Podmiot liryczny (poeta) w wybranych pieśniach i trenach — charakterystyka postaci

Podmiot liryczny pieśni i Trenów IX–XI, utożsamiany z Janem Kochanowskim w utworze Wybrane pieśni i treny. Cechy z uzasadnieniem, cytaty i miejsce postaci w świecie przedstawionym.

W pieśniach mówi poeta humanista, który zna Horacego i filozofów starożytnych. W Pieśni IX z Ksiąg pierwszych zaprasza do biesiady, ale szybko przechodzi do refleksji. Wie, że przyszłość zna tylko Bóg, a losem rządzi kapryśna Fortuna. Dlatego radzi zachować umiar. Sam deklaruje, że gdy szczęście odejdzie, odda jego dary i schroni się we własnej cnocie. Nie modli się o ocalenie towarów, bo nie przywiązuje się do bogactwa.

W Pieśni o spustoszeniu Podola ten sam człowiek przemawia jako obywatel. Jest wzburzony, oskarża i zawstydza. Zwraca się do „Polaka” i „Cnego Lacha”, ale mówi też „my”, bo nie stawia się ponad innymi. Każe szlachcie wstać od półmisków, przetopić srebro na żołd i zadbać o kraj, zanim będzie za późno. W Pieśni XIX z Ksiąg wtórych mówi podobnie, że prawdziwą wartością jest dobra sława zdobyta służbą ojczyźnie.

W Trenach IX–XI mówi ojciec po śmierci córki Urszuli. Kochanowski mówi tu we własnym imieniu i o własnym bólu. Przyznaje, że lata spędził na dążeniu do Mądrości, a nieszczęście zrzuciło go z jej progów. Pyta córkę, gdzie jest, i dopuszcza myśl, że może jej nigdzie nie być. Słowa Brutusa o cnocie jako fraszce uznaje za własne. Ten sam człowiek, który w pieśniach uczył spokoju, w trenach uczciwie pokazuje, że w nieszczęściu nie umie go zachować.

W pieśniach i trenach widać dwie strony jednej osoby. Renesansowy ideał harmonii, umiaru i ufności w rozum zostaje poddany próbie. Kryzys z Trenów IX–XI nie jest jednak ostatnim słowem. Pełną drogę ojca do pocieszenia omawiamy na stronie Treny – opracowanie całego cyklu.

Cechy — Podmiot liryczny (poeta) w wybranych pieśniach i trenach

Cechy postaci Podmiot liryczny (poeta) w wybranych pieśniach i trenach wraz z uzasadnieniem
CechaUzasadnienie w tekście
UmiarkowanyRadzi nieszczęście „mężnie wytrzymać”, a w szczęściu „sie nie wznosić” (Pieśń IX, Księgi pierwsze).
PogodnyZaprasza do biesiady przy winie, gęślach i lutni (Pieśń IX, Księgi pierwsze).
Niezależny od bogactwaNie będzie padał krzyżem, by morze nie zabrało mu towarów (Pieśń IX, Księgi pierwsze).
Zatroskany o ojczyznęWzywa szlachtę, by przetopiła srebro na żołd dla wojska (Pieśń V, Księgi wtóre).
Krytyczny wobec rodakówWytyka Polakom nierząd i ostrzega, że będą głupi „i przed szkodą, i po szkodzie” (Pieśń V).
Szczery wobec siebieOtwarcie wyznaje, że lata dążenia do Mądrości nie dały mu oparcia po śmierci córki (Tren IX).
WątpiącyPyta zmarłą córkę o miejsce pobytu i dodaje „jesliś jest” (Tren X).
ZrozpaczonyBoi się, że straci „i pociechę, i baczenie swoje” (Tren XI).

Częste pytania — Podmiot liryczny (poeta) w wybranych pieśniach i trenach

Kim jest podmiot liryczny w omawianych pieśniach i trenach?

W pieśniach mówi poeta humanista i obywatel, w Trenach IX–XI ojciec zmarłej Urszuli. W obu przypadkach można go utożsamić z samym Janem Kochanowskim.

Jaką postawę wobec losu przyjmuje podmiot liryczny Pieśni IX?

Postawę umiaru. Chce w nieszczęściu mężnie wytrzymać, w szczęściu się nie wywyższać, a gdy los odbierze dary, schronić się we własnej cnocie.

Dlaczego poeta w Pieśni IX nie boi się burzy na morzu?

Bo nie jest przywiązany do bogactwa. Nie będzie się modlił o ocalenie towarów, tylko popłynie spokojnie małym statkiem. Strata majątku nie odbierze mu spokoju ducha.

Do kogo zwraca się podmiot liryczny w „Pieśni o spustoszeniu Podola”?

Do Polaka, czyli do szlachty, którą nazywa też „Cnym Lachem”. W dalszej części mówi „my”, bo traktuje siebie jako jednego z odpowiedzialnych za klęskę.

Czego poeta żąda od szlachty w „Pieśni o spustoszeniu Podola”?

Żeby przestała ucztować, wsiadła na konie i przetopiła srebrne talerze na pieniądze dla żołnierzy. Chce, by kraj bronił się zawczasu, a nie dopiero po klęsce.

Czy podmiot liryczny pieśni to ta sama osoba co w trenach?

Można tak przyjąć, bo w obu przypadkach mówi Kochanowski. W pieśniach jest jednak spokojnym mędrcem, a w trenach ojcem w żałobie, któremu filozofia nie wystarcza.

Co podmiot liryczny mówi o sobie w Trenie IX?

Że jest nieszczęśliwym człowiekiem, który całe lata starał się ujrzeć choćby progi Mądrości. Śmierć córki strąciła go z najwyższych stopni i postawiła w szeregu zwykłych, cierpiących ludzi.

Jakie uczucia wyraża ojciec w Trenie X?

Tęsknotę, niepewność i wątpliwość. Pyta córkę, gdzie jest, wylicza różne zaświaty, a w końcu dodaje „jesliś jest”. Prosi, by pokazała mu się choćby we śnie.

Dlaczego ojciec w Trenie XI przyznaje rację Brutusowi?

Bo cnota i pobożność nie uchroniły jego dziecka przed śmiercią. Dochodzi do wniosku, że losem rządzi obojętny „nieznajomy wróg”, a ludzki rozum nie umie przeniknąć Bożych tajemnic.

Czego boi się ojciec na końcu Trenu XI?

Że żałość odbierze mu jednocześnie pociechę i rozsądek. To najgłębszy punkt kryzysu w omawianych trenach.

Jak podmiot liryczny Trenów IX–XI odnosi się do poglądów z pieśni?

Podważa je. W pieśniach chwalił cnotę i spokój wobec losu, a w trenach przyznaje, że filozofia go zawiodła, a cnota okazała się „fraszką”.

Czy kryzys ojca kończy się w Trenie XI?

Nie. W dalszych trenach poeta zwraca się do Boga, a w Trenie XIX we śnie odwiedza go matka z Urszulką i przynosi pocieszenie. Całą tę drogę omawia strona „Treny – opracowanie całego cyklu”.