Problematyka — Pinokio
Motywy, symbole i interpretacja — z odwołaniem do konkretnych scen utworu.
Kłamstwo i prawda
Pinokio kłamie, żeby uniknąć kary albo wstydu. Wróżka mówi mu, że kłamstwa łatwo rozpoznać, bo jedne mają krótkie nogi, a inne długi nos. Rosnący nos pokazuje, że kłamstwa nie da się ukryć. Gdy pajac mówi o sobie prawdę, choćby niepochlebną, nos od razu wraca do normalnych rozmiarów. Prawdomówność staje się jednym z warunków przemiany w chłopca.
Dorastanie i odpowiedzialność
Pinokio na początku chce tylko jeść, spać i się bawić. Uważa, że dorośli wymyślają przestrogi, żeby straszyć dzieci. Każda przygoda uczy go czegoś nowego, ale zmiana przychodzi powoli i z wieloma powrotami do dawnych błędów. Dorasta dopiero wtedy, gdy zaczyna troszczyć się o ojca i o Wróżkę. Przemiana z pajaca w chłopca jest obrazem tego dojrzewania.
Praca i lenistwo
Collodi pokazuje, że kto nie chce pracować, kończy w biedzie albo w niewoli. Pinokio wstydzi się pracy na Wyspie Pracowitych Pszczół, a w Krainie Zabawek zamienia się w osła, czyli zwierzę, które musi pracować pod batem. Uczciwa praca u Giangia daje mu natomiast mleko dla ojca, wiedzę i własne pieniądze. Ciężka praca dla innych zamyka jego przemianę.
Łatwowierność i złe towarzystwo
Pinokio ufa każdemu, kto obiecuje mu łatwe bogactwo albo wieczną zabawę. Lis i Kot zabierają mu monety, koledzy ciągną go na wagary, a Knot namawia na wyjazd do Krainy Zabawek. Wszyscy mówią mu to, co chce usłyszeć. Mówiący Świerszcz, Biały Kos, Papuga i Wróżka mówią prawdę, której pajac długo nie chce słuchać.
Miłość rodziców i wdzięczność
Dżeppetto sprzedaje kurtkę dla elementarza, oddaje synowi śniadanie, a potem rusza łódką przez morze, żeby go szukać. Wróżka wiele razy wybacza Pinokiowi i ratuje go z kłopotów. Pajac długo przyjmuje tę miłość bez wdzięczności. Gdy wynosi ojca z brzucha Rekina i oddaje oszczędności chorej Wróżce, sam zaczyna kochać tak jak oni.
Bieda i głód
W powieści dużo się mówi o jedzeniu, bo bohaterowie są biedni. Dżeppetto nie ma ani grosza, Pinokio je skórki od gruszek i wykę w gołębniku, a w drodze żebrze o chleb. Collodi pokazuje też niesprawiedliwość, gdy sędzia skazuje okradzionego, a złodzieje chodzą wolno. Baśniowa opowieść odsłania prawdziwą nędzę dziewiętnastowiecznej włoskiej wsi.