Generał (w „Reducie Ordona”) — charakterystyka postaci
Dowódca adiutanta, obserwator bitwy w utworze Reduta Ordona, Świtezianka, Pan Tadeusz (księgi I, II, IV, X, XI, XII). Cechy z uzasadnieniem, cytaty i miejsce postaci w świecie przedstawionym.
Generał nie ma w wierszu nazwiska. Adiutant nazywa go „mój jenerał”. Stoi obok narratora i długo w milczeniu patrzy przez lunetę wspartą na jego ramieniu. W końcu wypowiada jedno słowo, że reduta jest stracona. Spod lunety spływa mu kilka łez.
Generał zwraca się do adiutanta po koleżeńsku słowem „Kolego”. Prosi go, by młodym wzrokiem wypatrzył Ordona. Gdy słyszy, że Ordon skoczył do lochów, mówi spokojnie „Dobrze” i dodaje, że Ordon nie odda wrogom prochu. Rozumie jego zamiar, zanim nastąpi wybuch.
To postać doświadczonego dowódcy, który zachowuje spokój, ale nie jest obojętny na los żołnierzy. Jego łzy pokazują, że klęska boli także dowódców.
Cechy — Generał (w „Reducie Ordona”)
| Cecha | Uzasadnienie w tekście |
|---|---|
| Opanowany | Długo patrzy na szturm „w milczeniu” (w. 80). |
| Wzruszony | „Spod lunety jego / Wymknęło się łez kilka” (w. 81–82). |
| Bezpośredni | Mówi do adiutanta „Kolego” (w. 82). |
| Przenikliwy | Od razu rozumie, że Ordon „nie odda im prochów” (w. 92). |
| Trzeźwo oceniający sytuację | Pierwszy mówi, że reduta jest „Stracona” (w. 81). |
Częste pytania — Generał (w „Reducie Ordona”)
Czy generał ma w wierszu nazwisko?
Nie. Narrator nazywa go tylko „mój jenerał”.
Co generał mówi o reducie?
Po długiej obserwacji stwierdza jednym słowem, że jest „Stracona”.
Jak generał reaguje na klęskę?
Spod jego lunety spływa kilka łez. Zachowuje jednak spokój i dalej obserwuje bitwę.
O co generał prosi adiutanta?
Prosi, by wypatrzył Ordona na wale, bo młody wzrok jest lepszy od szkieł lunety.
Co generał mówi o czynie Ordona?
Mówi „Dobrze” i dodaje, że Ordon nie odda wrogom prochu. Rozumie, że Ordon chce wysadzić redutę.