Streszczenie — Kapelusz za 100 tysięcy
Adam Bahdaj · streszczenie krótkie i szczegółowe, plan wydarzeń oraz odsyłacze do charakterystyk bohaterów.
Streszczenie krótkie
Krysia Cuchowska, zwana Dziewiątką, spędza wakacje z rodziną w nadmorskim Nieborzu. W deszczową sobotę widzi w kawiarni „Jantar” zamianę dwóch identycznych kapeluszy. Wiolonczelista Walery Kolanko twierdzi, że jego kapelusz może być wart sto tysięcy, więc Krysia z nowym kolegą Maćkiem i jego babcią zaczyna śledztwo. Podejrzewa eleganckiego Gogusia, panią Monikę i Kalekę na wózku. Wszyscy polują na niebieską teczkę profesora Barabasza z wynikami badań nad nowym tworzywem. W środę okazuje się, że Gogusiów jest dwóch. Krysia daje się oszukać, ale potem sprowadza milicję. Złodzieje trafiają do aresztu, a pan Kolanko odzyskuje kapelusz z wygranym kuponem Toto-Lotka.
Streszczenie szczegółowe — Kapelusz za 100 tysięcy
Część 1. Sobota. Zamiana w „Jantarze”
Krysia Cuchowska przedstawia się czytelnikowi. Ma dwanaście lat, mieszka na Saskiej Kępie i uważa, że powinna była urodzić się chłopcem. Na swoim podwórku jest szefową gangu, a koledzy nazywają ją Dziewiątką. Pozycję szefowej zdobyła dzięki treningom judo. Z rodzicami i bratem Jackiem przyjechała do Nieborza. Po dwóch upalnych dniach zaczyna padać. Tata z Jackiem wybierają się na ryby, mama siada do brydża, a Krysia samotnie zbiera bursztyny na plaży. Jakiś chłopak próbuje sprzątnąć jej sprzed nosa ładny okaz, więc dziewczynka powala go na piasek. Pokonany przedstawia się jako ornitolog. Nazywa się Maciek i mieszka w willi „Marysieńka”. Po chwili dzieci rozmawiają już spokojnie o ptasich gniazdach i umawiają się na kolejne spotkanie. W drodze powrotnej Krysia zachodzi do „Jantaru”, żeby zjeść rurkę z kremem. Na wieszaku wiszą dwa jednakowe kapelusze z beżowej popeliny. Elegancki pan z fajką w zębach, którego Krysia w myślach nazywa Gogusiem, zabiera jeden z nich i wychodzi. Zaraz potem łysy, niedbale ubrany mężczyzna stwierdza, że został mu cudzy kapelusz. Krysia wybiega za Gogusiem, ale go nie dogania. Łysy pan prosi, by przekazała tamtemu, że jego kapelusz czeka w kawiarni.
Część 2. Sobota. Krzyżówka i podarta depesza
Na ulicy Krysia spotyka Gogusia i mówi mu o pomyłce. Mężczyzna stanowczo twierdzi, że nie był tego dnia w kawiarni, i pokazuje inicjały WK na podszewce swojego kapelusza. Dziewczynka zauważa, że fajka w jego ustach jest pusta. Postanawia go śledzić i czuje się już jak detektyw. Po południu znów trafia na łysego pana, który idzie do „Jantaru” zapytać o zgubę. Dowiaduje się, że to wiolonczelista Walery Kolanko. Jego kapelusz nie miał inicjałów, za to pod podszewką tkwił kawałek gazety. Pan Kolanko zdradza, że kapelusz może wkrótce być wart sto tysięcy albo więcej, ale nie chce powiedzieć dlaczego. Kapelusz zostawiony w kawiarni też ma monogram WK, a mimo to muzyk upiera się, że to nie jego. Krysia rusza za nim i gubi go za starym murem w zarośniętym ogrodzie. Tam zatrzymuje ją starszy pan na wózku inwalidzkim, który pyta, co robi na prywatnym terenie. Dziewczynka udaje ornitologa, więc Kaleka chce, żeby podpowiedziała mu hasło w krzyżówce. Brakuje mu ptaka na siedem liter, z „m” na początku i „t” na końcu. Krysia nie zna odpowiedzi. Później widzi, jak Goguś odbiera na poczcie depeszę z Warszawy, czyta ją, drze i wyrzuca. Dziewczynka zbiera skrawki i biegnie do „Marysieńki”. Babcia Maćka, wielbicielka kryminałów, chętnie włącza się do śledztwa. Ze złożonych kawałków da się odczytać tylko pojedyncze słowa, w tym „Kapelusz pełen deszczu” i „marabut”, a także fragment adresu z nazwiskiem kończącym się na „-asiewicz”. Babcia kojarzy słowa o kapeluszu pełnym deszczu z tytułem sztuki teatralnej, a Maciek wyjaśnia, że marabut to egzotyczny ptak. Krysia orientuje się, że tego słowa brakowało w krzyżówce Kaleki.
Część 3. Niedziela. Kwiaty dla aktorki i dom brodacza
Wciąż pada. Rano Goguś, tym razem w sportowym ubraniu, prosi Krysię, żeby zaniosła kwiaty i liścik pani Monice Płoszańskiej z hotelu. Pytany o kapelusze, zapewnia, że nigdy wcześniej jej nie spotkał. Krysia i tak zgadza się zostać posłańcem, bo liczy na nowe informacje. W pokoju numer 23 zastaje piękną młodą kobietę, która wyśmiewa liścik i odsyła kwiaty. Przedstawia się jako aktorka z Rzeszowa, daje Krysi dwadzieścia złotych za fatygę i na pożegnanie małpkę ze szmatek. Przed kawiarnią Krysia widzi ogłoszenie pana Kolanki, który szuka zamienionego kapelusza. Z Maćkiem idzie do domu ogrodnika, z którego poprzedniego dnia wychodził Goguś. Okazuje się, że elegant tam nie mieszka. Po chwili zjawia się przy innej furtce, przebrany za rybaka, i znów udaje, że nic nie wie. Krysia idzie za nim wysokim brzegiem do starego drewnianego domu na skraju lasu. Goguś puka, szarpie klamkę i zagląda pod wycieraczkę. Wtedy nadchodzi właściciel domu, potężny rudy brodacz, który nie ma ochoty na pogawędki i opowiada tylko o złowionym węgorzu. W drodze powrotnej Krysia spotyka pana Kolankę idącego do ogrodnika po kalafiory. Niedługo potem dzieci widzą, jak wiolonczelista i Goguś wychodzą od ogrodnika razem, rozmawiając jak dobrzy znajomi.
Część 4. Niedziela. Baszta, brydż i kapelusz w szafie
Maciek obserwuje z drzewa pana Kolankę, który mieszka w zabytkowej baszcie i obiera tam kalafiory. Widzi też, jak do baszty wchodzi ładna pani, i Krysia od razu domyśla się, że to pani Monika. Po obiedzie, przy którym cała rodzina się przekomarza, Krysia idzie z mamą na brydża do hotelu, bo to dobra okazja, by się tam rozejrzeć. Do sali klubowej wkracza pani Monika i wszyscy na nią patrzą. Znajoma mamy, doktorowa z Rzeszowa, nie ma pojęcia, kim jest ta sławna rzeszowska aktorka. Krysia nabiera pewności, że pani Monika podaje się za kogoś innego. Udając córkę doktorowej, dziewczynka zakrada się na wyższe piętro. Od pokojówki słyszy, że elegant jest warszawskim inżynierem, mieszka w pokoju numer 39 i że siódmego, w środę, przyjeżdża do hotelu wycieczka ze Szwecji. W szafie inżyniera wisi kapelusz z popeliny, ale także on ma inicjały WK. Wieczorem Krysia widzi Gogusia rozmawiającego z panią Moniką i zastanawia się, czy to romans, czy narada wspólników. Babcia Maćka uznaje, że w grze musi być trzeci kapelusz. W kawiarni dzieci zastają pana Kolankę, który robi awanturę o zgubę. Krysia obiecuje mu, że odnajdzie kapelusz.
Część 5. Poniedziałek. Brodacz w kapeluszu
Pan Kolanko tłumaczy Krysi, że z Gogusiem rozmawiał przypadkiem i wcale go nie zna. Zdradzi tajemnicę kapelusza dopiero w środę. Dziewczynka zabiera go do pokoju inżyniera. Goguś otwiera w trakcie golenia i bezczelnie twierdzi, że Krysia wszystko zmyśliła. Wiolonczelista zdaje się mu wierzyć, więc rozżalona dziewczynka ucieka nad morze. Tam widzi rudego brodacza, który wychodzi z lodowatej wody i wkłada kapelusz bardzo podobny do zaginionego. Gdy Krysia skrada się za nim w zaroślach, łapie ją Kaleka i każe jej nie wtykać nosa w cudze sprawy. Dziewczynka nie rozumie, jak człowiek na wózku dotarł w takie miejsce. Brodacz zaczepia dzieci przyjaźnie, pyta o jutrzejszą pogodę i częstuje cukierkami. Z dębu Krysia widzi, jak Kaleka wstaje z wózka i próbuje wejść do drewnianego domu, a potem znów udaje bezradnego. Ścieżką przechodzą też Goguś i pani Monika, która udaje, że Kaleki nie zna. Brodacz zaprasza Krysię na poziomki ze śmietaną. Jego dom przypomina chatę trapera, pełną strzelb, rogów i wypchanych ptaków. Na biurku leżą kartki pokryte wzorami chemicznymi. Krysia ostrzega go przed ludźmi, którzy kręcą się wokół domu, i pożycza jego kapelusz. W drodze zatrzymuje ją Goguś. Daje jej wizytówkę inżyniera Wiesława Kardasiewicza, wypytuje o niebieską teczkę, wyrywa jej kapelusz, a gdy niczego w nim nie znajduje, oddaje go.
Część 6. Poniedziałek. Teczka w futerale i kompromitacja
Maciek czeka w barze mlecznym nad dwoma kalafiorami, kupionymi dla niepoznaki u ogrodnika. Dowiedział się, że Goguś tylko garażuje tam swojego mercedesa. Dzieci podejrzewają, że w kapeluszu ukryto jakiś tajny wzór. Widzą, jak pan Kolanko wynosi z baszty czarne pudło i idzie z nim do brodacza. W środku jest wiolonczela, a obaj panowie grają razem, brodacz na skrzypcach. Krysia, przebrana w sukienkę, wraca do hotelu i ze zdumieniem odkrywa, że mama gra w brydża z Gogusiem. Maciek przybiega z wiadomością, że po koncercie panowie schowali niebieską teczkę do futerału, a wiolonczelista zabrał ją do baszty. Dzieci odwiedzają pana Kolankę pod pretekstem oddania kapelusza. Okazuje się, że to nie jego, ale gospodarz częstuje je bobem. Gdy brodacz woła go na dół, Krysia zagląda do futerału. Teczka jest podpisana słowami „Kapelusz pełen deszczu”, a w środku są wzory chemiczne. Maciek podsłuchuje, że panowie idą na milicję. Z posterunku obaj wraz z milicjantem przychodzą do hotelu i oskarżają inżyniera, że uciekał oknem z domu brodacza. Goguś ma jednak alibi, bo przez cały ten czas grał w brydża. Kiedy Krysia mówi o zamianie kapeluszy, wyśmiewa ją przy wszystkich, a mama wyprowadza córkę z sali.
Część 7. Wtorek. Duchy w baszcie i tajemniczy oficer
Wraca słońce i rodzina spędza dzień na plaży. W morzu pan Kolanko przeprasza Krysię, że jej nie uwierzył. Kapelusz, który dziewczynka zostawiła w baszcie, zniknął, a Krysia podejrzewa o kradzież panią Monikę. Każe wiolonczeliście kupić trzy róże i dyktuje mu liścik miłosny. Z bukietem idzie do pokoju aktorki, żeby się w nim rozejrzeć. Kapelusza nie znajduje, za to na stoliku leży depesza z tymi samymi słowami o kapeluszu pełnym deszczu. Pani Monika przyłapuje ją na czytaniu i wyrzuca razem z kwiatami. Wieczorem Krysia przebiera się za ducha księżniczki, a Maciek za ducha rycerza. Kluczem spod wycieraczki otwierają basztę i zakradają się do mieszkania Kaleki. Krysia znajduje tam książki o chemii, ale kapelusza nie ma. Nagle wchodzi Goguś i zaczyna czegoś szukać, a dziewczynka ukrywa się pod łóżkiem. Maciek w tym czasie znalazł gniazdo kawek. Po chwili dzieci widzą, jak Kaleka, pani Monika i Goguś naradzają się w baszcie. Podsłuchiwanie przerywa okrzyk Maćka na widok sójki. Krysia idzie sama do ogrodnika. W szopie stoi mercedes, a na stryszku otwiera jej Goguś, choć przed chwilą siedział na hotelowym tarasie. Tym razem przedstawia się jako oficer służby śledczej. Wypytuje ją o teczkę, nakazuje milczenie i obiecuje, że następnego dnia wszystko wyjaśni.
Część 8. Środa. Dwóch Gogusiów
Do Nieborza przypływa statek ze Szwedami. Krysia, dumna ze swojej tajemnicy, nic nie mówi Maćkowi. Rzekomy oficer prosi ją, by przekazała panu Kolance polecenie zaniesienia teczki do profesora. W baszcie czuć spaleniznę, bo wiolonczeliście przypaliła się kalarepka. Pan Kolanko jest zdziwiony, ale wierzy jej i powierza teczkę dziewczynce. Zanim Krysia dotrze do profesora, spotyka oficera. Ten oznajmia, że nie zastał profesora, i odbiera jej teczkę. Chwilę później Maciek zapewnia, że Goguś przez cały czas siedział w hotelu i rozmawiał ze Szwedem, a na powitanie padło hasło „marabut”. Krysię olśniewa. Gogusiów jest dwóch. Biegnie do ogrodnika i widzi przy mercedesie dwóch identycznych mężczyzn. Jeden podaje teczkę drugiemu, a ten zanosi ją na skwer przy plaży, gdzie czeka cudzoziemiec. W chwili przekazania zza krzaków wyskakuje Kaleka i rzuca się na Gogusia. Maciek idzie za cudzoziemcem, a Krysia pędzi na milicję. Dyżurny jej nie wierzy, ale wysłuchuje jej oficer, który prowadzi tę sprawę. U ogrodnika nie zastają już Gogusiów, w szafie zostaje jednak kapelusz z gazetą pod podszewką. Maciek melduje, że cudzoziemca złapano. Krysia zanosi kapelusz panu Kolance, który jest przybity. Muzyk wreszcie zdradza tajemnicę. W kapeluszu schował kupon Toto-Lotka z wygraną, a termin jej odebrania upływa właśnie dziś. Po chwili zguba się odnajduje i pan Kolanko jest uratowany.
Część 9. Po kilku dniach. Wyjaśnienia przy stole
Wiolonczelista zaprasza Krysię i Maćka na pożegnalne przyjęcie z mnóstwem smakołyków. Najpierw wyjaśnia historię kapeluszy. Goguś mieszkający w hotelu zamienił je w kawiarni przez przypadek, a jego sobowtór z domu ogrodnika kierował całą akcją. Wspólnicy zabrali potem z „Jantaru” także drugi kapelusz, więc mieli trzy, dwa swoje i jeden pana Kolanki. Czwarty kapelusz należał do profesora. Potem zjawia się brodacz, czyli profesor Barabasz, i opowiada o niebieskiej teczce. Zawierała wyniki jego wieloletnich badań nad bardzo wytrzymałym tworzywem sztucznym, ukryte pod hasłem „Kapelusz pełen deszczu”. Pracownik instytutu, Gabrysiak, postanowił je wykraść i sprzedać za granicę. Pomagali mu dwaj identycznie wyglądający mężczyźni, z których jeden występował jako inżynier Kardasiewicz, oraz niemiecki oszust przybyły ze Szwecji. Rozpoznawali się po haśle „marabut”, choć nikt nie wie, skąd to słowo wzięło się w krzyżówce Kaleki. Kaleka był w rzeczywistości chemikiem i razem z panią Moniką również chciał zdobyć wynalazek. Profesor przyznaje, że na początku nie wierzył ostrzeżeniom Krysi. W końcu jednak ukrył teczkę u przyjaciela i zawiadomił milicję. Szwed i obaj Gogusie trafiają do więzienia.
Plan wydarzeń — Kapelusz za 100 tysięcy
- Sobota.
- Krysia, szefowa gangu z Saskiej Kępy, na wakacjach w Nieborzu.
- Bójka o bursztyn i poznanie Maćka, ornitologa.
- Zamiana kapeluszy w kawiarni „Jantar”.
- Goguś zaprzecza, że był w „Jantarze”.
- Rozmowa z wiolonczelistą Walerym Kolanką o kapeluszu za sto tysięcy.
- Kaleka na wózku i ptak na siedem liter.
- Podarta depesza Gogusia.
- Składanie depeszy z babcią Maćka i odkrycie słowa „marabut”.
- Niedziela.
- Kwiaty od Gogusia dla pani Moniki Płoszańskiej.
- Odrzucony bukiet i małpka ze szmatek.
- Wyprawa do domu ogrodnika.
- Goguś w stroju rybaka przy drewnianym domu rudego brodacza.
- Wiolonczelista i Goguś wychodzą razem od ogrodnika.
- Pan Kolanko w zabytkowej baszcie.
- Brydż w hotelu i rzekoma aktorka z Rzeszowa.
- Kapelusz z inicjałami WK w szafie inżyniera.
- Obietnica dana zrozpaczonemu panu Kolance.
- Poniedziałek.
- Konfrontacja z Gogusiem w hotelowym pokoju.
- Brodacz w kapeluszu wychodzi z morza.
- Ostrzeżenie od Kaleki.
- Kaleka wstaje z wózka.
- Poziomki u brodacza i pożyczony kapelusz.
- Wizytówka inżyniera Wiesława Kardasiewicza.
- Wiolonczela w czarnym pudle i koncert u brodacza.
- Niebieska teczka w futerale.
- Napis „Kapelusz pełen deszczu” na teczce.
- Alibi Gogusia i kompromitacja Krysi w sali klubowej.
- Wtorek.
- Przeprosiny pana Kolanki na plaży.
- List miłosny i trzy róże dla pani Moniki.
- Druga depesza w pokoju aktorki.
- Duchy księżniczki i rycerza w baszcie.
- Krysia pod łóżkiem Kaleki.
- Narada Kaleki, pani Moniki i Gogusia.
- Goguś przedstawia się jako oficer śledczy.
- Środa.
- Statek z wycieczką ze Szwecji.
- Przypalona kalarepka i teczka powierzona Krysi.
- Teczka w rękach fałszywego oficera.
- Odkrycie, że Gogusiów jest dwóch.
- Przekazanie teczki cudzoziemcowi i atak Kaleki.
- Krysia na posterunku milicji.
- Kapelusz znaleziony u ogrodnika.
- Kupon Toto-Lotka i uratowana wygrana.
- Po kilku dniach.
- Przyjęcie u pana Kolanki.
- Wyjaśnienie zagadki czterech kapeluszy.
- Opowieść profesora Barabasza o wynalazku i spisku.
- Kara dla przestępców.