Ordon — charakterystyka postaci
Dowódca dział w reducie, bohater „Reduty Ordona” w utworze Reduta Ordona, Świtezianka, Pan Tadeusz (księgi I, II, IV, X, XI, XII). Cechy z uzasadnieniem, cytaty i miejsce postaci w świecie przedstawionym.
Ordon jest w wierszu postacią widzianą z daleka. Nie mówi ani słowa, a narrator nie opisuje jego twarzy. Adiutant zna go jednak dobrze i wie, że Ordon zawsze stał przy dziale i nim kierował. W dymie bitwy rozpoznaje jego rękę, która wydaje rozkazy, wygraża wrogom i trzyma zapalony lont.
Gdy Rosjanie wdzierają się do reduty i chwytają Ordona, adiutant myśli, że zginął. Wtedy Ordon skacze w dół, do lochów z prochem. Generał od razu rozumie, że nie odda wrogom prochu. Chwilę później reduta wylatuje w powietrze razem z obrońcami i napastnikami.
Narrator nie wie, gdzie są dusze innych poległych, ale jest pewien, gdzie jest dusza Ordona. Nazywa go patronem szańców, czyli opiekunem wszystkich umocnień. Uważa, że zniszczenie w dobrej sprawie jest tak samo święte jak tworzenie. W ostatnich wersach czyn Ordona staje się obrazem Bożej kary. Narrator zapowiada, że Bóg wysadzi kiedyś ziemię opanowaną przez tyranię.
Prawdziwy Konstanty Julian Ordon urodził się w 1810 roku w Warszawie i dowodził artylerią w reducie nr 54. Przeżył wybuch, był tylko poparzony. Długo żył na emigracji, walczył m.in. we Włoszech i zmarł w 1887 roku we Florencji. Mickiewicz stworzył więc legendę, która okazała się trwalsza niż fakty.
Cechy — Ordon
| Cecha | Uzasadnienie w tekście |
|---|---|
| Odważny | Do końca kieruje działem i wygraża wrogom ręką z zapalonym lontem (w. 89–90). |
| Nieustępliwy | Gdy wrogowie go chwytają, skacze do lochów, by „nie oddać im prochów” (w. 91–92). |
| Gotowy na ofiarę | Wysadza redutę, choć wie, że sam zginie (w. 91–104). |
| Sumienny | Adiutant mówi, że Ordon „Tam stał zawsze, to działo kierował” (w. 85). |
| Dowódca | Adiutant widzi w dymie jego rękę, „dającą rozkazy” (w. 88). |
| Symbol | Narrator nazywa go „Patron szańców” (w. 111). |
Częste pytania — Ordon
Kim jest Ordon w wierszu?
To obrońca reduty, który kieruje jej działem. Gdy Rosjanie zdobywają redutę, skacze do lochów z prochem i wysadza ją w powietrze.
Czy Ordon mówi coś w wierszu?
Nie. Widzimy go tylko oczami adiutanta, który wypatruje w dymie jego ręki z zapalonym lontem.
Dlaczego Ordon wysadza redutę?
Bo reduta jest już stracona, a on nie chce oddać wrogom prochu. Generał mówi wprost, że Ordon „nie odda im prochów”.
Co znaczy, że Ordon będzie „Patron szańców”?
Narrator ogłasza go opiekunem wszystkich umocnień i obrońców, jakby był świętym patronem. Uważa jego czyn za święty, bo dokonany w dobrej sprawie.
Czy historyczny Ordon zginął w reducie?
Nie. Przeżył wybuch, był tylko poparzony. Wyjechał na emigrację i zmarł w 1887 roku we Florencji.
Czy Ordon był dowódcą całej reduty?
Nie. Dowodził jej artylerią, czyli sześcioma działami. Tytuł wiersza sprawił jednak, że reduta nr 54 do dziś nazywana jest redutą Ordona.
Kto naprawdę wysadził redutę?
Tego nie wiadomo na pewno. W czasie walki wybuchł skład amunicji. Badacze podają kilka możliwych przyczyn, od przypadku po rozkaz zniszczenia prochu.
Skąd Mickiewicz znał historię Ordona?
Z relacji przyjaciela, poety Stefana Garczyńskiego, który był świadkiem szturmu jako adiutant generała Umińskiego.
Gdzie pochowano Ordona?
Zmarł we Florencji w 1887 roku. Jego prochy sprowadzono później do Lwowa i pochowano na Cmentarzu Łyczakowskim.
Jak narrator rozpoznaje Ordona w bitwie?
Po ręce, którą Ordon wydaje rozkazy. Adiutant mówi, że wiele razy widział ją wśród najgęstszego dymu.
Jakie znaczenie ma Ordon w zakończeniu wiersza?
Jego czyn staje się obrazem Bożej kary. Narrator zapowiada, że Bóg wysadzi ziemię opanowaną przez despotyzm, tak jak Ordon wysadził swoją redutę.