Problematyka — Artysta
Motywy, symbole i interpretacja — z odwołaniem do konkretnych scen utworu.
Ambicja i pycha
Kogut chce od razu zostać gwiazdą. Nie zamierza zaczynać od małej roli ani uczyć się zawodu. Przed Dyrektorem podaje się za lwa, czyli za najważniejsze zwierzę cyrkowej areny. Jego ambicja zamienia się w pychę, bo nie dopuszcza do siebie myśli, że mógłby się mylić. Mrożek pokazuje, że ambicja bez pokory nie prowadzi do sukcesu, tylko do ośmieszenia.
Marzenia a rzeczywistość
Zanim Kogut dotrze do cyrku, w myślach podpisuje już kontrakt z wielką wytwórnią filmową i wyjeżdża za granicę. Rzeczywistość okazuje się dużo skromniejsza. Wystarczy jedna próba ryku, żeby wszystko było jasne. Zderzenie wyobrażeń z faktami jest źródłem komizmu, ale też smutku. Bohater wraca, ponuro milcząc, i nic nie wskazuje, że wyciągnął z tej lekcji wnioski.
Bycie sobą
Dyrektor proponuje Kogutowi pracę zgodną z jego naturą. Bohater uważa jednak, że rola koguta jest go niegodna, i nazywa ją udawaniem ptaka. Paradoks polega na tym, że to on chciał udawać kogoś innego. Opowiadanie skłania do pytania, czy lepiej być dobrym w tym, kim się jest, czy słabo naśladować kogoś, kim chciałoby się być.
Czym jest sztuka i kim jest artysta
Dla Koguta artysta to ktoś sławny, bogaty i podziwiany. Nie myśli o talencie ani o pracy. Lis tłumaczy jego zachowanie ambicją, jakby wystarczyła ona do bycia artystą. Mrożek kpi z takiego rozumienia sztuki. Pokazuje ludzi, którzy pragną uznania, choć nie mają nic do zaoferowania, i odrzucają każdą rolę, która wydaje im się za mała.
Samoocena i krytyka
Dyrektor ocenia kandydata rzeczowo i bez złośliwości. Kogut nie potrafi jednak przyjąć krytyki. Zamiast zastanowić się nad swoimi możliwościami, obraża się i odchodzi. Bohater nie umie spojrzeć na siebie z dystansu, a brak samokrytyki odbiera mu szansę, którą miał na wyciągnięcie ręki.
Przyjaźń i obojętność
Lis towarzyszy Kogutowi, ale nie próbuje go poważnie powstrzymać ani pocieszyć. Na początku podchodzi do jego planów z dystansem, a na końcu tłumaczy jego porażkę gotową formułką o ambicji artysty. Nie wiadomo, czy mówi to z przekonaniem, czy z ironią. Mrożek zostawia tę sprawę otwartą. Czytelnik może się zastanowić, czy przyjaciel powinien mówić niewygodną prawdę, czy raczej przytakiwać.