Problematyka — W pustyni i w puszczy
Motywy, symbole i interpretacja — z odwołaniem do konkretnych scen utworu.
Dojrzewanie przez odpowiedzialność
Na pierwszych stronach Staś jest chłopcem, który lubi się chwalić i traktuje ośmioletnią Nel z góry. Porwanie odbiera mu dzieciństwo w ciągu jednej nocy. Kolejne decyzje podejmuje już jak dorosły: żebrze, żeby zdobyć daktyle, oddaje Nel swoje jedzenie, idzie nocą przez dżunglę po lekarstwo. Dla Sienkiewicza dojrzałość to gotowość do wzięcia na siebie cudzego losu.
W zakończeniu narrator mówi wprost, że Staś przestał się przechwalać, bo zrozumiał, że słowa nie powinny być większe od czynów.
Wierność wierze i sobie
Scena u Mahdiego jest moralnym środkiem książki. Grek, który sam przyjął naukę proroka, przekonuje Stasia, że udawanie nic nie kosztuje. Chłopiec odpowiada, że przyjęcie obcej wiary ze strachu byłoby tchórzostwem. Płaci za to wysoką cenę, bo Mahdi odsyła dzieci do Faszody, gdzie grozi im febra. Paradoksalnie właśnie ta droga kończy się wolnością.
Czy wolno zabić?
Staś zabija czterech ludzi, żeby uwolnić Nel. Nie robi tego lekko. W nocy po wystrzałach myśli, że dziewczynka będzie się go bała, a w czasie jej choroby modli się, by Bóg ukarał jego, a nie ją. Rozgrzeszenie daje mu dopiero ojciec, który mówi, że śmiercią nie wolno szafować, ale obrona kobiety oddanej w opiekę jest obowiązkiem. Ten sam Staś, gdy staje się silny, zakazuje Kalemu zabijania jeńców i nie strzela do Samburu.
Europejczyk i Afryka
Powieść odzwierciedla poglądy epoki kolonialnej. Afrykanie są w niej często opisywani protekcjonalnie, jak dzieci, a Staś „cywilizuje” Kalego, chrzcząc go i ucząc strzelać. Współczesny czytelnik zauważy też, że najokrutniejszymi postaciami są Arabowie i Sudańczycy, a europejska kolonizacja jest przedstawiona jako porządek, który przyjdzie po Mahdim. Obok tych stereotypów stoją jednak postacie takie jak Kali, lojalny i odważny, oraz Mea, najcichsza i najbardziej wytrwała z całej karawany.
Etyka Kalego
Słynna rozmowa o krowach pokazuje moralność opartą na własnym interesie: zły uczynek to krzywda wyrządzona Kalemu, a dobry to krzywda, którą Kali wyrządzi komuś innemu. Narrator zaraz dodaje, że podobne poglądy wygłaszają w Europie politycy i całe narody. Fragment bawi, ale jest też uwagą o polityce siły.
Patriotyzm na obczyźnie
Staś urodził się w Egipcie i nigdy nie był w Polsce, a mimo to czuje się Polakiem. Ojciec, powstaniec styczniowy i zesłaniec, uczył go języka i historii. W puszczy chłopiec nazywa baobab „Krakowem”, a u stóp Kilimandżaro wykuwa na skale „Jeszcze Polska…” zamiast własnego nazwiska. Ostatnie zdanie książki przenosi Tarkowskich do Polski.