Cytaty — Makbet

19 cytatów z kontekstem — gotowe do wykorzystania w wypracowaniu i na lekcji.

„Brzydnieje uroda, brzydota pięknieje, Więc dalej, więc dalej, przez mgły i zawieje!”
Czarownice
Akt I, scena I — pierwsze słowa sztuki, wypowiedziane chórem przez trzy wiedźmy na otwartym polu. Zapowiadają świat, w którym nic nie znaczy tego, czym się wydaje. Wszystkie cytaty podajemy w przekładzie Leona Ulricha (zm. 1885), który jest w domenie publicznej.
„Dnia tak szpetnego i pięknego razem Nie miałem jeszcze.”
Makbet
Akt I, scena III — pierwsze zdanie Makbeta w całej tragedii. Nie wie jeszcze o wiedźmach, a już powtarza ich formułę: dobro i zło są w tym świecie nierozróżnialne.
„Witaj, Makbecie, witaj, tanie Glamis! Witaj, Makbecie, witaj, tanie Kawdor! Witaj, Makbecie, przyszły witaj królu!”
Czarownice
Akt I, scena III — potrójna przepowiednia na wrzosowisku. Pierwszy tytuł Makbet już ma, drugi dostanie za chwilę, trzeci jest zaproszeniem do zbrodni.
„Mniejszy, a przecie większy od Makbeta. Nie tak szczęśliwy, a przecie szczęśliwy. Ty królów spłodzisz, choć nie jesteś królem.”
Czarownice
Akt I, scena III — wróżba dla Banka, zbudowana z samych sprzeczności. To ona, a nie zapowiedź korony, stanie się dla Makbeta źródłem największego niepokoju.
„Nieraz ciemności narzędzia, Żeby do naszej pociągnąć nas zguby, Prawdę nam mówią; chwytają nam dusze Zwodną ponętą uczciwych drobnostek, Aby nas potem popchnąć w ciemną przepaść.”
Banko
Akt I, scena III — ostrzeżenie wypowiedziane od razu po spełnieniu się pierwszej przepowiedni. Banko rozumie mechanizm, który zgubi Makbeta, i dlatego sam nie robi nic.
„O nie, nie ma sztuki, Zdolnej na twarzy tajnie myśli czytać: Ja w nim zupełną ufność pokładałem.”
Król Duncan
Akt I, scena IV — król mówi o straconym zdrajcy, tanie Kawdoru. W tej samej chwili do sali wchodzi Makbet, któremu Duncan zaufa jeszcze bardziej.
„Ten kamień, który zawala mi drogę, Przeskoczyć muszę, jeśli upaść nie chcę. Przymrużcie, gwiazdy, ogniste źrenice, Na czarne duszy mojej tajemnice!”
Makbet
Akt I, scena IV — reakcja na ogłoszenie Malkolma następcą tronu. Myśl o morderstwie jest już gotowa; Makbet prosi tylko, żeby nikt jej nie zobaczył.
„Tylko, że twojej lękam się natury, Zbyt jest tkliwości ludzkiej pełna mleka, Aby najkrótszą pogoniła drogą.”
Lady Makbet
Akt I, scena V — pierwsza ocena męża po przeczytaniu listu. Lady Makbet uważa jego przyzwoitość za wadę, którą trzeba w nim usunąć.
„Duchy, morderczych towarzysze myśli, Do mnie tu! duszę moją odniewieśćcie, A najczarniejszym jadem okrucieństwa Od stóp do głowy napełńcie mnie całą!”
Lady Makbet
Akt I, scena V — wezwanie duchów tuż przed przyjazdem króla. Bohaterka wprost prosi o odebranie jej kobiecości, którą utożsamia z litością.
„Jedyną moich zamiarów ostrogą Moja ambicja, własną pochopnością Za szranki celów swych przeskakująca.”
Makbet
Akt I, scena VII — koniec monologu, w którym Makbet wylicza wszystkie powody, by nie zabijać. Sam przyznaje, że po stronie zbrodni nie stoi nic prócz ambicji.
„Karmiłam dzieci i wiem, jak jest drogie Przy matki łonie wiszące niemowlę, A przecie, gdy się uśmiechało do mnie, Pierś bym wyrwała z dziąsł jego bezzębnych, A mózgiem jego zbryzgałabym kamień, Gdybym przysięgła, tak jak ty przysiągłeś!”
Lady Makbet
Akt I, scena VII — argument, który ostatecznie łamie Makbeta. Najbrutalniejszy obraz w całej sztuce służy do udowodnienia, że dotrzymanie słowa jest ważniejsze niż wszystko.
„Czy to jest sztylet, co przede mną błyszczy, Zwrócony do mej dłoni rękojeścią?”
Makbet
Akt II, scena I — halucynacja tuż przed zabójstwem. Makbet sam pyta, czy to „sztylet myśli”, czy rzecz istniejąca: rozpad zmysłów zaczyna się jeszcze przed zbrodnią.
„Makbet sen zabił, zabił sen niewinny, Sen, co rozplata trosk zwikłany motek, Śmierć dnia każdego, ciężkiej pracy kąpiel, Ożywczy balsam utrapionej myśli.”
Makbet
Akt II, scena II — głos, który Makbet usłyszał w komnacie króla. Zabił śpiącego, więc odtąd sam nie zaśnie; bezsenność stanie się jego karą.
„Czy wszystkie morza wielkiego Neptuna Krew tę z mej ręki obmyć będą w stanie?”
Makbet
Akt II, scena II — pytanie zadane nad własnymi dłońmi. Trzy akty później jego żona będzie myła te same ręce we śnie.
„Być królem jest niczym, Jeśli nie mogę być królem bezpiecznie.”
Makbet
Akt III, scena I — zaraz po koronacji. Zdanie tłumaczy całą dalszą akcję: każdy kolejny mord ma zabezpieczyć poprzedni.
„Bądź śmiały, śmiej się z ludzi, bo Makbeta Człowiek, którego rodziła kobieta, Nie zdoła zabić.”
Druga zjawa
Akt IV, scena I — przepowiednia krwawego dziecka. Jest prawdziwa co do litery i śmiertelnie myląca co do sensu: Makduf nie urodził się w zwykły sposób — został, jak sam mówi, przed czasem wydarty z łona matki.
„Bo nikt Makbeta sił wprzódy nie skruszy, Póki birnamski las się nie poruszy, I sprzymierzeniec buntowników rzeszy Na Dunsinane’u górę nie pośpieszy.”
Trzecia zjawa
Akt IV, scena I — warunek, który Makbet uznaje za niemożliwy. Las ruszy, bo żołnierze Malkolma zamaskują się gałęziami.
„Precz stąd, przeklęta plamo! Precz! Powtarzam.”
Lady Makbet
Akt V, scena I — scena lunatykowania. Królowa mówi prozą, nie wierszem, i w kilku zdaniach zdradza wszystkie zbrodnie, o których przez cztery akty milczała.
„Jutro po jutrze i po jutrze jutro, Wolnym się krokiem od dnia do dnia czołga, Aż do ostatniej wszech czasów sylaby. Zgaśnij, o zgaśnij świeco krótkotrwała! To życie tylko cieniem jest przelotnym, Nędznym aktorem, co przez swą godzinę Na scenie świata pawi się i puszy, I milknie potem.”
Makbet
Akt V, scena V — odpowiedź na wiadomość o śmierci żony. Najsłynniejszy monolog tragedii: w obliczu końca Makbet nie żałuje, tylko stwierdza, że nic nie miało znaczenia.

Cytaty pochodzą z utworu Makbet, którego autorem jest William Szekspir. Przytaczamy je w zakresie dozwolonego użytku, na potrzeby omówienia lektury.

Pozostałe materiały — Makbet