Cytaty — Wybrana satyra

16 cytatów z kontekstem — gotowe do wykorzystania w wypracowaniu i na lekcji.

„«A ponieważ dostałeś, coś tak drogo cenił, Winszuję, panie Pietrze, żeś się już ożenił».”
Przyjaciel
Wersy 1–2, początek satyry. „Winszuję” znaczy gratuluję. Z tych słów wiemy, że mężem i narratorem jest pan Piotr. Cytaty pochodzą z wydania Wolnych Lektur, opartego na tomie „Satyry i listy” w opracowaniu Zbigniewa Golińskiego (1958).
„Pewnie może i twoja?» «Ma talenta śliczne: Wziąłem po niej w posagu cztery wsie dziedziczne, Piękna, grzeczna, rozumna». «Tym lepiej». «Tym gorzej.”
Przyjaciel i pan Piotr
Wersy 13–15. Pan Piotr wylicza zalety żony, ale pierwszą z nich jest posag. Przyjaciel cieszy się, a on odpowiada przekornie „Tym gorzej”.
„Piękność, talent wielkie są zaszczyty niewieście, Cóż po tym, kiedy była wychowana w mieście».”
Pan Piotr
Wersy 17–18. „Zaszczyt” znaczy tu zaleta. Pan Piotr upatruje źródła kłopotów w miejskim wychowaniu żony.
„I ja byłbym nią wzgardził; ale punkt honoru, A czego mi najbardziej żal, ponęta zbioru, Owe wioski, co z mymi graniczą, dziedziczne, Te mnie zwiodły, wprawiły w te okowy śliczne.”
Pan Piotr
Wersy 31–34. „Zbiór” to majątek, „okowy” to kajdany. Pan Piotr przyznaje, że ożenił się dla sąsiednich wiosek, a małżeństwo nazywa ironicznie ślicznymi kajdanami.
„»Jaki węzeł?« »Małżeński«. Rzekłem: »Ten śmierć kończy«. Rozśmieli się z wieśniackiej przytomni prostoty.”
Pan Piotr i krewni
Wersy 48–49. Przy spisywaniu intercyzy krewni zastrzegają warunki rozstania. „Przytomni” znaczy obecni. Śmieją się z pana Piotra, który wierzy, że małżeństwo trwa do śmierci.
„I tak płacąc wolnością niewczesne zaloty, Po zwyczajnych obrządkach rzecz poprzedzających Jestem wpisany w bractwo braci żałujących.”
Pan Piotr
Wersy 50–52. „Niewczesne” znaczy pochopne. Ślub pan Piotr nazywa żartobliwie wstąpieniem do bractwa żałujących.
„W jednej klatce kanarek, co śpiewa kuranty, W drugiej sroka, dla ptaków jedzenie w garnuszku, Dalej kotka z kocięty i mysz na łańcuszku.”
Pan Piotr
Wersy 64–66. Fragment wyliczenia bagaży żony w karecie. „Kuranty” to melodie, jakie wygrywa zegar z kurantem, a „z kocięty” znaczy z kociętami.
„»Mam, moje serce«. »A pfe, koncept z kalendarza, Moje serce! Proszę się tych prostactw oduczyć!«”
Pan Piotr i żona modna
Wersy 72–73. Żona oburza się na czułe słowa męża. „Koncept z kalendarza” to żart z pospolitych kalendarzy, które czytała prowincjonalna szlachta.
„»A pfe, mospanie! parkan, czemu nie sztakiety?«”
Żona modna
Wers 104. Pierwsze słowa żony po wjeździe do dworu. „Mospanie” to skrót od „mości panie”, a „sztakiety” to ozdobne sztachety.
„A ja sobie rozmyślam pomiędzy cyprysy Nad nieszczęściem Pameli albo Heloisy…«”
Żona modna
Wersy 131–132. Koniec opisu wymarzonego ogrodu. Pamela i Heloiza to bohaterki modnych romansów sentymentalnych Richardsona i Rousseau.
„Zgoła przeszedł mój domek warszawskie pałace, A ja w kącie nieborak, jak płaczę, tak płaczę.”
Pan Piotr
Wersy 149–150. „Zgoła” znaczy krótko mówiąc. Po dwóch tygodniach przebudowy dworek przewyższa przepychem pałace stolicy, a gospodarz siedzi w kącie.
„Kiedy się ja uwijam jako jaki sługa, Coraz na mnie pogląda, śmieje się i mruga.”
Pan Piotr
Wersy 157–158. Podczas balu żona siedzi z panią starościną i drwi z męża, który obsługuje gości jak służący.
„Już… ale dobrze mi tak, choć frasunek bodzie, Cóż mam czynić? Próżny żal, jak mówią, po szkodzie».”
Pan Piotr
Wersy 171–172, zakończenie satyry. „Frasunek bodzie” znaczy zmartwienie dokucza. Pan Piotr przyznaje się do winy i kończy przysłowiem.
„Satyra prawdę mówi, względów się wyrzeka. Wielbi urząd, czci króla, lecz sądzi człowieka.”
Satyryk
Satyra „Do króla”, wersy 3–4. „Względów się wyrzeka” znaczy, że nikogo nie oszczędza. Krasicki wyjaśnia, czym jest satyra, zanim zwróci się do Stanisława Augusta.
„A choć bezpieczniej okręt opuścić i płynąć, Poczciwej być w okręcie, ocalić lub zginąć.”
Satyryk
Satyra „Świat zepsuty”, dwa ostatnie wersy. „Poczciwej” to dawna forma słowa „poczciwiej”, czyli uczciwiej, szlachetniej. Okręt w burzy oznacza zagrożoną ojczyznę, której nie wolno opuścić.
„Te są”. „Bądź zdrów!” „Gdzież idziesz?” „Napiję się wódki”.”
Przyjaciel i szlachcic
Satyra „Pijaństwo”, ostatni wers. Szlachcic przerywa kazanie o trzeźwości i oznajmia, że idzie napić się wódki.

Cytaty pochodzą z utworu Wybrana satyra, którego autorem jest Ignacy Krasicki. Przytaczamy je w zakresie dozwolonego użytku, na potrzeby omówienia lektury.

Pozostałe materiały — Wybrana satyra