Problematyka — Wybrane pieśni i treny
Motywy, symbole i interpretacja — z odwołaniem do konkretnych scen utworu.
Fortuna i zmienność losu
W pieśniach Kochanowskiego ludzkim życiem rządzi Fortuna, rzymska bogini ślepego przypadku. W Pieśni IX z Ksiąg pierwszych jednego dnia wynosi człowieka, a drugiego go strąca. W Pieśni IX z Ksiąg wtórych „w żywe oczy szydzi” z ludzi i daje albo zabiera, jak jej się podoba. Poeta nie próbuje z nią walczyć. Uważa, że skoro losu nie da się przewidzieć, trzeba być przygotowanym na każdą jego odmianę. Obok Fortuny stoi jednak Bóg, który zna przyszłość i potrafi w godzinę odwrócić nieszczęście.
Złoty środek i cnota
Najważniejsza rada Pieśni IX dotyczy postawy wobec losu. Człowiek ma mężnie wytrzymać nieszczęście i nie wynosić się w szczęściu. Gdy Fortuna odbiera swoje dary, mądry oddaje je bez żalu i „w cnotę własną” się ogarnia. Taką postawę Kochanowski przejął od Horacego i od filozofów starożytnych, zwłaszcza stoików. Cnota jest tu jedynym dobrem, którego los nie może odebrać. Ten sam ideał wraca w Pieśni XIX, gdzie wartość człowieka mierzy się dobrą sławą i pracą dla innych.
Ojczyzna i odpowiedzialność obywatela
Pieśń o spustoszeniu Podola pokazuje inną twarz poety, zatroskanego obywatela. Kochanowski nie obwinia tylko Tatarów. Mówi o „nas” i wytyka szlachcie nierząd, beztroskę i przywiązanie do wygód. Zamiast siedzieć przy półmiskach, trzeba siąść na konia i dać pieniądze na wojsko, zanim przyjdzie gorsze nieszczęście. Pieśń kończy się gorzką przestrogą, że Polacy mogą okazać się głupi przed szkodą i po szkodzie. Podobne wezwanie do służby ojczyźnie i obrony wolności zawiera Pieśń XIX.
Kryzys filozofii
Tren IX podważa to, co pieśni chwaliły. Mądrość miała uczynić człowieka spokojnym jak anioł, obojętnym na ból i śmierć. Poeta przez lata dążył do tego ideału, a po śmierci córki okazał się zwykłym człowiekiem, „jeden z wiela”. Tren nie odrzuca filozofii z pogardą. Mówi raczej, że jej obietnice przerastają ludzkie siły.
Wiara, zwątpienie i życie po śmierci
W Trenie X ojciec szuka córki w zaświatach znanych z religii i z mitologii. Wylicza niebo, raj, Wyspy Szczęśliwe, krainę Charona i czyściec, ale żadnej odpowiedzi nie otrzymuje. Słowa „jesliś jest” wyrażają wątpliwość, czy dusza w ogóle istnieje po śmierci. W Trenie XI zwątpienie sięga dalej. Światem rządzi „nieznajomy wróg”, a cnota i pobożność nikogo nie chronią. Ten kryzys nie jest końcem cyklu. W ostatnich trenach poeta zwraca się do Boga i we śnie otrzymuje pocieszenie.
Radość życia i natura
Pieśni pokazują też pogodną stronę renesansu. W Pieśni IX z Ksiąg pierwszych biesiada z winem i muzyką jest sposobem na niepewną przyszłość. W Pieśni II z Ksiąg pierwszych wiosna budzi radość, ale prawdziwe wesele daje czyste sumienie. W Pieśni IX z Ksiąg wtórych zmiana pór roku przekonuje, że po zimie zawsze przychodzi wiosna. Pieśń świętojańska o Sobótce łączy dawny obrzęd z pochwałą spokojnego życia na wsi. Natura jest u Kochanowskiego uporządkowana i daje człowiekowi wzór cierpliwości.