Joseph Grand — charakterystyka postaci
Urzędnik magistracki w utworze Dżuma. Cechy z uzasadnieniem, cytaty i miejsce postaci w świecie przedstawionym.
Grand jest drobnym urzędnikiem magistratu, pięćdziesięcioletnim, chudym, źle ubranym i tak nieśmiałym, że od dwudziestu lat nie upomniał się o obiecany awans. Żona, Joanna, odeszła od niego dawno temu; nie potrafił jej powiedzieć, że ją kocha, bo słowa zawsze przychodziły mu z trudem.
Wieczorami pisze powieść. Ściślej — od lat poprawia jej pierwsze zdanie, o amazonce jadącej aleją Lasku Bulońskiego, przestawiając przymiotniki i szukając rytmu. Chce, żeby wydawca, przeczytawszy rękopis, wstał i powiedział: panowie, kapelusze z głów.
Gdy wybucha epidemia, Grand robi to, o co go proszą: prowadzi statystyki zgonów, pisze raporty, pomaga w oddziałach sanitarnych. Nie wygłasza żadnych deklaracji i nie uważa, żeby robił coś szczególnego. Narrator komentuje wprost, że jeśli ta kronika ma bohatera, to właśnie jego.
Pod koniec powieści Grand zapada na dżumę. Każe spalić rękopis — pięćdziesiąt stron z wariantami jednego zdania — i przygotowuje się na śmierć. Nazajutrz nieoczekiwanie czuje się lepiej i wraca do zdrowia; to pierwszy sygnał, że epidemia ustępuje. Zaczyna pisać list do Joanny.
Cechy — Joseph Grand
| Cecha | Uzasadnienie w tekście |
|---|---|
| Niepozorny | Pięćdziesięcioletni urzędnik, który od dwudziestu lat nie upomniał się o obiecany awans. |
| Bezradny wobec słów | Nie potrafił powiedzieć żonie, że ją kocha, i dlatego od niego odeszła. |
| Autor jednego zdania | Od lat poprawia pierwsze zdanie powieści, której nie napisze. |
| Solidny bez deklaracji | W czasie epidemii prowadzi statystyki i pomaga, bo o to go poproszono. |
| Bohater kroniki | Narrator mówi wprost, że jeśli ta opowieść ma bohatera, to właśnie jego. |
Częste pytania — Joseph Grand
Kim jest Joseph Grand?
Drobnym urzędnikiem magistratu w Oranie, pięćdziesięcioletnim, ubogim i wyjątkowo nieśmiałym. W czasie epidemii prowadzi statystyki zgonów i pracuje w oddziałach sanitarnych, nie uważając, żeby robił cokolwiek nadzwyczajnego.
Dlaczego Grand nazywany jest bohaterem powieści?
Bo narrator mówi to wprost: jeśli ta kronika ma bohatera, to właśnie Grand. Camus celowo wybiera postać najbardziej niepozorną — człowieka, który nie wygłasza deklaracji, tylko robi to, o co go proszą, dzień po dniu, przez cały czas trwania epidemii.
Co to za powieść, którą pisze Grand?
Od lat poprawia jej pierwsze zdanie — o eleganckiej amazonce jadącej aleją Lasku Bulońskiego — przestawiając przymiotniki i szukając właściwego rytmu. Dalej nigdy nie doszedł. Marzy, żeby wydawca po lekturze wstał i powiedział: panowie, kapelusze z głów.
Co dzieje się z Grandem pod koniec powieści?
Zapada na dżumę, każe spalić swój rękopis i przygotowuje się na śmierć. Nazajutrz niespodziewanie zaczyna zdrowieć — jego wyzdrowienie jest pierwszym sygnałem, że epidemia ustępuje. Potem zaczyna pisać list do żony, która odeszła od niego przed laty.
Dlaczego żona odeszła od Granda?
Bo nie potrafił jej powiedzieć, że ją kocha. Grand ma nieustanne kłopoty ze słowami — dlatego nie upomniał się o awans, dlatego nie zatrzymał Joanny i dlatego od lat nie może skończyć jednego zdania swojej powieści. Camus czyni z tego cichy dramat postaci.
Co symbolizuje postać Granda?
Zwykłą, codzienną przyzwoitość, która nie potrzebuje wielkich słów. W powieści pełnej dyskusji o Bogu, absurdzie i świętości to Grand po prostu wykonuje pracę — i właśnie jego narrator wskazuje jako bohatera.