Santiago — charakterystyka postaci

Główny bohater, stary kubański rybak w utworze Stary człowiek i morze. Cechy z uzasadnieniem, cytaty i miejsce postaci w świecie przedstawionym.

Santiago jest bardzo starym rybakiem z wioski pod Hawaną. Jest chudy, ma pomarszczoną skórę z plamami od słońca i dłonie pełne blizn po linkach. Mieszka sam w ubogiej chacie. Jest wdowcem i zdjął ze ściany fotografię żony, bo patrząc na nią, czuł się zbyt samotny. Często nie ma co jeść, ale nie skarży się i nie prosi o pomoc. Tylko jego oczy, w kolorze morza, wciąż patrzą pogodnie i z uporem.

W młodości pływał jako marynarz na statku do Afryki i wygrał wielogodzinny pojedynek na rękę, po którym nazywano go El Campeón. Kocha baseball i podziwia Joego DiMaggia. Od osiemdziesięciu czterech dni nic nie złowił, a w wiosce mówi się, że ma najgorszy rodzaj pecha. On jednak wierzy, że zła passa minie, i postanawia wypłynąć dalej niż inni.

Na morzu pokazuje, ile umie i ile wytrzyma. Zna zwyczaje ryb i ptaków, dokładnie ustawia linki, potrafi dzielić siły. Przez dwie noce trzyma marlina, mimo ran, kurczu i braku snu. Szanuje rybę i nazywa ją bratem, ale nie rezygnuje z walki. Gdy rekiny zjadają zdobycz, broni jej do końca wszystkim, co ma pod ręką. Wraca pokonany, ale nie złamany. Mieszkańcy wioski patrzą na niego z podziwem, a Manolin postanawia znów z nim pływać.

Santiago to prosty człowiek, którego bohaterem czyni dopiero postawa w walce. Wielu krytyków widzi w nim też obraz samego Hemingwaya, starzejącego się pisarza, który musi znów udowodnić swoją wartość. Imię Santiago to hiszpańska forma imienia apostoła Jakuba, rybaka z Ewangelii.

Cechy — Santiago

Cechy postaci Santiago wraz z uzasadnieniem
CechaUzasadnienie w tekście
WytrwałyPrzez dwie noce i trzy dni nie puszcza linki z marlinem, choć ma pokaleczone ręce i kurcz w dłoni.
DoświadczonyUstawia linki na różnych głębokościach, czyta znaki na niebie i w wodzie, po samym ciężarze na lince poznaje marlina.
SkromnyPrzyjmuje drobną pomoc chłopca i Martina bez wstydu, ale i bez utraty godności.
Pełen nadzieiMimo 84 dni bez ryby wierzy, że szczęście wróci, i wypływa dalej niż kiedykolwiek.
Wrażliwy na przyrodęWspółczuje ptakom, latające ryby uważa za przyjaciół, a marlina nazywa bratem.
DumnySam przyznaje, że wypłynął za daleko i że zabił rybę także z dumy.
Odporny na bólPowtarza sobie, że ból nie ma znaczenia, i walczy z rekinami, choć ledwie trzyma się na nogach.
SamotnyNa morzu mówi na głos do ryby, do ptaka i do własnej ręki i wciąż tęskni za Manolinem.

Częste pytania — Santiago

Kim jest Santiago?

Starym, ubogim rybakiem z kubańskiej wioski pod Hawaną, głównym bohaterem utworu Hemingwaya. Mieszka sam i od 84 dni nie złowił ani jednej ryby.

Jak wygląda Santiago?

Jest chudy, ma głębokie zmarszczki na karku, plamy na policzkach od tropikalnego słońca i dłonie pokryte starymi bliznami po linkach. Jego oczy, w kolorze morza, pozostały młode i pogodne.

Dlaczego rybacy uważają Santiaga za pechowca?

Bo od osiemdziesięciu czterech dni wraca z pustą łodzią. Nazywa się go hiszpańskim słowem „salao”, które oznacza najgorszy rodzaj pecha.

Dlaczego Santiago wypływa tak daleko?

Chce przerwać złą passę. Postanawia popłynąć dalej niż inni rybacy, bo przy brzegu od wielu tygodni nic mu nie bierze.

Jak długo Santiago walczy z marlinem?

Marlin bierze przynętę pierwszego dnia, a stary zabija go trzeciego dnia, po dwóch nocach ciągnięcia linki. Potem zaczyna się walka z rekinami, która trwa do nocy.

Czym Santiago walczy z rekinami?

Najpierw harpunem, który traci razem z pierwszym rekinem. Potem nożem przywiązanym do wiosła, pałką, a na końcu rumplem wyłamanym ze steru.

Czy Santiago przegrał?

Stracił rybę, ale nie stracił godności. Walczył do końca i wrócił z wielkim szkieletem, który budzi podziw rybaków. Wielu czytelników widzi w nim zwycięzcę w klęsce.

Co Santiago myśli o marlinie?

Podziwia jego siłę, piękno i spokój. Nazywa go bratem i myśli, że nikt nie jest godzien go zjeść. Mimo to musi go zabić, bo jest rybakiem i z tego żyje.

Dlaczego Santiago mówi sam do siebie?

Bo na morzu jest zupełnie sam. Dawniej rozmawiał z Manolinem, a teraz zwraca się na głos do ryby, do ptaka i do własnej ręki. Sam nie pamięta, kiedy zaczął.

Kim był Santiago w młodości?

Marynarzem, który na statku dopłynął do Afryki, i silnym mężczyzną, który wygrał wielogodzinny pojedynek na rękę. Od tamtej pory nazywano go El Campeón.

Dlaczego Santiago śni o lwach?

Lwy bawiące się na plaży widział w młodości u wybrzeży Afryki. Ten sen jest dla niego wspomnieniem siły i spokoju i wraca także na końcu utworu.

Czy Santiago jest religijny?

Mówi o sobie, że nie, ale w chacie ma święte obrazy, w czasie walki odmawia modlitwy i obiecuje pielgrzymkę do Matki Bożej z Cobre, jeśli złowi rybę.

Jaki jest najważniejszy wniosek, do którego dochodzi Santiago?

Że człowiek może zostać zniszczony, lecz nie pokonany, jeśli sam się nie podda. Tę myśl stary formułuje po ataku pierwszego rekina i uchodzi ona za przesłanie całego utworu.