Sobakiewicz — charakterystyka postaci
Ziemianin, twardy i przebiegły gospodarz w utworze Martwe dusze. Cechy z uzasadnieniem, cytaty i miejsce postaci w świecie przedstawionym.
Michał Siemionowicz Sobakiewicz przypomina średniej wielkości niedźwiedzia. Ma frak koloru niedźwiedziej sierści, ciągle depcze innym po nogach i nigdy nie patrzy rozmówcy w oczy. Narrator mówi, że natura nie wycinała mu twarzy delikatnymi narzędziami, tylko ociosała ją siekierą. W jego domu wszystko jest masywne i trwałe, a meble zdają się mówić, że też są Sobakiewiczem.
Jest gospodarny i dba o chłopów, bo to jego własność. Uwielbia jeść i gardzi cudzoziemską kuchnią, lekarzami i oświeceniem. O wszystkich urzędnikach mówi, że to szachraje i rozbójnicy. Na uczcie u policmajstra sam zjada prawie całego jesiotra.
W interesie z Cziczikowem okazuje się najtwardszym przeciwnikiem. Nie dziwi się prośbie, od razu domyśla się zysku i żąda stu rubli za duszę. Wychwala zalety zmarłych rzemieślników, jakby żyli, i straszy, że taki handel nie jest dozwolony. W końcu sprzedaje po dwa i pół rubla, bierze zadatek i dopisuje do listy kobietę. Przed prezesem izby udaje, że żałuje sprzedaży tak dobrych ludzi.
Cechy — Sobakiewicz
| Cecha | Uzasadnienie w tekście |
|---|---|
| Przebiegły | Od razu wyczuwa, że Cziczikow ma w interesie ukryty zysk, i podnosi cenę. |
| Twardy w targach | Żąda stu rubli za duszę i ustępuje tylko po długim targu. |
| Nieufny | Pisząc pokwitowanie, przyciska zadatek palcem, a potem ogląda banknoty pod światło. |
| Złośliwy | O wszystkich urzędnikach mówi, że to szachraje, a o jedynym porządnym, że to świnia. |
| Żarłoczny | Zjada pół baraniego boku, a na uczcie u policmajstra prawie całego jesiotra. |
| Oszukańczy | Dopisuje do listy męskich dusz kobietę, Elżbietę Worobiej. |
Częste pytania — Sobakiewicz
Kim jest Sobakiewicz?
Ziemianinem, którego Cziczikow poznaje u gubernatora i odwiedza w rozdziale V. Ma na imię Michał Siemionowicz.
Za ile Sobakiewicz sprzedaje martwe dusze?
Po dwa i pół rubla za duszę, choć zaczął od stu rubli. Bierze od Cziczikowa dwadzieścia pięć rubli zadatku.
Do czego porównuje się Sobakiewicza?
Do niedźwiedzia. Ma niedźwiedzi kolor fraka, ciężkie ruchy, a nawet imię kojarzone z niedźwiedziem.
Jak Sobakiewicz oszukuje Cziczikowa?
Wpisuje na listę męskich dusz kobietę, Elżbietę Worobiej, tak zręcznie, że trudno to zauważyć.
Co Sobakiewicz myśli o urzędnikach miasta?
Że wszyscy to szachraje i rozbójnicy. Jedynego porządnego, prokuratora, i tak nazywa świnią.