w czasach, gdy powstawała książka. Czas wyznaczają pory roku. Opowieść zaczyna się, gdy zbliża się zima polarna i pingwiny szykują się do odejścia. Potem mija zima, a kończy się latem, kiedy ptaki wracają do gniazd. Całość trwa mniej więcej rok.
Miejsca akcji:
- polska stacja badawcza imienia profesora Dobrowolskiego na wschodzie Antarktydy, gdzie mieszkają i pracują polarnicy;
- kolonie pingwinów Adeli, które gnieżdżą się wokół stacji;
- przybrzeżny lód i brzeg oceanu, po których badacze ganiają ptaki, a jeden z nich wpada do wody;
- lodowa zagroda z brył lodu, podobna do igloo bez dachu;
- sąsiednia stacja, w której mierzy się temperaturę i wiatr, skąd przylatuje pilot helikoptera;
- niebo nad zagrodą, z którego pilot widzi, jak pingwiny uciekają;
- kry i wody wokół Antarktydy, gdzie pingwiny spędzają zimę;
- Ocean Indyjski, Ocean Spokojny i Ocean Atlantycki, z których przychodzą meldunki o ptakach z obrączkami;
- skaliste gniazda z kamyków wokół stacji, do których pingwiny wracają latem.
Kluczowe wątki
Plan uczonych. Profesor chce poznać zimowe szlaki pingwinów. Ptaki z obrączkami mogą zauważyć polarnicy, marynarze i łowcy wielorybów. Jeśli dadzą znać do stacji, gdzie widzieli pingwina, na mapie powstanie trasa jego wędrówki.
Tajemnica pustej zagrody. Dwie noce z rzędu pingwiny znikają zza lodowego muru, choć badacze go podwyższają. Pierwszego ranka zostaje jeden ptak, drugiego dwa. Polarnicy zaczynają żartować, że zagroda jest zaczarowana.
Elegancik. Pingwin z czarną łatką przypominającą krawat jako jedyny zostaje w zagrodzie po pierwszej nocy. Imię nadał mu profesor. Ptak staje się ulubieńcem badaczy, którzy latem z radością rozpoznają go wśród powracających ptaków.
Pechowy dzień. Gdy profesor postanawia obrączkować ptaki od razu, wszystko idzie na opak. Andrzej wpada do lodowatej wody, Janek rani się w kolano, a profesor gubi fajkę. Praca polarnika bywa tu trudna, ale też bardzo zabawna.
Rozwiązanie zagadki. Pilot helikoptera z sąsiedniej stacji widzi z góry, że pingwiny budują z siebie piramidę, wspinają się po grzbietach i zsuwają po drugiej stronie muru. Badacze biegną do zagrody i oglądają to na własne oczy. Czary okazują się sprytem i współpracą ptaków.
Powrót do domu. Po zimie do stacji przychodzą wiadomości z trzech oceanów, a latem pingwiny wracają do tych samych gniazd co rok wcześniej. Profesor obiecuje, że nigdy więcej nie zamknie ich w zagrodzie.
Geneza utworu
Czesław Centkiewicz był polarnikiem od początku lat trzydziestych. W latach 1932–1933 uczestniczył w pierwszej polskiej wyprawie polarnej na Wyspę Niedźwiedzią w Arktyce. Po wojnie pisał książki razem z żoną Aliną. Większość z nich opowiadała o dalekiej Północy, ale pod koniec lat pięćdziesiątych małżonkowie wyruszyli na drugi koniec świata.
W 1958 roku Związek Radziecki postanowił przekazać Polsce swoją stację Oazis w Oazie Bungera na wschodzie Antarktydy. W grudniu tego roku polska grupa wypłynęła z Gdyni razem z radzieckimi polarnikami. Należał do niej Czesław Centkiewicz, a razem z nim płynęła Alina. 23 stycznia 1959 roku nad stacją wciągnięto polską flagę i nadano jej imię Antoniego Bolesława Dobrowolskiego.
Alina nie dostała zgody radzieckiego kierownictwa na lot do stacji. Czekała w radzieckiej bazie Mirnyj i na statku, a w tym czasie mogła z bliska oglądać gniazdujące pingwiny Adeli. Uważa się ją za pierwszą znaną Polkę, która dotarła na Antarktydę. Wspomnienia z tej podróży Centkiewiczowie opisali w reportażu Kierunek – Antarktyda z 1961 roku.
Patron stacji, Antoni Bolesław Dobrowolski (1872–1954), był geofizykiem i meteorologiem. W latach 1897–1899 razem z Henrykiem Arctowskim uczestniczył w belgijskiej wyprawie na statku „Belgica”. Jej członkowie jako pierwsi spędzili zimę w lodach Antarktyki. Kilka opracowań nazywa profesora z książki Dobrowolskim, ale prawdziwy uczony zmarł kilka lat przed nadaniem stacji jego imienia. W szczegółowych streszczeniach bohater występuje po prostu jako profesor.
Nie wiadomo, czy przygoda z zagrodą wydarzyła się naprawdę. Autorzy oparli opowieść na tym, co sami widzieli i wiedzieli o Antarktydzie, ale wymyślili fabułę dla młodych czytelników. Jedną różnicę widać od razu. W książce kolonie pingwinów otaczają stację. Prawdziwa placówka stoi nad Jeziorem Figurowym w Oazie Bungera, kilkadziesiąt kilometrów od brzegu oceanu. Po krótkim pobycie w 1959 roku polscy badacze przyjeżdżali tam tylko sporadycznie, w latach 1965–1966 i w 1979 roku. Stację wznowiono dopiero w styczniu 2022 roku.
Znaczenie tytułu
Tytuł oddaje to, co myślą bezradni badacze. Zagroda ma wysokie ściany, a pingwiny nie potrafią latać. Mimo to co rano jest prawie pusta. Polarnicy żartują, że działają tu czary, bo nie widzą innego wyjaśnienia.
Gdy pilot zdradza, jak pingwiny uciekają, czar pryska. Okazuje się, że „zaczarowana” zagroda kryje zwykły spryt zwierząt i ich umiejętność działania razem. Tytuł brzmi jak z baśni, ale książka pokazuje, że prawdziwa przyroda potrafi zaskoczyć bardziej niż bajkowe czary.
Kompozycja, narracja, język
To jedna krótka opowieść, a nie zbiór opowiadań. Nowe wydanie Naszej Księgarni liczy około trzydziestu stron z dużą czcionką i kolorowymi ilustracjami. Streszczenie w tym opracowaniu dzieli tekst na siedem części według wydarzeń. To podział opracowania, a nie autorów.
Wydarzenia biegną po kolei, od planu profesora do powrotu pingwinów. Budowa przypomina zagadkę detektywistyczną. Najpierw pojawia się tajemnica, potem kolejne nieudane próby, a na końcu niespodziewane wyjaśnienie. Ostatnia część zamyka całość jak klamra, bo ptaki wracają tam, skąd wyruszyły.
Historię opowiada narrator, który sam nie bierze udziału w wydarzeniach. Język łączy ciepły humor z wiedzą przyrodniczą. Czytelnik dowiaduje się przy okazji, czym jest obrączkowanie ptaków, czym różni się zima polarna od naszej i jak pingwiny budują gniazda.
Bohaterowie — Zaczarowana zagroda
O autorze
Alina i Czesław Centkiewiczowie
Małżeństwo polskich pisarzy i podróżników. Czesław (1904–1996) był inżynierem i polarnikiem, Alina (1907–1993) prawniczką i bibliotekarką. Razem napisali kilkadziesiąt książek o Arktyce i Antarktydzie, w tym „Zaczarowaną zagrodę” i „Odarpiego, syna Egigwy”.
Twórczość — Alina i Czesław CentkiewiczowieCzęste pytania — Zaczarowana zagroda
O czym jest „Zaczarowana zagroda”?
O polskich polarnikach na Antarktydzie, którzy chcą zaobrączkować pingwiny Adeli i zamykają je w lodowej zagrodzie. Ptaki co noc tajemniczo uciekają. Zagadkę rozwiązuje pilot helikoptera, który z góry dostrzega żywą piramidę z ptaków.
Kto napisał „Zaczarowaną zagrodę” i kiedy ukazała się książka?
Napisali ją razem Alina i Czesław Centkiewiczowie, małżeństwo pisarzy i podróżników. Pierwsze wydanie ukazało się w 1963 roku w Biurze Wydawniczym „Ruch”.
Gdzie toczy się akcja?
Na Antarktydzie, w polskiej stacji badawczej imienia profesora Dobrowolskiego, w lodowej zagrodzie obok stacji i w koloniach pingwinów. W meldunkach pojawiają się też Ocean Indyjski, Spokojny i Atlantycki.
Dlaczego zagroda jest „zaczarowana”?
Bo badacze nie potrafią wyjaśnić, jak pingwiny z niej uciekają. Ściany są wysokie, a ptaki nie latają. Polarnicy żartują więc, że to czary.
Jak pingwiny uciekały z zagrody?
Stawały jeden na drugim przy lodowej ścianie i tworzyły żywą piramidę. Kolejne ptaki wspinały się po grzbietach towarzyszy na szczyt muru, a potem zjeżdżały na brzuchu po lodzie na drugą stronę.
Kto odkrył tajemnicę pingwinów?
Pilot, który przyleciał helikopterem z pobliskiej stacji prowadzącej pomiary pogody. Zobaczył ucieczkę z powietrza, a potem badacze sami pobiegli to sprawdzić.
Po co badacze obrączkowali pingwiny?
Chcieli poznać trasy ich zimowych wędrówek i sprawdzić, czy wracają do swoich gniazd. Obrączka z nazwą stacji i datą pozwala rozpoznać ptaka, gdy ktoś spotka go daleko na morzu.
Jak kończy się książka?
Latem pingwiny wracają do tych samych gniazd co rok wcześniej, a wśród nich Elegancik. Profesor przyrzeka ptakom, że więcej nie będzie ich zaganiał do zagrody.
Czy to prawdziwa historia?
Częściowo. Prawdziwe są stacja imienia Dobrowolskiego, pingwiny Adeli i wyprawa autorów na Antarktydę w latach 1958–1959. Historia z zagrodą to jednak opowieść dla dzieci. Nie wiadomo, czy taka przygoda zdarzyła się naprawdę.
Czy stacja imienia Dobrowolskiego istnieje?
Tak. Związek Radziecki założył ją w 1956 roku pod nazwą Oazis i przekazał Polsce 23 stycznia 1959 roku. Leży w Oazie Bungera na wschodzie Antarktydy. Przez wiele lat była nieczynna, a w styczniu 2022 roku znów zaczęli w niej pracować polscy badacze.
Kim był Antoni Bolesław Dobrowolski?
Polskim geofizykiem i meteorologiem, urodzonym w 1872, a zmarłym w 1954 roku. Razem z Henrykiem Arctowskim uczestniczył w belgijskiej wyprawie na statku „Belgica” w latach 1897–1899, pierwszej, która przezimowała w lodach Antarktyki.
Czy autorzy byli na Antarktydzie?
Tak. Na przełomie 1958 i 1959 roku płynęli z polską grupą, która przejmowała stację. Czesław poleciał do stacji i był przy jej przekazaniu. Alina nie dostała zgody na lot i czekała w radzieckiej bazie Mirnyj. Uważa się ją za pierwszą znaną Polkę na Antarktydzie.
Czym są pingwiny Adeli?
To pingwiny białookie, nielotne ptaki z czarnym grzbietem, białym brzuchem i białą obwódką wokół oka. Żyją wokół Antarktydy, zimę spędzają na lodzie morskim, a na lęgi wracają do kolonii i budują gniazda z kamieni. Na lodzie często ślizgają się na brzuchu.
Czy „Zaczarowana zagroda” jest lekturą?
Przez wiele lat czytały ją młodsze klasy szkoły podstawowej. W 2017 roku trafiła do propozycji lektur dla klas I–III. Po zmianie przepisów w 2021 roku nie ma jej w tym spisie, ale nauczyciel może ją wybrać, bo lista jest tylko propozycją.
Ile czasu zajmuje przeczytanie książki?
Około 40 minut. Nowe wydanie Naszej Księgarni liczy około trzydziestu stron i ma dużo ilustracji.
Dlaczego w opracowaniu nie ma cytatów?
Książka Aliny i Czesława Centkiewiczów jest chroniona prawem autorskim i nie ma jej w serwisach z lekturami na wolnej licencji. Dlatego opracowanie opisuje treść własnymi słowami, a przebieg wydarzeń sprawdziliśmy w kilku niezależnych źródłach.