Ojciec i Basia — charakterystyka postaci
Rodacy w kraju czekający na powrót polskiego wojska w utworze Mazurek Dąbrowskiego. Cechy z uzasadnieniem, cytaty i miejsce postaci w świecie przedstawionym.
Ojciec i Basia pojawiają się w ostatniej zwrotce hymnu, a w rękopisie Wybickiego w piątej. Pieśń przenosi się tu z Włoch do Polski. Ojciec mówi do Basi „zapłakany”, czyli ze łzami w oczach. Prosi, by posłuchała, bo „pono nasi biją w tarabany”. Słowo „pono” znaczy „podobno”, a taraban to duży bęben. Ojciec słyszy więc, a może tylko przeczuwa, że nadciąga polskie wojsko.
Tekst nie mówi, kim jest Basia. Wiadomo tylko, że jest bliska ojcu i razem z nim czeka w kraju. Imię Basia to zdrobnienie od Barbara. Postacie nie mają nazwisk, bo reprezentują wszystkich Polaków, którzy zostali w ojczyźnie i wyglądają powrotu legionistów.
Łzy ojca to łzy wzruszenia i radości. W wersji pierwotnej po jego słowach wszyscy odpowiadają jednym głosem, że dość już niewoli, i przypominają kosy racławickie oraz Kościuszkę. Badacz Roman Kaleta zwrócił uwagę, że słowo „zapłakany” można odczytać jako gwarową formę „zapłakanej”. Wtedy płakałaby Basia, a nie ojciec.
Cechy — Ojciec i Basia
| Cecha | Uzasadnienie w tekście |
|---|---|
| Wzruszony | Mówi do Basi „zapłakany”. |
| Pełen nadziei | Wierzy, że słychać bębny polskiego wojska. |
| Czujny | Nasłuchuje i każe Basi słuchać razem z nim. |
| Przywiązany do swoich | Nazywa legionistów „naszymi”. |
| Symbol czekających rodaków | Ojciec i Basia nie mają nazwisk i reprezentują wszystkich Polaków w kraju. |
Częste pytania — Ojciec i Basia
Kim są ojciec i Basia w hymnie?
To Polacy, którzy zostali w kraju i czekają na powrót legionistów. Tekst nie podaje ich nazwisk i nie wyjaśnia, kim dla ojca jest Basia.
Dlaczego ojciec jest zapłakany?
Ze wzruszenia. Słyszy bębny i myśli, że nadchodzi polskie wojsko, na które długo czekał.
Co znaczą słowa „Słuchaj jeno, pono nasi biją w tarabany”?
„Posłuchaj tylko, podobno nasi biją w bębny”. Ojciec mówi Basi, że słychać polskie wojsko.
Czy zapłakany był ojciec, czy Basia?
Według tekstu ojciec. Roman Kaleta uważał jednak, że słowo „zapłakany” może być gwarową formą „zapłakanej”, więc płakałaby Basia.
Co następuje po słowach ojca w wersji pierwotnej?
Szósta zwrotka, w której wszyscy jednym głosem mówią, że dość już niewoli, mają kosy racławickie, a Bóg da im Kościuszkę. W hymnie tej zwrotki nie ma.