Pani Monika Płoszańska — charakterystyka postaci

Rzekoma aktorka z Rzeszowa, wspólniczka Kaleki w utworze Kapelusz za 100 tysięcy. Cechy z uzasadnieniem, cytaty i miejsce postaci w świecie przedstawionym.

Pani Monika Płoszańska mieszka w pokoju numer 23 w hotelu „Pod Trzema Żaglami”. Jest piękna i wszyscy zwracają na nią uwagę. Krysia poznaje ją, gdy przynosi jej kwiaty od Gogusia. Pani Monika wyśmiewa liścik wielbiciela, odsyła bukiet, a dziewczynce daje dwadzieścia złotych i małpkę ze szmatek. Przedstawia się jako aktorka z Rzeszowa.

Krysia szybko zaczyna w to wątpić, bo doktorowa z Rzeszowa nie słyszała o takiej aktorce. Pani Monika odwiedza basztę, wywozi z niej Kalekę na wózku i udaje przy ludziach, że go nie zna. Rozmawia też z Gogusiem. We wtorek przyłapuje Krysię na czytaniu depeszy w swoim pokoju i wyrzuca ją za drzwi. Na końcu okazuje się, że razem z Kaleką chciała zdobyć wyniki badań profesora Barabasza.

Cechy — Pani Monika Płoszańska

Cechy postaci Pani Monika Płoszańska wraz z uzasadnieniem
CechaUzasadnienie w tekście
PięknaPrzyciąga spojrzenia wszystkich w hotelowej sali klubowej.
KłamliwaUdaje sławną aktorkę z Rzeszowa, choć doktorowa z tego miasta nigdy o niej nie słyszała.
WyniosłaKpi z liściku Gogusia i odsyła jego kwiaty.
Hojna dla KrysiDaje jej dwadzieścia złotych i małpkę ze szmatek.
CzujnaPrzyłapuje Krysię na czytaniu depeszy i wyrzuca ją z pokoju.

Częste pytania — Pani Monika Płoszańska

Kim jest pani Monika Płoszańska?

Piękną panią z hotelu „Pod Trzema Żaglami”, która przedstawia się jako aktorka z Rzeszowa.

Jak Krysia poznaje panią Monikę?

Przynosi jej kwiaty i liścik od Gogusia. Pani Monika odsyła bukiet, ale daje dziewczynce dwadzieścia złotych i małpkę ze szmatek.

Dlaczego Krysia przestaje wierzyć, że pani Monika jest aktorką?

Bo znajoma mamy, doktorowa z Rzeszowa, nigdy nie słyszała o takiej rzeszowskiej aktorce.

Z kim współpracuje pani Monika?

Z Kaleką. Razem chcieli zdobyć wyniki badań profesora Barabasza.

Co Krysia znajduje w pokoju pani Moniki?

Depeszę z tymi samymi słowami o kapeluszu pełnym deszczu, które pojawiły się w podartej depeszy Gogusia.