Problematyka — Janko Muzykant
Motywy, symbole i interpretacja — z odwołaniem do konkretnych scen utworu.
Zmarnowany talent
Janko ma prawdziwy dar. Słyszy muzykę w szumie lasu, w głosach ptaków i w wietrze, a skrzypce z gonta robi sobie sam. Nikt jednak nie widzi w tym talentu. Matka uważa go za odmieńca, karbowy bije go za słuchanie zamiast pracy, a sąsiedzi nadają mu przezwisko. Sienkiewicz pokazuje, jak wiele uzdolnionych dzieci ginie bez śladu, bo nikt nie umie albo nie chce im pomóc.
Bieda i krzywda dziecka
Janko jest synem komornicy, najuboższej kobiety we wsi, która nie ma własnego domu. Chłopiec marznie, głoduje i żywi się surową marchwią. Dorośli traktują go szorstko. Biją go matka, karbowy, nieznany człowiek w kredensie i wreszcie Stach. Narrator nie ukrywa współczucia i co chwila nazywa Janka biednym, małym i słabym. W takich warunkach dziecko jest zupełnie bezbronne.
Obojętność dworu
Państwo przez cały czas przebywają za granicą i nie wiedzą nic o chłopcu z własnej wsi. Wracają nazajutrz po jego śmierci i zachwycają się włoskimi artystami. Mówią o tym, jak pięknie jest odkrywać talenty i otaczać je opieką. Ta rozmowa brzmi gorzko, bo talent rodził się tuż obok nich i zginął bez żadnej pomocy. Pasuje do niej porzekadło „cudze chwalicie, swego nie znacie”.
Niesprawiedliwy sąd
Wójt i ławnicy mają wątpliwości, czy można sądzić dziesięcioletnie, wystraszone dziecko. Chcą być miłosierni i rezygnują z więzienia. Nie pytają jednak, po co Janko wszedł do kredensu, tylko z góry uznają go za złodzieja. Kara, która miała być łagodna, w rękach Stacha staje się okrutna. Brak zrozumienia i bezmyślność zabijają tu tak samo jak zła wola.
Muzyka i przyroda
Muzyka jest dla Janka całym światem. Przyroda wokół niego gra, śpiewa i mówi. W noc kradzieży wiatr, łopuchy i słowik zachęcają go do wejścia do kredensu, a tylko lelek próbuje go powstrzymać. Także w chwili śmierci chłopiec słucha śpiewu dziewcząt i fujarek nad strugą. Muzyka towarzyszy mu od pierwszych lat aż do ostatniej chwili.
Pozytywistyczne wezwanie do oświaty
Nowela powstała w epoce pozytywizmu, gdy pisarze domagali się oświaty dla ludu i pracy u podstaw. Historia Janka jest oskarżeniem świata, w którym dziecko ze wsi nie ma żadnej szansy na naukę. Nikt nie pokazał mu nut ani prawdziwego instrumentu. Sienkiewicz nie wygłasza przy tym kazania. Pozwala, by sam los chłopca i rozmowa państwa w zakończeniu same dały czytelnikowi do myślenia.