Towarzysz X i towarzysz Abramowski — charakterystyka postaci

Dygnitarze nowej, technokratycznej władzy w utworze Szewcy. Cechy z uzasadnieniem, cytaty i miejsce postaci w świecie przedstawionym.

Towarzysz X i towarzysz Abramowski wchodzą na scenę w ostatnich minutach sztuki. Spis osób opisuje ich jako wspaniale ubranych cywilów „wysokiej inteligencji”. X jest ogolony, Abramowski ma brodę i wąsy. Idą spokojnie przez scenę, przekraczając obojętnie trupa Scurvy’ego i pełzających mężczyzn.

Rozmawiają o polityce: towarzysz X rezygnuje chwilowo z pełnego upaństwowienia rolnictwa i zapowiada, że kompromisów ma być tyle, ile to absolutnie konieczne. Każe zakryć klatkę z księżną płachtą. Abramowski żałuje, że nie mogą sami być automatami, i proponuje zabrać księżnę po posiedzeniu. To oni są prawdziwym końcem wszystkich rewolucji: władzą chłodną, sprawną i bez żadnych idei poza utrzymaniem się przy sterze.

Cechy — Towarzysz X i towarzysz Abramowski

Cechy postaci Towarzysz X i towarzysz Abramowski wraz z uzasadnieniem
CechaUzasadnienie w tekście
OpanowaniRozmawiają spokojnie, idąc między trupami.
PragmatyczniPlanują kompromisy tylko w takim zakresie, w jakim są konieczne.
ObojętniNie zwracają uwagi na nic, co wydarzyło się wcześniej.
Pozbawieni uczućAbramowski żałuje, że nie mogą sami być automatami.

Częste pytania — Towarzysz X i towarzysz Abramowski

Kim są towarzysz X i towarzysz Abramowski?

Dygnitarzami nowej władzy technokratycznej. Pojawiają się na końcu sztuki jako ci, którzy naprawdę rządzą.

O czym rozmawiają towarzysze?

O tym, że na razie nie będą w całości upaństwawiać rolnictwa, ale mają to przedstawić jako przesunięcie w czasie, a nie kompromis.

Co robią z księżną?

Każą zakryć jej klatkę płachtą i postanawiają zabrać ją ze sobą po posiedzeniu.

Co symbolizują ci bohaterowie?

Władzę biurokratyczną przyszłości, która jest skuteczna i pozbawiona uczuć. Dla niej ludzie są tylko elementami aparatu.

Dlaczego jeden z nich nie ma nazwiska?

„Towarzysz X” jest anonimowy, bo nowa władza jest bezosobowa. Nie liczy się człowiek, tylko funkcja, którą pełni.