Postumus — charakterystyka postaci
Adresat pieśni II 14 (Eheu fugaces) w utworze Wybrane utwory. Cechy z uzasadnieniem, cytaty i miejsce postaci w świecie przedstawionym.
Postumus jest adresatem pieśni II 14. Poeta dwa razy powtarza jego imię na początku utworu, co brzmi jak westchnienie. Według przypisu Wolnych Lektur historycy nie ustalili, kim był, i być może jest postacią wymyśloną. U Mottego pieśń nosi tytuł Do Postumiusa.
Z tekstu wynika, że Postumus jest pobożny i zamożny. Poeta mówi, że nawet ofiara z trzystu byków dziennie nie zmiękczy Plutona. Postumus ma ziemię, dom, kochaną żonę i drzewa, które sam hoduje. W jego piwnicy stoi cenne wino cekub, strzeżone pod wieloma kluczami.
Poeta przypomina mu, że wszystko to zostawi. Przepłynie rzekę zmarłych, zobaczy Kocyt, Danaidy i Syzyfa, a z drzew pójdą za nim tylko cmentarne cyprysy. Wino wypije mądrzejszy dziedzic i będzie nim oblewał posadzki.
Cechy — Postumus
| Cecha | Uzasadnienie w tekście |
|---|---|
| Przemijający | Poeta mówi mu „lata, niestety, szybko / nam uchodzą” (II 14, w. 1–2). |
| Pobożny | Mógłby składać ofiary, ale „pobożność nawet nie może wstrzymać” śmierci (II 14, w. 2). |
| Zamożny | Ma dom, ziemię i cekub, „którego mnogie ci klucze strzegą” (II 14, w. 25). |
| Przywiązany do rodziny i domu | Będzie musiał pożegnać „dom i kochaną żonę” (II 14, w. 21). |
| Oszczędny | Chowa wino pod kluczem, choć wypije je dziedzic. |
Częste pytania — Postumus
Kim jest Postumus?
Adresatem pieśni II 14. Według przypisu Wolnych Lektur nie wiadomo, kim był, i być może jest postacią fikcyjną.
Dlaczego poeta dwa razy powtarza imię Postumusa?
Powtórzenie brzmi jak westchnienie i podkreśla smutek z powodu przemijania. Po łacinie pieśń zaczyna się od słów „Eheu fugaces, Postume, Postume”.
Czy pobożność uchroni Postumusa przed śmiercią?
Nie. Poeta mówi, że nawet ofiara z trzystu byków dziennie nie zmiękczy Plutona.
Co Postumus zostawi po śmierci?
Ziemię, dom, żonę, drzewa i cenne wino. Za nim pójdą tylko cyprysy, drzewa cmentarne.
Kto wypije wino Postumusa?
Mądrzejszy dziedzic, który będzie nim oblewał posadzki. To ironiczny obraz marności gromadzenia dóbr.