Streszczenie — Zbrodnia i kara
Fiodor Dostojewski · streszczenie krótkie i szczegółowe, plan wydarzeń oraz odsyłacze do charakterystyk bohaterów.
Streszczenie krótkie
Lipiec, Petersburg, upał. Rodion Raskolnikow, były student prawa, mieszka w klitce pod dachem, nie ma z czego żyć i od tygodni nie robi nic poza rozmyślaniem. Chodzi mu po głowie teoria, którą sam opisał w artykule: ludzie dzielą się na zwyczajnych i nadzwyczajnych, a ci drudzy mają wobec własnego sumienia prawo przekroczyć każdą normę, jeśli służy to wielkiej sprawie. Postanawia sprawdzić, do której grupy należy.
Zabija siekierą starą lichwiarkę Alonę Iwanowną, u której zastawiał ostatnie drobiazgi. Świadkiem okazuje się jej cicha, bezbronna siostra Elżbieta — Raskolnikow zabija i ją. Bierze trochę rzeczy i pieniędzy, ukrywa je pod kamieniem i nigdy z nich nie korzysta. Zaraz potem zaczyna gorączkować i przez kilka dni leży nieprzytomny.
Od tej chwili powieść jest zapisem tego, co dzieje się w jego głowie. Nie może rozmawiać z matką i siostrą, które właśnie przyjechały do Petersburga. Odpycha przyjaciela Razumichina. Wybucha przy każdym pytaniu i sam ściąga na siebie podejrzenia. Sędzia śledczy Porfiry nie ma żadnych dowodów, tylko artykuł sprzed kilku miesięcy i intuicję, więc prowadzi grę: rozmawia, drażni, wycofuje się i wraca.
Równolegle biegną inne wątki. Urzędnik Marmieładow, pijak, którego córka Sonia utrzymuje rodzinę prostytucją, ginie pod kołami powozu. Do siostry Raskolnikowa, Duni, zaleca się wyrachowany Łużyn, a potem prześladuje ją Świdrygajłow — rozpustnik, który żyje dokładnie według teorii Rodiona i nie ma z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia.
Raskolnikow przyznaje się Soni. Ona nie dyskutuje z jego teorią: każe mu wyjść na plac, ucałować ziemię i oddać się w ręce władzy. Wcześniej Łużyn próbuje wrobić dziewczynę w kradzież stu rubli; kompromituje się i przegrywa. Świdrygajłow, podsłuchawszy wyznanie Raskolnikowa, próbuje szantażem zdobyć Dunię, a gdy mu się to nie udaje, oddaje pieniądze Soni i rodzinie Marmieładowów, po czym strzela sobie w głowę.
Raskolnikow przyznaje się na policji. Sąd bierze pod uwagę dobrowolne zeznanie, gorączkę w chwili czynu i dowody dawnej dobroczynności, które wygrzebał Razumichin, i skazuje go na osiem lat katorgi. Sonia jedzie za nim na Syberię. Matka umiera, nie dowiedziawszy się prawdy; Dunia dwa miesiące później wychodzi za Razumichina.
W epilogu Raskolnikow przez długi czas niczego nie żałuje: uważa, że zawinił jedynie tym, że nie wytrzymał. Dopiero po ciężkiej chorobie i śnie o morowej zarazie, w którym cała ludzkość wybija się nawzajem, bo każdy zarażony uważa się za jedynego posiadacza prawdy, coś w nim pęka. Ostatnie zdania powieści zapowiadają historię jego odnowienia — historię, której Dostojewski nie napisał.
Streszczenie szczegółowe — Zbrodnia i kara
Część I — zbrodnia
Początek lipca, upalne popołudnie w Petersburgu. Rodion Romanowicz Raskolnikow, były student prawa, wychodzi z wynajętej klitki pod dachem, podobnej bardziej do szafy niż do mieszkania. Jest zadłużony u gospodyni, od tygodni nie jada porządnie i unika ludzi. Idzie „na próbę” do starej lichwiarki Alony Iwanowny, u której zastawia ostatnie przedmioty.
Po drodze poznaje w szynku urzędnika Marmieładowa, który opowiada mu historię swojej rodziny: pijaństwo, utrata posady, suchotnicza żona Katarzyna Iwanowna, troje małych dzieci i córka z pierwszego małżeństwa, Sonia, która utrzymuje wszystkich, pracując na żółty bilet. Od Marmieładowa pada zdanie, które zostanie w powieści do końca: bywa taka chwila, że trzeba mieć dokąd pójść, a nie ma.
Raskolnikow dostaje list od matki. Dowiaduje się, że siostra Dunia, żeby ratować rodzinę, wychodzi za wyrachowanego urzędnika Łużyna. Wiadomość działa na niego jak ostateczny argument. Śni mu się zakatowany na śmierć koń, którego tłum bije na oczach małego chłopca. Przypadkiem podsłuchana rozmowa — że nazajutrz lichwiarka będzie sama — przesądza sprawę.
Morderstwo wypada inaczej, niż planował. Zabija Alonę Iwanownę siekierą, a gdy do mieszkania wraca jej cicha siostra Elżbieta, zabija i ją. Zabiera niewiele, prawie nic, wychodzi cudem niezauważony i ukrywa łup pod kamieniem na podwórku. Nigdy z tych pieniędzy nie skorzysta.
Części II–III — gorączka i Porfiry
Przez kilka dni Raskolnikow leży w malignie, doglądany przez Razumichina, kolegę ze studiów, i doktora Zosimowa. Wezwany na komisariat w sprawie długu, mdleje, gdy przy nim mówią o morderstwie. Od tej chwili sam robi wszystko, żeby zwrócić na siebie uwagę: wypytuje o sprawę, wraca na miejsce zbrodni, dzwoni do drzwi zamordowanej.
Do Petersburga przyjeżdżają matka, Pulcheria Aleksandrowna, i siostra Dunia. Raskolnikow nie potrafi z nimi rozmawiać. Zrywa zaręczyny siostry z Łużynem, wyrzucając narzeczonego z pokoju. Nie umie też przyjąć ich troski — zbrodnia odcięła go od bliskich skuteczniej niż jakiekolwiek mury.
Wkracza sędzia śledczy Porfiry. Nie ma przeciwko Raskolnikowowi żadnych dowodów, lecz przeczytał jego stary artykuł o zbrodni i zapamiętał tezę: istnieją ludzie, którzy mają prawo popełniać występki. W rozmowie zmusza autora, żeby wyłożył teorię do końca — podział na materiał służący do płodzenia sobie podobnych i na tych, którzy mają dar powiedzenia nowego słowa.
Części IV–V — Sonia, Łużyn, Świdrygajłow
Marmieładow ginie pod kołami powozu; Raskolnikow oddaje na jego pogrzeb ostatnie pieniądze i poznaje Sonię. Wraca do niej i każe jej czytać sobie ewangeliczną historię o wskrzeszeniu Łazarza. Pyta ją, po co się modli, i słyszy odpowiedź, której nie umie odeprzeć: a czymże ja bym była bez Boga?
Pojawia się Świdrygajłow, dawny chlebodawca Duni — bogaty, cyniczny, oskarżany o śmierć żony i o gorsze rzeczy. Prześladuje dziewczynę i proponuje jej pieniądze. Jest przy tym jedynym człowiekiem, który realizuje teorię Raskolnikowa w praktyce, bez żadnych wyrzutów sumienia, i dlatego bohater patrzy na niego z obrzydzeniem i fascynacją naraz.
Na stypie po Marmieładowie Łużyn podrzuca Soni sturublowy banknot i oskarża ją o kradzież. Demaskuje go Lebieziatnikow, który widział, jak pieniądze wsuwał. Zaraz potem Raskolnikow przyznaje się Soni do zbrodni. Mówi jej, że nie starą zabił, tylko siebie. Ona odpowiada jednym żądaniem: iść na plac, ucałować ziemię i przyznać się przed ludźmi.
Rozmowę podsłuchuje Świdrygajłow zza ściany.
Część VI — przyznanie
Katarzyna Iwanowna umiera na suchoty po tym, jak w obłędzie wyprowadza dzieci na ulicę, żeby zarabiały śpiewem. Porfiry przychodzi do Raskolnikowa i mówi mu wprost, że wie, kto zabił — nie ma dowodów, ale radzi się przyznać, bo za dobrowolne zeznanie kara będzie mniejsza. Dodaje zdanie, które bohater zapamięta: niech pan zrobi się słońcem, a wszyscy pana zobaczą.
Świdrygajłow próbuje szantażem zmusić Dunię do uległości; dziewczyna strzela do niego z jego własnego rewolweru — kula tylko drasnęła mu skroń — a gdy przy drugim strzale broń zawodzi, odrzuca ją. Świdrygajłow wypuszcza ją wtedy dobrowolnie. Tej samej nocy rozdaje pieniądze — Soni, rodzinie Marmieładowów, swojej młodziutkiej narzeczonej — po czym nad ranem strzela sobie w głowę na ulicy, przed oczami przypadkowego świadka.
Raskolnikow żegna się z matką i siostrą, idzie na plac Sienny i całuje ziemię, ale słów przyznania nie wypowiada przy ludziach. Dopiero na komisariacie, po chwili wahania, mówi: to ja zabiłem.
Epilog
Sąd bierze pod uwagę dobrowolne zeznanie, gorączkę w chwili czynu, fałszywe przyznanie się malarza Mikołaja, które zagmatwało sprawę, a także dowody dawnej dobroczynności oskarżonego, wygrzebane przez Razumichina. Wyrok: osiem lat katorgi. Sonia wyjeżdża za skazanym na Syberię za pieniądze, które zostawił jej Świdrygajłow. Matka umiera, nie poznawszy prawdy; Dunia dwa miesiące później wychodzi za Razumichina.
Na katordze Raskolnikow przez długi czas nie czuje skruchy. Uważa, że jego jedyną winą było to, że nie wytrzymał i sam się przyznał. Więźniowie go nie lubią; Sonię, która przychodzi go odwiedzać i pisze im listy do rodzin, pokochali od razu.
Przełom przychodzi po ciężkiej chorobie. W malignie śni mu się, że świat ogarnia morowa zaraza idąca z Azji: nowe bakterie są duchami obdarzonymi rozumem i wolą, a każdy zarażony uważa się za jedynego posiadacza prawdy i nie potrafi porozumieć się z nikim. Ludzkość wybija się nawzajem. To jego własna teoria rozciągnięta na cały świat.
Po wyzdrowieniu, nad brzegiem rzeki, coś w nim pęka. Klęka przed Sonią. Powieść kończy się stwierdzeniem, że tu zaczyna się już nowa historia — historia stopniowego odnawiania się człowieka — ale że ta powieść jest skończona.
Plan wydarzeń — Zbrodnia i kara
- Petersburg, lipiec: sytuacja Raskolnikowa.
- Były student prawa mieszka w klitce pod dachem i nie ma z czego żyć.
- Odwiedza lichwiarkę Alonę Iwanownę „na próbę”.
- W szynku poznaje urzędnika Marmieładowa i poznaje historię jego rodziny.
- Dojrzewanie decyzji.
- List matki: Dunia wychodzi za Łużyna, żeby ratować rodzinę.
- Sen o zakatowanym koniu.
- Podsłuchana rozmowa: nazajutrz lichwiarka będzie sama.
- Morderstwo.
- Raskolnikow zabija siekierą Alonę Iwanownę.
- Zabija także jej siostrę Elżbietę, która wraca w nieodpowiedniej chwili.
- Ukrywa łup pod kamieniem i nigdy z niego nie korzysta.
- Gorączka i pierwsze podejrzenia.
- Kilka dni maligny pod opieką Razumichina i doktora Zosimowa.
- Omdlenie na komisariacie przy rozmowie o morderstwie.
- Powrót na miejsce zbrodni i dzwonienie do drzwi zamordowanej.
- Przyjazd matki i siostry.
- Raskolnikow nie potrafi z nimi rozmawiać.
- Zrywa zaręczyny Duni z Łużynem i wyrzuca go z pokoju.
- Pojedynek z Porfirym.
- Sędzia śledczy przypomina sobie artykuł Raskolnikowa o zbrodni.
- Zmusza autora, by wyłożył teorię ludzi zwyczajnych i nadzwyczajnych.
- Prowadzi grę psychologiczną, nie mając żadnych dowodów.
- Śmierć Marmieładowa i poznanie Soni.
- Marmieładow ginie pod kołami powozu.
- Raskolnikow oddaje na pogrzeb ostatnie pieniądze.
- Prosi Sonię, żeby przeczytała mu historię wskrzeszenia Łazarza.
- Świdrygajłow i Łużyn.
- Świdrygajłow przyjeżdża do Petersburga i prześladuje Dunię.
- Łużyn podrzuca Soni sturublowy banknot i oskarża ją o kradzież.
- Lebieziatnikow demaskuje oszustwo i kompromituje Łużyna.