Streszczenie — Stary człowiek i morze

Ernest Hemingway · streszczenie krótkie i szczegółowe, plan wydarzeń oraz odsyłacze do charakterystyk bohaterów.

Streszczenie krótkie

Santiago, stary kubański rybak, ma za sobą 84 dni bez połowu. Rodzice Manolina kazali chłopcu przejść na inną łódź, ale on nadal pomaga staremu. Osiemdziesiątego piątego dnia Santiago wypływa samotnie daleko w Golfsztrom. Tego samego dnia łapie na linkę wielkiego marlina, który przez dwie noce ciągnie łódkę w głąb morza. Stary cierpi, kaleczy ręce, ale nie puszcza linki. Trzeciego dnia zabija rybę harpunem i przywiązuje ją do burty. W drodze powrotnej rekiny kawałek po kawałku zjadają marlina. Santiago walczy z nimi do końca, ale do przystani dowozi tylko szkielet. Rano Manolin płacze nad poranionym przyjacielem i obiecuje, że znów będą łowić razem, a stary śni o lwach.

Streszczenie szczegółowe — Stary człowiek i morze

Część 1. Osiemdziesiąt cztery dni bez ryby

Santiago jest bardzo starym rybakiem z kubańskiej wioski. Ma pomarszczony kark, plamy na skórze od tropikalnego słońca i dłonie pokryte starymi bliznami po linkach. Tylko oczy, w kolorze morza, pozostały u niego młode i pogodne. Od osiemdziesięciu czterech dni wraca z morza z pustą łodzią. Przez pierwsze czterdzieści dni pływał z nim Manolin, chłopiec, którego Santiago uczył rybołówstwa od dzieciństwa. Potem rodzice uznali, że stary ma najgorszy rodzaj pecha, i kazali synowi przejść na łódź, której dopisuje szczęście. Manolin nie przestał jednak pomagać przyjacielowi. Wieczorem po powrocie stawia mu piwo na tarasie, a potem pomaga nieść sprzęt. Część rybaków kpi ze starego, ale on się tym nie przejmuje. Chłopiec chce przynieść Santiagowi świeżą przynętę na jutro i stary przyjmuje ten dar. Oznajmia, że następnego dnia popłynie daleko w morze.

Część 2. Wieczór w chacie

Razem zanoszą maszt, żagiel i linki do chaty starego. W skromnym wnętrzu wiszą dwa święte obrazy, Serce Jezusa i Matka Boża z Cobre, patronka Kuby. Fotografię zmarłej żony Santiago zdjął ze ściany, bo patrząc na nią, czuł się zbyt samotny. Stary i chłopiec od dawna prowadzą tę samą grę. Manolin pyta, co jest na kolację, a Santiago mówi o garnku żółtego ryżu z rybą, którego w rzeczywistości nie ma. Stary czyta gazetę od Perica z bodegi i cieszy się wynikami baseballu. Manolin wraca z przynętą i z kolacją, którą przysłał Martin, właściciel tarasu. Rozmawiają o wielkich graczach, zwłaszcza o Joem DiMaggiu, którego ojciec był rybakiem. Chłopiec zapewnia starego, że nie zna lepszego rybaka. Po jego wyjściu stary zasypia. Śni o plażach Afryki, które oglądał z pokładu statku jako młody chłopak, i o lwach bawiących się na piasku o zmierzchu.

Część 3. Pierwszy dzień na morzu

Przed świtem Santiago budzi Manolina w jego domu. Razem znoszą sprzęt do łodzi i piją kawę. Chłopiec życzy staremu szczęścia, a ten odpływa w ciemności. Wiosłuje długo, mija inne łodzie i wypływa na Golfsztrom. Obserwuje latające ryby, które uważa za przyjaciół, i drobne morskie ptaki, którym współczuje, bo morze bywa dla nich zbyt okrutne. Samo morze nazywa w myślach jak kobietę, która nie panuje nad swoimi kaprysami. Zarzuca przynęty na kilku głębokościach i pilnuje, by linki szły prosto w dół. Kiedy krążący ptak wskazuje mu ławicę, łowi na jedną z linek tuńczyka na zapas. Łapie się na tym, że mówi do siebie na głos. Wreszcie coś zaczyna skubać przynętę zawieszoną na stu sążniach. Stary od razu wie, że to marlin. Czeka, aż ryba połknie hak, i mocno zacina. Nie zdoła jednak przyciągnąć zdobyczy. To marlin zaczyna ciągnąć łódkę w morze, na północny zachód. Santiago zarzuca linkę na plecy i trzyma ją tak przez resztę dnia i całą noc, gotów popuścić ją przy mocniejszym szarpnięciu. Łuna nad Hawaną znika za horyzontem. Stary wiele razy powtarza, że chciałby mieć przy sobie chłopca. Przypomina sobie samicę marlina, którą kiedyś złowili razem, i samca, który do końca nie odstępował łodzi.

Część 4. Drugi dzień na morzu

O świcie ryba nadal płynie. Na linkę siada mały, wycieńczony ptak śpiewający. Stary mówi do niego, żeby odpoczął przed dalszym lotem. Nagłe szarpnięcie marlina omal nie wyciąga Santiaga za burtę, a ptak odlatuje. Linka przecina staremu dłoń. Żeby nie stracić sił, Santiago zmusza się do zjedzenia surowego tuńczyka. Lewą rękę chwyta tymczasem kurcz i palce zaciskają się jak szpony. Po chwili ryba wyskakuje z wody. Przewyższa łódź długością o dwie stopy i jest największą rybą, jaką stary kiedykolwiek widział. Około południa kurcz puszcza. Santiago twierdzi, że nie jest religijny, ale odmawia modlitwy i obiecuje pielgrzymkę do Matki Bożej z Cobre, jeśli złowi rybę. Myśli o wielkim DiMaggiu, który gra mimo bolesnej narośli na pięcie. Dla dodania sobie otuchy wspomina, jak w młodości przez wiele godzin siłował się na rękę z potężnym mężczyzną z Cienfuegos i wygrał, zyskując przydomek El Campeón. O zmierzchu na drugą linkę bierze ryba, którą rybacy nazywają delfinem. Stary wyciąga ją jedną ręką i odkłada na później. Patrzy na gwiazdy i cieszy się, że ludzie nie muszą ich zabijać. Żal mu marlina, którego nazywa bratem, i myśli, że żaden człowiek nie jest godzien go zjeść. Nocą patroszy delfina, w którego żołądku znajduje dwie latające ryby, i zjada trochę surowego mięsa. Potem zasypia na krótko, wciąż przyciskając linkę ciałem. Śni o stadzie morświnów, o swojej chacie i o lwach na plaży.

Część 5. Trzeci dzień. Śmierć marlina

Budzi go szarpnięcie. Marlin raz po raz wyskakuje z wody, a linka ucieka i pali staremu dłonie. Santiago z trudem ją hamuje i znów żałuje, że nie ma przy nim chłopca. Gdy wschodzi słońce, ryba zaczyna krążyć wokół łodzi, co znaczy, że opada z sił. Santiago przez kilka godzin skraca linkę przy każdym okrążeniu. Ma mroczki przed oczami i zawroty głowy, ale nie przestaje. Przychodzi mu do głowy, że ryba może go zabić i nie byłoby w tym nic niesłusznego, bo nigdy nie spotkał wspanialszego stworzenia. Wreszcie przyciąga marlina do burty i wbija w niego harpun. Ryba wynurza się jeszcze, pokazując całą swoją wielkość, i opada martwa. Woda wokół czerwienieje od krwi. Marlin jest za duży, by wciągnąć go do łodzi, więc stary przywiązuje go wzdłuż burty. Stawia maszt z połatanym żaglem i kieruje się ku domowi. Zjada drobne krewetki wytrząśnięte z wodorostów. Liczy, ile pieniędzy przyniesie mu taka zdobycz.

Część 6. Rekiny

Po mniej więcej godzinie zjawia się pierwszy rekin, wielki mako, zwabiony krwią. Gdy zatapia zęby w marlinie, Santiago trafia go harpunem w łeb. Rekin ginie, ale idzie na dno razem z harpunem i kawałkiem liny. Wyrwał z ryby kilkadziesiąt funtów mięsa, a świeża krew zwabi następne. Stary zaczyna żałować, że w ogóle złowił marlina. Powtarza sobie jednak, że człowiek nie rodzi się do przegranej i że można go zniszczyć, ale nie złamać. Zastanawia się, czy zabicie ryby, którą kochał, było grzechem. Do wiosła przywiązuje nóż. Wkrótce nadpływają dwa padlinożerne rekiny o płaskich łbach. Santiago zabija oba, lecz tracą ćwierć ryby z najlepszym mięsem. Przy następnym rekinie łamie się ostrze noża. Przed zachodem słońca zjawiają się kolejne dwa, które stary odpędza pałką, ale z marlina zostaje już tylko połowa. Santiago przeprasza martwą rybę za to, że wypłynął za daleko. Około północy nadpływa całe stado. Po ciemku stary bije na oślep, traci pałkę, wyłamuje rumpel i okłada nim rekiny, aż i to drewno się łamie. Kiedy odpływają, z marlina nie zostało nic do jedzenia. Santiago rozumie, że przegrał, i myśli, że pokonało go tylko to, że wypłynął za daleko. Steruje dalej spokojnie, bez nadziei, w stronę łuny nad Hawaną.

Część 7. Powrót do wioski

Stary dopływa do przystani w nocy, gdy wszyscy śpią. Za rufą widzi biały szkielet z wielkim ogonem i głową. Zdejmuje maszt i niesie go pod górę do chaty. Po drodze kilka razy musi usiąść, żeby odpocząć. W domu pada na łóżko i zasypia. Rano do chaty zagląda Manolin. Na widok poranionych dłoni starego płacze. Rybacy otaczają łódź i mierzą szkielet. Od pyska po ogon ma osiemnaście stóp. Chłopiec przynosi gorącą kawę i czeka, aż stary się obudzi. Santiago mówi mu, że rekiny go pokonały, ale Manolin się z tym nie zgadza. Opowiada też, że starego szukała straż przybrzeżna i samoloty. Postanawia, że odtąd będzie łowił z Santiagiem bez względu na to, co powiedzą rodzice. Stary postanawia oddać głowę ryby Pedricowi. Tymczasem turyści na tarasie widzą szkielet w wodzie i biorą go za szkielet rekina. Santiago śpi w chacie, a chłopiec czuwa przy nim. Staremu śnią się lwy.

Plan wydarzeń — Stary człowiek i morze

  1. Na lądzie przed wyprawą.
    1. Osiemdziesiąt cztery dni bez połowu.
    2. Manolin przeniesiony przez rodziców na inną łódź.
    3. Piwo na tarasie i kpiny rybaków.
    4. Obietnica świeżej przynęty.
    5. Wieczór w chacie Santiaga i udawana kolacja.
    6. Gazeta od Perica i kolacja od Martina.
    7. Rozmowa o baseballu i DiMaggiu.
    8. Sen o lwach na afrykańskiej plaży.
  2. Pierwszy dzień na morzu.
    1. Pobudka chłopca przed świtem i kawa w przystani.
    2. Samotna wyprawa na Golfsztrom.
    3. Tuńczyk złowiony na przynętę.
    4. Marlin bierze przynętę na stu sążniach.
    5. Ryba ciągnie łódź na północny zachód.
    6. Noc z linką na plecach i wspomnienie pary marlinów.
  3. Drugi dzień na morzu.
    1. Mały ptak na lince.
    2. Rana na dłoni i kurcz lewej ręki.
    3. Marlin wyskakuje z wody, dłuższy od łodzi.
    4. Modlitwy i obietnica pielgrzymki.
    5. Myśli o DiMaggiu i wspomnienie pojedynku na rękę.
    6. Złowiony delfin i nocny posiłek.
    7. Krótki sen o lwach.
  4. Trzeci dzień na morzu.
    1. Pobudka po skokach marlina.
    2. Ryba zaczyna krążyć.
    3. Wielogodzinne przyciąganie ryby do łodzi.
    4. Zabicie marlina harpunem.
    5. Ryba przywiązana do burty i kurs na dom.
  5. Walka z rekinami.
    1. Mako zabity harpunem, utrata harpuna.
    2. Nóż przywiązany do wiosła.
    3. Dwa rekiny padlinożerne i utrata ćwierci ryby.
    4. Pęknięte ostrze noża.
    5. Dwa rekiny odpędzone pałką o zmierzchu.
    6. Nocny atak stada i walka rumplem.
    7. Ze zdobyczy zostaje szkielet.
  6. Powrót.
    1. Nocny powrót do przystani.
    2. Droga z masztem do chaty.
    3. Łzy Manolina i poranna kawa.
    4. Rybacy mierzą szkielet.
    5. Rozmowa o poszukiwaniach i postanowienie wspólnych połowów.
    6. Głowa ryby dla Pedrica.
    7. Turyści biorą szkielet za rekina.
    8. Sen o lwach.

Pozostałe materiały — Stary człowiek i morze