Problematyka — Kapelusz za 100 tysięcy
Motywy, symbole i interpretacja — z odwołaniem do konkretnych scen utworu.
Przygoda i ciekawość świata
Krysia przyjeżdża nad morze z jednym marzeniem, żeby wreszcie coś się wydarzyło. Nudne dni na plaży i przy brydżowych stolikach dorosłych są dla niej męczarnią. Gdy pojawia się zagadka kapeluszy, dziewczynka rzuca się w nią całą sobą. Śledzi, wypytuje, przebiera się i wchodzi tam, gdzie dzieci nie mają wstępu. Bahdaj umieszcza tę przygodę w zwyczajnym letnisku, wśród kawiarnianych stolików i hotelowych korytarzy, a nie w dalekim egzotycznym kraju.
Dziewczynka w roli detektywa
Krysia nie pasuje do wyobrażeń dorosłych o grzecznej dziewczynce. Nie lubi spódnic, ćwiczy judo i rządzi gangiem chłopców starszych od siebie. W powieściach Bahdaja taka bohaterka była nowością. Dziewiątka jest odważniejsza od Maćka i bardziej uparta od dorosłych. Popełnia też błędy, bo ocenia ludzi pochopnie i daje się nabrać fałszywemu oficerowi. Te pomyłki czynią ją bardziej wiarygodną.
Pozory mylą
W powieści prawie nikt nie jest tym, za kogo się podaje. Elegancki inżynier ma sobowtóra, rzekoma aktorka spiskuje z kaleką, a kaleka chodzi, gdy nikt nie patrzy. Z kolei dziwaczny brodacz, którego Krysia podejrzewa, okazuje się wybitnym uczonym, a roztargniony muzyk uczciwym człowiekiem. Krysia myli się więc w obie strony. Ufa eleganckiemu panu, który ją oszukuje, i podejrzewa ludzi, którzy okazują się niewinni.
Przyjaźń i współpraca
Krysia i Maciek zaczynają znajomość od bójki o bursztyn. Potem tworzą zespół, choć bardzo się różnią. Ona jest niecierpliwa i rządzi, on spokojny i rozkojarzony, bo wszędzie widzi ptaki. Kłócą się i obrażają, ale dzielą się zadaniami. Maciek śledzi wiolonczelistę, Krysia Gogusia, a babcia chłopca pomaga im myśleć jak w kryminale. Zagadkę udaje się rozwiązać dzięki temu, że każde z nich zauważyło coś, czego nie widział nikt inny.
Dzieci i dorośli
Dorośli w powieści długo nie traktują Krysi poważnie. Rodzice zajmują się rybami i brydżem, milicjant na posterunku zbywa jej zgłoszenie, a Goguś ośmiesza ją przy wszystkich w sali klubowej. Nawet pan Kolanko i profesor najpierw jej nie wierzą. Tymczasem to dziewczynka pierwsza dostrzega, że w Nieborzu dzieje się coś złego. Na koniec to dorośli muszą przyznać, że dwunastolatka miała rację.
Uczciwość i wartość pracy
Profesor Barabasz poświęcił wiele lat na badania, a złodzieje chcą zarobić na nich bez wysiłku i sprzedać je za granicę. Powieść jasno staje po stronie uczonego i ludzi, którzy pomagają chronić jego dzieło. Wątek pana Kolanki dodaje temu przekorny akcent. Wielkie pieniądze z loterii omal nie przepadają przez zwykłe roztargnienie, a ratuje je upór małej dziewczynki, która dotrzymała danej obietnicy.